search
REKLAMA
Zestawienie

Bez tabu. Najbardziej PRZEŁOMOWE SCENY SEKSU w historii kina

Które sceny seksu są lub będą przełomem?

Maja Budka

23 lipca 2022

REKLAMA

Filmowe sceny seksu mają bogatą i różnorodną tradycję. Podniecające, szokujące, odpychające czy niepotrzebne – nieważne. Ważne, że w historii kina odegrały niebagatelną rolę. Całą historię kina można ukazać przez pryzmat scen seksu, czy to tych przełamujących tabu, przesuwających granicę kontrowersji i dobrego smaku, czy penetrujących nowe sposoby wyrażania intymności. Niektóre z poniższych scen to przełomowe momenty w historii kina. Niektóre to wcześniej niespotykane lub po prostu ciekawe z jakiegoś punktu widzenia sceny, które być może dopiero przejdą do historii. 

Jako że tekstów o scenach seksu oraz ich wpływie na kino mamy niemało (np. o najlepszych scenach seksu, o historii seksu w kinie, o filmach przełamujących seksualne tabu, o scenach seksu, które są uzasadnione, o historii perwersji w filmie), zdecydowałam się ugryźć temat z nieco innej strony, by nie pisać tylko o najbardziej znanych i oczywistych tytułach.

Kształt wody

Erotyczny romans międzygatunkowy Guillermo del Toro jest kolejnym filmem, który porusza temat romansu odmieńca z potworem. Niema sprzątaczka zakochuje się w człowieku-rybie, który chce uchronić się przed eksperymentami rządu USA. Oscarowy film Kształt wody wyróżnia się jednak jednym – mamy tu scenę skonsumowania związku kobiety i potwora z głębin. Reżyser potraktował jednak temat z dużą lekkością. Scena rodzącego się napięcia między bohaterami, cielesnego podniecenia, które znajduje swój finał we wspólnej kąpieli, zapewne wielu wprawiła w dyskomfort i niezręczność. Widzowie nie za bardzo wiedzieli, co mają czuć w momencie, w którym Eliza zrzuciła z siebie nocną koszulę i skryła się za zasłonką prysznicową. Scena seksu, choć podniecająca, z oczywistych względów stała się łatwym przedmiotem żartu i mogła się spokojnie znaleźć na tej liście. Jednak jako ważny element opowieści o akceptacji i empatii ma w sobie moc. 

Imperium zmysłów

Kontrowersyjny film Nagisy Ōshimy stał się historycznym przykładem niesymulowanego seksu uprawianego na potrzeby filmu. Sada sprawia przyjemność Kichizo na tysiące sposób. Największe znaczenie ma dla niej jednak seks oralny, ponieważ penis kochanka jest dla niej jak totem, w posiadanie którego chce wejść już na zawsze. Nie dało się więc nakręcić tego filmu bez graficznych czy wręcz pornograficznych łapczywych ujęć. Film Japończyka jest jednak głównie filmem o obsesji. Szybko przemienia się we thriller i horror, będąc zarazem zmysłowym erotykiem zgłębiającym temat cielesnej fascynacji. Ōshima pokazał wszystkim reżyserom, jak daleko można przesunąć granicę nieprzyzwoitości. Że można pokazać w filmie BDSM, podduszanie, pissing, jedzenie jajka w sosie z kobiecych wydzielin, jednocześnie tworząc piękny film o seksie.

Ostatnie kuszenie Chrystusa

Film w reżyserii Martina Scorsese wywołał ogromne kontrowersje i falę krytyki. Nie było w tym zaskoczenia. Wizja Chrystusa, z twarzą Williama Dafoe, który wybiera ziemskie, „normalne”, cielesne życie zamiast męczeńskiej śmierci na krzyżu musiała wzbudzić oburzenie wśród wierzącej części publiki. Szczególnie że w filmie pojawiła się scena, co prawda krótka, ale jednak, przedstawiająca Jezusa Chrystusa uprawiającego seks ze swoją żoną, Marią Magdaleną, którą zapładnia. Fakt, że była to tylko wizja, wyobrażenie głównego bohatera, nie zmniejszyło gniewu niektórych odbiorców. Martin Scorsese w bardzo dosadny sposób przyrównał postać Chrystusa do człowieka odczuwającego typowo ludzkie pragnienia. 

Nie oglądaj się teraz

Sceny seksu nie zawsze są symbolami spełnienia, namiętności. Czasem są aktem desperacji i smutku. Scena zbliżenia małżeństwa z filmu Nicolasa Roega przeszła do historii nie tylko przez głośne domysły snute przez widzów, jakoby aktorzy Donald Sutherland i Julie Christie uprawiali niesymulowany seks. Spekulacje krążyły przez lata, ale wróciły w 2011 roku, kiedy producent Peter Bart opisał w swojej książce, że aktorzy „nie tylko udawali, pieprzyli się przed kamerą”. Nie to jednak sprawia, że scena jest niezwykła, zupełnie inna niż wszystkie inne. Nie oglądaj się teraz opowiada historię małżeństwa, które przeżywa niezwykle bolesną stratę. W Wenecji poznają jednak siostry, które mówią im, że jedna z nich widzi ich zmarłą córeczkę. Małżeństwo jest w szoku, a powracający smutek, niedowierzanie, ale i podniecenie mieszają się w intensywnej scenie seksu. Jest w niej nie tylko namiętność i realizm. Para przeżywa głęboką żałobę, a desperacja oraz siła, z jaką się w siebie zatapiają, jest niejednoznacznie przejmująca. Jakby musieli wyrzucić z siebie bagaż skondensowanych emocji i robią to w postaci niepohamowanego seksu.

Titane

titane

Scena, w której kobieta o morderczych zapędach uprawia seks z Cadillaciem z wymalowanymi płomieniami, nie mogła się tu nie znaleźć. Relacja kobiety z samochodami wydaje się wyjątkowo perwersyjna. Wszystko zaczęło się od wypadku, który miał miejsce, kiedy była jeszcze dzieckiem. Wówczas życie uratowała jej tytanowa płytka wszczepiona w głowę. Od tego się zaczęło. Stopniowo zaczęła oddalać się od wszystkiego, co ludzkie i ciepłe. Ciągnęło ją zimno metalu i karoserii. W scenie zbliżenia nie dochodzi do penetracji – być może kobieta doznaje orgazmu, czując jedynie podskakiwanie na wpół żywego samochodu. Ale jeśli tak, to skąd zapłodnienie i ciąża? Na te pytanie reżyserka Julia Ducournau nie stara się nawet odpowiedzieć. Nie jest to konieczne. Titane przywołuje tu wspomnienia z cronenberowskiego Crasha: Niebezpiecznego pożądania, w którym miażdżona karoseria i ostry metal wtapiający się w miękkie ciało przyprawiały o dreszcze podniecenia. 

Sausage party

O Sausage party zrobiło się głośno, gdy nieświadomi niczego rodzice zabierali swoje pociechy do kina na bajkę o żywych parówkach i bułkach z supermarketu. Szybko jednak przekonywali się, że to nie jest film dla dzieci. Niewielu więc dotrwało do najbardziej pikantnej kulminacyjnej sceny. Ta niesforna animacja dla dorosłych kończy się naprawdę wyuzdaną kilkuminutową sceną orgii, w której udział biorą produkty spożywcze. Parówki wchodzą do środka bułek. Plaster bekonu pociera krocze sera pleśniowego. I wiele wiele więcej jedzeniowych odniesień do seksu waginalnego, analnego, oralnego. Nie bez powodu magazyn „Thrillist” nazwał ten film „»Oczami szeroko zamkniętymi« animowanego filmu spożywczego”.

Maja Budka

Maja Budka

Piszę o filmie i sztuce z kotem na klawiaturze. Lubię animacje i filmy podszyte delikatnym absurdem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA