News
Seria sci-fi 12 MAŁP to najlepszy remake, którego nigdy nie widziałeś
Choć telewizyjna wersja 12 małp nigdy nie zyskała mainstreamowej rozpoznawalności, osiągnęła 88% pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes.
Choć telewizyjna wersja 12 małp nigdy nie zyskała mainstreamowej rozpoznawalności, cztery sezony emisji na stacji Syfy przyniosły jej 88% pozytywnych ocen na Rotten Tomatoes. Tylko spójrzcie jednak na rozkład ocen dla sezonów 1 – 60%, 2 – 92%, 3 – 100%, 4 – 100%. To niezwykle rzadka sytuacja, w której seria wraz z kolejnymi sezonami nie tylko nie traci na jakości, ale wręcz przeciwnie – osiąga szczyty. W ocenie ScreenRant serial udowodnił, że może konkurować z takimi produkcjami jak Dark czy Podróżnicy Netflixa, oferując jedną z najbardziej przemyślanych wizji podróży w czasie w historii telewizji.
W przeciwieństwie do większości rebootów, serial 12 małp nie sprawia wrażenia wymuszonego przedłużenia oryginalnego arcydzieła Terry’ego Gilliama. Zamiast tego wykuwa własną tożsamość, rozwijając wątki wprowadzone przez film w rozległą, epicką opowieść o starciu między sprawczością a losem. Serial kreatywnie rozwiązuje paradoksy czasowe, a niektóre wczesne wątki fabularne otrzymują zaskakujące domknięcia dopiero w finale czwartego sezonu. Emily Hampshire jako Jennifer Goines staje się sercem produkcji, a jej komediowe przedstawienie postaci dorównuje pamiętnym rolom Bruce’a Willisa i Brada Pitta z filmu.

Warto przypomnieć, że sam film Gilliama był adaptacją francuskiego krótkometrażówki La Jetée z 1962 roku – awangardowego dzieła Chrisa Markera opowiadającego historię za pomocą nieruchomych fotografii. Oryginalny film koncentrował się na ocalałych z ataku nuklearnego, nie zaś na pandemii jak późniejsze wersje. Każda następna iteracja po oryginale stawała się bardziej skomplikowana i wielowarstwowa.
Dla fanów zakręconych historii o podróżach w czasie, cała franczyza 12 małp stanowi fascynującą podróż przez różna media i interpretacje tego samego tematu. Serial wymaga więcej czasu niż znakomity film czy francuska krótkometrażówka, ale gwarantuje satysfakcję i poczucie spełnienia rzadko spotykaną w telewizyjnych produkcjach science fiction. Co więcej, obejrzycie go bez problemu w Polsce na SkyShowtime.

