Connect with us

News

METEORYT: Sean Connery w kasowej klapie sci-fi inspirowanej Isaakiem Asimovem

pięć lat po nieudanej próbie zerwania z postacią Jamesa Bonda, szkocki aktor zdecydował się zagrać w produkcji inspirowanej artykułem Isaaca Asimova, Meteoryt.

Published

on

7EW, genialne science fiction Neala Stephensona będzie serialem

Slashfilm przypomniał właśnie mało znany epizod z kariery Seana Connery, kiedy pięć lat po nieudanej próbie zerwania z postacią Jamesa Bonda, szkocki aktor zdecydował się zagrać w produkcji inspirowanej artykułem Isaaca Asimova, Meteoryt. Choć koncepcja pochodziła od luminarza science fiction, Asimov nie miał praktycznie żadnego wpływu na finalny kształt dzieła, co mogło być jednym z powodów iście meteorytowego upadku filmu.

Advertisement

Producent Theodore Parvin zainspirował się artykułem Asimova w Saturday Review, opisującym scenariusz spadających meteorytów niszczących wielkie miasto. To był początek – jednak na tym się skończyło. Parvin stworzył 20-stronicowy zarys, a stworzenie scenariusza powierzył Edmundowi H. Northowi, doświadczonemu scenarzyście, który otrzymał Oscara za słynnego Pattona. North czerpał również z raportu MIT z 1968 roku, gdzie studenci rozwiązywali hipotetyczny problem odchylenia asteroidy Ikarus przy użyciu sześciu głowic nuklearnych o mocy 100 megaton.

Meteoryt opowiada o naukowcu Paula Bradleyu (Connery), który współpracuje ze swoim sowieckim odpowiednikiem Alexeiem Dubovem (Brian Keith) i jego asystentką Tatianą Donskayą (Natalie Wood). Amerykański satelita z bronią nuklearną nie wystarcza bowiem do zmiany kursu asteroidy – potrzebna jest pomoc ze strony sowieckiej. Mimo Zimnej Wojny, obie strony muszą współpracować, podczas gdy mniejsze fragmenty asteroidy bombardują Ziemię.

Advertisement

Film zarobił zaledwie 8,4 miliona dolarów przy budżecie 16 milionów, który wzrósł przez przekroczenia kosztów w wyniku dokrętek i poprawek w efektach specjalnych. Krytycy uznali go za nudny i schematyczny. Janet Maslin z New York Timesa pisała, że napięcie jest ociężałe, a rozwój postaci zerowy; nawet niezamierzona komedia jest nierówna. Na szczęście dla Asimova, jego wpływ był minimalny – dzięki temu nie musiał kojarzyć się z tą pomyłką końca lat 70.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *