Na pierwszy rzut oka (i nie bez przyczyny) wygląda jak serial, który powstał po to, by wypełnić lukę pozostawioną przez Z Archiwum X.
Stephen King nie należy do autorów, którzy bez przerwy reklamują cudze horrory. Tym większą uwagę zwróciła jego rekomendacja dla nowego filmu Jordana Downeya.
Zanim pojawiły się Twin Peaks, Lost, czy Rozdzielenie, był on. Z pozoru opowiadał o byłym agencie wywiadu uwięzionym w dziwacznej miejscowości.
Guillermo del Toro od zawsze fascynował się potworami. Nie tymi, które można łatwo pokonać, lecz takimi, które budzą odrazę, lęk i współczucie.
H.P. Lovecraft odszedł niemal sto lat temu, ale jego potwory, pradawne bóstwa i wizja kosmosu, w którym człowiek jest zaledwie przypadkowym pyłkiem, wciąż żyją.
W epoce, w której sukces niemal automatycznie oznacza kolejne sezony i franczyzy, ta miniseria pozostaje najlepszym przykładem artystycznej powściągliwości.
Disney chciał zrobić nową wielką franczyzę. Miał wszystko, co wcześniej zadziałało przy Piratach z Karaibów: Gore’a Verbinskiego i Johnny’ego Deppa.
Stephen King po raz kolejny podzielił się z fanami filmową rekomendacją. Tym razem pisarz zwrócił uwagę na westernowy thriller z elementami horroru.
II wojna światowa - Są dwa seriale, od których właściwie trzeba zacząć rozmowę o jej wiarygodnym przedstawianiu na ekranie: Kompania braci i Pacyfik.
Wszystko zaczęło się świetnie - Stephen King miał pomysł: małe miasteczko, tajemniczy kult dzieci i coś złowrogiego ukrytego wśród pól kukurydzy.