Stephen King nie należy do autorów, którzy bez przerwy reklamują cudze horrory. Tym większą uwagę zwróciła jego rekomendacja dla nowego filmu Jordana Downeya.
H.P. Lovecraft odszedł niemal sto lat temu, ale jego potwory, pradawne bóstwa i wizja kosmosu, w którym człowiek jest zaledwie przypadkowym pyłkiem, wciąż żyją.
W epoce, w której sukces niemal automatycznie oznacza kolejne sezony i franczyzy, ta miniseria pozostaje najlepszym przykładem artystycznej powściągliwości.
Disney chciał zrobić nową wielką franczyzę. Miał wszystko, co wcześniej zadziałało przy Piratach z Karaibów: Gore’a Verbinskiego i Johnny’ego Deppa.
Stephen King po raz kolejny podzielił się z fanami filmową rekomendacją. Tym razem pisarz zwrócił uwagę na westernowy thriller z elementami horroru.
Wszystko zaczęło się świetnie - Stephen King miał pomysł: małe miasteczko, tajemniczy kult dzieci i coś złowrogiego ukrytego wśród pól kukurydzy.
Szczególnie podatne na spiskowe teorie okazały się jego ostatnie Oczy szeroko zamknięte, szeroko ostatnio komentowane w kontekście afery Epsteina.
W programie tegorocznego 83. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji zostanie pokazany thriller polityczny Jupiter.
Co by było, gdyby ktoś przejął kontrolę nad twoimi oczami i uszami, a każda osoba wokół ciebie może być częścią mistyfikacji? The Copenhagen Test.
Ben Fogle od ponad dwóch dekad podróżuje po świecie, prowadzi programy dokumentalne, pisze książki i podejmuje się ekstremalnych wyzwań.