Connect with us

News

PAMIĘĆ ABSOLUTNA: nierozstrzygnięta zagadka w legendarnym SCI-FI

Arnold Schwarzenegger wcielił się w wiele pamiętnych ról, ale Pamięć absolutna z 1990 nieodmiennie pozostaje w absolutnej czołówce jego osiągnięć.

Published

on

PAMIĘĆ ABSOLUTNA: nierozstrzygnięta zagadka z legendarnym SCI-FI

Arnold Schwarzenegger wcielił się w wiele pamiętnych ról, ale Pamięć absolutna z 1990 nieodmiennie pozostaje w absolutnej czołówce jego osiągnięć, a sam film ma dziś status niekłamanie kultowego. Ponad trzydzieści lat po premierze ten gatunkowy miks science fiction i kina akcji wciąż zachwyca unikalną hybrydą futurystycznej wizji i dynamicznej rozrywki.

Advertisement

Schwarzenegger gra w Pamięci absolutnej trzy różne postaci. Najpierw jest łagodnym robotnikiem Douglasem Quaidem, nękanym dziwnymi snami o Marsie. Następnie odkrywa w sobie Hausera – przebiegłego szpiega o złowieszczej naturze. Wreszcie staje się rozwiniętą wersją Quaida, który odrzuca swą mroczną przeszłość, zachowując zabójcze umiejętności.

Film Verhoevena, choć bardzo luźno oparty na opowiadaniu Philipa K. Dicka Przypomnimy to panu hurtowo, przy całej swojej dynamicznej akcji, zachowuje wcale nie takie płytkie rozważania o tożsamości. Czy jesteśmy tym, co pamiętamy? Przypomnijmy słowa przywódcy mutantów Kuato: Jesteś tym, co robisz. Człowieka definiują jego czyny, nie jego pamięć.

Advertisement

Co ciekawe, Collider wskazuje na inny super-interesujący aspekt filmu: dwuznaczne zakończenie Pamięci absolutnej, które do dziś inspiruje debaty, może nie aż takie jak ta kto jest Czymś w The Thing, ale równie ciekawe. Czy idylliczny finał z reaktorem, który zostaje uruchomiony przez Quaida i ratuje Marsa jest rzeczywisty, czy to jedynie sen zaimplantowany przez Rekall? Może Quaid zdecydował się zostać we śnie i wszystko, co widzieliśmy to po prostu pamięciowy implant sprzedany mu przez Boba McClane’a, marketingowca Rekall na samym początku filmu? Każdy rozstrzygnie to dla siebie, ale ciekawym eksperymentem jest ponowne obejrzenie filmu z taki właśnie założeniem.

Przypomnijmy tylko, że i Rafał Donica na naszych łamach wspominał o tej zagadce w znakomitym tekście o tym filmie: To kultowe science fiction Paula Verhoevena, które przy okazji stoi nadzwyczaj wciągającą i błyskotliwą fabułą (Philip. K. Dick się kłania), gdzie nie wiadomo czy sen to wszystko, czy jawa, jest w ukazywaniu przemocy bezkompromisowy, niepoprawny politycznie (ach ten powiew świeżości z lat 90. XX wieku) i twardy jak stal!

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *