Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy, które chcemy zobaczyć w kinie jeszcze W TYM ROKU

Jeszcze w tym roku na ekrany mają trafić wyjątkowo ciekawie zapowiadające się filmy – na które czekamy najbardziej?

Published

on

Filmy, które chcemy zobaczyć w kinie jeszcze W TYM ROKU

Rok 2020 był niemalże wolny od gorących premier, jednak ostatnie miesiące 2021 powinny nam to wynagrodzić z nawiązką. Na które nadchodzące produkcje czekamy najbardziej? Zapraszamy do zapoznania się z naszymi typami.

Filip Pęziński

1. Matrix Zmartwychwstania – zdecydowanie najbardziej oczekiwana przeze mnie premiera tego roku. Siostry Wachowskie zajmują na mojej liście najbardziej cenionych twórców filmowych naprawdę zaszczytne miejsce, a uniwersum rozpoczęte Matriksem z 1999 roku to jedna z moich ulubionych serii filmowych. Wierzę, że Lana bez siostry zachowa poziom (co zresztą udowodniła już drugim sezonem doskonałego Sense8), a kolejna odsłona marki będzie równie efektowna i emocjonująca co poprzednie. Znakomity zwiastun obiecuje, że się uda.

Advertisement

2. Diuna – uwielbiam spaceoperową stylistykę, a Hollywood stosunkowo rzadko decyduje się na realizację tego typu projektów. Dlatego tak cieszy mnie stworzenie nowoczesnego widowiska na podstawie kultowej książki Franka Herberta, matki chrzestnej całego gatunku. Po obu stronach ekranu niezwykle utalentowani ludzie, co widać w szalenie efektownych zapowiedziach filmu.

3. Spider-Man: Bez drogi do domu – jestem ogromnym fanem postaci Spider-Mana i niezwykle satysfakcjonują mnie jego przygody w inkarnacji Toma Hollanda, co samo w sobie wystarczałoby, aby film ten dopisać do listy najbardziej przeze mnie w tym roku oczekiwanych. A że wszystko wskazuje na to, że w filmie zobaczymy też poprzednich odtwórców tej roli, sprawia, że trudno mi się nie ekscytować.

Advertisement

4. Eternals – jestem nieco zmęczony Kinowym Uniwersum Marvela, ale zapowiedź filmu Chloe Zhao wygląda naprawdę imponująco. Zwiastuny obiecują otwarcie tego świata na zupełnie nowe i bardzo ciekawe aspekty w naprawdę jak na Marvel Studios ciekawej warstwie wizualnej i klimat.

5. Ostatniej nocy w Soho Anya Taylor-Joy w horrorowej stylistyce wystarczy, abym czekał na najnowszy film Edgara Wrighta.

Advertisement

Michalina Peruga

1. Diuna – co tu dużo mówić, kinomani z całego świata z niecierpliwością czekają na premierę najnowszego filmu Denisa Villeneuve’a, będącego zarazem filmową adaptacją bestsellerowej powieści science fiction Franka Herberta, i ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Najnowszy film Kanadyjczyka, który na swoim koncie nie ma żadnego słabego filmu, zapowiada się jako monumentalne arcydzieło.

2. Kurier Francuski z Liberty, Kansas Evening Sun – na nowy film Wesa Andersona czekam już od dłuższego czasu, od kiedy tylko pojawiły się pierwsze informacje prasowe na jego temat. Nie mogę się doczekać, aby znów obejrzeć na dużym ekranie wysmakowane, pełne kolorów kadry Andersona. Szczególnie jeśli w nich pojawią się tacy aktorzy jak Tilda Swinton, Frances McDormand, Timothée Chalamet, Léa Seydoux, Benicio del Toro czy Adrien Brody.

Advertisement

3. Dom Gucci – Lady Gaga i Adam Driver w historii rodziny Guccich w reżyserii Ridleya Scotta? Say no more! Ten biograficzny dramat o Patrizii Reggiani, która planowała zamordować swojego męża, Maurizio Gucciego, wnuka projektanta Guccio Gucciego, założyciela słynnego domu mody, wydaje się być gwarancją ekscytującego seansu.

4. Ostatniej nocy w Soho – główne role w najnowszym filmie Edgara Wrighta grają Anya Taylor-Joy i Thomasin McKenzie, dwie utalentowane aktorki młodego pokolenia, które bardzo cenię, a film zdobył bardzo przychylne recenzje na festiwalu w Wenecji. W dodatku to horror, mój ulubiony gatunek filmowy. Nic mnie nie powstrzyma przed kinowym seansem Ostatniej nocy w Soho.

Advertisement

5. Wesele – uwielbiam twórczość Wojciecha Smarzowskiego. Jego kino pełne jest intensywnych emocji, a reżyser chętnie wkłada kij w mrowisko i porusza trudne tematy, dokonując rewizji narodowych mitów. Tak zapewne będzie i w Weselu, które choć zatytułowane dokładnie tak samo, jak film reżysera z 2004 roku, ma nawiązywać do pogromów Żydów dokonywanych przez Polaków.

Maciej Niedźwiedzki

1. Nie czas umierać – na pewno nie jestem żadnym fanem filmów z Jamesem Bondem (z wyjątkiem ponadczasowego Casino Royale). Znacznie bardziej przyciąga mnie Daniel Craig: jego postawa, umiejętnie ogrywany chłód, pewność i prezencja. To na pewno jeden z najciekawszych castingów we współczesnym kinie. Do tego dojdzie intro z nastrojowym utworem Billie Eilish.

Advertisement

2. Wesele – za pierwsze Wesele, Dom Zły i Różę Wojciech Smarzowski ma ode mnie niewyczerpany kredyt zaufania. W ostatnich latach ten reżyser rzadziej osiąga tak piorunujące efekty. Nowe Wesele może być jednak drugim wielkim otwarciem i drugim punktem odniesienia w karierze. Bardzo trzymam kciuki za ten projekt.

3. Ostatni pojedynek – tytuł ma oczywiście filmograficzny podtekst i podpowiada, że ten film można traktować jako ostatni akord legendarnej kariery Ridleya Scotta. Dawno już nie otrzymaliśmy od twórcy Gladiatora arcydzieła, ale przeczuwam, że średniowieczna otoczka, błoto, mgła i krwawe pojedynki mogły na Brytyjczyka podziałać ożywczo.

Advertisement

4. Encantozaproszenie od Disneya do kolejnej magicznej krainy. W ostatnich latach to studio ma bardzo dużo do powiedzenia o tożsamości (Vaiana), o mentalnych problemach (Ralph Demolka), o społecznych strukturach (Raya i ostatni smok). Encanto zapowiada się na kolejną ambitną animację.

5. Diuna – kino bardzo potrzebuje legend, mitów i symboli. Kino co kilka lat bardzo potrzebuje wielkich filmów fantasy. Kino jak tlenu potrzebuje ikon i historii większych niż życie, opowiedzianych na poważnie, bez przymrużenia oka. Tym właśnie stać może się Diuna od coraz częściej otaczanego kultem Denisa Villeneuve’a.

Advertisement

Tomasz Ludward

1. Belfast – najbardziej osobisty film Kennetha Branagha ma być jednocześnie najlepszym w jego dorobku. To słodko-gorzka historia irlandzkiej rodziny, którą pisze belfaska ulica. Przypominający twórczość Giuseppe Tornatore i niedawną Romę Alfonso Cuaróna, Belfast okaże narastające „Kłopoty”, jak określa się wojnę w Irlandii Północnej, okiem dziecka. Gwarantowane wzruszenia, wyspiarski humor i popis kwiatu bryjskiego aktorstwa – w filmie zobaczymy Judi Dench, Ciarána Hindsa, Jamiego Dornana i znaną z serialu Outlander, Caitrionę Balfe.

2. The Power of The Dog – tym razem Jane Campion chce opowiedzieć o relacjach, rodzinie, jej brutalności i kontrastach. Skomplikowane postacie są specjalnością autorki Fortepianu. Wrzuciwszy je w urzekającą westernową scenerię, powinniśmy otrzymać jeden z najciekawszych tegorocznych dramatów. Już teraz mówi się o życiowej roli Benedicta Cumberbatcha, co jest zdecydowanie najlepszą reklamą filmu.

Advertisement

3. Ostatni pojedynekRidley Scott odkurza motyw pojedynku, który dał mu przepustkę do Hollywood blisko 45 lat temu. Pojedynek na podstawie opowiadania Josepha Conrada był filmem budżetowym i skromnym, aczkolwiek idealnie pokazującym do czego może doprowadzić nieuzasadniona zawiść i opacznie postrzeganie wartości, takich jak honor. Wchodzący do kin w październiku Ostatni pojedynek będzie większy, droższy i zabarwiony średniowieczną aurą. To daje ogromne możliwości, dla reżysera, który nie musi już absolutnie niczego udowadniać.

4. Diuna – saga związana z najnowszym filmem Denisa Villeneuve’a dobiega końca. Za parę tygodni dowiemy się, czy mamy do czynienia z arcydziełem, godnym książkowego oryginału. Nagrodzona 8-minutową owacją podczas festiwalu w Wenecji, Diuna konsekwentnie podsyca oczekiwania. Ma przywrócić kino do najczystszego stanu, zaprosić nas do sal i odblokować emocje, tak długo tłumione streamingową stagnacją.

Advertisement

5. Nie patrz w górę – Adam McKay zapracował sobie na swoją renomę. W Nie patrz w górę ani myśli o porzucaniu strefy komfortu, za którą go uwielbiamy.

Spodziewajmy się zatem potraktowanej z ironią krytyki amerykańskiej sceny politycznej, zabawy gatunkiem i narracją. W przeciwieństwie do swoich poprzednich filmów wygląda na to, że tym razem adresatem McKaya będą wszyscy, a mówiąc ściśle, ludzkość. Wizja komety zmierzającej w kierunku Ziemi, to w końcu sprawa globalna, nawet jeśli w rzeczywistości kosmos nie jest naszym największym zmartwieniem.

Advertisement

Łukasz Budnik

1. Spider-Man: Bez drogi do domu – przyznam, że oczekiwanie na nowe przygody Spider-Mana podsyca u mnie głównie fakt powrotu Alfreda Moliny do roli Docka Ocka oraz doniesienia, że w filmie pojawią się Tobey Maguire i Andrew Garfield. Mam nadzieję, że balon oczekiwań nie pęknie z hukiem i faktycznie otrzymamy szaloną, świetnie bawiącą się konceptem i pełną nostalgii historię.

2. Matrix Zmartwychwstaniajuż wcześniej czekałem na filmy Lany Wachowskiej, jednak po opublikowanym kilka dni temu zwiastunie przebieram nogami z wyjątkowo niecierpliwością. Zajawkę widowiska uważam za małe dzieło sztuki i nie mogę się doczekać efektu końcowego – wierzę w reżyserkę i ufam, że Zmartwychwstania będą świetnym uzupełnieniem serii.

Advertisement

3. Diuna obsada, reżyser i kompozytor – te trzy składniki sprawiają, że z trudem przychodzi czekanie na kinowy seans Diuny. Z recenzji wynika, że zapowiada się monumentalne widowisko. Miło też będzie zobaczyć razem na ekranie jedne z największych i najbardziej utalentowanych gwiazd swojego pokolenia – Timothée Chalameta i Zendayę.

4. Ostatniej nocy w Soho – Anya Taylor-Joy powaliła mnie na łopatki w Gambicie królowej i z uwagą przyglądam się jej kolejnym projektom. Ostatniej nocy w Soho wygląda co najmniej intrygująco, a w większości pozytywne recenzje z Wenecji nastrajają pozytywnie.

Advertisement

5. Żeby nie było śladów – uwielbiam Ostatnią rodzinę i na jej podstawie ufam Janowi P. Matuszyńskiemu. Wstrząsająca historia, którą wziął na warsztat w Żeby nie było śladów w jego rękach może zostać przekuta na naprawdę przejmujący film. Dodatkową zachętą jest znakomita obsada.

Bonus: Spencer – polska data premiery nie został jeszcze wyznaczona, ale jestem niezmiernie ciekawy chwalonej roli Kristen Stewart.

Advertisement

film.org.pl - strona dla pasjonatów kina tworzona z miłości do filmu. Recenzje, artykuły, zestawienia, rankingi, felietony, biografie, newsy. Kino klasy Z, lata osiemdziesiąte, VHS, efekty specjalne, klasyki i seriale.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *