search
REKLAMA
Artykuł

MĘCZEŃSTWO JOANNY D’ARC. Błogosławieni obłąkani

Do Męczeństwa Joanny D’Arc bardziej niż „film” pasuje mi określenie „misterium”.

Katarzyna Kebernik

13 września 2021

renee falconetti carl dreyer meczenstwo joanny d arc darc
REKLAMA

W 2021 roku mija dokładnie 40 lat od odnalezienia taśmy z filmem Męczeństwo Joanny D’Arc Carla Theodora Dreyera. Arcydzieło kina niemego i francuskiego ekspresjonizmu po niemal 100 latach od nakręcenia pozostaje obrazem jedynym w swoim rodzaju. I pomyśleć, że dzisiaj możemy je oglądać tylko dzięki niesamowitemu przypadkowi…

Wszyscy uważali właściwą, reżyserską wersję za bezpowrotnie utraconą. Taśma z filmem Męczeństwo Joanny D’Arc uległa zniszczeniu tuż po końcowym montażu, na krótko przed oficjalną premierą w 1928 roku. Dreyer był zmuszony w pośpiechu zmontować całość od nowa, mając do dyspozycji jedynie wcześniej odrzucony materiał. Dodatkowo kilka scen zostało wyciętych z rozkazu Kościoła, który zażądał możliwości oceny i cenzury dzieła jeszcze przed premierą. W ten sposób do kin trafiła kaleka wersja Męczeństwa Joanny D’Arc. Duński reżyser, bez którego Słowa (1955) najprawdopodobniej nie byłoby Bergmana, zmarł w 1968 roku w przekonaniu, że jego największe filmowe dokonanie nigdy nie zostało zaprezentowane światu w takiej formie, na jaką w pełni zasługiwało.

meczenstwo joanny d arc darc

Ale jakimś niesamowitym zrządzeniem losu – cudem?, boską ingerencją? – taśma z oryginalną wersją filmu odnalazła się w nienaruszonym stanie w 1981 roku… w Oslo, w kanciapie stróża szpitala psychiatrycznego. Pomieszczenie sprzątano po śmierci mężczyzny i znaleziono tam kilka kartonów ze starymi taśmami filmowymi. Wysłano je następnie do norweskiej filmoteki narodowej, gdzie przeleżały trzy lata, bo nikomu nie kwapiło się do badania materiału znalezionego w pokoju jakiegoś zdziwaczałego samotnika. Jakież musiało być zdumienie muzealników, kiedy w końcu zasiedli do taśm i odkryli, że oto mają przed sobą uznawane za bezpowrotnie zaginione arcydzieło kina niemego! Jest kilka teorii na temat tego, w jaki sposób taśma filmowa z Francji znalazła się w szpitalu psychiatrycznym w Oslo, nigdy niczego nie udało się jednak udowodnić. Z pewnością da się wychwycić pewien chichot losu, dostrzec niepokojącą poetykę w fakcie, że właśnie w takim, a nie innym miejscu znaleziono film o Joannie D’Arc – kobiecie słyszącej głosy aniołów i świętych, u której współczesna psychiatria być może zdiagnozowałaby schizofrenię. Na marginesie: bardzo podobna historia spotkała film Czarcie pole Murnaua z 1922 roku.

Restaurowanie odnalezionego materiału pozwoliło w pełni zachwycić się obrazem Dreyera. Dodano także do Męczeństwa Joanny D’Arc kropkę nad i, czyli przepiękne oratorium Richarda Einhorna, skomponowane specjalnie do tego filmu Voices of Light. Chociaż sam Dreyer zalecał oglądanie swojego dzieła w ciszy, to dziś trudno wyobrazić je sobie bez tej konkretnej ścieżki dźwiękowej, stanowiącej idealne dopełnienie obrazu. Wrzucam poniżej kilka kompozycji, można sobie posłuchać w trakcie czytania:

Jak w ogóle doszło do tego, że duński, protestancki reżyser nakręcił we Francji wysokobudżetowy film o katolickiej patronce tego kraju? Umożliwił mu to ogromny sukces jego wcześniejszego obrazu, Będziesz szanował żonę swoją (1925). To dzięki niemu zwrócił na siebie uwagę wytwórni Société Générale des Films, która postawiła sobie za cel realizowanie monumentalnych filmów poświęconych wielkim wydarzeniom i postaciom z francuskiej historii. Dreyer spośród zaproponowanych mu tematów wybrał biografię Joanny D’Arc, którą kilka lat wcześniej, w 1920 roku, ogłoszono świętą oraz patronką Francji.

Artystę pociągał paradoksalny charakter tej postaci. Święta, która spłonęła na stosie jako heretyczka. Męczennica w imię Chrystusa, ale z rąk i inicjatywy Kościoła. Watykan rehabilitował Joannę D’Arc w 1457 roku, przyznając tym samym, że popełnił błąd, posyłając ją na śmierć. Przez następne wieki debatowano, czy była świętą, czy może jednak obłąkaną, a wręcz opętaną. Kim więc była tak naprawdę Joanna D’Arc, Pastereczka z Domrémy, Dziewica Orleańska? Z pewnością jedną z najciekawszych i najbardziej tajemniczych kobiet w europejskiej historii. Nie wiadomo dokładnie, kiedy się urodziła, ale w chwili śmierci miała zaledwie 19 lat. Pochodziła z wioski Domrémy, urodziła się w biednej, chłopskiej rodzinie, nie umiała czytać i pisać. Jej krótkie życie przypadło na wyjątkowo ciężki czas w historii Francji: wycieńczony epidemią dżumy i wojną stuletnią kraj niemal przestał istnieć. Większość terytorium okupowali Anglicy oraz Burgundczycy, Francja nie miała koronowanego króla, ostatnie miasta broniły się resztkami sił i nikt w państwie nie żywił już nadziei na to, że kiedykolwiek uda się zrzucić angielskie jarzmo.

renee falconetti maria meczenstwo joanny d arc artykul

Joanna miała około 12 lat, gdy podczas wypasania zwierząt po raz pierwszy usłyszała głosy Jezusa, aniołów i świętych. Później te same głosy zaczęły przekonywać ją, że losy Francji spoczywają na jej barkach, że jej przeznaczeniem jest doprowadzić do koronacji króla oraz wyzwolenia kraju. Przywdziała więc rycerską zbroję i dołączyła do francuskiego wojska. Początkowo traktowana pogardliwie i przepędzana, z czasem przekonała do siebie dowództwo… determinacją? Natchnioną mądrością? Cytując historyka, Stephena W. Richeya: „Tylko kraj w ostatecznej desperacji zaufałby analfabetce z niewielkiej wsi twierdzącej, że głos Boga nakazuje jej przejąć dowództwo nad wojskiem i poprowadzić je do upragnionego zwycięstwa nad wrogiem. Czy słyszała głos Boga, czy nie, nie jest już istotnym, gdyż historia jej życia pozostawia każdego oniemiałym ze zdumienia”.

Wbrew wszelkiej logice i prawdopodobieństwu Joanna, prosta chłopka bez doświadczenia wojskowego, przejęła dowództwo nad armią, wyzwoliła Orlean i Reims, zrewolucjonizowała dotychczasową taktykę wojenną francuskiego wojska (opierając działania na agresywnej ofensywie) i doprowadziła do koronacji Karola VII na króla Francji. Kiedy dziwiono się jej sukcesom, twierdziła, że wszystkimi jej poczynaniami kieruje Bóg, a ona jest tylko naczyniem wykonującym jego wolę. Niestety, wiosną 1430 roku podczas odwrotu po przegranej potyczce została schwytana przez Burgundczyków, którzy następnie sprzedali ją angielskiemu rządowi.

Anglikom zależało nie tyle na tym, by stracić ją jako przeciwnika politycznego, ale by zniszczyć jej symboliczne znaczenie dla Francuzów. To przecież jej osoba tchnęła nadzieję w upodlony kraj, Joanna już za życia urosła do rangi narodowego mitu, dała francuskiemu ludowi poczucie, że boska racja jest po jego stronie. Udowodnienie herezji Dziewicy Orleańskiej byłoby ogromnym ciosem dla okupowanego państwa. Byłoby to także podważenie prawa Karola VII do francuskiego tronu – wyszłoby przecież na to, że koronowała go „czarownica”. Dlatego właśnie opłaceni przez Anglików duchowni skazali Joannę na długi, wyczerpujący proces, który miał za zadanie zmusić ją do przyznania się, że jej wizje wcale nie pochodziły od Boga, że celowo okłamała wszystkich i popełniła bluźnierstwo. Mimo tortur nie udało się jednak złamać Joanny. Nie odstąpiła od swoich przekonań, a zrezygnowani Anglicy spalili ją na stosie 30 maja 1431 roku. Tak w ogromnym skrócie przedstawia się niesamowity życiorys Joanny D’Arc.

meczenstwo joanny d arc dreyer artykul

Scenariusz filmu został oparty na autentycznych protokołach z procesu późniejszej świętej. Większość dialogów w Męczeństwie Joanny D’Arc nie została zmyślona, lecz bezpośrednio zaczerpnięta z tych dokumentów: w filmie przytoczono autentyczne wypowiedzi przesłuchiwanej i przesłuchujących. Dreyer pracował nad skryptem kilka miesięcy, stale konsultując się z historykiem Pierre’em Championem. Chociaż proces i tortury Joanny D’Arc trwały około roku, reżyser dokonał zmiany względem tempa wydarzeń, zamykając wszystkie przesłuchania i spalenie na stosie w ciągu jednego dnia – ostatniego dnia życia bohaterki. Dreyerowi zależało bowiem na zachowaniu jedności czasu, miejsca i akcji, aby nadać historii znamiona antycznego dramatu i jeszcze bardziej podkreślić w ten sposób tragizm tytułowej postaci, zmuszonej wybierać między własnym życiem a ideałami.

Katarzyna Kebernik

Katarzyna Kebernik

Pisze. Żyje dla czytania, oglądania, słuchania i snucia opowieści. Lauretka II nagrody w Konkursie im. Krzysztofa Mętraka dla młodych krytyków filmowych oraz zwyciężczyni konkursu Krytyk Pisze Festiwalu Kamera Akcja. Publikuje w "KINIE", "Pleografie" i (oczywiście) na film.org.pl.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA