News
PROBLEM TRZECH CIAŁ, fenomen SCI-FI wraca z dwoma (!) sezonami w mega-budżecie
Problem trzech ciał zadebiutował w 2024, zdobywając uznanie widzów krytyków, a ośmioodcinkowy pierwszy sezon szybko wspiął się na szczyt rankingów streamera.
Problem trzech ciał zadebiutował w marcu 2024 roku, zdobywając uznanie widzów i krytyków, a ośmioodcinkowy pierwszy sezon szybko wspiął się na szczyt rankingów streamera. Wielkobudżetowa produkcja, będąca adaptacją bestsellerowej trylogii Liu Cixina Remembrance of Earth’s Past, została odnowiona od razu na drugi i trzeci sezon krótko po premierze. Według informacji MovieWeb, finałowy sezon właśnie otrzymał kluczową aktualizację dotyczącą produkcji.
Trzeci sezon Problemu trzech ciał ma rozpocząć zdjęcia w czerwcu – co ciekawe – na Węgrzech i potrwają one do końca roku, co oznacza jedynie krótką przerwę między realizacją sezonów 2 i 3, bo numer dwa zakończył zdjęcia w lutym. Według doniesień What’s on Netflix, trzeci sezon ma trafić na platformę w 2027 roku. Kręcenie sezonów 2 i 3 praktycznie jeden po drugim nie tylko zapewni ciągłość obsadową, ale również pomoże zarządzić kosztami produkcji poprzez maksymalne wykorzystanie planów zdjęciowych.

Problem trzech ciał należy do najdroższych projektów Netflixa – doniesienia wskazują, że platforma wydała 233,1 miliona dolarów na pierwszy sezon, co daje oszałamiającą średnią 29,1 miliona dolarów na odcinek. Showrunnerzy David Benioff, D.B. Weiss i Alexander Woo już obiecali, że drugi sezon przewyższy pierwszy pod względem narracji i skali. Szczegóły produkcyjne wskazują jednak, że sezon 2 będzie składał się z sześciu odcinków, podczas gdy sezon 3 z pięciu, co daje łącznie 11 epizodów – tylko trzy więcej niż cały pierwszy sezon (!).
Redukcja liczby odcinków pozwoli podwyższyć budżet przypadający na każdy z nich, ale daje też nadzieję sensownego skompresowania historii, eliminacji dłużyzn, niepotrzebnych wątków i – jest nadzieja – absurdów logicznych, których w serii Liu Cixina – o dziwo – nie brakuje. Jest nadzieja zatem na jakość ponad ilość. Pierwszy sezon przede wszystkim przedstawiał wydarzenia z pierwszej książki, z którą seria dzieli tytuł, ale włączył także elementy fabuły i koncepcje z drugiej i trzeciej – Ciemnego lasu i Końca śmierci.


vonSuchy
16 maja, 2026 at 21:03
Wersja amerykańska jest beznadziejna. Polecam chiński serial.
Patrolowaty
16 maja, 2026 at 22:01
Dlaczego tak?
„Wielkobudżetowa produkcja, będąca adaptacją bestsellerowej trylogii Liu Cixina Remembrance of Earth’s Past (…)”
Trylogia w oryginale była napisana po chińsku. Mamy polski przekład „Wspomnienie o przeszłości Ziemi. Użycie tutaj angielskiego tłumaczenia jest całkiem bez sensu. Czemu nie hiszpańskiego, francuskiego, czy rosyjskiego? Jeśli już trzeba nie po polsku to może jednak w oryginale? Nie rozumiem tego zabiegu…
Konrad88
17 maja, 2026 at 12:10
Widać, że autor postu nie czytał książek 🙂
Pierwszy sezon to połączenie pierwszego i trzeciego tomu.
Poza tym jakie są nieścisłości logiczne i niepotrzebne wątki w książce?
Postaram sie wytłumaczyć 🙂
Edward Kelley
18 maja, 2026 at 10:28
Czytał, czytał 🙂
Książki świetnie trzymają się na poziomie naukowym, szczególnie pierwsza, ale jeżeli chodzi o zachowania ludzkie są kompletną aberracją (co ciekawe, serial mocno manewruje, żeby ich uniknąć, co się chwali showrunnerom, bo ewidentnie to dostrzegli).
Poproszę o wyjaśnienie tylko jednej – UWAGA SPOILER – Ciemny las – jaki normalny strateg ustawiłby całą ziemską flotę kosmiczną w równiutką szachownicę w taki sposób, żeby jeden pocisk, jadąc jak kosiarka mógł wyeliminować ją całą jednym pociągnięciem? Clausewitz się w grobie przewraca, tak sam jak Sun Tzu.
Oa
18 maja, 2026 at 17:52
Oddawać The OA a nie 😭