Connect with us

Publicystyka filmowa

Wszystko, co UMKNĘŁO waszej uwadze podczas oglądania PULP FICTION

Odkryj wszystkie tajemnice i ukryte smaczki w kultowym filmie QUENTINA TARANTINO, PULP FICTION, które mogły umknąć Twojej uwadze!

Published

on

Quentin Tarantino to cieszący się największą sławą współczesny reżyser, a jego magnum opus – Pulp Fiction – jest być może najsłynniejszym filmem w dziejach kina. Nic więc dziwnego, że bliski reżyserowi pastisz, zabawy konwencją oraz eklektyzm gatunkowy, które zapewniły mu owy sukces, sprawiają, że zmysły widzów są wyczulone na ukryte smaczki i inspiracje, których, nie ukrywajmy, w jego filmach jest niemało. Dzieła Tarantino prowadzą ze sobą otwarty dialog, żonglują odniesieniami oraz żartami pełnymi analogii, co niejednokrotnie podkręca zabawę podczas sensu.

Advertisement

Dziś jednak skupimy się na najbardziej kultowej z najbardziej kultowych produkcji Amerykanina, odrywając wszystkie easter eggi i tajemnice, które prawdopodobnie umknęły waszej uwadze podczas oglądania (przynajmniej na to liczę).

Tekst skupia się na treściach ukrytych bezpośrednio w warstwie filmowej dzieła, omijając szerokim łukiem ciekawostki z planu filmowego, które również można mnożyć w nieskończoność.

Advertisement

Taniec Mii i Vincenta

Mia oraz Vincent, jak można było przypuszczać, wcale nie wygrali trofeum konkursu twista Jack Rabbit Slim’s. Ukradli je, czego dowiadujemy się z komunikatu radiowego lecącego w zupełnie innej scenie filmu. Słynna, dryfująca po internecie ciekawostka okazuje się jednak zwykłym fejkiem. Scena, w której można było ponoć usłyszeć ową informację, to epizod z Butchem w roli głównej. Bohater podczas zakradania się do swojego mieszkania przechodzi obok domu, z którego przez otwarte okno słychać, jak spiker wyraźnie wymawia nazwę knajpy – Jack Rabbit Slim’s. Diabeł jednak tkwi w szczegółach – komunikat, choć niewyraźny, brzmi: „Visit Jack Rabbit Slim’s near you for a 5 dollar milkshake”.

Nie ma w nim nawet wzmianki o skradzionej nagrodzie. Wracając jednak do kultowej sceny tanecznej Tarantino, jest ona uderzająco podobna do sekwencji z filmu włoskiego mistrza Felliniego, 8 ½. Nie można również wykluczyć inspiracji żywiołową sekwencją taneczną z kawiarnianej sceny Amatorskiego gangu, o której Tarantino zwykł mówić „zaraźliwa”. Podobnych nawiązań jest w Pulp Fiction o wiele więcej, co postaram się dodatkowo udowodnić w dalszej części artykułu.

Advertisement

O początkach Kill Bill

pulp fiction mia wallace

Pozostając przy kolacji Mii i Vincenta, podczas uroczej pogawędki pani Wallace opowiada partnerowi między innymi o swojej roli w pilocie serialu Pieszczota Pięciu Pięści (oryginalny tytuł brzmiał Fox Force Five). Tarantino, pisząc ową scenę, wpadł na pomysł innego filmu z Umą Thurman. Miało to być kino akcji o grupie zabójczyń wzorowanych na tych z opowieści Mii. Napisał pierwsze trzydzieści stron scenariusza, po czym odłożył projekt na kilka lat. Kiedy wrócił do pomysłu, zatytułował go Kill Bill. Skąd to powiązanie? Mia, zdradzając Vincentowi fabułę serialu, opowiada między innymi o czterech ostrych babeczkach do złudzenia przypominających członkinie Plutonu Śmiercionośnych Żmij.

Duża blondynka była szefową” – Elle Driver; „Japonka mistrzynią Kung fu” – podobnie jak O-Ren Ishii; „Murzynka specjalistką od demolki” – Vernita Green. Bohaterka grana przez Mię miała być najniebezpieczniejszym nożownikiem świata, co w oczywisty sposób przywodzi na myśl główną bohaterkę Tarantinowskiego filmu – Pannę Młodą ze swoją zabójczą kataną od Hattoriego Hanzō.

Advertisement

Cameo

steve buscemi cameo

To nie koniec ciekawostek z Jack Rabbit Slim’s – cameo w scenie rozgrywanej w knajpie zalicza słynny Steve Buscemi. Schowany za grubymi okularami charakterystyczny aktor gra kelnera, który przyjmuje zamówienia od Mii i Vincenta. Choć trudno rozpoznać aktora w pierwszej sekundzie, wierzę, iż dla niektórych kinowych wyjadaczy owa filmowa charakteryzacja nie stanowiła żadnej przeszkody. Co ciekawe, wcielający się w postać kelnera Buscemi dwa lata wcześniej był znany jako Pan Różowy we Wściekłych psach, otwarcie sprzeciwiający się dawaniu kelnerom napiwków. Można jednak przypuścić, że jako postać z Pulp Fiction takim by nie wzgardził, tym bardziej że obsługiwał on gości zamawiających koktajl za 5 dolców.

Problem natury fizjologicznej

vincent vega

Losy Vincenta Vegi potoczyłyby się inaczej, gdyby konsekwentnie unikał toalet, które o dziwo odgrywają w filmie niemałą rolę. Wymieńmy wszystkie łazienkowe wątki w kolejności zgodnej z chronologią filmu. W łazience chowa się czwarty kumpel Bretta, który – gdyby cudem nie spudłował – niechybnie pozbawiłby życia Vincenta i Julesa. W kolejnej scenie Vincent „idzie się odlać” do toalety w domu Mii, jednak w rzeczywistości próbuje wybić sobie z głowy romans z żoną Marsellusa. W tym samym czasie znudzona Mia znajduje heroinę w płaszczu partnera, którą wciąga nosem, w skutek czego prawie żegna się z życiem.

Advertisement

Z kolei przez wizytę w toalecie w Hawthorne Grill bohatera omija napad na restaurację zorganizowany przez Ringo i Yolandę. Wreszcie Vincent postanawia ulżyć sobie w domu Butcha, przez co niechlubnie ginie na klozecie, gdy właściciel mieszkania ładuje w niego serię z jego własnego pistoletu maszynowego. Sceny w toaletach, podobnie jak sceny w kawiarniach czy sekwencje bosych stóp, pojawiają się w niemal każdej produkcji Tarantino. Te, o których mowa, jednak w większości niosą ze sobą ponure konsekwencje, między innymi w Kill Bill, gdy Sofie Fatale wystawia się Pannie Młodej, korzystając z toalety w Domu Błękitnych Liści.

Marka Tarantino

pulp fiction red apple

Najbardziej rozpoznawalnymi elementami uniwersum Tarantino są fikcyjne marki czy restauracje, które przewijają się w kolejnych filmach. Niektóre z nich pierwszy raz zaistniały właśnie w Pulp Fiction, między innymi Big Kahuna Burger. O hawajskiej sieci dowiadujemy się podczas słynnej pierwszej sceny z udziałem Vincenta i Julesa. Ta sama marka pojawia się także w Od zmierzchu do świtu (Seth Gecko przynosi burgery do pokoju hotelowego), a także w Czterech pokojach (przewija się kubek z logo sieci). Podobnie jest z Teriyaki Donut.

Advertisement

Gdy Butch pechowo natyka się na Marsellusa, ten akurat wraca z owej cukierni. To również ulubiona cukiernia tytułowej bohaterki Jackie Brown, znajdująca się w centrum handlowym Del Amo. Natomiast o ulubionej restauracji Mii Wallace, Jack Rabbit Slim’s, pierwszy raz widzowie słyszą nie w Pulp Fiction, ale we Wściekłych psach. Reklamę knajpy usłyszeć można w radiu tuż po utworze Stuck in the Middle with You. Najsłynniejszą Tarantinowską marką pozostają jednak papierosy Red Apple. Widzimy je po raz pierwszy w Pulp Fiction już w pierwszych sekundach filmu.

Leżą na stoliku restauracyjnym przed palącym Ringo. Pali je także Mia Wallace w Jack Rabbit Slim’s, obracając w palcach charakterystyczne żółte opakowanie. Te same papierosy kupuje także Butch w klubie Marsellusa. Red Apple dostrzec można również w Czterech pokojach obok hotelowej centrali, w samochodzie braci Gecko w Od zmierzchu do świtu, na stole Estebana w Kill Bill 2. W Nienawistnej ósemce bohaterowie niejednokrotnie rozmawiają o marce Red Apple Tobbaco, a w Kill Bill Pana Młoda mija billboard z japońską reklamą tej marki.

Advertisement

Nawiązania do innych filmów

pulp fiction marsellus wallace

O filmowych inspiracjach w dziełach Tarantino można napisać osobny artykuł, a i tak nie wyczerpałby on tematu. Quentin Tarantino jako wyrachowany wyjadacz filmowy uwielbia wzbogacać scenariusze o odniesienia do swoich ulubionych produkcji, wcale się z tym nie kryjąc. Wręcz przeciwnie – tworzy z owych inspiracji atut, sprawiając, że filmy stają się momentami barwną grą skojarzeń. Oto zaledwie niektóre filmowe odniesienia, które nietrudno wyłapać, oglądając Pulp Fiction chociażby pierwszy raz.

  • Kadrowanie z wnętrza samochodu w scenie niespodziewanego spotkania Butcha i Marsellusa wzorowane jest na ikonicznym ujęciu z filmu Psychoza Alfreda Hitchcocka, w którym Marion Crane, uciekając z miasta, dostrzega na pasach swojego szefa.
  • Sama kreacja Pana Woolfa przywodzi momentalnie na myśl postać Don Vita Corleone z Ojca chrzestnego, zwracając szczególną uwagę na smoking, spiczasty wąsik czy gładko ulizane do tyłu włosy.

  • Za rolę amerykańskiego jeńca wojennego w Wietnamie w filmie Łowca jeleni z 1978 roku Christopher Walken zdobył Oscara. Tę samą przeszłość co bohater tamtego filmu ma za sobą Kapitan Koons grany przez Walkena w filmie Tarantino.
  • Beztroskie sceny z Butchem i Fabienne przywodzą na myśl obrazy głównych bohaterów filmu Do utraty tchu Jean-Luca Godarda. Nie jest to dużym zaskoczeniem, gdyż film Francuza ponoć jest jedną z ulubionych pozycji na liście reżysera.

Kill Zed

pulp fiction easter egg butch

Reżyser w scenie rozstrzygającej się w lombardzie Maynarda zostawia widzom ukrytą wiadomość. Nad sklepową ladą połyskuje świecący na pomarańczowo neon. Choć napis składa się ze słów Killian’s Red, połowa z nich jest wypalona, zostawiając jedynie świecące litery KILL ED. W momencie, gdy Butch próbuje uciec przed perwersyjnymi zwyrodnialcami, w jego ręce wpadają kluczyki do choppera Zeda. W tym momencie kamera robi subtelne zbliżenie na brelok z literą Z, która jest swoistym dokończeniem hasła z neonu – KILL ZED.

Advertisement

Zedowi, czyli gliniarzowi-gwałcicielowi, który przyjechał na polecenie Maynarda, prawdopodobnie, tak jak głosi hasło, przyjdzie się zmierzyć z długą i bolesną śmiercią. Zostaje on w finale słynnej sekwencji sam na sam z Marsselusem, który obiecuje „zrobić mu z dupy jesień średniowiecza”. „Zed’s dead baby, Zed’s dead”.

Coffee Shop

pulp fiction easter eggs

Podczas słynnej sceny napadu Ptysia i Króliczka na kawiarnię Hawthorne Grill ma miejsce istnie komiczna scena, którą reżyser bez skrupułów wykorzystał. Podczas gdy dwójka złodziei biega po knajpie, grożąc obecnym w niej bronią, Ringo w pewnym momencie przystawia lufę do skroni menadżerowi przybytku znanemu widzom szerzej jako… Coffee Shop. Gdy kamera wśród chaosu napadu przystaje przy ów mężczyźnie, ten zaczyna mówić: „I am not a hero, I am just a coffee shop-. I tu jego kluczowa kwestia zostaje przerwana przez wrzaski Ringo. W efekcie mężczyzna przyznaje się jedynie do bycia kawiarnią, co zostało cynicznie upamiętnione w napisach końcowych – aktor grający feralną postać, Robert Ruth, podpisany został jako Coffee Shop. Tarantino musiał umierać ze śmiechu podczas pisania tego dialogu.

Advertisement

Walka bokserska

butch

Butch Coolidge, wypalony bokser, w słynnej walce wieczoru staje do walki z rywalem Wilsonem. Wilson i Coolidge – takie nazwiska nosiło dwóch amerykańskich prezydentów, którym jednak nigdy nie przyszło rywalizować ze sobą w wyborach. W drugiej filmowej walce w dwóch różnych narożnikach ringu mieli zaś stanąć Voosler z Martinezem. Tak nazywało się dwóch kumpli Quentina Tarantino z Video Archives – wypożyczalni wideo, w której młody reżyser rozbudził swoją miłość do kina. Według wspomnień reżysera dwójka mężczyzn mieszkała razem, a o ich słynnych bijatykach miały krążyć w wypożyczalni legendy, co Tarantino postanowił upamiętnić w swoim filmie.

Tarantinowski fetysz stóp

pulp fiction feet

W swoim pierwszym niedokończonym dziele Urodziny mojego najlepszego przyjaciela reżyser przyznał, że ma obsesję na punkcie stóp, co potem wielokrotnie potwierdzał w swojej twórczości. Po raz pierwszy jego namiętność głośno wybrzmiała właśnie w Pulp Fiction. Vincent oraz Jules toczą przydługą debatę na temat stóp Mii Wallace. Kiedy bohaterka po raz pierwszy pojawia się na ekranie, widzimy nie jej twarz, ale zbliżenie na gołe stopy. W Jack Rabbit Slim’s kobieta tańczy również boso. Ale Mia to nie jedyna bohaterka filmu chwaląca się swoimi stopami na ekranie.

Advertisement

Esmeralda Villalobos, taksówkarka Butcha prowadzi samochód bez butów, co widać w momencie, gdy wciska pedał gazu. Tarantino nie szczędzi stóp również w innych swoich filmach. Wystarczy przypomnieć chociażby ikoniczną scenę tańca Santanico Pandemonium z filmu Od zmierzchu do świtu. Tancerka każe Richiemu (granemu przez samego Tarantino, co znaczące!) ssać swój palec i stopę, a kiedy wylewa na siebie tequilę, alkohol spływa po jej nodze i stopie wprost do ust oniemiałego bohatera.

BONUS: Walizka

pulp fiction

Skupmy się na moment na jednej z największych tajemnic Pulp Fiction – czarnej walizce. Pod koniec filmu, gdy para złodziei okrada klientów knajpy, Jules zostaje zmuszony do otwarcia walizki, którą wcześniej odebrał wraz z Vincentem od Bretta. Oniemiała z zachwytu Yolanda, wpatrując się w tajemniczą zawartość walizki, pyta: „Czy to jest to, co myślę?”. Podobne pytanie zadają sobie widzowie od lat, bezskutecznie. Tarantinowski magofin stał się jedną z największych tajemnic kina, której ani reżyser, ani scenarzysta Roger Avary nie byli skłonni wyjaśnić. Owa skłonność do pozostawiania niedopowiedzeń i zagadek bierze się, jak sam Tarantino uważa, z szacunku i podziwu dla swoich widzów.

Advertisement

 Podobną taktykę obrał na festiwalu filmowym w Toronto podczas konferencji prasowej poświęconej Wściekłym psom, kiedy został poproszony o wyjaśnienie tytułu filmu. „Sądzę, że w filmie jako formie sztuki dwadzieścia procent artyzmu wnosi widownia. Ludzie dzielą się ze mną swoimi interpretacjami i za każdym razem zaskakuje mnie ich kreatywność i pomysłowość. Widzowie pozostawieni sami sobie zaczęli sklejać własne zawiłe teorie. Według niektórych złota łuna z wnętrza walizki pochodzi od sztabek złota. Ta teoria wydała się jednak zbyt sztampowa, toteż niektórzy fani zaszli w swych rozważaniach jeszcze dalej.

Jedną z najbardziej znanych oraz najbardziej pokręconych wersji jest koncepcja, iż w walizce znajduje się nic innego, jak dusza Marcellusa Wallace’a. Marcellus miał zaprzedać duszę diabłu, którą wyjęto przez potylicę (stąd pokaźny plaster na szyi mężczyzny, widoczny m.in. w scenie rozmowy z Butchem w klubie). Bohater postanowił jednak odkupić duszę, wciągając w intrygę swoich pomocników, Vincenta i Julesa. Brett oraz jego kumple mieli być pomagierami diabła, trzymającymi zgubę w walizce, nie bez kozery zamkniętą na szyfr 666. W tej sytuacji Bóg postanowił otoczyć swą opatrznością dwójkę w garniturach, ratując ich przed niechybną śmiercią z rąk diabelskich sił.

Advertisement

Mając jednak na uwadze, iż plaster na karku Vinga Rhamesa związany jest z wcześniejszą blizną, teoria ta pozostawia wiele do życzenia. Prawdę mówiąc, z wydarzeń na ekranie dowiadujemy się jedynie, iż walizka jest czymś na kształt puszki Pandory – ci co do niej zajrzeli (Vincent, banda Bretta), niebawem żegnali się z życiem. Idealnym zwieńczeniem owych rozważań wydaje się zacytowana z „Playboya” z 1995 roku wypowiedź Samuela L. Jacksona o zawartości walizki: „Zakładam, że to będzie coś, co ludziom, którzy na to spojrzą, wyda się najpiękniejszą rzeczą, jaką w życiu widzieli. Kiedy ja zajrzałem do środka, zobaczyłem dwie żarówki i kilka baterii”.

Jakie inne ciekawostki wyłapaliście w filmie Tarantino? Piszcie w komentarzach!

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *