News
Nowy spin-off TEORII WIELKIEGO PODRYWU skręca w SCI-FI
Spin-off Teorii wielkiego podrywu pod tytułem Stuart Fails to Save the Universe po raz pierwszy w historii franczyzy odchodzi od rodziny Cooperów.
Spin-off Teorii wielkiego podrywu pod tytułem Stuart Fails to Save the Universe po raz pierwszy w historii franczyzy odchodzi od rodziny Cooperów, by skupić się na właścicielu sklepu z komiksami – Stuarcie Bloomie. Znany z oryginału Kevin Sussman powraca w tytułowej roli.
Co ciekawe, Collider donosi, że produkcja zanurza się w science fiction, śledząc Stuarta po tym, jak nieświadomie niszczy potężne urządzenie skonstruowane przez Sheldona i Leonarda, wywołując multiwersalny Armagedon. Aby ocalić rzeczywistość, bohater wyrusza w przygodę przez alternatywne wszechświaty. Twórcy opisują serial jako czterech naprawdę niekompetentnych Doktorów Who na multiwersalnej misji.

Serial stanowi radykalną zmianę dla twórcy Chucka Lorre’a, który po latach tradycyjnych sitcomów postanowił połączyć komedię z akcją science fiction. Produkcja obiecuje mnóstwo CGI, efektowne sceny kaskaderskie i wizyty w różnych rzeczywistościach, gdzie bohaterowie spotkają alternatywne wersje znanych postaci. Czy to otwiera drogę do potencjalnych występów gwiazd oryginalnego serialu, to się okaże. Nową piosenkę tytułową skomponuje dobrze znany z soundtracków do filmów Tima Burtona Danny Elfman.
Stuart Fails to Save the Universe zadebiutuje w 2026 roku na HBO Max. Warner Bros. Television zapewnia, że choć format otwiera drzwi dla nostalgicznych spotkań, serial skupi się przede wszystkim na nowej dynamice między Sussmanem i jego zespołem. Fani mogą spodziewać się humoru, który uczynił Teorię wielkiego podrywu fenomenem popkultury, wzbogaconego o zupełnie nowe, filmowe podejście do gatunku.

