Publicystyka filmowa
Książka a film #18 – TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN. To już dziesięć lat bez Heatha Ledgera
TAJEMNICA BROKEBACK MOUNTAIN to poruszająca opowieść o miłości i stracie, która na zawsze zmieniła oblicze kina. Przypomnijmy Heatha Ledgera!
Dokładnie dziesięć lat temu odszedł młody, świetnie zapowiadający się aktor Heath Ledger. Imponował aktorską dojrzałością, z powodzeniem sprawdzał się w rolach komediowych i dramatycznych. Na zawsze zapamiętamy jego oscarową kreację – groteskowego, a jednocześnie mefistofelicznego Jokera z Mrocznego Rycerza. Dziś przypominamy inną doniosłą rolę Ledgera: Ennisa del Mara z Tajemnicy Brokeback Mountain.
Opowiadanie Annie Proulx
Pierwsza połowa lat sześćdziesiątych, stan Wyoming. Dwóch młodych, bezrobotnych mężczyzn zatrudnia się przy wypasie owiec. Zamieszkują w namiocie na – fikcyjnej – górze Brokeback Mountain. Spartańskie warunki, zimno, izolacja, osamotnienie. Trochę za dużo alkoholu i między Jackiem a Ennisem dochodzi do erotycznego zbliżenia. Można by to uznać za chwilę słabości, zwykły romans. Ot, dali się ponieść instynktowi. Na tym koniec. Jednak to zaledwie prolog historii o rozdzierającej tęsknocie i pułapce norm społecznych, które nakazują mężczyźnie być „przewodnikiem stada”, założyć rodzinę, mieć dzieci. Nawet jeśli każdej nocy – jak Ennisowi del Marowi – śni mu się kochanek, a tęsknota sprawia, że czuje się, „jakby ktoś co chwila, kawałek po kawałku, wyszarpywał mu wnętrzności”.
W tle prowincja Wyoming. Ubożejące i upadające rancza, zadłużone majątki, które idą pod młotek. Brak pracy, perspektyw dla młodych. Miejsce, które ciężko kochać, a mimo to istnieli tacy – jak Jack Twist – którzy chcieli, by właśnie tu rozsypać ich prochy.
Nagrodzona Pulitzerem Annie Proulx napisała Tajemnicę Brokeback Mountain pod wpływem obserwacji mieszkańców Środkowego Zachodu, podróży po tej części Ameryki i przemyśleń, które dokonywały się podczas długich godzin spędzonych samotnie za kółkiem. Właśnie tak rodziły się w głowie pisarki pamiętne sceny z Tajemnicy…, które znamy też z późniejszej ekranizacji filmowej.
Któregoś wieczoru w barze w północnej części stanu zauważyłam starego pomocnika farmerskiego, na oko sześćdziesięcioletniego, któremu świat wyraźnie skąpił dostępu do luksusów (…). Był chudy i mizerny (…) gapił się nie na atrakcyjne, hałaśliwe kobiety, ale na młodych kowbojów grających w bilard (…). W wyrazie jego twarzy dostrzegłam jednak coś dziwnego, jakąś tęskną gorycz, i odruchowo zadałam sobie pytanie, czy nie jest przypadkiem wiejskim gejem.
Po tym pierwszym impulsie pojawiły się kolejne, zasłyszane rozmowy, krytyka „homo”. Autorka nie ukrywała, że jej nowela jest swego rodzaju obroną homoseksualistów – pytanie, czy w przypadku Jacka i Ennisa można mówić o homoseksualizmie, czy raczej biseksualizmie, ale to temat na odrębną i zapewne obszerną rozprawę – kontrą, a może też wyzwaniem, rzuconym skażonym homofobią umysłom. Nie ulega wątpliwości, że jej literacki manifest został usłyszany, ale nie żyjemy w idealnym świecie, nie każda pozytywna akcja ma pozytywną reakcję. Nie można założyć wprost, że opowiadanie Proulx sprowokowało akty przemocy, ale mogło przyczynić się do podsycenia pewnych nastrojów.
Rok po opublikowane w „New Yorkerze” tej kontrowersyjnej noweli, w Wyoming doszło do brutalnej zbrodni na studencie, geju, aktywiście ruchu na rzecz obrony praw mniejszości seksualnych, Matthew Shepardzie. Głośna historia zbrodni z nienawiści dokładnie tak jak Tajemnica Brokeback Mountain jest zwierciadłem odbijającym destrukcyjny światopogląd większości mieszkańców tego zakątka Ameryki.
Tajemnica Brokeback Mountain przełamała tabu. Najpierw jako dyskutowane opowiadanie, następnie jako film, który trafił do szerszego grona odbiorców. Twórcy kina głównonurtowego od jakiegoś czasu mniej lub bardziej odważnie ukazywali na ekranie związki homoseksualne, ale żaden film przed Tajemnicą… nie pokazał w tak dosłowny sposób stosunku dwóch mężczyzn. Jest to obraz szokujący i brutalny, a jednocześnie naznaczony jakąś czułością. Odpychający, a zarazem zupełnie zwyczajny, naturalny.
Nigdy nie rozmawiali o seksie, pozwalali, by działo się to w sposób naturalny, najpierw tylko nocą w namiocie, potem w pełni dnia, w palącym słońcu, a wieczorem w blasku ogniska, szybko, szorstko, ze śmiechem i parskaniem, nie brakowało różnych dźwięków, ale nie było słów, raz tylko Ennis rzucił »Nie jestem żadną ciotą«, na co Jack zareagował błyskawicznie »Ja też nie« (…). Wierzyli, że są niewidzialni.
Chwilami zastanawia mnie, co szokuje niektórych widzów bardziej: seks mężczyzn, czy fakt, że to nie był tylko seks, a początek więzi, przyjaźni, miłości. Wieloletniego związku mężczyzn. Trzymanego w sekrecie bycia razem, choć na odległość, opartego głównie na tęsknocie i niespełnieniu.
Tylko jedno nie zmieniło się przez te wszystkie lata: to wspaniałe elektryzujące uczucie towarzyszące ich sporadycznym zbliżeniem zawsze przyćmione było poczuciem upływającego czasu. Nigdy dość czasu, nigdy dość.
Ekranizacja Anga Lee
Jak to się stało, że od opublikowania głośnego opowiadania do jego zekranizowania minęło prawie osiem lat? Scenarzyści Diana Ossana i Larry McMurtry wykupili prawa do zaadaptowania noweli na scenariusz z własnych funduszy, a później przez lata poszukiwali odpowiedniego producenta i reżysera. Był to czas wielkich nadziei, ale i wątpliwości. Czy znajdą się utalentowani aktorzy, którzy będą mieli odwagę wcielić się w role Jacka i Ennisa? Jaki reżyser zaryzykuje i zaangażuje się w ten projekt? W tym czasie ich scenariusz dojrzał i okrzepł, pojawili się też wymarzeni odtwórcy dwóch wiodących ról, Heath Ledger i Jake Gyllenhaal.
Sama Proulx długo nie była przekonana do pomysłu na ekranizację, uważała, że Tajemnica Brokeback Mountain jest mało filmowym utworem. Autorka pisze zwięźle, ma tendencję do niewyszukanych wyliczeń, nie obudowuje powieści opisami ani szczegółami. Wszystko kryje się pod podszewką banalnych stwierdzeń i prostych gestów. Obawiała się, że jej historia wymagałaby dużej ingerencji, całkowitego demontażu. Nic bardziej mylnego. Film zawiera spory naddatek względem noweli, rozwija fabułę, rozbudowuje portrety psychologiczne postaci, wprowadza nowe wątki, a nawet trzecioplanowych bohaterów, ale wciąż jest wierną ekranizacją noweli i – co prawie się nie zdarza – autorka literackiego pierwowzoru go uwielbia.
Nie potwierdziły się obawy, że pochodzący z Tajwanu reżyser, „do tego na wskroś mieszczuch”, nie będzie umiał wczuć się w amerykańską prowincję lat sześćdziesiątych, dostrzec i oddać jej unikatowy charakter etc. Ang Lee zaskoczył wszystkich, w tym Proulx, ogromną empatią i wrażliwością.
Film wytrącił mnie z równowagi. Miałam wrażenie, że podobnie jak starożytni Egipcjanie, którzy cienkim haczykiem wywlekali mózg trupa przez nozdrza, zanim go zmumifikowali, obsada i ekipa pracująca przy tym filmie, wszyscy aż po reżysera, weszli do mojego umysłu i wyciągnęli z niego obrazy. Szczególnie silne było to uczucie w odniesieniu do Heatha Ledgera, który wiedział lepiej niż ja, co czuł i myślał Ennis (…). Jako pisarka, odbyłam tę najrzadszą z podróży filmowych: moja opowieść nie została okaleczona, tylko wzbogacona o imponujące i poruszające imaginarium, które wstrząsa umysłem i ściska za serce.
Kreacja Heatha Ledgera
Rzeczywiście, Ledger stworzył pamiętną postać. Skryty, małomówny mężczyzna z wiecznie zaciśniętą szczęką i nieodgadnionym wyrazem twarzy. Skrępowany? Zakompleksiony? Ennis to ten, który wypiera swoje pragnienia. Cena, jaką najprawdopodobniej przyszłoby mu zapłacić za życie u boku ukochanego mężczyzny, jest zbyt wysoka. Nawet po rozwodzie nie decyduje się podjąć tego ryzyka. Ma w pamięci scenę z dzieciństwa, kiedy na lokalnym homoseksualiście dokonano krwawego linczu. Twardo stąpa po ziemi, żyje od spotkania do spotkania z Jackiem, ale nie łudzi się, że kiedykolwiek stworzą namiastkę rodziny. Ennis to ten, który zwykł powtarzać, że „jeśli nie można czegoś zmienić, trzeba z tym żyć”. Nie miał wielkich aspiracji, ani planów na przyszłość, pozwalał się nieść okolicznościom.
Jack to ten, który oczekuje czegoś więcej, nie boi się zobowiązań i ma wielkie marzenia. Najpierw chce zostać kowbojem, kiedy poturbowany przez życie dostrzega, że to się nie zdarzy, marzy już tylko o spokojnym życiu u boku Ennisa. Wspólnej farmie, wspólnej ciężkiej pracy i wspólnym odpoczynku. W swoim pokoju w rodzinnym domu zamiast plakatu gwiazdy filmowej powiesił nad łóżkiem zdjęcie przystojnego mężczyzny. Jack to ten, który nie próbuje uciekać przed swoją innością. Nie afiszuje się z tym, że pociągają go mężczyźni, ale też szczególnie tego nie ukrywa. W filmie zabrakło opowieści Jacka o brutalnym ojcu. Sceny, która nieśmiało sugeruje, że ojciec najprawdopodobniej domyślał się, iż syna pociągają chłopcy, a już na pewno był zdania, że Jack jest zbyt miękki i zniewieściały.
Obaj, Heath Ledger i Jake Gyllenhaal, byli nominowani za swoje kreacje do Nagrody Akademii Filmowej. Obaj zasłużenie.
Kobiety
Twórcy ekranizacji wyraźnie rozbudowali udział kobiet w tej historii. Żona Jacka, Lureen, małżonka i córki Ennisa, Alma, Alma Junior oraz Jenny, a także kobiety, które na pewnych etapach życia były dla nich choć trochę ważne. W opowiadaniu wszystkie były tylko tłem, kilkoma słowami na papierze sugerującymi, że istnieją, nic więcej. W filmie stają się pełnokrwistymi postaciami.
Świetne kreacje Michelle Williams i Anne Hathaway, zdradzanych i oszukiwanych żon, które wiedzą, a przynajmniej domyślają się, jak głęboka relacja łączy „przyjaciół od wędkowania”, Jacka i Ennisa.
Sceny w kinie samochodowym, na pokazie fajerwerków, w pubach i na potańcówkach, sekwencja kiedy dziewiętnastoletnia Alma Jr odwiedza ojca w porzuconej na pustyni zrujnowanej przyczepie kempingowej, wszytko to efekt wyobraźni scenarzystów. Z jednej strony pozwalają poczuć klimat Wyoming, z drugiej ukazać niejednoznaczne relacje głównych bohaterów z kobietami, swego rodzaju miłość podszytą troską ale i rozczarowaniem.
Wypada też przypomnieć, że Ledger i Williams, kreujący na ekranie niezbyt udane małżeństwo, poznali się w trakcie zdjęć do Tajemnicy… i z miejsca w sobie zakochali. Koledzy z planu wspominali, że od razu między nimi zaiskrzyło. Kilka tygodni po premierze filmu para doczekała się narodzin córki.
Film Anga Lee został doceniony przez krytykę i przemysł filmowy. Trzy Oscary (reżyseria, scenariusz adaptowany, muzyka) i cztery Złote Globy (najlepszy dramat, reżyser, scenariusz, piosenka), ale nie to jest najważniejsze. Najistotniejsze, jakie piętno wywiera na widzu. Tajemnica Brokeback Mountain to obraz nieśpieszny, a przez to wyjątkowo autentyczny, intymny, trochę szorstki, jak jego główni bohaterowie. Historia bez szans na szczęśliwe zakończenie, opowieść, z której wyziera smutek, beznadzieja i tęsknota, a jednocześnie jeden z piękniejszych portretów miłości zakazanej. Po obejrzeniu takiego filmu lub lekturze opowiadania świat nigdy nie wygląda już tak samo jak przed.
*
Wszystkie cytaty pochodzą z opowiadania Tajemnica Brokeback Mountain oraz posłowia autorki do jego polskiego wydania (Dom Wydawniczy Rebis, 2006).
Zainteresowanych historią wspomnianego Matthew Sheparda odsyłam do filmów Projekt Laramie oraz Matt Shepard Is a Friend of Mine.
korekta: Kornelia Farynowska
