Connect with us

News

MGŁA w lovecraftowskej adaptacji Kinga to przedsionek do MROCZNEJ WIEŻY

Reżyser znany z udanych ekranizacji twórczości Kinga, może dzięki filmowi Mgła przygotować się do adaptacji serii Mroczna Wieża.

Published

on

MGŁA: Flanagan kręci najbardziej lovecraftowską adaptację Stephena Kinga

Niedawno pisaliśmy o tym, że Mike Flanagan, znany z ekranizacji Zagłady domu Usherów Edgara Allana Poego i Nawiedzonego dom na wzgórzu pracuje nad nową adaptacją najbardziej lovecraftowskiej z książek Stephena Kinga Mgła. Reżyser znany z udanych ekranizacji twórczości Króla Horroru, może – dzięki temu projektowi – przygotować się do jeszcze bardziej ambitnego wyzwania – adaptacji Mrocznej Wieży, którą zapowiedział już 2022.

Advertisement

Mgła, powszechnie uznawana za najbardziej lovecraftowskie dzieło Kinga, mimo posiadania znakomitej filmowej wersji z 2007 roku, wyreżyserowanej przez Franka Darabonta otrzyma świeżą wersję i to już niedługo. Według SreenRant, biorąc pod uwagę specyficzne elementy fabularne łączące obie historie, nowa adaptacja może idealnie wyostrzyć warsztat Flanagana przed zmierzeniem się z epicką sagą o Rolandzie Deschaine.

Mroczna Wieża i Mgła, choć napisane w odstępie kilku lat mają intrygujące punkty wspólne w uniwersum Kinga. Największym ukrytym powiązaniem jest przestrzeń Todash – pustka między poziomami Wieży, zamieszkana przez niewyobrażalne istoty. W Mgle wojsko otwiera szczelinę do innego wymiaru, wypuszczając olbrzymie, tajemnicze stworzenia.

Advertisement

Są tacy, którzy uważają, że potwory z Mgły mogą być mieszkańcami właśnie przestrzeni znanej z cyklu Mroczna Wieża. Film Darabonta z 2007 roku zawiera nawet bezpośrednie nawiązanie: scenę, w której bohater maluje obraz Rolanda i Mrocznej Wieży.

Dzięki własnej wersji Mgły Flanagan może nie tylko wykorzystać te subtelne połączenia, lecz także przygotować się na niewątpliwe ogromne wyzwanie i – co tu dużo gadać – skalę Mrocznej Wieży.

Advertisement

Chyba można powiedzieć, że żyjemy w złotej erze adaptacji Kinga: Wielki marsz, Życie Chucka (nawiasem mówiąc też Flanagana), The Institute i TO: Witajcie w Derry radzą sobie znakomicie. Nadchodząca Carrie dla Prime Video będzie tylko dodatkowym sprawdzam. Jeśli i Mgła, i Carrie utrzymają trend, to być może będzie to idealny moment na Mroczną Wieżę.

ŻYCIE CHUCKA. W pogoni za szczęściem [RECENZJA]
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *