Connect with us

Publicystyka filmowa

NAJLEPSZE PIOSENKI Z ANIMACJI DISNEYA. Ranking sentymentalny

Odkryj magiczny świat NAJLEPSZE PIOSENKI Z ANIMACJI DISNEYA, które wzruszają serca i przenoszą w krainę dziecięcych marzeń.

Published

on

Od najmłodszych po względnie dużych dorosłych. Disney oczarowuje nas wszystkich piękną animacją, baśniowymi historiami pełnymi księżniczek, potworów, bohaterów i złoczyńców. Nie od dziś także wiadomo, że bajki te muzyką stoją. Zróżnicowane ścieżki dźwiękowe, jazzowa, bogata instrumentalnie muzyka, skoczna, wesoła czy melancholijna. Bez niej filmy te są jak Piękna bez Bestii, jak Dżin bez lampy, jak jedynie 100 dalmatyńczyków. Zapewne nie tylko ja zachwycałam się tymi produkcjami w dzieciństwie. Rodzice z pobłażliwością obserwowali, jak ich córka ewoluuje przed ekranem telewizora. Długo po zrzuceniu płaszczyka dziecka nie rozstawałam się z bajkami. Ku memu zdziwieniu nigdy z tego nie wyrosłam. Widocznie dojrzałość ominęła mnie szerokim łukiem.

Advertisement

Różowolica Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków, pierwsza pełnometrażowa animacja wytwórni Walta Disneya, obchodzi w tym roku osiemdziesiąte urodziny. Nie pozostaje nam nic innego, jak uczcić to zestawieniem najlepszych piosenek z naszego dzieciństwa oraz młodości (w oryginalnej wersji językowej, od najstarszej do najmłodszej).

Walt Disney tworzył swoje słynne animacje od roku 1923, krótko przed nadejściem ery dźwiękowej. Całe szczęście dźwięk zawitał do kin jeszcze przed zaangażowaniem wytwórni w produkowanie długometrażowych filmów. Śpiewak jazzbandu, pierwsza produkcja z synchronizowanymi partiami dialogowymi oraz piosenkami, która w 1927 roku zrewolucjonizowała kino, podsyciła jedynie chęć do stworzenia w pełni udźwiękowionej animacji.

Advertisement

Już rok później Disney zaprezentował Steamboat Willie, pierwszą tego typu kreskówkę wytwórni. A później było już tylko lepiej.

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków z 1937 roku słynie nie tylko z bycia pierwszą długometrażową animacją Walta Disneya. Jest także pierwszym amerykańskim filmem w historii i wydał album z oryginalną ścieżką dźwiękową.

Advertisement

Utwór Whistle While You Work z muzyką Franka Churchilla jest zdecydowanie najbardziej charakterystyczną sceną filmu. Uroczy epizod sprzątania w towarzystwie pociesznie niezdarnych leśnych zwierząt na trwałe zapisał się na kartach popkultury. Piosenka jest wykorzystywana oraz coverowana w wielu filmach i serialach, zawsze tam, gdzie humorystycznie odnoszono się do procesu porządków i prac domowych (The Simpsons, odcinek Wild Barts Can’t Be Broken lub Family Guy, Whistle While Your Wife Works). Niezaprzeczalnie najmilej się jej słucha w trakcie prozaicznych czynności mycia naczyń bądź odkurzania.

Advertisement

Muzykę z filmu Dumbo osadzono w jej teraźniejszości, w roku 1941. Znakomicie odzwierciedla brzmienia i nastroje lat czterdziestych. Wiele utworów wokalnych utożsamia się z popularnymi w tamtym okresie stylami muzycznymi, takich jak R&B. Ma to również swoje mroczne strony, słyszalne między innymi w Song of the Roustabouts. Choć jej tekst odnosi się w sposób krzywdzący i stereotypowy do czarnoskórych pracowników cyrku, siedemdziesiąt lat temu była ona w pełni akceptowalna społecznie.

Advertisement

Utwór Baby Mine jest jednak tym, który wzbudza w filmie największe emocje, i pokuszę się o stwierdzenie, że jest jedną z najbardziej wzruszających w dorobku Disneya. Została nominowana do Oscara w roku 1942, a American Film Institute wymienia ją w swoim „100 Years… 100 Songs” jako jedną z najlepszych amerykańskich piosenek filmowych. Kołysanka słonicy jest śpiewana synkowi Dumbo, który przyszedł nocą do uwięzionej w wozie cyrkowym matki. Jest przepełniona smutkiem i tęsknotą, choć jednocześnie daje chwilowe ukojenie rozdzielonej dwójce słoni.

Choć tradycyjnie Bambi, kolejny film Disneya, zgarnął w 1943 roku statuetki za muzykę oraz piosenkę, ścieżka dźwiękowa nie zaliczana jest do najlepszych. Stylistyka filmu jest mniej muzyczna. Dzieje się tak, ponieważ to nie poszczególne postacie śpiewają. Utwory są jedynie tłem rozgrywanych scen.

Advertisement

Jedna piosenka zasługuje jednak na uwagę, Little April Shower. Wszystko w niej, od delikatnego śpiewu po instrumenty, świetnie naśladuje odgłosy natury. Deszcz, nagły, porywisty wiatr czy grzmoty pioruna.

Advertisement

Zakochany kundel to symboliczny koniec muzycznej ery Disneya, a to za sprawą Oliviera Wallace’a. Kompozytor był odpowiedzialny za dźwięk wczesnych filmów wytwórni, zwanej złotym wiekiem animacji. Począwszy od Dumbo, za którego dostał Oscara, ostatni film z jego muzyką to właśnie Zakochany kundel z 1955 roku.

Po jego odejściu następuje delikatna zmiana stylu. Każdy z kompozytorów jest rozpoznawalny na swój sposób. Danny Elfman zawsze w parze z produkcjami Tima Burtona, Alan Menken zaś jest odpowiedzialny za niemal każdą piosenkę z filmów o księżniczkach Disneya.

Advertisement

He’s a Tramp jest najlepszym utworem z filmu, choć nie najważniejszym. W rolę śpiewającej Peg wciela się Peggy Lee, amerykańska piosenkarka, dzięki której kawałek zyskuje świetny, jazzowy charakter. Ta sama artystka była znana jako Miss Piggy Lee i stała się inspiracją dla Miss Piggy z Muppetów.

Advertisement

Once Upon a Dream to słynna piosenka romantyczno-miłosna, śpiewana przez księżniczkę Aurorę oraz księcia Filipa z filmu Śpiąca królewna z 1959 roku. Melodię utworu zaczerpnięto z baletu Iljicza Czajkowskiego o tym samym tytule, a dokładniej z utworu o przyjętym tytule Walc śpiącej królewny.

Advertisement

Utwór stał się na tyle popularny, iż wykorzystano go ponownie jako cover Lany del Rey w formie oryginalnej ścieżki dźwiękowej filmu Czarownica z 2014 roku. Nowa wersja piosenki odchodzi jednak stylistycznie od lekkiego i melodyjnego oryginału. Głos artystki zmienia oblicze Once Upon a Dream, nadając mu złowrogi, niepokojący charakter, który do filmu opowiadającego historię głównej antagonistki Śpiącej królewny pasuje zdecydowanie lepiej.

Od roku 1961 coś ciekawego stało się z muzyką wytwórni Walta Disneya, a mianowicie: jazz. Odpowiedzialny za tę przemianę był George Bruns, zatrudniony przez Disneya do skomponowania muzyki dla Śpiącej królewny. Choć film nie wychylał się przed szereg klasycznej muzyki poprzednich produkcji, Bruns już niedługo miał przelać swoją miłość do jazzu na nowe animacje. Udowodnił to w 1967 roku w Księdze dżungli oraz trzy lata później w filmie Aryskotraci.

Advertisement

Piosenka I Wanna Be Like You mocno zalatuje swingiem. Bracia Sherman, Robert oraz Richard, twórcy tekstu do piosenek Księgi dżungli, uzupełnili utwór o jazzowe brzmienie podobne do charakterystycznego, gorącego stylu tej muzyki. Nieodłącznym elementem scen śpiewanych w produkcjach Disneya jest humor. Małpia piosenka śpiewana jest przez króla swingersów, Louiego, który pragnie rozpalać ogień i przejąć władzę nad dżunglą.

Advertisement

Utwór zostaje w pewnym momencie przerwany przez scat, charakterystyczną dla jazzu wokalną improwizację, naśladującą odgłosy instrumentów. Baloo popisuje się tym dźwiękonaśladowczym sposobem śpiewania w prowizorycznym przebraniu małpy. 

Kontynuacją jazzowych brzmień Georga Brunsa jest utwór Everybody Wants to Be a Cat z filmu Aryskotraci z roku 1970. Mój faworyt muzyczny (zaraz obok piosenki Hellfire, która również pojawiła się w tym zestawieniu) jest niezwykle klimatycznym utworem. Koci bohaterowie przemierzają nocą dachy Paryża, aby zatrzymać się na starym, opuszczonym strychu, który okazuje się być studiem muzycznym.

Advertisement

https://www.youtube.com/watch?v=4rrXR6n0RTY&list=RD4rrXR6n0RTY&index=1

Bruns przełamał status quo, ignorując klasyczną muzykę Disneya. Na jej miejscu umieścił energiczny kawałek tryskający swingiem i bluesem, wzorowany na muzyce jazz i jug bandów, wykorzystujących nietypowe przedmioty do gry. Everybody Wants to Be a Cat zostaje w pewnym momencie subtelnie spowolnione do miękkiej melodii harfy, by po chwili uderzyć z dwukrotną siłą. Disneyowskie pójście na całość.

Advertisement

Wydaje mi się, że kolejny film, Oliver i spółka z 1988 roku, nie zdobył należytego Disneyowskiego rozgłosu. Możliwe, że wpływ na taki stan rzeczy miał trudny okres studia. Po śmierci Walta Disneya wytwórnia trafiła pod nowe kierownictwo, a dział muzyczny był dość niespójny. Lata osiemdziesiąte nie miały charakterystycznego kompozytora, mimo wszystko film musi się poszczycić jedną znakomitą piosenką.

Advertisement

Why should I worry jest rock & rollowym kawałkiem w wykonaniu Dodgera, któremu głos użyczył Billy Joel. Jest świetnym wprowadzeniem do nowojorskiej dżungli, prezentując beztroskiego psa oraz zaciekawionego życiem w wielkim mieście kota Olivera.

Od roku 1989 i Małej syrenki muzyka Disneya przeżywała renesans, za który odpowiedzialny był Alan Menken, mistrz animowanych musicali. Otrzymał aż osiem Oscarów za skomponowaną muzykę. Wyprzedza go o jedną statuetkę tylko jeden twórca muzyki filmowej, Alfred Newman. Pojawił się także nowy tekściarz wytwórni, Howard Ashman. Razem z Menkenem stworzyli duet, który przygotował muzykę do Małej Syrenki, Pięknej i Bestii oraz Aladyna, ożywiając produkcje Disneya.

Advertisement

https://www.youtube.com/watch?v=xfkkMHieqcI&t=26s

Od czasów Śpiącej Królewny Disney nie zabrał się za żaden film o księżniczkach. Ciszę przerywa Mała syrenka. Mówi się, że film ten wprowadził Broadway do kreskówek. Każdy utwór filmu jest nowym sposobem opowiedzenia historii, prowadzącym fabułę do przodu. Wszyscy uwielbiamy występy czarnych charakterów. Jednym z najlepszych jest popis Urszuli w Poor Unfortunate Souls, wykonany przez Pat Carroll. Bohaterka łączy Broadway z burleską, by uwieść Arielkę oraz zmusić ją do oddania jej swojego głosu.

Advertisement

Kolejny film z trójcy Mankena oraz Ashmana to Piękna i Bestia, jedyny film, którego aż trzy utwory pojawią się w tym zestawieniu. Zasłynął również jako pierwsza animacja, która otrzymała nominację do Oscara za najlepszy film. Z sześciu nominacji zgarnął jednak dwie statuetki, za muzykę oraz piosenkę.

Advertisement

Gaston to jedna z trzech najlepszych piosenek filmu, chociaż o wyborze najlepszych można długo dyskutować. Śpiewa ją sam Gaston, LeFou, przyjaciele oraz mieszkańcy wioski, by pocieszyć tytułowego bohatera po odrzuceniu przez Bellę jego oświadczyn. Zostaje ona odśpiewana raz jeszcze, podobnie jak pozostałe piosenki, w filmie z 2017 roku o tym samym tytule.

Advertisement

Najbardziej charakterystycznym utworem filmu jest jednak Be Our Guest. Został nominowany w kategorii najlepszej piosenki oryginalnej do Oscara oraz Złotego Globu. Pompatyczny numer wykonuje zaczarowana służba w posiadłości Bestii, w tym Płomyk, Trybik oraz Pani Imbryk. Energiczny i barwny numer został zrealizowany w charakterystycznym stylu broadwayowskim oraz kabaretowym.

https://www.youtube.com/watch?v=nwZEcdBMLLU

Advertisement

Ostatni utwór umieszczam na liście nie ze względu na styl, muzykę czy realizację. Something There, choć nie jest tak strojna i wystawna jak poprzednia, jest piosenką przełomową w Pięknej i Bestii. W dwóch minutach śpiewu bohaterowie nieśmiało odkrywają budzące się w nich uczucie. Od tej chwili zaczyna kwitnąć między Bellą a Bestią miłość, dzięki czemu ten prosty utwór jest tak ważny, może nawet najważniejszy w całym filmie. Dodatkowo brzmi świetnie w polskiej wersji językowej.

Można powiedzieć, że Piękna i Bestia zapoczątkowała epokę disneyowskich ballad. Aladyn się ich nie wyrzekł, dzięki czemu film został przyozdobiony dwoma świetnymi utworami. Pełnym przepychu, jak w Be Our Guest, Friend Like Me oraz Prince Ali.

Advertisement

Wykonana przez Robina Williamsa w roli Dżina piosenka Friend Like Me została nominowana do Oscara oraz Złotego Globu. W muzyczny sposób demonstruje on Aladynowi swoje ponadprzeciętne możliwości. Początkowo została skomponowana jako numer wykonywany przez big-band, zespół jazzowy oraz w stylu Caba Callowaya, amerykańskiego wokalisty związanego ze sceną muzyczną Harlemu z Nowego Jorku.

Advertisement

Po obsadzeniu Williamsa zmieniono jednak styl na bardziej komediowy oraz popkulturowy. Utwór jest przepełniony anachronizmami oraz innymi odniesieniami do nowych mediów czy kultury popularnej, co wzbogaca szatę komediową sceny oraz kreuje ekstrawagancką postać Dżina.

Advertisement

Kolejny utwór, Prince Ali, śpiewany ponownie przez Dżina, ukazuje wielkie wejście królewskiego alter ego Aladyna, księcia Alego Ababwy, do miasta Agrabah. Kolejna humorystyczna wstawka polega na prezentowaniu parady bohaterów, która przywołuje na myśl największy na świecie, coroczny Macy’s Thanksgiving Day Parade. Różnorodny pochód Święta Dziękczynienia Nowego Jorku, pełen platform, kolorowych defilad i prezentacji balonów. Jest to jedna z ostatnich piosenek napisanych przez Howarda Ashmana, który zmarł w 1991 roku.

Przyznam, że nigdy nie byłam fanką muzyki disneyowskiego Króla lwaNiemniej zdecydowałam się umieścić jeden utwór, unikając oburzenia ze strony czytelników. I nie, nie jest to The Circle of Life, prawdopodobnie najbardziej znany kawałek wytwórni Disneya. Nastąpiły zmiany za sterami. Ścieżkę dźwiękową do filmu skomponowali Elton John i Hans Zimmer, a słowa napisał Tim Rice.

Advertisement

Muzyka jednak nie straciła na wartości. To, co zasługuje na uwagę, to charakterystyczny afrykański styl, który słyszalny jest w każdej piosence animacji, dzięki któremu soundtrack ten ma duszę.

https://www.youtube.com/watch?v=XkU23m6yX04

Advertisement

Wybranym przeze mnie kawałkiem jest mroczny Be Prepared, śpiewany przez Skazę. Mój subiektywny wybór mógł być spowodowany miłością do głosu Jeremy’ego Ironsa, który podkładając głos pod antagonistę, wyszedł równie znakomicie. Niepokojąca piosenka traktuje o planach zamordowania Mufasy, a kontrowersje, które krążą wokół niej, dotyczą sposobu ukazania bohaterów. Zarzuca się, że w niektórych sekwencjach postać lwa jest wzorowana na osobie Adolfa Hitlera, a tłum hien to obraz skandujących nazistów.

Pierwszym soundtrackiem odzwierciedlającym swoje czasy był Dumbo, choć niektóre z jego tekstów zostałyby w dzisiejszych czasach uznane za społecznie niedopuszczalne. Podobnie jest w piosence Piotrusia Pana, What Made The Red Man Red. Utwór z 1953 roku nie ukazuje rdzennych Amerykanów w dobrym świetle, a studio odpokutuje za swoje drwiny dopiero w roku 1995 w produkcji, która Indian nie przedstawia jako głupich dzikusów.

Advertisement

https://www.youtube.com/watch?v=O9MvdMqKvpU

Pocahontas opowiada o miłości młodej Indianki oraz angielskiego żołnierza, który przybył do Nowego Świata wraz z wyprawą kolonizatorów. Kolejny muzyczny laureat Oscara, który ląduje na koncie Disneya, to Colors of the Wind,  pieśń animizmu Alana Menkena oraz Stephena Schwartza. Wygrał także Złoty Glob oraz nagrodę Grammy. To mistyczna piosenka, która w poetycki sposób obrazuje świat z punktu widzenia rdzennych Amerykanów.

Advertisement

Planety jako żywej istoty, której ludzkość stanowi jedność z naturą. Pocahontas nawołuje Johna Smitha, by zaczął dostrzegać w istotach ducha, szacunek oraz harmonię, a ludzi o odmiennym wyglądzie oraz kulturze zaakceptować, zamiast toczyć z nimi wojny.

Advertisement

Kolejny utwór nie jest już tak życzliwy jak poprzedni. Żywiołowy Savages jest zalążkiem wojny między skłóconymi Brytyjczykami a Indianami. Maluje obraz paranoi i nienawiści, w której skąpani są bohaterowie chcący zniszczyć siebie nawzajem. Demoniczna piosenka budzi mieszane uczucia, będąc przez niektórych uznawana za rasistowską. Gubernator Ratcliffe śpiewa o dzikusach, którzy „nie są tacy, jak ty i ja, co oznacza, że muszą być źli. Wojenne werble muszą więc zabrzmieć”.

Wódz Powhatana śpiewa zaś o Brytyjczykach „blade twarze to demony. Jedyne, co odczuwają, to chciwość”. Kontrapunktem brutalnej pieśni pogardy jest Pocahontas, która desperacko nawołuje do pojednania oraz miłości.

Advertisement

Rok później powstaje słynny Dzwonnik z Notre Dame. Trzydziesta czwarta animowana fabuła Disneya jest luźno oparta na powieści Victora Hugo, czyniąc ją jednak bardziej przystępną oraz familijną. Opowiada historię Quasimodo, dzwonnika Katedry Najświętszej Marii Pany w Paryżu, ukrytego przed światem z powodu odstraszającego wyglądu. Wymyka się ze swej samotni w święto błaznów i poznaje piękną Cygankę, Esmeraldę.

Advertisement

Obok ujmującej oraz nastrojowej modlitwy God Help the Outcasts, jeden utwór zasługuje na najwyższe uznanie. Hellfire jest jedna z najbardziej niepokojących, ale także najlepiej napisanych piosenek studia Disney. Śpiewana przez głównego antagonistę filmu, sędziego Claude’a Frollo, kontrastuje z Heaven’s Light, wykonanym chwilę wcześniej przez Quasimodo wyznaniem miłości do Esmeraldy.

Hellfire jednak jest dramatycznym i budzącym grozę obrazem konfliktu wewnętrznego Frolla, który śpiewem rozpacza nad swoją niepohamowaną i niezrozumiałą żądzą. Utwór przywołuje ponure obrazy piekła i potępienia, diabelskiego tańca Esmeraldy w płomieniach, które nawiedzają odurzonego pożądaniem do Cyganki bohatera. Scenę wzbogaca także część Confiteoru, łacińskiej modlitwy pokutnej, która odśpiewana przez chór nawiedza myśli sędziego.

Advertisement

Późniejsze filmy kontynuują tradycję disneyowskich pop ballad, podobnie jak Herkules z 1997 roku, ale z małym unowocześnieniem. Choć animacja nie jest tak udana jak poprzednie kultowe produkcje, ścieżka dźwiękowa stała się przełomowa. Alan Menken wykorzystał zakorzeniony w muzyce afroamerykańskiej gospel, aby opowiedzieć historię mitologicznych herosów i bogów. Chrześcijański chór przyrównał do greckich muz i stworzył mieszankę, która kulturowo ze sobą kontrastując, w konwencję filmu wpasowała się idealnie.

Advertisement

Przebojowe narratorki Herculesa otwierają film utworem The Gospel Truth. Niczym prolog wprowadza on widza do świata tytułowego bohatera. Boginie wkradają się do piosenki, przemycając swój barwny i niekonwencjonalny sposób opowiedzenia historii. Piątka bohaterek śpiewa o historii powstania świata według mitologii greckiej. O ujarzmieniu chaosu przez Zeusa, wplatając co jakiś czas zabawny komentarz.

Film Mulan z 1998 roku nawiązuje do starożytnej chińskiej legendy o Hua Mulan, kobiety, która za panowania dynastii Wei służyła w wojsku w męskim przebraniu. Jest dziewiątą animacją disneyowskiej epoki renesansu, kasowych muzycznych filmów animowanych, odnoszących się do znanych i rozpoznawalnych historii. Choć film jest uznawany za najbardziej postępowy, nie osiągnął sukcesu zbliżonego do takich produkcji, jak Aladyn czy Król lew.

Advertisement

Muzykę stworzyli nowi kompozytorzy, którzy zostali jedynie nominowani do Oscara i Złotego Globu. Nie świadczy to jednak o spadku formy, gdyż film ma w swoim dorobku kilka udanych utworów, między innymi I Will Make a Man Out of You. Jest to rytmiczna piosenka z użyciem wojennych bębnów, którą śpiewa kapitan Li Shang, nakłaniając bohaterów do treningu.

Advertisement

https://www.youtube.com/watch?v=Uivb9bq-QLs

Charakterystyczne dla filmu brzmienie to zasługa chińskiego fletu, który wkrada się do utworu A Girl Worth Fighting For. W czasie przeprawy żołnierze w bardzo stereotypowy sposób rozmyślają o swoich wybrankach. Humor piosenki przypomina z założenia Gaston z Pięknej i Bestii. W obu przypadkach mężczyźni nadmiernie przechwalają się swoją siłą oraz męskością.

Advertisement

Rytmiczna muzyka Tarzana przywołuje na myśl Króla lwa. Akcja rozgrywana w dżungli wpłynęła na muzykę filmu tak samo, jak sawanna na animację z 1994 roku. Afrykańskie bębny podkreślają charakter filmu o człowieku wychowanego przez małpy, który razem z Mulan są jedynymi filmami w zestawieniu młodszymi ode mnie. Mimo wszystko zamykają sentymentalne zestawienie utworów Disneya.

Advertisement

Phil Collins, angielski piosenkarz oraz kompozytor, nagrał muzykę do animacji, zgarniając Oscara za główną piosenkę filmu, You’ll Be in My Heart. Udział muzyka wpłynął na dotychczasową tendencję muzyczną Disneya. Wszystkie piosenki produkcji zostają zaśpiewane przez Collinsa, przez co sceny muzyczne filmu są, podobnie jak w przypadku Bambi, czysto teledyskowe. Nie jest to tak infantylne, gdy w musicalowy sposób bohaterowie filmu wyrywają się do spontanicznego śpiewu i tańca.

Niemniej Tarzan odcina się od poprzednich produkcji, moim zdaniem tracąc, dla innych zyskując. Muzyka mimo wszystko budzi uznanie, między innymi w przypadku Strangers Like Me. Jest to, podobnie jak w przypadku utworu Something There, piosenka ważna i przełomowa. Opowiada o fascynacji Tarzana ludźmi, którzy są tak podobni do niego, ale pod każdym względem różni. W jej trakcie Tarzan odkrywa nie tylko swoją tożsamość, ale również uczucie, którym obdarza Jane.

Advertisement

Muzyka Disneya oddziałuje na ludzi od wielu dziesięcioleci. W tym miejscu jej historia się nie kończy. Powstały i nadal powstają znakomite piosenki, znane między innymi z Księżniczki i żaby, Zaplątanych czy słynnej Krainy loduktóre będą wspominane przez następne pokolenia z dziecięcym sentymentem.

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *