Connect with us

Publicystyka filmowa

NA TROPIE DZIKIEJ ZWIERZYNY. Najskuteczniejsi filmowi łowcy

NA TROPIE DZIKIEJ ZWIERZYNY to fascynująca podróż w świat filmowych łowców, ukazująca różnorodność ich postaci i emocji związanych z tropieniem.

Published

on

NA TROPIE DZIKIEJ ZWIERZYNY. Najskuteczniejsi filmowi łowcy

Myślę, że niezależnie od różnic światopoglądowych większość z was zgodzi się z tym, iż jest coś fascynującego w samej idei polowania na inną istotę. Prawdziwe łowy (nie mylić z żenującym teatrzykiem, jakim jest safari dla bogatych turystów) wymagają sprytu, wiedzy i dobrego przygotowania. To wyjątkowa okazja na sprawdzenie swojej wytrwałości i cierpliwości. Niektórzy widzą w tym coś poetyckiego, inni zaś sprowadzają to do ewolucyjnie uwarunkowanych popędów. Dziś łowiectwo nie odgrywa tak istotnej roli jak wieki temu, ale tropienie zwierzyny wciąż rozpala naszą wyobraźnię.

Advertisement

I nawet jeśli czujemy opory przed zabijaniem dla dreszczyku emocji, to zawsze możemy poczuć jego namiastkę, śledząc losy filmowych łowców. To zestawienie przybliża kilka takich postaci, nierzadko mocno różniących się od siebie.

(Ostrzegam przed raczej niegroźnymi spoilerami z filmów: PredatorŁowcaPrzetrwanieZaginiony świat: Jurassic Park, Łowca jeleni oraz przed dużymi spoilerami ze Szczęk i Gwiezdnych wojen: Części VI – Powrotu Jedi.)

Advertisement

Predator – Yautja/Predator

W mojej opinii to łowca numer jeden na tej liście. Całkiem przewrotne jest więc, że jego ulubioną zwierzyną jest gatunek homo sapiens. Predator (albo Yautja, jak nazywa się jego rasę w kanonie pozafilmowym) nie zna litości ani wyrzutów sumienia.

Polowanie jest celem jego egzystencji i trzonem kultury całej rasy. Termowizja, kamuflaż optyczny, działko plazmowe i szeroki wachlarz broni białej – cały ekwipunek ma za zadanie uczynić go jak najskuteczniejszym zabójcą. Humanoidalny obcy swoje cele wybiera nad wyraz starannie. Nie atakuje bezbronnych istot, a im większym niebezpieczeństwem dla niego jest przeciwnik, tym lepiej. Zbiera trofea ze swoich bardziej wartościowych ofiar, a te mniej godne obdziera ze skóry i wiesza tak, żeby wszyscy mogli je zobaczyć. Największym wyrazem uznania wobec oponenta jest porzucenie swojego zaawansowanego sprzętu i pokonanie wroga w walce wręcz. Kiedy zaś zostaje śmiertelnie ranny, aktywuje mechanizm samozniszczenia, uzyskując tym ostatnie, zabójcze słowo.

Advertisement

Łowca – Martin David

Polowanie na zwierzęta zagrożone wyginięciem jest odrażającą praktyką, bez dwóch zdań. Jak więc nazwać próbę dorwania ostatnich przedstawicieli gatunku, który uchodził za wytępiony? Martin jest najemnikiem, który dostaje zlecenie ustrzelenia uznanego za wymarłego wilka tasmańskiego.

Jego zadaniem jest zdobycie próbki zwierzęcia, a następnie zabicie pozostałych i zatarcie po nich śladu – tak, by żadna inna firma zajmująca się biotechnologią nie mogła ich zdobyć. Willem Dafoe fantastycznie oddaje surowy charakter i wielką determinację swojego bohatera, który zmierzy się nie tylko z naturą, ale także innymi najemnikami. Zapadł mi on w pamięć głównie dzięki wewnętrznej przemianie, jaką przeszedł, oraz finalnej decyzji, która zostawiła mnie z licznymi przemyśleniami. Niezaprzeczalnie jest też coś mistycznego w podążaniu za istotą, która nie powinna już istnieć.

Advertisement

Rambo (seria) – John Rambo

John Rambo, podobnie jak Predator, jest mistrzem polowania na „najniebezpieczniejszą zwierzynę”. Pierwszy film serii nie pozostawia wątpliwości, że doświadczenia z Wietnamu są czymś, co Rambo chciałby wydrzeć ze swojej pamięci. Niesłusznie atakowany i ścigany przez miejscową policję wtapia się w zieleń amerykańskiego lasu i eliminuje jednego przeciwnika po drugim (bez zabijania).

Późniejsze części, w szczególności czwarta z 2008 roku, każą się zastanowić nad słowami Ernesta Hemingwaya: „Nie ma lepszego polowania niż polowanie na człowieka, a ci, którzy polowali na uzbrojonych ludzi dostatecznie długo i zasmakowali w tym, już nigdy nie mieli potem ochoty na nic innego. Nie wydaje mi się, żeby Rambo czerpał satysfakcję z tego polowania, ale nie da się zaprzeczyć, że jest w nim świetny.

Advertisement

Przetrwanie – John Ottway

John Ottway poluje na wilki. Nie robi tego dla frajdy ani dla ich futer – jego zadaniem jest utrzymywanie bezpieczeństwa w okolicy rafinerii wydobywczej. Wilki mają w zwyczaju nadmierne zbliżanie się do niej, a Ottway odpowiada za zdrowie i życie jej pracowników. Ottway jest także człowiekiem pogrążonym w depresji po stracie żony, człowiekiem na skraju samobójstwa.

Ta sama broń, której używa w pracy, prawie kończy jego życie już na początku filmu. Ironiczny jest więc fakt, że to właśnie między innymi jemu udaje się przeżyć katastrofę samolotu, a największym niebezpieczeństwem dla ocalałych okażą się wilki broniące swojego terytorium. Ottway otrzymuje możliwość przewartościowania swojego życia, poprowadzenia innych w skrajnej sytuacji i zmierzenia się z wielkim czarnym wilkiem o symbolicznym znaczeniu. 

Advertisement

Zaginiony świat: Jurassic Park – Roland Tembo

O ekscytacji wywoływanej przez polowanie decyduje zwierzyna. Kaczka lub przepiórka? Wolne żarty. Jeleń albo dzik? Nic nadzwyczajnego. Lew i niedźwiedź? Imponująca sprawa, ale nieszczególnie odkrywcza. Dorosły tyranozaur? Sprzedane. Jasne – jestem ogromnym wielbicielem i pasjonatem dinozaurów, a oglądając Park Jurajski po raz pięćdziesiąty, nadal cieszę się jak dziecko, kiedy pada zasilanie, a król gadów wydostaje się na wolność.

Odłóżmy to jednak na bok i zachowajmy pewien obiektywizm. Tyrannosaurus rex: Dwunożny gad o długości do 13 metrów i wysokości do 5 metrów. Ważył przeszło 7 ton, a swoimi szczękami miażdżył kości bez najmniejszego problemu. Na lądzie niemal nietykalny. Filmowy Roland, doświadczony łowca, nie atakuje go z ukrycia, ale otwarcie stawia mu czoła i wychodzi zwycięsko z tego starcia. Warto też dodać, że swoją zwierzynę powala strzałkami usypiającymi (choć to bardziej zasługa Nicka, który podwędził mu ostrą amunicję).

Advertisement

Łowca jeleni – Mike Vronsky

Naturalnie to trauma wywołana niewolą w Wietnamie jest najważniejszym wątkiem tego wielkiego filmu, ale niemałą rolę w nim odgrywa właśnie polowanie. Mike i jego koledzy regularnie tropią jelenie, a ich łowieckie wyprawy są na swój sposób oczyszczające dla nich. To właśnie wtedy mogą poczuć prawdziwą wspólnotę i rozumieć się wzajemnie na znacznie bardziej intymnym poziomie niż na co dzień.

Mike jest jednak inny niż reszta jego kolegów. Polowanie traktuje z szacunkiem i powagą. Nie jest zainteresowany piciem i wydurnianiem się, a raczej poczuciem harmonii z naturą. Nade wszystko stawia zasadę jednego strzału, dbając o to, by zabijać swoją zwierzynę w „czysty” sposób. Jedynym rzeczywiście rozumiejącym go kompanem jest Nick, który najgorzej zniesie wydarzenia z Wietnamu. To właśnie utrata przyjaciół (czy to dosłowna, czy na zasadzie braku porozumienia) przyjaciół sprawi, że Mike złamie się i w jednej z kluczowych scen zdecyduje się symbolicznie wystrzelić w powietrze zamiast w jelenia.

Advertisement

Terminator – T800

T-800 nie poluje z wyboru. Nie odczuwa przyjemności czy satysfakcji. Zabijanie zostało w nim zaprogramowane. Być może to właśnie dzięki temu jest tak efektywny. Brak rozkojarzenia w postaci emocji, brak skrupułów i strachu przed bólem czy śmiercią – to wszystko sprawia, że nieubłaganie podąża za swoimi ofiarami, dopóki nie odniesie sukcesu.

Nieważne, czy skóra, którą jest pokryty jego metaliczny szkielet, zostanie zdarta lub spalona. Nieważne, czy straci oko, rękę albo pół ciała. Jeśli tylko jest w nim odrobina energii, wykorzysta ją, żeby spróbować zabić swój cel. To czyni go niewiarygodnie skutecznym i przerażającym. Naturalnie oprócz świetnego pomysłu na postać sukces to w dużej mierze zasługa kapitalnego (i pozbawionego brwi) Arnolda Schwarzeneggera, który robi tu znacznie większe wrażenie niż w drugiej części, klimatem nieco bliższej Stalowemu gigantowi.

Advertisement

Szczęki – Quint

„Jeśli jesteś w czymś dobry, nigdy nie rób tego za darmo” – tak pouczał nas Joker w Mrocznym rycerzu. Trudno mu odmówić racji, nie ma żadnego powodu, żeby nasze talenty miały pozostawać bez wynagrodzenia. Kiedy pojawia się zagrożenie w postaci żądnego krwi żarłacza białego, a amatorzy nie odnoszą żadnych sukcesów w łowach, na scenie pojawia się pogromca rekinów Quint, żądając 10 tysięcy dolarów za swoje usługi.

Początkowo jego oferta nie spotyka się z zainteresowaniem, ale po kilku dramatycznych wydarzeniach Quint zostaje zatrudniony i dołącza do dwójki głównych bohaterów. Jednak nawet jego łódź i doświadczenie nie wystarczają, żeby wygrać walkę z rekinem. Łowca sam przypieczętowuje swój los, niszcząc radio i uniemożliwiając towarzyszom skontaktowanie się ze strażą przybrzeżną po znalezieniu zwierzyny. Quint chce być tym, który upoluje żarłacza, ale ostatecznie sam kończy brutalnie zabity i pożarty przez rekina, którego najwidoczniej nie docenił.

Advertisement

Gwiezdne wojny: Część V – Imperium kontratakuje – Boba Fett

Zdecydowanie najbardziej tajemniczy i stylowy z całej opisywanej gromady. Boba Fett jest małomówny, zawsze zamaskowany i wyposażony w plecak odrzutowy oraz masę innych gadżetów. To legendarny łowca nagród, który swoją popularność zawdzięcza głównie pierwszemu pojawieniu się na ekranie i twórczości pozafilmowej, która fantastycznie rozwinęła jego losy.

Jego występ w Powrocie Jedi był niestety dość żenujący, a „śmierć” (w starym kanonie Fett przeżył wpadnięcie do jamy Sarlacca, w nowym jeszcze pozostaje to niejasne) zwyczajnie niegodna tak intrygującej i pełnej potencjału postaci. Naturalnie Atak Klonów odarł jego osobę z aury tajemniczości i okazało się, że Boba jest w rzeczywistości klonem i przybranym synem wielkiego łowcy nagród Jango Fetta. Ten tak na dobrą sprawę zdołał zdziałać więcej na ekranie niż jego sławniejszy potomek.

Advertisement

Django – Django („d” jest nieme)

„Zabijanie białych i dostawanie za to pieniędzy? Czego tu nie lubić?” – choć te słowa młodego Django (wspomniany wcześniej Jango Fett zawdzięcza swoje imię oryginalnemu Django z 1966 roku) wyrwane z kontekstu mogą zastanawiać, to jednak mając na uwadze życiowe doświadczenia jego i milionów innych Afroamerykanów, można rozumieć, skąd się biorą. Wzięty na ucznia przez doświadczonego łowcę nagród, doktora Schultza, szybko udowadnia, że ma niezwykły strzelecki talent i determinację godną pozazdroszczenia.

Jego celem nie jest jednak sława ani bogactwo, a ocalenie ukochanej. Django jest porywającą postacią zarówno na poziomie jednostki, jak i idei, którą uosabia. To chodząca zemsta na białym człowieku za jego okrucieństwo i arogancję. A przy okazji najszybsza ręka na Dzikim Zachodzie.

Advertisement

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *