Publicystyka filmowa
EKRANIZACJE KSIĄŻEK JOHNA GRISHAMA. 25 lat thrillera prawniczego
„EKRANIZACJE KSIĄŻEK JOHNA GRISHAMA to fascynująca podróż przez 25 lat thrillerów prawniczych, które zaskakują i angażują widza każdą stroną.”
John Grisham. Kojarzycie nazwisko? Pisarz ten zadebiutował w roku 1988 powieścią Czas zabijania i od tego czasu cieszy się zasłużonym mianem guru thrillerów prawniczych. Sama się w nich zaczytywałam, bo nie tylko miały niezły wątek sensacyjny, ale i doskonale obrazowały życie młodego prawnika w Stanach Zjednoczonych – system edukacji, ścieżkę kariery, wyzwania zawodowe i szarą codzienność przywaloną tonami tomów akt. Dwadzieścia pięć lat temu na ekrany kin weszła pierwsza ekranizacja książki Johna Grishama – był to film na podstawie jego drugiej powieści, Firmy. Od tej pory powstało ich jeszcze dziesięć – czy wszystkie równie, co pierwsza, udane?
Firma (1993)
Film Sydneya Pollacka opowiada historię Mitchella McDeere’a, obiecującego absolwenta prawa, który – mogąc wybierać spośród wielu korzystnych ofert zatrudnienia – decyduje się na współpracę z niewielką kancelarią podatkową. Mitch i jego żona Abby po przyjeździe na miejsce zastają zakupiony dla nich dom (o kusząco niskiej racie kredytu) oraz nowiutkie BMW w garażu. Dodatek w postaci solidnej pensji sprawia, że młodzi czują, że wygrali los na loterii. W niedługim czasie jednak na idealnym obrazku pojawiają się rysy. Żony innych prawników sugerują Abby, że powinna rzucić pracę, Mitch nie opuszcza biura przez bez mała dwadzieścia cztery godziny na dobę, a na dodatek odkrywa, że działania kancelarii nie do końca są zgodne z prawem. Zaczyna się emocjonujący wyścig z czasem, w którym stawką jest życie.
Firma odniosła olbrzymi sukces, w czym niemała zasługa doborowej obsady – Toma Cruise’a w roli Mitcha, Jeanne Tripplehorn w roli Abby oraz Gene’a Hackmana, Holly Hunter i Eda Harrisa w rolach drugoplanowych. Dziś tak powieść, jak i film to klasyka gatunku.
Raport Pelikana (1993)
Raport Pelikana to trzecia powieść w dorobku Johna Grishama. Akcja rozpoczyna się mocnym wejściem – zabójstwem dwóch sędziów Sądu Najwyższego. Wbrew oczywistym podejrzeniom zabójstwa nie zostały dokonane na tle politycznym – tak przynajmniej twierdzi w swojej pracy, zwanej Raportem Pelikana, studentka prawa Darby Shaw.
Niewielu traktuje ją poważnie, ale wkrótce jej profesor i kochanek, Thomas Callahan, który podzielił się jej spostrzeżeniami ze znajomym agentem FBI, ginie od bomby podłożonej w aucie. Darby wpada w panikę. Musi nawiązać kontakt z Gavinem Verheekiem, który jest zainteresowany wynikami raportu, ale zdaje sobie sprawę, że współpraca ta jest dla niej śmiertelnie niebezpieczna.
Kolejny thriller z ciekawym motywem prawniczym w tle ponownie zgromadził przed kamerą gwiazdy – Julię Roberts jako Darby Shaw i Denzela Washingtona w roli Graya Granthama, reportera „Washington Post”, który pomaga Darby w przeprowadzeniu misternego planu. Alan J. Pakula stworzył dynamiczne, uczciwe kino, które po latach niewiele się zestarzało.
Klient (1994)
Po sukcesie dwóch poprzednich filmów przyszedł czas na trzeci. Tym razem za kamerą zasiadł Joel Schumacher, a pod jego batutą swoje role odegrali Susan Sarandon i niepowtarzalny Tommy Lee Jones. Ta pierwsza wciela się w prawniczkę Reggie Love, która przyjmuje nietypowe zlecenie – ma reprezentować chłopca, który może posiadać informacje istotne nie tylko dla władz, ale i dla mafii.
Reggie musi nie tylko ochronić swojego klienta (Brad Renfro) przez podstępnymi i zajadłymi atakami ze strony swojego przeciwnika, mecenasa Roya Foltrigga (Tommy Lee Jones), ale także przed zagrożeniem ze strony przedstawicieli światka przestępczego. Dla kobiety, która walczy z nałogiem alkoholowym, jest to podwójnie trudne.
O ile w pierwszych powieściach Grishama postacie były nieco plastikowe, zarysowane w sposób zbyt oczywisty, o tyle w Kliencie zyskują nowy, psychologiczny rys, który głównej parze aktorskiej udało się doskonale wykorzystać.
Czas zabijania (1996)
Prawdopodobnie najbardziej poruszający z tytułów na tej liście. Carl Lee Hailey, czarnoskóry mieszkaniec Canton w Mississippi, w napadzie szału strzela do dwóch Białych, Cobba i Willarda. Na południu Stanów Zjednoczonych to wciąż niełatwy temat i niewielkie znaczenie ma tutaj fakt, że ci dwaj zgwałcili i ciężko okaleczyli dziesięcioletnią córeczkę Carla Lee.
Postrzeleni umierają, dodatkowo rykoszetem obrywa zastępca szeryfa, Dwayne Looney. Carl Lee trafia do aresztu. Jego obrony podejmuje się młody prawnik Jake Brigance, który przybywa do Mississippi ze swoją asystentką, aktywistką Ellen Roark, i mentorem, Lucienem Wilbanksem. Czeka ich niełatwa i wyczerpująca zarówno emocjonalnie, jak i fizycznie, walka.
Ekranizacji tej powieści ponownie podjął się Joel Schumacher, w rolach głównych obsadzając Matthew McConaugheya (Jake Brigance), Sandrę Bullock (Ellen) i Samuela L. Jacksona (Carl Lee Hailey). Drugi garnitur zasiliły takie nazwiska jak Donald Sutherland (Lucien Wilbanks) oraz jego syn Kiefer (Cobb), a także Kevin Spacey jako nad wyraz antypatyczny prokurator Rufus Buckley. Taka obsada, na równi z chwytliwym tematem, gwarantowała sukces filmu.
Komora (1996)
Po raz kolejny Grisham podejmuje wątek rasizmu, czując się coraz pewniej w tematach nie tylko prawniczych, ale i społecznych. Komora ma w sobie więcej dramatu niż sensacji, na tle poprzedników jest filmem zdecydowanie bardziej wyciszonym. James Foley prezentuje nam swoją interpretację historii Sama Cayhalla, skazanego na karę śmierci za zabójstwo. Cayhall w roku 1967 podkłada ładunek wybuchowy w kancelarii Marvina Kramera, prawnika pochodzenia żydowskiego. Pech chce, że w biurze, które miało być puste, znajduje się nie tylko Kramer, ale i jego synowie bliźniacy.
Chłopcy giną, Kramer zostaje kaleką. Niemal trzydzieści lat po tych wydarzeniach młody prawnik Adam Hall jedzie do więzienia w Jackson na spotkanie ze swoim klientem – Samem. Komora gazowa jest coraz bliżej, czas ucieka nieubłaganie. Czy Adamowi uda się ocalić Sama – który jest nie tylko jego mocodawcą, ale i dziadkiem – czy uda mu się dojść do prawdy?
Tym razem Grisham porzucił wybuchy i efektowne mowy sądowe na rzecz kameralnego dramatu rodzinnego. Chris O’Donnell, ponownie u Grishama Gene Hackman oraz Faye Dunaway podjęli wyzwanie. Mimo to efekt końcowy został oceniony negatywnie nawet przez samego autora, który pożałował, że sprzedał prawa do ekranizacji, jeszcze zanim ukończył powieść. Film został oceniony jako sztuczny i łopatologiczny – krytycy uznali, że Gene Hackman w roli Sama był jego jedynym jasnym punktem.
Zaklinacz deszczu (1997)
Firma pokazała nam, jakie zagrożenia czyhają na orłów, Zaklinacz deszczu zaś przedstawia nam drugi koniec kija. Rudy Baylor skończył studia z wynikiem przeciętnym i na intratną posadkę w Memphis raczej nie ma co liczyć. Musi radzić sobie inaczej. Odkłada więc na bok swoje ideały i zaczyna wątpliwą karierę jako „zaklinacz deszczu” (w oryginale – the rainmaker), czyli prawnik, który biega z wizytówkami po szpitalach i domach pogrzebowych w nadziei na złapanie klienta.
Rudy technik polowania na zlecenie uczy się od wyjadacza w tym fachu – J. Lymana Stone’a, który przyjmuje go na wspólnika. Wspomaga ich Deck Shifflet, który swój egzamin końcowy oblał aż sześć razy. Kiedy Stone wypada z interesu, Baylor i Shifflet sami zajmują się sprawą młodego chłopca umierającego na białaczkę, któremu odmówiono wypłaty odszkodowania. Baylor angażuje się w sprawę i traktuje ją jako wyzwanie zawodowe. Efekt znacznie przechodzi jego oczekiwania.
Kolejna, po Czasie zabijania i Komorze, powieść, w której Grisham funduje odbiorcy niebanalne zakończenie. Zaklinacz deszczu w sprawdzonej reżyserii Francisa Forda Coppoli zebrał pozytywne recenzje. W roli Rudy’ego wystąpił Matt Damon, któremu towarzyszą Danny DeVito jako Shifflet oraz Mickey Rourke jako Stone. Dziś film ten jest uznawany za najlepszą, obok Firmy, ekranizację prozy Johna Grishama.
Fałszywa ofiara (1998)
Ten film powstał na podstawie tekstu, który w powieść nigdy się nie przerodził. John Grisham współpracował z reżyserem Robertem Altmanem przy pisaniu scenariusza filmu. Fałszywa ofiara to historia wziętego prawnika uwikłanego w liczne romanse. Kolejny, z niepozorną kelnerką Mallory, ściąga na jego głowę nieszczęście.
Po premierze krytycy zgodnie stwierdzili, że były jednak poważne powody ku temu, żeby tej studenckiej bez mała wprawki nie przekształcać w większy utwór literacki. Fałszywa ofiara pełna jest klisz i oczywistości i pomimo niewątpliwych talentów Altmana oraz jego ekipy – a tradycyjnie film na podstawie prozy Grishama zgromadził głośne nazwiska – jest zaledwie przeciętna. Magrudera, czyli głównego bohatera, gra Kenneth Branagh. Tajemniczą Mallory – Embeth Davidtz. Oprócz nich na ekranie pojawiają się także Robert Downey Jr. , Daryl Hannah, Robert Duvall, Famke Janssen, Tom Berenger. Nie dziwi, że zgodzili się na wspólny projekt z Robertem Altmanem, prawdopodobnie w nadziei, że mistrz będzie w stanie zrobić coś z niczego. Niestety, nie udało się.
Ława przysięgłych (2003)
Powrotem do formy była zdecydowanie Ława przysięgłych. Porządny, prawniczy thriller, obnażający luki w systemie sądowniczym Stanów Zjednoczonych, ponownie przyciągnął widzów przed ekrany i odbudował zaufanie do produktów sygnowanych nazwiskiem Johna Grishama. Para zręcznych manipulantów, Nick Easter i Marlee, oferuje swoje usługi obu stronom głośnego procesu. Zarówno strona pozwana, jak i powodowa, dają im się wodzić za nos aż do momentu, kiedy wychodzi na jaw, że para ma w tym swój dodatkowy cel. Obecny w powieści przemysł tytoniowy został w filmie zastąpiony przemysłem zbrojeniowym, a powódką jest nie żona człowieka, który zmarł na raka płuc, lecz człowieka, który zginął w strzelaninie.
Po raz trzeci w ekranizacji powieści Grishama zobaczyć możemy na ekranie Gene’a Hackmana – tym razem w roli Rankina Fitcha, specjalisty od procesu wyboru ławy przysięgłych. Towarzyszą mu Dustin Hoffman jako Wendell Rohr, pełnomocnik powódki, oraz Rachel Weisz i John Cusack jako przebiegła para Marlee i Nick. Ponieważ film koncentruje się przede wszystkim na funkcjonującej w USA procedurze sądowej, można mieć w pierwszej części wrażenie dłużyzn. Niemniej warto przeczekać ten etap, żeby dotrzeć do emocjonującego zakończenia.
Malowany dom (2003) / Mickey (2003) / Święta Last Minute (2003)
Ława przysięgłych była ostatnim głośnym filmem na podstawie powieści Johna Grishama. W roku 2003 powstały jeszcze trzy (!) ekranizacje jego utworów – Malowany dom, Mickey i Święta Last Minute. Niestety, w tych książkach Grisham postanowił odejść od tego, co robi najlepiej, czyli od thrillera prawniczego, i napisał teksty typowo obyczajowe, niewyróżniające się niczym szczególnym.
Malowany dom to osadzona w latach 50. historia młodego chłopca, który mieszka z rodzicami i dziadkami na farmie. Słodko-gorzka opowieść o życiu nie wniosła nic świeżego ani do literatury, ani do kinematografii, a jedynym rozpoznawalnym nazwiskiem w obsadzie może być znany ostatnio głównie z roli w serialu Dr House Robert Sean Leonard. Mickey to film, do którego Grisham napisał tylko scenariusz – najwyraźniej przygoda z Fałszywą ofiarą niczego go nie nauczyła. Opowieść o młodym graczu w baseballa, którego ojciec jest ukrywającym się przed władzami skarbowymi prawnikiem, przeszła zupełnie bez echa.
Z trzech wymienionych powyżej tytułów stosunkowo najlepiej odebrane zostały Święta Last Minute – pogodna, rodzinna komedia o małżeństwie, które, próbując uciec przed corocznym bożonarodzeniowym szaleństwem, planuje w tym okresie urlop na Karaibach. Naturalnie z tych planów nic nie wychodzi, a do Kranków (w rolach głównych Tim Allen i Jamie Lee Curtis) zjeżdża w grudniu znienacka cała rozsiana po świecie rodzina. Święta Last Minute powoli wchodzą do kanonu filmów świątecznych tuż obok Kevina – choć nie wiadomo, czy można traktować to jako rekomendację.
Mogłoby się wydawać, że w temacie thrillera prawniczego Grisham powiedział już wszystko. Nadal pisze, jednak jego powieści nie budzą już takiego zainteresowania jak w latach 90. Fani tego gatunku ciągle sięgają po nie więcej niż chętnie, można jednak powiedzieć, że moda na Grishama minęła. Czy słusznie? Wśród jego nowszych utworów z pewnością znalazłby się niejeden godny dobrej ekranizacji. Czy jednak się doczekamy, czy nie – nie ma najmniejszych wątpliwości, że klasyczne już ekranizacje jego najbardziej poczytnych powieści także i dziś są w stanie dostarczyć nam solidnej rozrywki.
