Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmowy profiler #15. Benjamin Linus. Zagubieni

Filmowy profiler #15. BENJAMIN LINUS. ZAGUBIENI to opowieść o tajemniczej postaci, której życie to gra kłamstw i mroku. Poznaj jego historię!

Published

on

Filmowy profiler #15. Benjamin Linus. Zagubieni

 Benjamin Linus urodził się 19 grudnia 1964 roku – to jeden z nielicznych pewnych faktów dotyczących jego biografii, ponieważ opierając się na informacjach od niego, naprawdę trudno oddzielić fakty od fikcji i prawdę od kłamstwa. Ben kłamie równie swobodnie, jak oddycha, więc każde z jego stwierdzeń trzeba oglądać pod lupą i przezornie dzielić przez dwa. Niemniej dzień urodzin znamy, dzisiaj Ben kończyłby właśnie pięćdziesiąt dwa lata.

Advertisement

Czy by się cieszył, można wątpić, bo jako jubilat nigdy nie miał specjalnie szczęścia, poczynając od zarania, kiedy matka zmarła, wydając go na świat, czego ojciec nigdy nie był w stanie mu wybaczyć. Prawdopodobnie jedynym szczerym prezentem, jaki kiedykolwiek otrzymał z tej okazji, była wyrzeźbiona z drewna lalka ofiarowana mu przez przyjaciółkę z dzieciństwa, Annie. Nic dziwnego, że zachowywał ją z takim pietyzmem przez całe dorosłe życie. Dzisiaj Ben doczekał się kolejnego prezentu, mianowicie własnego kąta pod szyldem filmowego profilera, czas bowiem w pełni oddać sprawiedliwość najbardziej czarującemu kłamcy w historii telewizyjnych złoczyńców.

Ci wspaniali aktorzy i ICH UROCZE PSIAKI

Biblijnie rzecz ujmując, Beniamin był najmłodszym i najbardziej wyróżnianym z synów Jakuba i Racheli, która umarła przy porodzie, nadając mu imię Benoni (syn mojej boleści/żałoby). Jednak ojciec wybrał wersję Beniamin, oznaczającą „syn szczęścia/prawicy”. Z kolei Linus, wedle tradycji katolickiej, był drugim po świętym Piotrze biskupem Rzymu i drugim papieżem. Jak widać zatem, już w samym imieniu Bena czai się pewna dwoistość. Dla ojca, Jakuba (Jacoba) jest wprawdzie synem faworyzowanym, ale wciąż pozostaje jednym z dwunastu.

Advertisement

To wiele do udowodnienia i czające się w tle poczucie zagrożenia – pozycję można utracić na rzecz wielu innych chętnych. Jako przywódca wiernych również zajmuje drugą pozycję, następcy w cieniu wielkiego poprzednika.

Aby w pełni zrozumieć Bena, trzeba sobie dobrze uświadomić, co go motywuje i jak wiele wysiłku wkłada w umacnianie swojej pozycji, zdaje sobie bowiem sprawę, że opiera się na stosunkowo kruchych podstawach. Życiem Bena jest wyspa. Jest do niej przywiązany wprost fanatycznie, deklaruje, że gdyby miała zatonąć, zatonąłby wraz z nią jak kapitan ze swoim statkiem. Tym samym jego życiem jest wypełnianie woli Jacoba. Problem w tym, że nawet Jacob i w konsekwencji wyspa odmawiają Benowi tego, czego najbardziej pragnie: bezwarunkowej akceptacji. Aby coś zdobyć, Ben musi sam po to sięgnąć. Aby to utrzymać, musi walczyć z całych sił.

Advertisement

W odróżnieniu od Johna Locke’a, który wszystko otrzymuje na srebrnej tacy, Ben daje z siebie wszystko i niewiele otrzymuje w zamian, jakby jego wysiłek był czymś oczywistym, co uznaje się za pewnik. Trudno się dziwić, że w końcu coś w nim pękło i się zbuntował, jeśli już, to zaskakujące jest to, jak późno do tego doszło. Drugi element konieczny do zrozumienia Bena to rezygnacja z wygodnych etykietek. Sklasyfikowanie go jako socjopaty jest kuszące i nawet w pewnej mierze uzasadnione, ponieważ elementów wskazujących na socjopatię w jego charakterze nie brakuje, żeby wymienić tylko kłamstwa, manipulacje i przedmiotowe podejście do ludzi (nazywa Juliet wprost swoją „własnością” – „należysz do mnie”). Ale ograniczenie się do tej szufladki byłoby dla Bena mimo wszystko krzywdzące, zaś krzywd to już mu naprawdę wystarczy, nie trzeba ich na siłę dokładać.

Główną i najbardziej motywującą potrzebą w przypadku Bena Linusa jest potrzeba przynależności. Jako dziecko, syn zgorzkniałego i lekceważącego go sprzątacza Rogera, nie potrafi się odnaleźć w uporządkowanej rzeczywistości Dharmy. Wszyscy zdają się tam mieć swoje przypisane role, tylko on – nie. Czuje się wyrzutkiem, pariasem, niemalże intruzem. Inteligencja separuje go od rówieśników, zmysł krytyczny – od dorosłych, wrodzona duma nie pozwala zabiegać o uwagę.

Advertisement

Jednocześnie, zupełnie paradoksalnie, odnosi wrażenie, że intruzami są wszyscy inni, że tylko on w pełni przynależy do wyspy i ma prawo na niej przebywać. Już jako młodziutki chłopak Ben postrzega naukowe wysiłki Dharmy jako próbę zbanalizowania odwiecznej Tajemnicy kryjącej się w wyspie, podporządkowania wymyślnym i sztucznym kategoriom czegoś, co powinno pozostać niedopowiedziane.

Pierwszy kontakt z Richardem i Innymi to jednocześnie moment, w którym Ben zakłada swoją pierwszą maskę. Z czasem uczyni z tego sposób na życie, ponieważ nawet najbliższym będzie często trudno przebić się przez otaczający go mur i dowiedzieć się, co Ben czuje i myśli naprawdę. Poprzez Innych Ben poczuł po raz pierwszy, jak to jest, kiedy ktoś chce o ciebie walczyć i kiedy komuś naprawdę zależy. Nauczył się również, co znaczy cierpliwie czekać. Zbudowanie tej podstawy bezpieczeństwa wymagało od niego niesłychanie dużo wysiłku. Poświęcił wszystko, co składało się na jego wcześniejsze życie, łącznie z ludźmi wokół.

Advertisement

Wykreował wizję siebie jako wybrańca wyspy, cudownego dziecka, prawej ręki Jacoba, przekaźnika jego woli. Wie jednak, że ta kreacja jest prawdziwa jedynie częściowo, ponieważ Jacob, z sobie tylko znanych powodów, twardo odmawia mu swoich błogosławieństw, a Człowiek w Czerni niejednokrotnie prowadzi na manowce.

Utrzymanie takiej fasady wymaga nieprawdopodobnego poziomu zdyscyplinowania i ciągłego udowadniania swojej wartości nie tylko w początkowej rywalizacji z Charlesem Widmore’em, ale również przez całe lata po przejęciu od niego roli lidera Innych. Przyczajony i ukryty za starannie wzniesionymi barierami, Ben rozwinął w sobie niesamowity talent obserwatorski. Zna ludzi na wylot, zwłaszcza ich słabostki. Potrafi z powodzeniem wyczuć, na jakich strunach zagrać, by osiągnąć pożądany efekt. Niczego nie zostawia przypadkowi – zawsze ma plan, najczęściej więcej niż jeden. Kłamie, manipuluje, prowadzi przemyślaną, drobiazgową grę, jest niezrównanym, wytrawnym strategiem.

Advertisement

Kiedy chce, jest czarujący i ujmujący. Każdy jego ruch, każde posunięcie jest elementem Wielkiej Gry, podporządkowanej abstrakcyjnym Regułom. Reguły są najważniejszą stałą w życiu Bena, jego punktem odniesienia i oparciem. Kiedy go wreszcie zawiodą, straci wiarę w całą treść swojego życia. To będzie bardzo bolesne doświadczenie, które zaprowadzi Bena na drogę zemsty, jednak w konsekwencji przełoży się też na jego metamorfozę. On jeden przyjmie iluzję „alternatywnego” życia, w którym jest dobrym, kochanym przez studentów, chociaż nieśmiałym i zakompleksionym nauczycielem, jako wartą pielęgnowania lekcję: dostarczy mu emocji, których zawsze sobie odmawiał lub które opacznie pojmował. Ben zawsze postępował głównie z myślą o własnych interesach. Prawdopodobnie to była ta skaza, której Jacob nie mógł u niego zaakceptować.

Całe życie Bena jest kreacją aktorską, zresztą zagraną tak wybornie, że tworzy ułudę rzeczywistości. Jednak fakt, że założył maskę tak wcześnie – właściwie już jako dziewięciolatek – sprawił, że nigdy nie zdołał w pełni emocjonalnie dorosnąć. I chociaż trzyma swoje uczucia na wodzy, chociaż trudno przebić się przez jego sarkastyczne poczucie humoru i płaski, niewiele zdradzający ton głosu, czasami jego poczucie niepewności dochodzi do głosu i to zazwyczaj w rozbuchanej formie.

Advertisement

Ben jest przewrażliwiony na punkcie swojej władzy i wpływu, przeraża go myśl, że ktoś mógłby podać ją w wątpliwość, zakwestionować jego umiejętności (i lojalność). Postawiony pod ścianą, wybucha po dziecinnemu, niemal tupiąc nogami. Również zazdrość, na przykład ta żywiona w stosunku do relacji łączącej Goodwina i Juliet, rozbudza w nim małostkowość. Wtedy popełnia błędy. Ben nie jest człowiekiem, który „nic nie czuje”, chociaż ukrywa się w zbroi zbudowanej z dumy i nienagannych manier, chociaż potrafi zabijać bez wyrzutów sumienia. On jest człowiekiem, który celowo nie dopuszcza do siebie emocji, uznając to za konieczną cechę skutecznego lidera – czy też może lidera, który obawia się, że jego mandat do sprawowania władzy może zostać podważony, jeżeli okaże słabość.

Interesujący wgląd w osobowość Bena dają tytuły książek umieszczonych w jego podręcznej biblioteczce. Przede wszystkim jawi się jako oddany fan klasyki science fiction. Można jednak wysnuć pewne wnioski co do tego, jakie kwestie go fascynują i jakimi motywami jest zainteresowany.

Advertisement

Na półce Bena stoją Kwiaty dla Algernona Davida Keyesa, przejmująco smutna opowieść o mężczyźnie, który zostaje poddany szeregowi testów mających usprawnić jego mierne zdolności intelektualne i stopniowo przeobraża się w geniusza, odrzucanego z tego powodu przez innych i stopniowo uświadamiającego sobie, że jest skazany na regres i klęskę. Kwestia samotności, izolacji i odrzucenia z powodu tego, kim się jest, to coś, co Ben dobrze zna z autopsji.

Kolejna pozycja to XIX-wieczny bestseller napisany przez abolicjonistkę Harriet Beecher Stowe – Chata wuja Toma, książka pamiętana dzisiaj przede wszystkim jako manifest przeciwko niewolnictwu, która jednak jest również pomnikiem dla żarliwej wiary – w najmroczniejszych chwilach swojego życia główny bohater jest o krok od zwątpienia w Boga, wtedy otrzymuje jednak dwie wizje, które pozwalają mu wytrwać i poświęcić siebie dla dobra innych. Tego typu natchnione wizje musiały być frapującym tematem dla Bena, który po raz pierwszy trafił do Innych za sprawą projekcji zmarłej matki, a potem bezskutecznie domagał się objawienia od Jacoba.

Advertisement

Tuż obok, do kompletu, stoi egzemplarz Korzeni Alexa Hayesa, opowieści o młodym Gambijczyku Kunta Kinte sprzedanym w niewolę i o siedmiu pokoleniach jego potomków. Dzieło Alexa Hayesa powstało jako efekt jego długich studiów nad historią rodziny, czyli metaforycznie – poszukiwania korzeni, tożsamości i przynależności. Temat dla Bena kluczowy.

Zainteresowania Bena, kształtowane zapewne przez szczególne właściwości wyspy, dotyczą również granic poznania dostępnych umysłowi ludzkiemu w kontekście początku, końca i trwałości wszechświata, o czym świadczy obecność na półce Krótkiej historii czasu Stephena Hawkinga. Nazwisko Hawkinga jest bardzo istotne w uniwersum Zagubionych – to przecież Eloise Hawking jest tą, która pomaga Benowi sprowadzić rozbitków z Oceanic z powrotem na wyspę, znającą przyszłość wyrocznią, skażoną przez osobistą tragedię zaplątaną w czasoprzestrzenny paradoks.

Advertisement

451 stopni Fahrenheita to dystopijna opowieść Raya Bradbury’ego, której treścią jest świat pozornie idealny – zmanipulowanych jednostek, którym odebrano nie tylko umiejętność krytycznego myślenia, ale również możliwość odczuwania faktycznego szczęścia. Największy zwolennik systemu, Guy Montag, staje się jego największym przeciwnikiem i buntuje się, pojmując, co mu odebrano. Obecność tej pozycji może wskazywać na rosnące rozczarowanie i rozgoryczenie Bena, który zaczyna wątpić w wyspę, skąpiącą mu swoich darów, w tym między innymi daru uzdrowienia.

SHAFT. O jeden raz za dużo

W powieści Paula Bowlesa Pod osłoną nieba Port Moresby i jego żona Kit udają się do Afryki w nadziei na rozwiązanie swoich małżeńskich kłopotów, nie zdając sobie sprawy, że z własnej woli wchodzą właśnie na ścieżkę ku zatraceniu. To kolejna pozycja z biblioteki Bena, która zahacza o kwestie łudzącego poczucia niezwyciężenia, jak również rozważa, w jaki sposób emocje mogą przełożyć się na mylną ocenę rzeczywistości, skutkując tragedią.

Advertisement

Mesjasz Diuny to druga z cyklu powieści Franka Herberta. W pierwszej, w Diunie, przedstawiciele książęcego rodu Atrydów przybywają na planetę Arrakis, wyposażoną w złoża umożliwiającego jasnowidzenie melanżu, powstającego w wyniku cyklu rozwojowego czerwi pustyni. Paul, syn księcia, cudem uchodzi cało z przewrotu przeprowadzonego przez ród Harkonnenów i jest świadkiem ich polityki terroru, aż wreszcie, obudziwszy w sobie moce prorocze dzięki skąpaniu w Wodzie Życia, prowadzi Fremenów do zwycięskiej rebelii przeciwko oprawcom i przejmuje władzę. Analogie są dosyć oczywiste (łącznie z nowym życiem po skąpaniu w Fontannie), jednak Ben ma najwyraźniej większą słabość do kontynuacji i ewidentnie utożsamia się z Paulem Atrydą, który samotnie wędruje na pustynię, by ocalić ludzkość przed zagładą w wyniku spisku z udziałem najbliższych mu osób. Jasnowidzenie pomogło mu dostrzec to zagrożenie, ale nie uchroniło przed ponurym losem. Podobnie Ben, który zmienia położenie wyspy, by ją chronić, zostaje wygnany na pustynię.

W kolekcji Benjamina znajduje się również VALIS Philipa K. Dicka, pierwsza część planowanej trylogii, najbardziej osobista i jednocześnie najbardziej osobliwa książka w dorobku autora, w której ani jeden wątek i ani jednego bohatera nie można nazwać typowym, narrator nie potrafi się zgodzić nawet sam ze sobą, a „okrutnego”, ale przede wszystkim „szalonego” Boga trudno ująć w jakiekolwiek ramy, ponieważ nie tylko rozważania filozoficzne i religijne, ale nawet oświecone wizje nie przynoszą żadnych odpowiedzi.

Advertisement

Ben jest poszukiwaczem filtrującym swoje empiryczne doświadczenia przez dzieła mędrców, fascynuje go rozdźwięk między poddaniem się przeznaczeniu a poszukiwaniem wyjaśnienia istoty tego przeznaczenia, sięga po myśl wschodnią, trzymając pod ręką na przykład wykładnię suficką Idriesa Shaha Caravan of Dreams czy Kings of Love – The History and Poetry of the Ni’matullahi Sufi Order. Co osoba o charakterze Bena może uważać za interesujące w mistyce tak przesyconej ideą służby, jak sufizm?

Abstrahując od poszukiwania drogi do literalnego poznania Boga, prawdopodobnie Bena ujmuje dyscyplina, która każe panować nad emocjami, postępowaniem i mową. Czyli – człowiek ma dwoje uszu i dwoje oczu, ale otwór gębowy tylko jeden, tym samym sama Natura daje mu wskazówkę, jak powinien postępować. Ben bierze to zalecenie najzupełniej dosłownie – obserwacja daje ci wiedzę, wiedza daje zaś władzę. Z kolei otwierając się przed innymi, pozwalasz im zyskać wiedzę o sobie, a tym samym narażasz się na niebezpieczeństwo, że to oni przejmą władzę nad tobą. Spośród świętych ksiąg Ben ceni sobie Koran, jednak z właściwą sobie przewrotnością trzyma go na półce tuż obok antropologicznego studium Ruth Underhill Red Man’s Religion, co z kolei wskazuje na jego fascynację ceremoniałami rdzennych Indian i poszerzanie świadomości poprzez praktykę magiczną.

Advertisement

Ben jest więc uważnym i myślącym czytelnikiem, który szuka w książkach rozmaitych perspektyw i więcej niż jednego punktu widzenia, odnosząc to zarówno do swoich doświadczeń, jak i do refleksji na temat własnej egzystencji – z czasem przepełnionych coraz większą goryczą. Kroplą, która ostatecznie tę czarę goryczy przeleje, jest los jego przybranej córki Alex. To jej śmierć stanie się dla niego krzyżem i zbrodnią, za którą zechce odpokutować, ponieważ doprowadził do niej, ślepo wierząc we własną nieomylność. To doświadczenie zbliża go do samopoznania bardziej, niż mogła to uczynić jakakolwiek teoretyczna literatura.

Czy Ben jest „potworem”? Ofiary jego manipulacji chętnie określają go tym mianem. Jednak czy jest nim bardziej niż Richard, który sprzedał swoją lojalność za wieczną młodość? Bardziej niż Sayid, mistrz tortur i wymuszeń? Bardziej niż Sawyer, artysta przekrętu? Bardziej niż Kate, wieczna uciekinierka? Bardziej niż Jin, który ma swoją porcję krwi na rękach? To ogrom dzierżonej przez niego władzy sprawia, że skazy charakteru Bena stają się podwójnie groźne, ponieważ jest człowiekiem za zasłoną, trzyma w rękach wszystkie nici.

Advertisement

Na swoje nieszczęście, nie jest potworem. Byłoby mu z tym ostatecznie łatwiej. Jak wszyscy na wyspie, niesie swój ładunek żalu, winy i rozczarowania, który osadza go w miejscu, nie pozwala odpuścić. Będzie jednak świetnym consigliere, idealnym numerem dwa. Ben, którego poznajemy jako Henry’ego Gale’a, nigdy z własnej woli nie zostałby opiekunem i doradcą Hurleya. Od tego czasu odbył jednak długą drogę i przede wszystkim pojął wreszcie, jak wiele nauczyciele mogą się nauczyć od swoich uczniów.

Jacob byłby dumny.

Advertisement

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *