News
Czas na SCHISMATRIX, ekranizację kultowego SCI-FI
Choć wiele klasycznych dzieł cyberpunku doczekało się ekranowych adaptacji, Schismatrix Bruce’a Sterlinga wciąż czeka na swoją szansę.
Choć wiele klasycznych dzieł cyberpunku doczekało się ekranowych adaptacji, Schismatrix Bruce’a Sterlinga wciąż czeka na swoją szansę. Apple przygotowuje adaptację Neuromancera Williama Gibsona, a Prime rozszerza Łowcę androidów o serial Blade Runner 2099, ale to właśnie powieść Sterlinga pozostaje niewykorzystanym potencjałem jako jedna z najbardziej wpływowych, a jednocześnie pominiętych przez branżę filmową, pozycji literatury cyberpunkowej, na co zwrócił uwagę ScreenRant.
Wydaje się, że powód, dla którego Schismatrix pozostaje nietknięty przez filmowców, tkwi w jego niezwykłej złożoności narracyjnej. Książka rozgrywa się na przestrzeni 170 lat w świecie, gdzie ludzie nauczyli się radykalnie wydłużać życie, a fabuła dokonuje licznych skoków czasowych, pozostawiając całe dekady między rozdziałami. Główny bohater przemierza różne frakcje posthumanistycznego społeczeństwa, ukazując drastyczne zmiany w gospodarce, wojnie i strukturach politycznych. Taka konstrukcja przedstawionego świata stanowi ogromne wyzwanie produkcyjne.

Dodatkową barierą jest wizualna ekstrawagancja uniwersum Sterlinga. Książka wypełniona jest postaciami kwestionującymi definicję człowieczeństwa – od genetycznie zmodyfikowanych homarów po istoty przekształcające się w całe żywe ekosystemy stacji kosmicznych. Przeniesienie tak awangardowych koncepcji na ekran wymagałoby budżetu godnego największych hollywoodzkich superprodukcji. Mimo tych przeszkód serial Netfliksa Miłość, śmierć i roboty udowodnił, że opowieści ze świata Schismatrix można skutecznie adaptować, co dokonało się już w odcinkach Swarm i Spider Rose.
Sukces tych krótkometrażowych adaptacji pokazuje, że pełna wersja Schismatrix byłaby możliwa do zrealizowania, na pewno w postaci serialu, może w formie animacji, ale Altered Carbon pokazał, że i aktorska mogłaby mieć szansę. Wymagałoby to jednak wizji artystycznej i skłonności do ryzyka porównywalnej z tą, która zaowocowała powstaniem Blade Runnera. Fani cyberpunkowego science fiction mogą na razie czekać na nadchodzące premiery Neuromancera i Blade Runner 2099, mając nadzieję, że ich sukces otworzy drzwi dla jeszcze bardziej ambitnych projektów.


Mimimum
15 lipca, 2026 at 10:01
Pierwszy raz słyszę o tej książce, jeżeli to jest klasyk, to chyba zapomniany. Lubię klimat cyberpunku, dlatego sprawdziłam tytuł w serwisie
lubimyczytac.pl i szczerze mówiąc nie wyglada zachecająco. Opinie tylko 4, niezbyt entuzjasyczne, ocen też niewiele i średnia nie za wysoka. Niecałe 400 stron przy tak bogatej tematyce dość raczej zaskakuje.
Mik
15 lipca, 2026 at 16:32
Jakiego cyberpunkowego blade Runnera? Co to za wymysły? Cyberpunk to gra fabularna i komputerowa. Blade Runner wyszedł w latach 80 i nie ma z tym nic wspólnego.