search
REKLAMA
News

Przedstawiciele Disneya chcieli, by JULIA ROBERTS zagrała słynną Afroamerykankę. “Nikt nie zauważy różnicy”

Łukasz Budnik

21 listopada 2019

REKLAMA

Na początku listopada do amerykańskich kin trafił film Harriet, opowiadający o urodzonej w w latach 20. XIX wieku abolicjonistce Harriet Tubman, która po ucieczce z niewoli poświęciła się działalności na rzecz innych uwięzionych czarnoskórych i wyswabadzaniu ich. Działała w ramach Kolei Podziemnej, a podczas wojny secesyjnej była dowódcą zbrojnego rajdu, który uwolnił ponad 750 osób.

Scenarzysta filmu, Gregory Allen Howard, pierwszy skrypt napisał w latach dziewięćdziesiątych na zlecenie Disneya. Szybko okazało się, że produkcja raczej nie dojdzie skutku z ówczesnymi producentami. W rozmowie z Focus Features, które ostatecznie dystrybuuje film, Howard wspomina:

“Harriet”, która miała powstać dla Disneya 26 lat temu, była moim pierwszym zleceniem. Gdy trafiłem do tego biznesu, chciałem opowiadać o historycznych wydarzeniach w sposób rozrywkowy, nie robiąc z tego lekcji. Studiowałem życie Harriet Tubman na studiach i chciałem je przedstawić w formie filmu przygodowego. Atmosfera w Hollywood była wtedy zupełnie inna. Mówiono mi, że jeden z przedstawicieli studia powiedział na spotkaniu: “Ten scenariusz jest znakomity. Niech Julia Roberts zagra Harriet Tubman”. Kiedy ktoś zauważył, że Roberts nie może grać Harriet, producent odpowiedział: “To wszystko było dawno temu. Nikt nie zauważy różnicy”.

Sama Roberts, która ówcześnie była na fali popularności, nigdy nie wyraziła chęci wcielenia się w tę postać. Po tym, jak realizacja filmu nie doszła do skutku, scenariusz Harriet przeleżał wiele lat na półce (do głównej roli rozważana była w międzyczasie na przykład Viola Davis) i dopiero sukcesy Zniewolonego oraz Czarnej Pantery ułatwiły powstanie filmu. W tytułową rolę wcieliła się ostatecznie Cynthia Ervio, której występ spotkał się z dużym uznaniem ze strony krytyków. 

Łukasz Budnik

Łukasz Budnik

Pochodzi z Elbląga. Uwielbia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Nie może się doczekać wspólnych seansów z dorastającym synem.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA