Publicystyka filmowa
WZRUSZAJĄCE MOMENTY na galach filmowych i telewizyjnych
Które z nich zapamiętamy na długo?
Na wyczekiwanych corocznie galach rozdania nagród filmowych lub telewizyjnych nie brakuje momentów śmiechu i satyry, których dostarczają nam znani i lubiani komicy, często prowadzący słynnych talk-show. Za każdym razem oczekujemy wręcz, aż poruszony zostanie głośny i kontrowersyjny temat, który mocno rozgrzeje publikę. Uważnie śledzimy reakcje siedzących na widowni gwiazd, zakładamy, kto od momentu wejścia na scenę będzie na językach milionów i kto przed kamerą popełni największe faux-pas. W końcu oprócz docenienia wielkich filmowych czy serialowych dzieł na tego typu imprezach pierwsze skrzypce gra właśnie skandal, poruszenie, coś, co na przyszły sezon pomoże podbić oglądalność.
Jednak oprócz tych głośnych momentów, które najbardziej nas zszokowały, rozśmieszyły, wywołały medialną burzę na wiele tygodni po sprzątnięciu czerwonego dywanu, niejednokrotnie bywały i takie, które poruszyły nas do łez, zmusiły do refleksji i na chwilę oderwały od przepychu filmowego świata, by zastanowić się nad czymś głębszym niż kreacje gwiazd czy nowa sensacja. Oto kilka najbardziej wzruszających chwil w historii tych eventów.
Pośmiertny Oscar dla Heatha Ledgera
Odejście jednego z najbardziej obiecujących aktorów swojego pokolenia w 2008 roku było potężnym wstrząsem zarówno dla branży filmowej, jak i fanów Mrocznego Rycerza czy Brokeback Mountain, w których Heath Ledger błyszczał i które pozostają po nim najbardziej wartościową pamiątką. To właśnie za rolę Jokera na 81. rozdaniu Nagród Akademii Filmowej pośmiertnie wyróżniono australijskiego aktora, a statuetkę i owacje na stojąco odebrali w imieniu artysty jego najbliżsi – matka, ojciec i siostra.
Mimo iż w ich przemowie nie znaleźliśmy podziękowań wykraczających poza normę na gali rozdania Oscarów, ich łamiące się głosy i wzruszenie, które proste, lecz poruszające słowa wywołały na widowni, trwale zapisały się w historii gali. Wymowna cisza, łzy w oczach m.in. Brada Pitta, Adriena Brody’ego czy Kate Winslet to rzadki, lecz niezwykle cenny moment, podczas którego ucichła potrzeba rywalizacji, a liczyło się docenienie niezwykłej pracy i życiowych osiągnięć Ledgera. Przypomnijmy, iż aktor odszedł w wieku 29 lat wskutek przedawkowania leków przeciwbólowych.
Billy Crystal o Robinie Williamsie
Cierpiący na depresję Robin Williams popełnił samobójstwo jedynie dwa tygodnie przed galą rozdania nagród Emmy w 2014 roku. Koordynatorzy wydarzenia postanowili nadać uroczystości bardziej osobisty charakter i wspomnieć o uwielbianym przez Amerykanów aktorze nie tylko w sekcji In Memoriam, ale również w specjalnej przemowie, jaką wygłosił tego dnia Billy Crystal, bliski przyjaciel Williamsa. „Trudno mówić o nim w czasie przeszłym, gdyż był tak niesamowicie obecny w naszym życiu. Przez prawie 40 lat był najjaśniejszą gwiazdą w galaktyce komedii” – z przejęciem wspominał komika ekranowy kolega.
Tragiczny wymiar tak nagłej śmierci Williamsa nie potrzebował wcale więcej niż tych kilku słów i krótkiego nagrania z najzabawniejszymi skeczami aktora, by dogłębnie poruszyć odbiorców i wejść na podium najbardziej wzruszających momentów gali telewizyjnych Oscarów.
Vin Diesel żegna „brata”
Szybcy i wściekli 7 to ostatnia produkcja, w której pojawił się zmarły w 2013 roku Paul Walker. Jego nagły wypadek samochodowy spowodował przerwanie zdjęć i całkowicie sparaliżował ekipę filmową, która rozważała nawet porzucenie dalszych prac i zamknięcie serii na dotychczasowych sześciu częściach. Mimo to Fast and Furious 7 trafił w końcu do dystrybucji kinowej, a posklejać fragmenty, w których Walker nie zdążył wystąpić osobiście, pomogły efekty specjalne i obecność jego braci, których w CGI połączono z wyglądem aktora. Szybkim i wściekłym udało się wybrnąć z kryzysowej sytuacji, zjednać przed ekranami miliony widzów i zgarnąć po drodze kilka ważnych wyróżnień, takich jak People’s Choice Award dla najlepszego filmu i filmu akcji czy Hollywood Film Award za najlepszy blockbuster.
Wszystkie z powyższych statuetek w imieniu obsady odbierał filmowy Dominic (Vin Diesel) i za każdym razem, mimo iż próbował jak najmniej wspominać o Paulu ze sceny, kończyło się to wyciskającymi łzy słowami o jego najlepszym przyjacielu. Odbierając Hollywood Film Award w asyście Jordany Brewster i Michelle Rodriguez, Diesel dziękował fanom za niewyobrażalne wsparcie, jakie otrzymali po śmierci Walkera. „Zrobiliśmy film, który sprawił, że cały świat płakał razem z nami. To niemożliwe, by odebrać nagrodę i się nie wzruszyć”. W niezwykle emocjonalnej przemowie Diesel nawiązał dodatkowo do wielokulturowości, jaką przez lata reprezentowała seria Szybcy i wściekli, i do swojej wielkiej dumy z udziału w tym długoterminowym projekcie. „Nieważne skąd jesteś, jakiej jesteś narodowości – jeśli kogoś kochasz, jesteście rodziną” – podsumował aktor.
Pierwszy Oscar dla czarnoskórej aktorki
Wydarzenie nie dość powiedzieć przełomowe i bez precedensu. Na początku lat 40. XX wieku, kiedy podział rasowy w Stanach Zjednoczonych i II wojna światowa zbierały swoje żniwa, aktorki Hattie McDaniel nie zaproszono na premierę filmu z jej udziałem, a z ceremonii Oscarów na siłę chciano ją wyrzucić. Ku zaskoczeniu wszystkich Akademia po raz pierwszy zdecydowała się jednak uhonorować na wielkiej gali czarnoskórą kobietę. Zszokowana McDaniel, odbierając złotą statuetkę, nie kryła łez, a z całego serca podziękowała tym, którzy sprzeciwili się masowemu rasistowskiemu przekazowi i wskazali ją jako zwyciężczynię.
Wcielająca się w rolę Mammy w Przeminęło z wiatrem aktorka przetarła szlak dla znanych czarnoskórych artystek, które w przyszłości również sięgnęły po tę nagrodę, jak chociażby Whoopi Goldberg, która wiele dekad później wspominała Hattie McDaniel jako inicjatorkę wielkich społecznych i branżowych zmian.
Nie tylko Sam Smith
Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny w 2009 roku zdobył Obywatel Milk opowiadający historię Harveya Milka, pierwszego homoseksualnego Amerykanina, który zajął pozycję w Radzie Miasta San Francisco. Autorem scenariusza był 35-letni wówczas Dustin Lance Black, który wsławił się wyjątkowo bezpośrednią, ważną przemową traktującą o prawach mniejszości seksualnych. Black przedstawił kawałek swojej własnej historii wyjścia z szafy (jest zadeklarowanym gejem) i werbalnie wsparł członków społeczności nieheteronormatywnej, życząc im zrównania praw z resztą społeczeństwa, m.in. poprzez związki partnerskie czy małżeństwo.
Co ciekawe, kilka lat później, kiedy nagrodę za najlepszą piosenkę do filmu o Jamesie Bondzie zdobył Sam Smith, który ze sceny podziękował za uczynienie go pierwszym w historii wyróżnionym Oscarem gejem, scenarzysta Obywatela Milka za pośrednictwem Twittera przypomniał mu o swojej wygranej z 2009 roku, co piosenkarz wziął sobie do serca, publicznie przepraszając za pominięcie Blacka w swojej przemowie.
Billie Eilish śpiewa na Oscarach
Odkąd tylko potwierdzono informację, iż na 92. ceremonii rozdania Oscarów w występie specjalnym pojawi się Billie Eilish, niemal pewne było, iż usłyszymy ją w elektryzującym publikę, nowoczesnym wykonie. Niemałym zaskoczeniem była więc zapowiedź Stevena Spielberga witającego na scenie piosenkarkę wraz z jej bratem, producentem muzycznym Fineasem, i zaproszenie do ich wspólnego odtworzenia utworu Beatlesów – Yesterday. W nieco innej od charakterystycznych dla Eilish aranżacji artystka zabrała nas w sentymentalną i godną zapamiętania podróż w sekwencji In Memoriam, w której w 2020 roku pożegnano m. in. Kobe’ego Bryanta, Petera Fondę czy Kirka Douglasa.
Jedyna w swoim rodzaju Viola Davis
Uważana za jedną z najbardziej inspirujących artystek swojego pokolenia, laureatka najważniejszych filmowych i telewizyjnych nagród – Viola Davis to mistrzyni motywujących sentencji, wielkich przemów, w których zwraca uwagę przede wszystkim na nietolerancję, kategoryzację i nierówności w branży filmowej. W jednym z wywiadów poświęconych wspomnianym kwestiom ostro wypowiedziała się na temat nadania jej miana „czarnej Meryl Streep”, swoją drogą jej wielkiej idolki, ripostując: „skoro nie ma drugiej takiej jak ja, płaćcie mi wreszcie tyle, ile jestem warta”.
Na jeden z bardziej szczerych i wzruszających publicznych występów pozwoliła sobie w tym wyjątkowym dla każdego aktora i każdej aktorki momencie, odbierając ze sceny swojego pierwszego Oscara za rolę w filmie Płoty, gdzie partnerował jej Denzel Washington. Jej słowa nie bez powodu przeszły do historii ceremonii oscarowych – coraz rzadziej mamy bowiem do czynienia z wykorzystaniem tych kilku ekranowych minut na coś więcej niż tylko podziękowania ekipie filmowej i wszystkim zgromadzonym w Dolby Digital Theatre. Viola Davis pięknie mówiła o dumie z bycia aktorką, opowiadania historii ludzi, których marzenia zostały wraz z nimi pochowane, o osobach, które nauczyły ją, jak kochać, przegrywać, stać się prawdziwą artystką.
Choć w jej oscarowej oracji nie brakowało podziękowań dla licznego grona przyjaciół, jej dogłębne wzruszenie i łamiący się głos przeniknęły miliony i do dziś tworzą jedną z najchętniej oglądanych przemów w kategorii aktorek pierwszoplanowych.
Fred Rogers odbiera nagrodę Emmy
Szczególnie dla starszej amerykańskiej publiczności, ten zawsze uśmiechnięty, łagodnie usposobiony mężczyzna kojarzy się z najpiękniejszymi momentami dzieciństwa. Fred Rogers, ulubieniec malców, twórca i prowadzący programu Mister Rogers’ Neighborhood, w 1997 został uhonorowany specjalną nagrodą Emmy za całokształt twórczości. Jego 3-minutowe wystąpienie tworzy esencję tego, czego oczekiwalibyśmy od wzorcowego przemówienia – element wzruszenia, element wdzięczności, element szczerego uśmiechu i masę pozytywnej energii. Sąsiad tysięcy amerykańskich dzieci poprosił zgromadzonych na uroczystości o kilka sekund ciszy poświęconej ludziom, którzy pomogli im wspiąć się po drabinie telewizyjnej kariery i z sercem na dłoni podziękował rodzinie, znajomym, a przede wszystkim telewidzom, dla których przez dekady był najlepszym porannym kompanem. W rolę zmarłego przed 20 laty Rogersa wcielił się w filmie Cóż za piękny dzień Tom Hanks.
Jessica Chastain o problemach współczesnego świata
Zamiast jedynie wymienić nazwiska osób, które przywiodły ją na szczyt, Jessica Chastain postanowiła w swojej oscarowej przemowie stanąć w obronie tych, którzy nie mają na tyle siły, by osobiście powiedzieć o swoich problemach. Mimo iż zeszłoroczne Oscary w dużej mierze kojarzą nam się z szokującym spoliczkowaniem Chrisa Rocka przez najlepszego aktora Willa Smitha, z 94. ceremonii rozdania złotych statuetek wynieśliśmy też niezwykle wzmacniające słowa amerykańskiej aktorki, która wspominając o globalnym kryzysie zdrowia psychicznego, przywołała również osobiste doświadczenia. „Wiele osób pozbawionych jest dziś nadziei, czują się sami.
Samobójstwo jest jedną z najczęstszych przyczyn śmierci w USA, dotyka wiele rodzin, dotknęło także moją”. W przejmujących słowach Chastain napełniła osoby zmagające się z różnymi chorobami psychicznymi ciepłem i motywacją, część swojej przemowy poświęcając również na kwestie wewnętrznego podziału Ameryki i przemocy, jaką stosuje się wobec niewinnych obywateli jej kraju.
