Connect with us

Recenzje

DZIWNIE BYĆ CZŁOWIEKIEM. Zaskakująco dobre (i polskie) science fiction

Startujący właśnie 66. Krakowski Festiwal Filmowy ma w swoim programie wiele ciekawych pozycji, a jedną z nich jest Dziwnie być człowiekiem Jana Grabowskiego.

Published

on

Two people sit at a metal table in a green room: a man in a uniform on the left and a pale, bald figure in a translucent gown connected to cables on the right.

Startujący właśnie 66. Krakowski Festiwal Filmowy ma w swoim programie wiele ciekawych pozycji, a jedną z nich jest Dziwnie być człowiekiem Jana Grabowskiego z 2025 roku.

Advertisement

Dwie postacie w sterylnym pomieszczeniu. Przy stoliku siedzi Osoba. Jest łysa i ma przenikliwe czarne oczy, zaś system kanalików i rurek jej przezroczystego płaszcza wydaje się połączony z biomechaniczną aparaturą w narożniku, której dogląda długowłosy Technik. Po chwili do pokoju wchodzi Urzędnik i inicjuje rozmowę z Osobą. Okazuje się, że to przedstawiciel Mazowieckiego Departamentu Wcieleń, który zajmuje się kontrolą transferów pomiędzy światem cyfrowym a fizycznym, a Osoba to sztuczna inteligencja w syntetycznym ciele, która chce zakończyć proces transformacji.

A pale, bald humanoid mannequin connected to clear tubes and metal connectors across its chest in a laboratory-like green room.

Jan Grabowski to absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, który jak dotąd zrealizował krótkie metraże Inicjacja (2013), Kierowca (2014), Ścięcie Śmierci (2020), Minituryzm oraz Half-Dream (obydwa z 2023 roku) – i już za ten pierwszy tytuł otrzymał kilka nagród na festiwalach filmowych. Jego najnowszy krótkometrażowy film, czyli Dziwnie być człowiekiem, miał swą premierę na zeszłorocznym Fantasia Film Festival w Montrealu, gdzie zdobył nagrodę aktorską dla Agnieszki Rajdy i wyróżnienie za design. Teraz można obejrzeć go na tegorocznej edycji Krakowskiego Festiwalu Filmowego.

Advertisement

Dziwnie być człowiekiem trwa niewiele ponad kwadrans, jednak Grabowskiemu (w podwójnej roli reżysera i scenarzysty) udało się umieścić w tak krótkim czasie sporo treści. Centralną kwestią jest tu stosunek – prawny, społeczny i moralny – do sztucznej inteligencji, która może się kiedyś zmaterializować w postaci cielesnej. Nad utworem Grabowskiego wyraźnie unosi się duch filozoficznych rozważań Philipa K. Dicka i Stanisława Lema na ten temat, zaś gęsty klimat paranoi i osaczenia może kojarzyć się z dorobkiem Franza Kafki (zwłaszcza w postaci Urzędnika), a także ze świetnym filmem Za czarną tęczą (2010) Panosa Cosmatosa.

Man in a light green military-style shirt and orange patterned tie sits against a dark green backdrop, holding a cup and looking at the camera.

Film porusza dylematy moralne dotyczące AI nie bez ironii, ale nigdy kosztem realizacji – skromnej i jednocześnie bardzo sprawnej. Wszystko zostało stworzone ze smakiem, a na wyróżnienie zasługują zdjęcia (Paulina Kowol), scenografia (Juliusz Dąbrowski), muzyka (Jan Piasecki) i efekty specjalne (Rafał Ziemiński). Nie sposób nie wspomnieć też o aktorach: poza wspomnianą Agnieszką Rajdą (Osoba) są to Michał Balicki (Urzędnik) i Rob Wasiewicz (Technik). Słowem: bardzo obiecujący film i – być może – przedsmak dłuższych form filmowych Grabowskiego. Oby równie interesujących.

Advertisement
Sci‑fi lab scene: a bald, translucent humanoid with visible skeleton sits at a table with two real men in a green-walled room; a standing man faces them from the left.

Autor książek „Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka” (2012) i „SoundLab. Rozmowy” (2017) oraz opowiadań zamieszczanych w magazynach literackich „Czas Kultury” i „Akcent”. Publikował m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Trans/wizji” i „Gazety Magnetofonowej” oraz na portalach Czaskultury.pl i Dwutygodnik.com.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *