Filmy dobrze zaprojektowane, dobrze wyglądające, ale niemające w sobie niczego interesującego. Znacie takie przykłady kina science fiction?
O czym wspomniał gwiazdor "Harry'ego Pottera"?
GWIEZDNE WROTA to fascynująca opowieść o spotkaniach z obcymi, które wciąga widza w wir paleoastronautyki i niezwykłych teorii.
Do grupy twórców należą reżyserzy, scenarzyści i producenci. Krytykować filmy, które nie osiągnęły sukcesu, zdarzało się również aktorom.
Zanim Roland Emmerich wyspecjalizował się w apokalipsach, kręcił retrofuturystyczne science fiction.
„Ci, którym przeznaczona jest śmierć” – tak bym najchętniej przetłumaczył tytuł nowego serialu „historycznego”.
W porównaniu do świetnego Apocalypto 10.000 B.C. to powiastka familijna.
To samo, ale nie tak samo - nowy "Dzień Niepodległości" rozczarowuje praktycznie na każdym kroku, choć finałem ratuje honor.
Kiedy wspominam kino lat 90., mam wrażenie, że co miesiąc premierę miało przynajmniej kilka pozycji, które chciałem obejrzeć.
W jaki sposób Roland Emmerich dokonywał dzieła zniszczenia świata w swoich filmach science fiction?