Connect with us

Plebiscyt

NAJLEPSI POLSCY AKTORZY WSZECH CZASÓW. Wielki ranking czytelników

37 Clever Ideas for Fitness Blog Names what is the half life of testosterone enanthate Fitness enthusiasts in Ludhiana celebrate International Yoga Day virtually

Published

on

NAJLEPSI POLSCY AKTORZY WSZECH CZASÓW. Wielki ranking czytelników

Najlepsi polscy aktorzy, każda epoka miała swoich amantów, swoich etatowych bandytów i zawadiaków. Polscy aktorzy od zawsze stanowili o sile polskiego kina, a kolejne pokolenia widzów wychowują się na klasycznych kreacjach rodzimych aktorów, jednocześnie obserwując rozwój kariery współczesnych gwiazdorów ekranu. Tydzień temu poprosiliśmy was o pomoc w wybraniu najlepszego polskiego aktora wszech czasów, dziś natomiast prezentujemy wyniki głosowania. Na ich podstawie stworzyliśmy top 30, w którym znajdziecie nazwiska legendarnych polskich gwiazdorów ekranu, ale też imiona i nazwiska, które w kinie zaistniały stosunkowo niedawno.

Advertisement

Jedno nie ulega wątpliwości – poniższe zestawienie to prawdziwa kumulacja aktorskiego talentu, który na przestrzeni minionych dziesięcioleci mogliśmy oglądać na polskich ekranach wszystkich rozmiarów. Zapraszamy do zapoznania się z wynikami głosowania na najlepszych polskich aktorów wszech czasów.

30. Jakub Gierszał

To, co przede wszystkim charakteryzuje aktorskie wybory Jakuba Gierszała, to niezwykłe zróżnicowanie. Potrafi w tym samym roku zagrać w niezbyt oryginalnej komedii i artystycznym eksperymencie, stworzyć przekonującą kreację w romansie i sprawdzić się w kinie kostiumowym. (…)

Advertisement

Niewiele było w ostatnim dziesięcioleciu karier w polskim kinie, które rozwijałyby się tak harmonijnie, a momentami nawet spektakularnie. W kraju, w którym eksploatuje się wizerunek aktora do granic możliwości, Jakuba Gierszała dotychczas raczej oszczędzano. Rok 2017 był pod tym względem przełomowy i wypada jedynie życzyć utalentowanemu 29-latkowi, by zbyt szybko się nie wypalił, a polskim widzom tego, aby „Gierszałomania” nie wywołała efektu przesytu. Sam zainteresowany dość przytomnie zauważa, że po czterech filmach podczas jednej edycji festiwalu w Gdyni mogą przyjść trzy lata bezrobocia.

I choć raczej mu to nie grozi – niedługo powinny rozpocząć się prace nad anglojęzyczną biografią słynnego polskiego matematyka Stanisława Ulama, gdzie Jakub zagra główną rolę – ta skromność i trzeźwość umysłu powinny uchronić gwiazdę Najlepszego przed błędnymi decyzjami. [Dawid Myśliwiec, fragmenty artykułu]

Advertisement

29. Wojciech Pokora

Tego doskonałego aktora teatralnego i filmowego pożegnaliśmy w lutym 2018 roku. Był nie tylko absolwentem PWST, ale i Technikum Budowy Silników Samolotowych we Wrocławiu. Jego wszechstronność, tak edukacyjna, jak i zawodowa, niejednokrotnie dostarczała widzom wielu wzruszeń. Kojarzony z bezkonkurencyjnymi rolami komediowymi (jak Żorż Ponimirski w Karierze Nikodema Dyzmy czy Docent Zenobiusz Furman w serialu Alternatywy 4), nieśmiertelną sławę zdobył jako Marysia (Stanisław Maria Rochowicz) w kultowym filmie Poszukiwany, poszukiwana. W 2013 roku został uhonorowany Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2015 roku wydał wspólnie z Krzysztofem Pyzią książkę biograficzną „Z Pokorą przez życie”. [Agnieszka Stasiowska]

28. Andrzej Grabowski

Obdarzony fizys, które raczej nie predysponuje go do grania ról amantów, Andrzej Grabowski najczęściej grywa role odpychających, rzadko pozytywnych typów. W serii Pitbull jest gruboskórnym policjantem Gebelsem, w kilku filmach grywał prokuratorów – niekoniecznie uczciwych – a w Pokocie był antypatycznym myśliwym. Z drugiej strony od blisko dwóch dekad niezmiennie bawi widzów jako Ferdynand Kiepski, a w Zróbmy sobie wnuka brawurowo wcielił się w seniora rodu Koselów, który zapragnął zostać dziadkiem. Dlatego właśnie ów ponuro-odpychający wizerunek Grabowskiego jest dlań cokolwiek krzywdzący, gdyż jego dorobek to o wiele, wiele więcej niż Ferdek i Gebels. [Dawid Myśliwiec]

Advertisement

27. Eugeniusz Bodo

Talent, magnetyzm i olbrzymi urok osobisty. Zupełnie nie dziwi renoma Bodo i fakt, że jest dziś bodaj najpopularniejszym polskim aktorem okresu przedwojennego. Oglądanie go na ekranie to wyjątkowa przyjemność, szczególnie w komediach, w których odnajdywał się wspaniale, zawsze rozsadzając ekran charyzmą i rozbrajając uśmiechem, głosem i wokalem – amant, jak się patrzy! Równie dobry był zresztą i wtedy, gdy nie odgrywał dobrodusznego romantyka – Skłamałam to idealny przykład, a jednocześnie wspaniały popis nie tylko Bodo, lecz także Jadwigi Smosarskiej, z którą miał doskonałą chemię (również Czy Lucyna to dziewczyna? wpisuje się w tę tezę). Serce boli, gdy pomyśli się o schyłku życia tego znamienitego aktora – okrutna śmierć w łagrze tak bardzo kontrastuje z jego aktorskim wigorem i wdziękiem, że brzmi jak ponury żart. [Łukasz Budnik]

26. Maciej Stuhr

Syn znanego aktora Jerzego Stuhra, który jednak dawno już wyszedł z cienia utalentowanego ojca. Swoją bodaj najlepszą kreację Maciej stworzył w Pokłosiu Władysława Pasikowskiego. Za tę rolę otrzymał swojego jedynego w karierze Orła. Przysporzyła mu ona oprócz nagrody również wielu wrogów sympatyzujących z prawą stroną polskiej sceny politycznej. Gdy reżyser Pokłosia wycofał się z promocji filmu, to właśnie młody Stuhr przejął inicjatywę i zaczął pojawiać się na spotkaniach związanych z premierą obrazu oraz udzielał wywiadów w mediach.

Advertisement

W związku z tym to przede wszystkim w jego stronę obróciła się nienawiść prawicowych środowisk, których przedstawiciele często atakowali Macieja ad personam, oskarżając go o antypolonizm oraz żydowskie pochodzenie. Aktora to jednak nie załamało i z powodzeniem kontynuuje swoją karierę. Ostatnio mogliśmy go podziwiać na ekranie w drugiej części Planety singli oraz Juliuszu. [Janek Brzozowski]

25. Jan Englert

W tym roku mija piętnaście lat, odkąd Jan Englert objął stanowisko dyrektora artystycznego Teatru Narodowego w Warszawie. Ten wszechstronny aktor o urodzie typowego amanta, do którego nadal wzdychają wierne i coraz to nowe fanki, debiutował na wielkim ekranie w roku 1956 rolą łącznika Zefira w Kanale Andrzeja Wajdy. Miał wtedy zaledwie 14 lat. Nieco później wyraźnie zaznaczył swoją obecność w środowisku rolą Zygmunta w serialu Kolumbowie – od tego momentu jego kariera potoczyła się błyskawicznie.

Advertisement

Grał u największych polskich reżyserów, często wykorzystując wspomnianą już filmową urodę, ale nigdy na niej w pełni nie polegając. Doskonały aktor dramatyczny, nie stroni od mniej ambitnych wyzwań – w zeszłym roku mogliśmy go oglądać w serialu telewizyjnym Diagnoza, a obecnie gości na ekranach kin w świątecznej komedii romantycznej Miłość jest wszystkim. [Agnieszka Stasiowska]

24. Zbigniew Zapasiewicz

Pod niektórymi względami aktorstwo Zbigniewa Zapasiewicza mogło przywodzić na myśl to, którym odznaczał się inny wielki aktor polskiego kina, Gustaw Holoubek. Specyficzna, można by rzec, teatralna maniera niektórym nie przypadła do gustu, ale nie da się zaprzeczyć, że dawała Zapasiewiczowi nieprawdopodobne wręcz pokłady artystycznej charyzmy i wyrazistości. Urodzony w Warszawie aktor jak mało kto potrafił się wcielać zarówno w postaci budzące respekt, mające niezachwiany autorytet, jak i w obmierzłych, dwulicowych łotrów (rola w Barwach ochronnych nie znika z pamięci chyba nigdy).

Advertisement

Zapasiewicz był czołowym polskim aktorem zwłaszcza w latach siedemdziesiątych i jedną z najważniejszych twarzy Kina Moralnego Niepokoju. Niezależnie jednak od czasu powstania filmu, w którym się pojawił, swoim warsztatem aktorskim zawsze wzbudzał w widzu ogromny podziw, a nawet fascynację. [Dawid Konieczka]

23. Jacek Braciak

Być może najwybitniejszy aktor drugiego planu w Polsce, zazwyczaj musi ustępować pola bardziej „reprezentacyjnym” kolegom po fachu, jednak i ze stosunkowo niewielkiego czasu ekranowego potrafi wycisnąć coś niezwykłego. Od kiedy zabłysnął w Edim, Jacek Braciak stał się regularnie pojawiającą się charakterystyczną twarzą polskiego kina, występując m.in. w filmach Wojtka Smarzowskiego, Glinie Władysława Pasikowskiego czy ostatnio w Córce trenera Łukasza Grzegorzka.

Advertisement

Choć utożsamiany jest zazwyczaj z pewnym typem bohaterów – pół-komicznym, zdroworozsądkowym i prostym – to możliwości aktorskie Braciaka są naprawdę szerokie, co udowodnił chociażby w tegorocznym Klerze. Na pewno zasługuje on na wymienienie wśród czołowych współczesnych polskich aktorów i nieraz jeszcze zabłyśnie w odpowiedniej roli. [Tomasz Raczkowski]

22. Dawid Ogrodnik

O Dawidzie Ogrodniku zrobiło się głośno w 2013 roku, kiedy to aktor wcielił się na potrzeby Chce się żyć w postać chorego na porażenie mózgowe chłopca. Rola ta przyniosła mu pierwszego w karierze Orła. Kolejnego zdobył w 2018 roku za rolę w Cichej nocy Piotra Domalewskiego. W międzyczasie Dawid zdążył jeszcze stworzyć dwie znakomite kreacje w szalonym Disco Polo Macieja Bochniaka oraz dojrzałej Ostatniej rodzinie Jana P. Matuszyńskiego. Co ciekawe, oba te filmy były debiutami reżyserskimi. Ostatnio Ogrodnika mogliśmy oglądać na platformie Showmax w Rojście – autorskim serialu Jana Holoubka. [Janek Brzozowski]

Advertisement

21. Leon Niemczyk

Aktor bez dwóch zdań wybitny, o charakterystycznej, pełnej godności postawie i rozpoznawalnym, głębokim głosie. Urodził się w 1923 roku w Warszawie, debiutował w teatrze, ale od lat 80. poświęcił się całkowicie filmowi, grając w produkcjach polskich, niemieckich, czeskich, jugosłowiańskich i francuskich. Do jego najwybitniejszych ról należą dramaty kameralne, takie jak Nóż w wodzie czy Pociąg, gdzie Niemczyk bezdyskusyjnie królował, każdą scenę przekształcając w popis umiejętności.

Zresztą, każde jego pojawienie się na ekranie jest godne uwagi, nawet kiedy towarzyszy mu absurdalna charakteryzacja, jak w Krzyżakach, czy kiedy – jak w Akademii Pana Kleksa – jego papierowa postać jest z pozoru mało wymagająca aktorsko. Wielki Szu, Vabank, Obywatel Piszczyk, ale i Złotopolscy i Na dobre i na złe – bogata filmografia Leona Niemczyka obejmuje bardzo różnorodne pozycje. Równie dobrze, co z wielkiego talentu, znany był z ciętego języka. Swoje wybory zawodowe podsumował tak: „Nie przebieram w ofertach.

Advertisement

Dzisiaj trzeba grać. Dzięki Bogu mam jeszcze wzięcie, więc gram często. A wśród kreacji zawsze znajdzie się i brylancik, i szkło z rozbitej butelki”. Brylancików było w jego karierze wiele. [Agnieszka Stasiowska]

20. Jan Frycz

Nagradzany, bardzo dobrego warsztatu i silnej charyzmy aktor począwszy od końcówki lat siedemdziesiątych pojawiał się na wielkim i małym ekranie, deskach teatru oraz ostatnio w studiach nagraniowych. Znakomicie radził sobie w lekkich komediach i ambitnych dramatach. Nie bał się komercji, ale nigdy w nią przesadnie nie popadał. Nagle, w drugiej połowie tego roku, wszystkie jego dotychczasowe osiągnięcia lekko zbladły, bo oto zbliżając się już do ustawowej emerytury, przyprawił widzów w dosłowny niemal opad szczęki. W serialowym Ślepnąc od świateł Krzysztofa Skoniecznego wcielił się w Daria, groźnego i nieobliczalnego gangstera, istną siłę natury, prawdziwe uosobienie zła.

Advertisement

W roli tej Frycz budził grozę, elektryzował, zachwycał. Kreacja totalna, także fizycznie, W warunkach zachodnich pisałby o niej każdy. Aktor udowodnił, że na liście najlepszych miejsce zwyczajnie mu się należy. „Obserwować ciebie to jest sama przyjemność” mówi Dario i dokładnie te same słowa można skierować w stronę Jana Frycza. [Filip Pęziński]

19. Franciszek Pieczka

Dziś Franciszek Pieczka to już bardzo wiekowy aktor (dziewięćdziesiątka na karku!), przez co w ciągu ostatnich dwóch dekad mógł zapisać się w pamięci widzów głównie z ról poczciwych, sympatycznych starszych panów. Niemniej jednak, gdy spojrzymy na wcześniejsze, wcale nie gorsze od współczesnych, występy Pieczki, zobaczymy, jak fascynujące postaci kreował. To oczywiście nie tylko niezapomniany Gustlik z Czterech pancernych i psa. Urodzonego w Godowie aktora trudno było przeoczyć na ekranie, bo poza charakterystyczną fizjonomią doskonale wcielał się w bohaterów psychologicznie złożonych, często na swój sposób tajemniczych i intrygujących.

Advertisement

Niezależnie od tego, czy grał szaleńców (Rękopis znaleziony w Saragossie), zagubionych wrażliwców (Żywot Mateusza) czy prostych mieszkańców wsi (Sprawa się rypła), stawał na wysokości zadania z niezachwianą aktorską godnością i zaangażowaniem. [Dawid Konieczka]

18. Marian Dziędziel

Aktor naprawdę zjawiskowy, który swoją obecność w polskim kinie zaznaczył dość późno, bo w wieku 53 lat. Mam oczywiście na myśli przebojową rolę Wiesława Wojnara w fenomenalnym Weselu Wojciecha Smarzowskiego. Marian Dziędziel mimo bardzo dobrych występów u innych reżyserów (Wymyk Grzegorza Zglińskiego, Moje córki krowy Kingi Dębskiej) zawsze będzie wymieniany jako aktor ekipy Smarzowskiego, wyprzedzając przy tym takie tuzy jak Arkadiusz Jakubik czy Bartłomiej Topa.

Advertisement

Uwielbiam Dziędziela za wiarygodność i naturalność jego kreacji, za niepowtarzalny, mrukliwy tembr głosu, za niezwykłą grę oczami – za te krzyczące, zagubione, zdeterminowane, odurzone spojrzenie – za często zamaszystą gestykulację i niepowtarzalne wyczucie przestrzeni w kadrze. Choćby nie wiadomo w jak ekstremalne i patologiczne tony Marian Dziędziel wpadał (Dom zły), jego postacie zawsze są do bólu prawdziwe. Dla mnie prawdziwy mentor i najwspanialsza wizytówka polskiego współczesnego kina. [Maciej Niedźwiedzki]

17. Robert Więckiewicz

Więckiewicz jaki jest, każdy widzi. Facet o niezwykłej charyzmie i nieco podejrzanym fizys, a do tego obdarzony niskim, świetnie brzmiącym głosem. O takich ludziach zwykło się mówić, iż mają urodę radiową, ale Robert w eterze zwyczajnie by się zmarnował. Jego zawadiacki uśmiech i wrodzony magnetyzm doskonale sprawdzają się na ekranie, choć musiał stawać przed kamerą przez wiele lat, zanim ostatecznie poznano się na jego talencie. A przecież debiutował w 1991 roku! Kto dziś pamięta, że Więckiewicza można było zobaczyć już w Psach 2. Ostatniej krwi (1994), Ogniem i mieczem (1999) czy Sezonie na leszcza (2000)? Robert przez lata bardziej przewijał się przez wielki i mały ekran, niż faktycznie na nich istniał, choć swoje niepoślednie umiejętności aktorskie potwierdzał głównie na deskach teatrów – Polskiego w Poznaniu, Narodowego, Rozmaitości i Montownia w Warszawie.

Advertisement

W pewnym momencie stwierdził jednak, że teatr odciąga go od filmu, i ostatecznie plan zdjęciowy wygrał ze sceną. [Dawid Myśliwiec, fragment artykułu]

16. Cezary Pazura

Chyba nie ma wśród polskich aktorów drugiego takiego, który potrafi tak umiejętnie balansować pomiędzy komedią a dramatem. Ta zdolność stała się znakiem rozpoznawczym Cezarego Pazury. Jego wkład w dziedzinie polskiej komedii jest trudny do podważenia – wiedzą coś o tym Machulski i Koterski. Według mnie jednak najbardziej interesujący okres w jego karierze przypada na czas pracy z Władysławem Pasikowskim.

Advertisement

Gdy myślę o Pazurze, to na myśl nie przychodzą mi w pierwszej kolejności urocze wygłupy z 13 posterunku, ale występ w Psach. W rozgrywającej się na szpitalnym korytarzu scenie, w której grany przez Pazurę Nowy w niezwykle dosadny sposób wytyka Lindzie jego nieodpowiedzialność, mamy okazję poznać aktorstwo najwyższych lotów, bardzo ekspresyjne, przykuwające uwagę, poruszające. Za tę właśnie i wiele innych charakterystycznych ról panu Pazurze serdecznie dziękuję. [Jakub Piwoński]

15. Tadeusz Łomnicki

Tadeusz Łomnicki jest trochę jak Vincent van Gogh – drugiego kojarzy się głównie z odciętym uchem, pierwszego z rolą Michała Wołodyjowskiego. To prawda, że Wołodyjowski w wykonaniu Łomnickiego był produktem doskonałym, ale ten wszechstronny artysta miał do zaoferowania o wiele więcej. Aktor filmowy i teatralny, reżyser, pedagog, założyciel i pierwszy dyrektor warszawskiego Teatru na Woli – niewielu może pochwalić się takim dorobkiem. Nikczemnej postury i olbrzymiego talentu persona, dysponował niemal nieograniczonymi możliwościami przeobrażania się, wydawało się, że może zagrać absolutnie wszystko. Poważany, podziwiany i kochany przez wszystkich, którzy mieli z nim styczność, jeszcze za życia został legendą. [Agnieszka Stasiowska]

Advertisement

14. Andrzej Seweryn

Andrzej Seweryn to przede wszystkim człowiek z wielką klasą. Aktor ma na swoim koncie ponad 40 filmowych ról oraz status artysty wybitnego, lecz jego ogromna ambicja i pokora nie pozwalają mu osiąść na laurach. Wciąż poszukuje twórczych wyzwań, a jego ostatnie kreacje potwierdzają niesamowity talent i oddanie wykonywanemu zawodowi. Grając innego wielkiego artystę, Zdzisława Beksińskiego w Ostatniej rodzinie, stał się nim w pełni, pozostawiając widza z wrażeniem, że ten ogląda dokument, a nie film fabularny. Seweryna nie tylko świetnie się ogląda, ale też znakomicie słucha.

Niewielu jest bowiem w Polsce artystów, którzy mówią po polsku tak wyraźnie, poprawnie, a tym samym pięknie. Aktor może poszczycić się grą u Spielberga, Holland i Żuławskiego, ale to występy w filmach wyreżyserowanych przez Andrzeja Wajdę pozwoliły Sewerynowi w pełni ukazać skalę swojego talentu. Postaci Maksa Bauma z Ziemi obiecanej lub Adama Pietryka z Dyrygenta na stałe zapisały się w historii polskiej kinematografii. Bardzo ważną pozycją w filmografii aktora jest również rola Stefana Wyszyńskiego w filmie Prymas – Trzy lata z tysiąca, która stanowi niejako dowód na żywe zainteresowanie Seweryna polityką oraz jego patriotyczną postawę. [Przemysław Mudlaff]

Advertisement

13. Roman Wilhelmi

Dla wielu Gospodarz Domu, czyli nieśmiertelny Stanisław Anioł. Dla innych – jedyny i niepowtarzalny Nikodem Dyzma. Roman Wilhelmi jednak to nie tylko te dwie, kultowe już, serialowe role. Ten absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie z niespotykaną naturalnością prezentował na ekranie sto i więcej twarzy – uśmiechniętego, opiekuńczego Olgierda w Czterech pancernych, śliskiego Fornalskiego w Zaklętych rewirach, antypatycznego Starskiego w Lalce, niejednoznacznego Zaremby w Sprawie Gorgonowej. Łatwość, z jaką przybierał coraz to nowe maski, budziła podziw i budzi go nadal.

Powiedział: „W tym zawodzie chodzi o to, ażeby nie tworzyć jednolitych, prostolinijnych sylwetek”. Tę myśl perfekcyjnie wcielał w życie, kreowane przez niego postacie nigdy nie były proste, zawsze przykuwały uwagę pewną niepewnością, niedopowiedzeniem. Wilhelmi jak nikt potrafił bawić się z widzem, pozostawiając go w wątpliwości co do prawdziwego charakteru i motywów swojej postaci. [Agnieszka Stasiowska]

Advertisement

12. Arkadiusz Jakubik

Obserwując karierę Arkadiusza Jakubika, można odnaleźć pewne podobieństwa z zawodowym rozwojem Cezarego Pazury. Obaj rozkręcili swoje kariery za sprawą błazenady, w jaką wdali się w 13 posterunku. Potem, pomimo tego, że kojarzeni byli z repertuarem komediowym, często z powodzeniem przyjmowali poważniejsze role (choć akurat Pazura robił to już wcześniej). Potencjał dramatyczny wykrzesał z Jakubika Smarzowski. Rolami w Domu złym czy Wołyniu udowodnił, że jest aktorem nietuzinkowym, charakterystycznym, łączącym bijącą z twarzy nieszkodliwość z pozytywnym szaleństwem. Z kolei w Klerze zbudował postać wielowarstwową, niosącą na swych barkach ciężar dramatyczny filmu. Warto dodać, że Arkadiusz Jakubik z powodzeniem próbuje swoich sił także po drugiej stronie kamery, jako reżyser. [Jakub Piwoński]

11. Daniel Olbrychski

Dla całych pokoleń niezapomniany Andrzej Kmicic /Babinicz z Potopu Jerzego Hoffmana, Daniel Olbrychski to nie tylko aktor jednej roli, ale filmowa marka, którą artysta wypracował latami znakomitych występów w filmach m.in. Andrzeja Wajdy czy Janusza Morgensterna. Rozpoznawalna od razu maniera sprawia, że Daniel Olbrychski jest osobą wprost stworzoną do grania postaci butnych, charyzmatycznych czy wręcz aroganckich. Jednak spod takiej awanturniczej powierzchowności aktor potrafi z łatwością wydobyć subtelność, psychologiczne półcienie i delikatność – czego dowodem są takie filmy jak Panny z Wilka czy Blaszany bębenek. Dorobek Daniela Olbrychskiego składa się na znaczną część historii polskiego kina, za której pośrednictwem aktor ten stał się jedną z najważniejszych jego twarzy. [Tomasz Raczkowski]

Advertisement

10. Gustaw Holoubek

Bez Gustawa Holoubka polskie kino nie byłoby z pewnością takie samo. Obdarzony charakterystyczną fizjonomią, dyskretną charyzmą oraz staroświeckim dystyngowaniem aktor ten uchodzić może za kwintesencję ekranowego wyrafinowania i niewymuszonej elegancji. Na dorobek filmowy Holoubka składa się przede wszystkim stała współpraca z Wojciechem Jerzym Hasem (w tym wybitna rola w Pętli), ale też występy w filmach Edwarda Żebrowskiego i Tadeusza Konwickiego czy kultowych dziełach takich jak Prawo i pięść czy Gangsterzy i filantropi.

Ocierając się o manieryzm, Gustaw Holoubek był zawsze w stanie w wiarygodny sposób wykreować swoją postać tak, by równocześnie umiała ona wzbudzać szacunek, sympatię, niepokoić i intrygować. Nazwisko Holoubek to w polskim kinie wyznacznik pewnej aktorskiej klasy, silnie związanej z Polską Szkołą Filmową i jej dziedzictwem. Jego niewymuszona charyzma może do dziś stanowić wzór dla kolejnych pokoleń i stanowić punkt odniesienia dla aktorstwa filmowego. [Tomasz Raczkowski]

Advertisement

9. Andrzej Chyra

Wystarczyłby tak naprawdę Dług, by Andrzej Chyra znalazł się wysoko w rankingu na najlepszego polskiego aktora. Nie ma bowiem równie złowieszczej i podstępnej postaci w naszym kinie, co Gerard Nowak. Chyra w roli rosyjskiego gangstera-bandyty brawurowo połączył wyrachowanie i bezwzględność z zaskakującym urokiem. Dało to piorunujący efekt. Gerard jest obdarzony magnetyzmem nie mniejszym niż najwięksi bad guye kina amerykańskiego. Andrzej Chyra ma jednak w swoim portfolio znacznie więcej niż popisówka w filmie Krzysztofa Krauzego. Poruszył mnie bowiem we W imię… Małgorzaty Szumowskiej, było mi go żal we Wszyscy jesteśmy Chrystusami Marka Koterskiego, uwierzyłem mu, gdy nawracał się w Komorniku Feliksa Falka. Po każdej roli Andrzeja Chyry ręce aż składają się do oklasków. [Maciej Niedźwiedzki]

8. Zbigniew Cybulski

Polski James Dean. Aktor, który wielką sławę w naszym kraju zyskał po świetnej roli w Popiele i diamencie Andrzeja Wajdy. Postać Maćka Chełmickiego przywarła do niego na nieomal całe, zdecydowanie zbyt krótkie, życie. Podobnych bohaterów – niepewnych, rozchwianych emocjonalnie młodzieńców – Cybulski wykreował jeszcze chociażby w Pociągu Jerzego Kawalerowicza oraz Do widzenia, do jutra… Janusza Morgensterna. Kontrastująca z tym wizerunkiem okazała się na pewno rola Wiktora Rawicza w Jak być kochaną? Wojciecha Jerzego Hasa.

Advertisement

W tym filmie Zbyszek wcielił się w cynicznego, zimnego jak lód aktora, który podczas okupacji niemieckiej ukrywa się u znajomej. Dziewczyna momentalnie się w nim zakochuje, jednak bohater nie chce, a być może nie potrafi, odwzajemnić jej uczucia. Swoje ostatnie wielkie role Cybulski zagrał w Rękopisie znalezionym w Saragossie Hasa oraz Salcie Konwickiego. Zmarł ósmego stycznia 1967 roku, po nieudanej próbie wskoczenia do rozpędzonego pociągu ekspresowego na dworcu we Wrocławiu. Został pochowany w grobowcu rodzinnym znajdującym się na cmentarzu przy ul. Henryka Sienkiewicza w Katowicach. [Janek Brzozowski]

7. Bogusław Linda

Nie mogło zabraknąć kinowego gwiazdora i macho – majora Kellera, Franza Maurera czy, jeśli wolicie, Witka Długosza. Bogusław Linda jest jednym z najbardziej charakterystycznych, rozpoznawalnych aktorów na polskie scenie filmowej. Choć od 1976 roku zagrał w prawie 100 filmach, dla polskiego widza kojarzony będzie głównie z kilkoma sztandarowymi kreacjami. Pierwotnie specjalnością Lindy był młody buntownik, uwikłany w politykę, poszukujący życiowej drogi. Od Człowieka z żelaza po Przypadek aktor uformowany został przez odważne kino opozycyjne.

Advertisement

Szybko został jednak wielką ekranową osobowością – niepokorny, żywiołowy Linda stał się jedną z ikon Kina Moralnego Niepokoju. Na początku lat 90. był już wielkim nazwiskiem polskiego filmu, nierzadko porównywalnym do takich gigantów jak Cybulski czy Olbrychski. Ale Linda stał się w końcu nie tylko wielkim aktorem, ale i jeszcze większym idolem. Na planach filmów Kroll czy Psy artyście udało się wykreować nowy, niekwestionowany typ bohatera – magnetycznego, nonszalanckiego, ale i sentymentalnego twardziela z szarego polskiego podwórka. [Maja Budka]

6. Marcin Dorociński

Jest w Marcinie Dorocińskim coś, co nie pozwala się nim znudzić, choć na ekranach pojawia się już od bez mała dwudziestu lat. Zidentyfikowanie tego „czegoś” nie jest rzeczą prostą, dla każdego z nas może być to bowiem inna cecha tego utalentowanego aktora. Dla jednych owym intrygującym pierwiastkiem będzie jego wizualna „chropowatość” – nieco zaniedbany, niekiedy nawet odpychający wygląd i strój, skrywający nieokrzesany charakter – inni zwrócą uwagę na niezwykły talent dramatyczny Dorocińskiego, który nierzadko grywa role o poważnym ładunku emocjonalno-psychologicznym.

Advertisement

Urodzony 22 czerwca 1973 roku w Milanówku aktor ma w sobie pierwiastek różnorodności, który pozwala mu na wiarygodne wykreowanie niemal każdej postaci – od policjanta-dresiarza przez niereformowalnego alkoholika aż po rzeczywistą i kontrowersyjną postać z peerelowskiej historii Polski.

I choć trudno powiedzieć o Marcinie Dorocińskim, że jest aktorskim kameleonem – jego emploi popycha go raczej w kierunku bohaterów mrocznych, skomplikowanych, skonfliktowanych wewnętrznie – to jedną z jego cech charakterystycznych jest nieustanne poszukiwanie zawodowych wyzwań. Nie tylko w Polsce zresztą, o czym świadczy rola w duńskiej komedii Małżeńskie porachunki (2017) Ole Bornedala. [Dawid Myśliwiec, fragment artykułu]

Advertisement

5. Tomasz Kot

Obserwując filmografię Tomasza Kota, można zaryzykować stwierdzenie, że niezły z niego… kocur. Z artysty kojarzonego bowiem początkowo głównie z ról komediowych wysforował się na pozycję czołowego i uznanego na całym świecie polskiego aktora dramatycznego. Wpływ miały na to z pewnością jego spektakularne metamorfozy w filmach Skazany na bluesa oraz Bogowie. Odgrywając Riedla czy Religę, potrafił wiernie odwzorować zarówno ich fizyczne cechy charakterystyczne, jak i naturę, co świadczy o niezwykłej plastyczności i kreatywności aktora. Dzięki Zimnej wojnie, triumfującego w ostatnich latach reżysera Pawła Pawlikowskiego, Kota poznała światowa publiczność, a jego kariera powinna nabrać jeszcze większego rozpędu.

Aktora zasłużenie w ostatnich miesiącach spotkało wiele dobrego, usłyszał również dużo ciepłych słów od wielu zagranicznych krytyków, a także filmowych gwiazd. Za parę lat, przy odpowiednim doborze ról, w takim samym plebiscycie będzie plasował się najprawdopodobniej jeszcze wyżej. [Przemysław Mudlaff]

Advertisement

4. Piotr Fronczewski

Franek Kimono, Ambroży Kleks, Szpicbródka – Piotr Fronczewski stworzył całą masę pamiętnych kreacji, przechodząc do historii polskiego kina jako aktor o niezwykłej klasie, potrafiący wcielać się zarówno w pozytywne, inspirujące postacie, jak i bardziej niejednoznacznych bohaterów. Obdarzony fantastycznym tembrem głosu, Fronczewski brzmi jeszcze lepiej, niż wygląda, dzięki czemu ma na koncie kilka muzycznych hitów, nagranych na potrzeby filmów i nie tylko. Zapewne niewiele widzów wie, że Piotr Fronczewski debiutował na ekranie już jako 12-latek w Wolnym mieście Stanisława Różewicza, a potem było już tylko lepiej – w latach 70.

grywał wspaniałe, choć rzadko pierwszoplanowe role, jak w Ocaleniu Edwarda Żebrowskiego czy Doktorze Judymie Włodzimierza Haupego, a lata 80. to już absolutna pierwszoligowa sława dzięki rolom profesora Kleksa czy tej w Konsulu Mirosława Borka. Młodszym widzom Piotr Fronczewski znany jest głównie z absolutnie znakomitej roli Jacka Kwiatkowskiego w Rodzinie zastępczej, a także dzięki znakomitym występom dubbingowym – jedna z najsłynniejszych to ta z Epoki lodowcowej, w której użyczył głosu tygrysowi Diego. [Dawid Myśliwiec]

Advertisement

3. Marek Kondrat

Najłatwiej byłoby podsumować karierę Kondrata, nazywając go po prostu Adasiem Miauczyńskim, w którego wcielał się trzykrotnie na przestrzeni blisko 30 lat: najpierw w Domu wariatów (1984), a następnie po latach w kultowym już dziś Dniu świra (2002) i Wszyscy jesteśmy Chrystusami (2006). Ale przecież kariera Marka Kondrata to dziesiątki znakomitych ról: począwszy od Historii żółtej ciżemki (1961), gdzie jako chłopiec zagrał u boku Gustawa Holoubka, przez wspaniały występ w Zaklętych rewirach, aż po nieoczywistą rolę w Psach (1992) Władysława Pasikowskiego i Ekstradycji (1995), jednym z pierwszych seriali po przełomie, które moglibyśmy zaliczyć do polskiego „quality TV”. To ogromna szkoda, że w wieku zaledwie 60 lat Marek Kondrat postanowił przejść na aktorską emeryturę, realizując się od tej pory głównie poprzez biznes i występy w reklamach. Po cichu liczę, że jednak da się namówić do powrotu na wielki lub choćby mały ekran, bo jest bez wątpienia jednym z najbardziej klasowych aktorów kilku ostatnich dekad w polskim kinie. [Dawid Myśliwiec]

2. Jerzy Stuhr

Na początku kariery jedna z najbardziej wyrazistych twarzy Kina Moralnego Niepokoju, następnie genialny aktor komediowy, a w późnym etapie kariery stateczny mistrz, nie tylko grający, ale i tworzący filmy. Jerzy Stuhr mógłby swoim dorobkiem obdzielić niejeden znakomity biogram aktorski. Jego wszechstronność i niesamowite spektrum emocji oraz moralnych półcieni, które potrafi przekazać za pomocą swojej twarzy i spojrzenia czynią z niego aktora wybitnego. Nie sposób wyliczyć wszystkich jego najważniejszych występów – na koncie ma przecież takie filmy jak Wodzirej, Amator, Seksmisja czy Pogoda na jutro, a to tylko część jego dorobku. Przez lata zmieniały się dominujące elementy jego warsztatu, jednak nie zmieniała się jego jakość. Pomimo że jest aktorem bardzo charakterystycznym, Jerzy Stuhr uniknął też zaszufladkowania, swobodnie poruszając się pomiędzy gatunkami i konwencjami, dzięki czemu obdarzył swoim talentem wiele różnych klasyków polskiego kina. Trudno porównać go do kogokolwiek innego i to jest kwintesencją jego aktorskiej osobowości – być może grać w filmach każdy może, ale tak, jak robił to i robi Jerzy Stuhr, potrafi tylko on. [Tomasz Raczkowski]

Advertisement

1. Janusz Gajos

Wielki aktor i bez wątpienia jedno z najważniejszych nazwisk w historii naszego kina. Choć w jego filmografii pełno jest znakomitych występów i słynnych filmów najlepszych rodzimych twórców, swoją renomę Janusz Gajos zbudował nie pojedynczymi, legendarnymi rolami, ale regularnym udowadnianiem swojej wielkości w różnorodnym repertuarze. Dawno temu zasłynął występem w Czterech pancernych, ale pomimo że to rola wciąż popularna, jego późniejszy dorobek pozwolił mu uwolnić się od jej ciężaru. To właśnie artystyczna swoboda najmocniej kojarzy mi się z Januszem Gajosem.

Niezależnie od tego, czy grał role główne, drugoplanowe czy epizody, niezmiennie uświetniał najwyższej jakości aktorstwem wszystkie filmy, w których się pojawiał. O jego talencie najlepiej świadczy fakt, że odnajdywał się w skrajnie odmiennych konwencjach – od surowych gęstych dramatów (Stajnia na Salvatorze, Przesłuchanie, Ucieczka z kina „Wolność”), przez rasowe kryminały (Psy, Pitbull, Akwarium), kreacyjne kino autorskie (Body/Ciało, Jasminum, Pełnia) aż po komedie (Piłkarski poker, Fuks, Alternatywy 4).

Advertisement

Gajosowi udaje się rzadka sztuka – przez lata zbudował charakterystyczną aktorską osobowość, z rozpoznawalną ekspresją, która jednak każdorazowo subtelnie zmienia się, dopasowuje do filmu. Ta elastyczna indywidualność aktora jest tym, co pozwala mu od lat utrzymywać pozycję jednego z największych w polskim kinie i uniknąć zawodowego zastoju. [Tomasz Raczkowski]

Advertisement

Zawsze w trybie "oglądam", "zaraz będę oglądał" lub "właśnie obejrzałem". Gdy już położę córkę spać, zasiadam przed ekranem i znikam - czasem zatracam się w jakimś amerykańskim czarnym kryminale, a czasem po prostu pochłaniam najnowszy film Netfliksa. Od 12 lat z różną intensywnością prowadzę bloga MyśliwiecOgląda.pl.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *