Connect with us

Felietony - Cykle

BAREIZM wiecznie żywy, czyli nowe, BEZSENSOWNE procedury na planach filmowych

BAREIZM wiecznie żywy to humorystyczna refleksja nad absurdami pandemicznych procedur w filmowym świecie. Zobacz, co przyniosą nowe realia!

Published

on

nowy początek

Już od blisko trzech miesięcy z niedowierzaniem wyglądam przez okno, wciąż łudząc się tym, że śnię, gdyż absurd, jakiemu poddał się cały glob po tym, jak ktoś w tłumie krzyknął: „koronawirus!”, wydaje się żywcem wyjęty z komedii tria ZAZ („Dziwne, w domu Jim nigdy nie wymiotuje”). Chociaż nam, Polakom, z pewnością przypomina raczej ten dobrze znany z dzieł Stanisława Barei, który, gdyby dożył XXI wieku – ogólnie przerażająco zabawnego – miałby z działań naszego kochanego rządu gotowy materiał na co najmniej kilka fabuł.
Advertisement

Prewencja nie ominęła, rzecz jasna, środowiska filmowego, jakby odgórnie każąc zastanowić się nad tym, w stronę której ekranowej wizji przyszłości możemy zacząć zmierzać – tej znanej z Brazil (będącego odpryskiem kanonicznego Roku 1984), Człowieka-demolki (seks elektroniczny, dystans społeczny), Equilibrium (pozbawione emocji państwo policyjne) czy może z Seksmisji („Weź pigułkę! Weź pigułkę!”). Panikę z powodu COVID-19 dobrze ilustrują też Potwory i spółka:

Pomijając jednak zamykanie i otwieranie lasów państwowych jak jakiegoś parku dla dzieci oraz przeczące sobie nawzajem kolejne zasady i obostrzenia, to już wcześniej nie podzielałem zarówno nagonki na Vegę i Niewolskiego, którzy wbrew wszystkiemu nie chcieli przestać kręcić (a przecież, nie oszukujmy się, chyba lepiej sterować i nadzorować ograniczoną ekipę i tak już jakoś odseparowanych od reszty społeczeństwa ludzi, gdy ulice są opustoszałe, niż czekać, aż tłumy znowu wyjdą na miasto), jak i zabijania deskami kin (gdzie z reguły jest klima, a widzowie i tak niespecjalnie lubią siadać obok nieznajomych).

Advertisement

Ma to mniej więcej tyle wspólnego ze zdrowiem, co przymusowe wbijanie społeczeństwa w maseczki i rękawiczki oraz trzymanie ich w domach i liczenie na to, żeby przypadkiem nie dostali typowych objawów dla ogółem bezobjawowej choroby sezonowej.

Na podobnych zasadach wydają się działać nowe procedury bezpieczeństwa na planie, opublikowane właśnie w Serwisie Rzeczypospolitej Polskiej. Regułki wyraźnie zgapione od Anglików, którzy już wcześniej przygotowali swoją listę, gotowi do powrotu za kamery, podzielono na sekcję ogólną oraz bardziej szczegółową. Ogólna prezentuje się tak:

Advertisement

Każda z osób pracujących na planie filmowym jest osobiście odpowiedzialna za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w celu zmniejszenia zagrożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa przez:

1) rezygnację z pracy na planie w przypadku pojawienia się symptomów choroby zakaźnej;

2) częste mycie rąk wodą z mydłem przez minimum 30 sekund, a jeśli nie ma takiej możliwości dezynfekowanie ich płynami/żelami na bazie alkoholu (min. 60%) zabezpieczonymi na specjalnych stanowiskach po każdorazowym wejściu na plan bądź do pomieszczeń produkcyjnych;

Advertisement

3) przestrzeganie zasad dystansu społecznego (utrzymywanie stosownego odstępu – co najmniej 2 m);

4) ograniczanie kontaktu fizycznego (unikanie uścisków, podawania ręki etc.);

Advertisement

5) wyrażenie zgody na poddawanie się codziennym pomiarom temperatury przed każdorazowym wejściem na plan (dopuszczalna temperatura to 37 stopni C; osoby z temp. powyżej 37 stopni C nie biorą udziału w realizacji produkcji);

6) zastosowanie środków ochrony osobistej, w tym bezwzględne zakrywanie ust i nosa (mogą to być np. elementy odzieży, maski, przyłbice), zmienianych zgodnie z zaleceniami producenta. Z tego obowiązku zwolnione są osoby występujące przed kamerą (aktorzy, epizodyści i statyści) i tylko bezpośrednio przed kamerą.

Advertisement

I na pierwszy rzut oka wszystko gra, można kręcić. Nie mogę jednak złośliwie nie wbić tu szpili. A zatem:

1) Fajnie, że wymieniono te symptomy. Choroba zakaźna to dość szeroki termin. Rozumiem, że jak wymiotuję krwią, to raczej niestosownie byłoby się pojawić na planie i kręcić scenę taneczną. Ale czy zwykły katar także ma przekreślić (ty)dzień pracy?

Advertisement

2) Ludzka skóra ma naturalną florę bakteryjną, która samoczynnie chroni nas przed ustrojami (gdyby tak nie było, już dawno wszyscy byśmy wyginęli). Zbyt częste mycie rąk wodą z mydłem, a zwłaszcza taplanie ich w alkoholu oraz chemii po każdorazowym wchodzeniu gdziekolwiek prowadzi jedynie do naruszenia tejże powłoki (a sam alkohol wysusza i postarza skórę). O zwykłym zamieszaniu przy wykonywaniu najprostszych czynności, które to zostają dodatkowo przedłużone, bo „trzeba sobie posmyrać dłonie”, nie wspominając.

3) Z linijką czy bez? Co, jeśli będzie to 1,95 m? Co, jeśli plan sam w sobie ma 5 metrów na krzyż? Co, jeśli ktoś naruszy tę zasadę – czy zostanie zwolniony w trybie natychmiastowym? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.

Advertisement

4) Czyli możemy zapomnieć o scenach romantycznych… raz na zawsze?

5) Powodzenia w lecie! Gorąco trzymam kciuki!

Advertisement

6) Na pewno poprawi to wszelaką komunikację, a także odpowiednią wentylację własnego ciała. Na pewno.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, bo dalej robi się jeszcze ciekawiej…

Advertisement

SZCZEGÓŁOWE ZALECENIA PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA

PRACA W MASECZKACH:

1) zalecane jest, by wszyscy członkowie ekipy pracowali w maseczkach, o ile nie uniemożliwia im to skutecznego wykonywania ich zadań i obowiązków (obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, o którym mowa w art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, ust i nosa).

Maseczki i przyłbice (uwielbiam to słowo, choć kojarzy się raczej z dużym ciężarem) jak nic podpadają właśnie pod kategorię „uniemożliwiania skutecznego wykonywania zadań i obowiązków” oraz mogą prowadzić do wypadków – zwłaszcza w tak specyficznym, generalnie dość zwartym miejscu pracy. I przepraszam, ale dlaczego powołujemy się tu na prawo o ruchu drogowym?

Wyjątki obejmują:

a) aktorów ze względu na charakteryzację i fryzury, w tym wypadku zalecane jest zachowanie przez nich dystansu wobec innych członków ekipy filmowej;

Advertisement

Tylko kto im te fryzury i charakteryzację zrobi, gdy mają tak, bez maseczek, zachowywać dystans? Czy będzie to rycerz w przyłbicy (bez białego konia)?

b) czas posiłku;

Tylko po co narażać wszystkich na niebezpieczeństwo podczas posiłku? Panie, kaszki dla dzieci, dziurka w maseczce i słomka zrobią swoje. Ewentualnie możemy też karmić dożylnie…

Advertisement

Kamera! Akcja!

POMIAR TEMPERATURY

1) pomiar temperatury dokonywany jest codziennie i objęte nim są wszystkie osoby biorące udział w danym dniu zdjęciowym – zalecany pomiar bezdotykowy, w przypadku innej metody konieczność dezynfekcji termometrów po każdym użyciu;

Wiadomo, że jak ganiasz cały dzień po planie, stoisz przepocony i trzymasz te wszystkie ciężkie rzeczy, przenosisz, zanosisz, przestawiasz, ustawiasz, a także w wielowarstwowych kostiumach spędzasz czas przy nagrzanych do czerwoności lampach, to na pewno utrzymujesz przez cały czas magiczne 37 stopni. To samo, gdy spieszysz się na (znajdujący się na plaży) plan w lipcowym słońcu. Zwłaszcza przy pomiarze bezdotykowym, dokonywanym, jak mniemam, przy zachowaniu odpowiedniej odległości (co najmniej 2 m).

5) zalecane jest stworzenie i wdrożenie jasnej procedury umożliwiającej członkowi ekipy, który gorzej się poczuje lub rozpozna u siebie objawy choroby (także przeziębienia lub grypy), szybkiej ścieżki komunikacji do wyznaczonej osoby – koordynatora.

Niech ciągnie za linkę, na której końcu jest dzwoneczek – wtedy ktoś przyleci. Czy naprawdę bez koordynatora (ruchów?) dorosła osoba nie jest w stanie poradzić sobie w sytuacji podejrzenia grypy lub przeziębienia, a ekipa wzajemnie na siebie uważać?

Advertisement

UTRZYMYWANIE DYSTANSU SPOŁECZNEGO

Zalecane jest:

1) analiza i w jej wyniku maksymalne ograniczenie liczby osób na planie w zależności od charakteru realizowanego dnia zdjęciowego;

W końcu producenci będą mogli wprowadzać zmiany pod nieobecność reżysera! Scenariusz i jego autor też nikomu do niczego nie są potrzebni. Rygor, rygor, rygor.

Advertisement

2) minimalizacja reprezentacji poszczególnych pionów produkcji (np. kostiumy, charakteryzacja) – na planie znajdują się tylko osoby niezbędne;

Z reguły wszystkie osoby, które znajdują się na planie, są niezbędne. W innym wypadku po co znajdowałyby się na planie?

3) rozmieszczanie ekipy na planie w taki sposób, żeby nie tworzyły się większe skupiska w odległości nie mniejszej niż 1,5 m.

Zaraz, zaraz – była mowa o 2 m! Może niech nam to Gmoch jakoś rozrysuje. I proszę wyjaśnić te „większe skupiska”. Czy to 5 osób, 10, a może 100? Jak na tym tle prezentuje się grupa walecznych wikingów mających zaatakować wioskę (oczywiście w maseczkach) i w rezultacie doprowadzić do stworzenia jeszcze większego skupiska? Tak czy siak będziemy potrzebowali większych kamer, żeby je ogarnąć. I większych planów, żeby je pomieścić.

Advertisement

ORGANIZACJA PLANU

Zalecane jest:

1) utworzenie stref poruszania się po planie i stosowne oznaczenie członków ekipy kodami kolorystycznymi wedle pełnionych funkcji, dla określenia ich zasięgu celem minimalizacji zbędnych, przypadkowych kontaktów, np.:

– strefa czerwona: plan zdjęciowy;

Advertisement

– strefa żółta: zaplecze planu zdjęciowego w rozumieniu stanowisk podglądu, dźwięku, kamery i przestrzeni potrzebnej na ustawienie tych stanowisk w bezpiecznej odległości;

– strefa niebieska: „mały catering”, transporty, technika, kamp;

Advertisement

– oraz zdefiniowanie, kto może przebywać w każdej ze stref, na przykład do strefy czerwonej przynależą: aktorzy, reżyser, II reżyser (1AD), operator, gafer, operator dźwięku, scenograf planowy, kostiumograf planowy, charakteryzator planowy, koordynator kaskaderski, medyk.

Dobry pomysł. Teraz każdy zamiast robić po prostu swoje, będzie musiał się trzymać stref, podziały jeszcze się pogłębią, a efektywność pracy zmniejszy w momencie, gdy bezpośredni kontakt będzie ograniczony nie tylko maseczkami, ale i przywilejami. I do tego te kody rodem z Disneylandu. Może od razu ponumerujmy wszystkich jak bydło, a przed wejściem na plan umieśćmy duży napis: „Arbeit macht frei”?

Advertisement

Pozostaje jeszcze pytanie, czy planowana jest karta VIP (lub mundur SS) do poruszania się we wszystkich strefach. Na przykład dla reżysera, żeby mógł to wszystko nadzorować. Albo dla producenta, żeby mógł przyjść i nakrzyczeć na kogoś w maseczce. Nie? Szkoda.

4) ograniczenie liczby osób przy głównym podglądzie do niezbędnych (np. reżyser, script, operator) przy zachowaniu między nimi stosownego odstępu oraz zorganizowanie kilku mniejszych, przenośnych monitorów dla pozostałych członków ekipy (ograniczenie do jednej osoby z pionu);

Główny podgląd to nie jest kino, tylko dość wątła przestrzeń wokół niewielkiego monitorka, więc powodzenia z tym stosownym odstępem. Można oczywiście podchodzić pojedynczo, ale to znowuż pogłębianie chaosu, zabieranie czasu.

Advertisement

I podziwiam za dopuszczenie do tego podglądu scenariusza – na pewno się wypowie (polski język i napisanie „scenarzysta” to już chyba za dużo papierkowej roboty).

Wojownik przyszłości

5) podwyższony poziom zabezpieczeń zastosowany do aktorów (nie do zastąpienia w razie infekcji); wszyscy członkowie ekipy, którzy z nimi się stykają, powinni nosić w ich obecności maseczki oraz dezynfekować ręce przed bezpośrednim kontaktem; w trakcie zmiany planów zalecane jest, by aktorzy schodzili z planu;

Może zacznijmy od nawiasu, bo nie podoba mi się taka gloryfikacja aktorów przy jednoczesnym olewaniu innych. Przecież jeśli ktoś ma być niezastąpiony, to reżyser, gdyż to jego konkretna wizja (ewentualnie producent, bo to jego pieniądze). A więc – jeśli to początek zdjęć, to aktor jest jak najbardziej do zastąpienia (no chyba że to Janusz Gajos – Janusza Gajosa można zastąpić tylko Januszem Gajosem; może zatem wypadałoby już pomyśleć o jego sklonowaniu?). A z aktorami niemal każdy styka się w taki czy inny sposób co pięć minut (poza wózkarzem, nim się nigdy nikt nie przejmuje), więc jak by to miało wyglądać? Bo to, że maseczki mają nosić wszyscy i wszędzie (poza momentami, w których uniemożliwiają im pracę, czyli zawsze i wszędzie), to już ustaliliśmy. No chyba że w obecności aktorów mają na maseczki założyć jeszcze przyłbice – strasznie to niedoprecyzowane.

Advertisement

Jeśli zaś idzie o zmianę planów, to wszystko zależy od tego, czy mamy do czynienia z przejściem z jednego planu na drugi, czy też ze zmianą harmonogramu. Jeśli to pierwsze, to aktorzy mimowolnie sami zejdą z planu. Jeśli to drugie, to wtedy problemem może być ich powrót na tenże plan – w końcu nic tak nie ubarwia procesu produkcji jak to, że tracimy światło, zmienia się pogoda, a aktora nie można znaleźć, bo przebywa w innej strefie.

6) zobowiązanie osób odpowiedzialnych za środki transportu, pomieszczenia charakteryzatorskie, garderoby oraz do przygotowywania i podawania posiłków do bieżącego szczególnego dbania o higienę i dezynfekcję;

Albo dba się o higienę, albo nie – nie można robić tego „szczególnie”, bo czym by to się miało charakteryzować? Dezynfekcją zupy? Prewencyjnym odcinaniem sobie dłoni? Wyściełaniem aut folią jak na egzekucję? A może paleniem kostiumów po użyciu?

Advertisement

7) w trakcie realizacji zdjęć należy zabezpieczać obiekty zdjęciowe przed przebywaniem w nich osób nieupoważnionych;

Przed pandemią najwyraźniej nie było to takie oczywiste i każdy mógł sobie wejść, strzelić fotkę, pożyczyć coś, zabrać. Rozumiem, że teraz należy do nich strzelać. Albo mierzyć im temperaturę – sami uciekną.

9) wymagane jest stosowanie się do aktualnie obowiązujących wytycznych rządowych dotyczących dopuszczalnej liczby osób w zgromadzeniu przy realizacji scen zbiorowych z udziałem skupionego tłumu (możliwe wykorzystanie multiplikacji w postprodukcji – vide rozdział Poszerzone środki bezpieczeństwa).

Myślę, że wszystko zależy od tego, jak bardzo skupiony będzie ten tłum. Badania wykazały, iż średnio rozkojarzeni statyści są mniej groźni od tych mocniej skoncentrowanych. Poza tym nie ma to jak kręcenie potężnych scen zbiorowych z dziesięcioma osobami na krzyż. Zresztą co ja piszę?! To polskie kino, zatem i tak wszyscy będą rozmawiać w jednym pokoju.

Advertisement

Czy to jeszcze statyści, czy już ofiary złej organizacji planu?

BIURA I INNE POMIESZCZENIA (LOKACJE)

Zalecane jest:

2) dezynfekowanie powierzchni roboczych i narażonych na dotyk (np. klamki drzwi, klamki okien, blaty biurek, sprzętu komputerowego etc.) środkiem zawierającym minimum 60% alkoholu;

Phi, 60%? Od razu pojedźmy te biura denaturatem! A biorąc pod uwagę, że praktycznie wszystkie tamtejsze powierzchnie to powierzchnie robocze (no bo raczej nie rekreacyjne), to nie prościej będzie po prostu spalić to wszystko po użyciu? Dorzucimy trochę książek oraz zawieruszymy gdzieś kosztorys filmu i od razu możemy też nakręcić cały pożar – cyk, żmudne efekty specjalne z głowy. A kasa zostaje w kieszeni. Będzie na transport. A skoro już o tym

Advertisement

POSZERZONE ŚRODKI BEZPIECZEŃSTWA

TRANSPORT

1) ograniczenie liczby osób w autobusach i samochodach w stopniu uniemożliwiającym stykanie się pasażerów oraz przestrzeganie powszechnie obowiązujących zasad korzystania z środków transportu co do liczby pasażerów, a także noszenie maseczek podczas korzystania z transportu; w przypadku pojazdów samochodowych przeznaczonych konstrukcyjnie do przewozu więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – danym środkiem lub pojazdem można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących (. ..);

Mam zagwozdkę. Skoro już wszyscy przeszli kontrolę, mają na sobie maseczki, przyłbice, małebice i gołębice, to czemu nie mogą się stykać ramionami? Przecież nie muszą siedzieć twarzą w twarz jak w TVN-owskim serialu. Może chodzi o oddziaływanie biegunowe? Zresztą mniejsza, ważne, że kierowca będzie miał więcej kursów albo część kasy pójdzie na dodatkowy transport, który i tak rozłoży się w czasie… Hmm, a jakby tak kupić Tupolewa i zrzucać ekipę na spadochronach? Oczywiście w odległości 2 metrów od siebie.

3) wymagana jest koordynacja transportów, tak aby nie tworzyły się zatory i zgromadzenia przy rozpoczynaniu i kończeniu dnia zdjęciowego;

Mhm, teraz kilkuminutowy wyjazd z planu/przyjazd na plan rozłoży się do godziny lub dwóch, doskonale.

Advertisement

5) pozostawienie w miarę możliwości w środkach transportu otwartych okien celem umożliwienia wentylacji;

Świetnie! Teraz każdy będzie mógł sprawdzić na sobie symptomy przeziębienia (względnie innych chorób zakaźnych) i zastosować się do kilku z wcześniejszych punktów oraz sprawdzić szybką ścieżkę komunikacji do koordynatora! O klimatyzacji słyszeli?

8) zalecane jest umożliwienie pieszego przemieszczania się między kampem a planem zdjęciowym dla chętnych członków ekipy.

Między kampem to zapewne niejeden film polski stał. A plan zawsze można przenieść w góry, w końcu ruch w maseczkach to zdrowie! Tylko jak oni potem wejdą na plan przegrzani?

Advertisement

Sceny romantyczne w XXI wieku

 

CHARAKTERYZACJA

Zalecane jest:

1) wykonywanie pracy w rękawiczkach oraz w maseczkach (…);

Komuś się pomyliło z innym zawodem na „ch”. Tutaj jednak ważna jest pewna ręka, która musi być też naga, żeby można było stworzyć konkretny efekt.

Advertisement

3) zapewnienie osobnej przestrzeni do charakteryzacji poszczególnych aktorów;

No tak, bo już mamy jej za dużo. Szkoda jedynie, że z reguły charakteryzację robi się w przystosowanej do tego przyczepie 2×2 m.

4) przygotowanie osobistych zestawów do makijażu dla poszczególnych aktorów;

Czyli, mówiąc krótko, multiplikacja wszystkich dostępnych materiałów, nawet razy sto. A co, jeśli w jednym zestawie skończy się tusz? Czy można pożyczać?

Advertisement

5) jeśli jest to możliwe, aktorzy/aktorki/statyści mogą przywozić na plan własne kosmetyki lub wykonywać makijaż samodzielnie przed przyjazdem na plan;

Doskonały pomysł – czemu na co dzień nie mogą tego robić? Ach, no tak, bo nie są charakteryzatorami.

6) zakładanie maseczki na usta i nos przez osobę charakteryzowaną przy wykonywaniu makijażu oczu i czesaniu;

Skoro już ją umalowali w innych miejscach, to co zmieni nagłe założenie maski przy innych czynnościach – poza tym, że może zniszczyć wcześniejszą pracę? I czy musi ją zakładać, gdy wykonuje wszystko samodzielnie?

Advertisement

7) alternatywą dla maseczek dla charakteryzatorów mogą być plastikowe przyłbice chroniące całą twarz;

Czemu poprzestać na tym? Niech pracują w pełnych zbrojach!

8) plastikowe przyłbice ochronne są także rekomendowane dla aktorów, jeśli konieczne jest zwiększenie środków bezpieczeństwa, a użycie maseczki niemożliwe;

Tak, tak – przesłoń sobie całą głowę, żeby łatwiej cię było uczesać i umalować. A po skończonej pracy zawsze możecie się radośnie tymi przyłbicami stuknąć – zamiast igrającego ze zdrowiem żółwika.

Advertisement

KOSTIUMY

Zalecane jest:

1) w okresie preprodukcji zakupy i wypożyczanie kostiumów powinny zostać precyzyjnie zaplanowane celem ograniczenia czasu spędzanego w sklepie/wypożyczalni/magazynie;

No tak, nie daj bobrze zostać te pięć minut więcej celem wykonania jak najlepszej pracy/znalezienia jak najlepszego kostiumu. W takim razie na zakupy będziemy musieli wysyłać tylko i wyłącznie mężczyzn, bo panie mogą nigdy nie wrócić. Tylko że wtedy możemy nabawić się seksizmu.

Advertisement

6) wymagane jest zapewnienie przestrzeni umożliwiającej przebieranie się aktorów/aktorek/statystów z zachowaniem stosownego dystansu;

Hmm… Część planu już poszła na odrębne charakteryzacje, część na powiększenie parkingu dla uniknięcia zatorów, część na biura do spalenia, część na pomieszczenie gros ekipy i w końcu część na mierzenie temperatury, więc wyczarujmy jeszcze na wielometrową przebieralnię. Ale tak, z reguły każdy ubiera i rozbiera się sam, to znaczy z dystansem wobec innych.

8) jeśli to możliwe, aktorzy/statyści powinni zrezygnować z asysty przy ubieraniu kostiumów;

Chcę to zobaczyć zwłaszcza przy kostiumach z epoki. Oczywiście potem będzie na nich, że coś uszkodzili.

Advertisement

Pan scenograf w akcji

REKWIZYTY

Zalecana jest:

1) dezynfekcja rekwizytów grających i osobistych aktora po każdym użyciu oraz bezpieczne przechowywanie rekwizytów pomiędzy ujęciami;

Tak, aktor się z pewnością ucieszy, jak mu wszystko wokół spryskacie chemią – zwłaszcza te rzeczy, w którymi będzie musiał wejść w interakcję. Nie wiedziałem też, że można niebezpiecznie przechowywać rekwizyty między ujęciami.

Advertisement

2) bliska współpraca między rekwizytorem planowym a aktorem oraz reagowaniem na jego wymagania w tym zakresie.

Zaraz, zaraz – bliska? Czy na pewno chcemy ryzykować? I czy obaj są na pewno w jednej strefie? Poza tym rozumiem, że dotychczas jeden nie reagował jakiekolwiek na wymagania drugiego, bo i po co – to tylko jakiś aktorzyna.

SPRZĘT TECHNICZNY

Zalecane jest:

1) maksymalne skracanie drogi sprzętu i środków inscenizacyjnych z miejsca wynajmu lub pozyskania na plan – bez pośredników, bez przypadkowych pomocników i środków transportu;

Advertisement

2) dezynfekcja sprzętu przed zdjęciami (zobowiązanie firmy wypożyczającej);

Może się mylę, ale to właśnie ci pośrednicy, pomocnicy i środki transportu służą temu, żeby tę drogę skracać, a nie żeby poszczególnym członkom ekipy jeszcze dodawać roboty (połączonej z dezynfekcją). No a skoro już zdezynfekowaliśmy wszystko kilkaset razy, odcięliśmy sobie dłonie, spaliliśmy pół planu, to może zostawmy już w spokoju ten biedny sprzęt. Czy może jemu też mamy mierzyć temperaturę z odległości 2 metrów?

Advertisement

DŹWIĘK

Zalecane jest:

1) wykorzystanie mikrofonów na tyczkach dystansowych;

No to jakąkolwiek szansę na poprawę dźwięku w polskim kinie właśnie szlag trafił…

Advertisement

CATERING

Zalecane jest, aby w miarę możliwości każdy członek ekipy korzystał na planie ze swojej butelki/termosu, który będzie uzupełniał, oraz zestawu własnych sztućców;

Wiek XX przyniósł nam jeszcze takie wynalazki jak jednorazowe kubeczki, papierowe talerze, plastikowe sztućce. Tak tylko piszę…

(…) opcjonalnie można zachęcać członków ekipy do przynoszenia własnego jedzenia oraz konsumpcji we własnym samochodzie;

Czyli, reasumując, najlepiej będzie, jak każdy przyjedzie na plan sam, własnym autem, z własnym sprzętem, własną charakteryzacją, własnymi kostiumami, własnymi statystami (najlepiej najbliższą rodziną, z którą mieszka), własnymi rekwizytami, własnymi dekoracjami, własnymi posiłkami i z własnym wyposażeniem (odpowiednio zdezynfekowanym). I niech każdy wszystko robi we własnym zakresie, nie naruszając magicznej granicy 2 metrów – od gry aktorskiej, po oświetlenie. A potem jakoś się to sklei na kompie. Cóż… to już chyba lepiej będzie, jak wszyscy zostaną w domu.

Advertisement

Czas umierać?

KOMUNIKACJA

Ważne, aby wszyscy członkowie ekipy (niezależnie od pozycji) zrozumieli, że muszą się poddać nowej procedurze i stosować do zaleceń. Bezcelowe jest porównywanie nowych wymagań do starych zwyczajów i rytuałów.

Bezcelowe to jest tworzenie „nowej rzeczywistości” bez żadnych podstaw – etycznych, medycznych i moralnych; oraz podobnie kuriozalnych przepisów, które jedyne, co uczynią, to zwiększą koszty, podział i zamieszanie na planie filmowym, utrudnią i tak już niełatwą logistykę, a w końcu zabiją jakąkolwiek przyjemność obcowania z drugim człowiekiem, co przełoży się bezpośrednio na twórczą radość, wolność i kreatywność. Ergo zabije cały sens wchodzenia na plan, na którym powinniśmy czuć się komfortowo, a nie jak w obozie pracy lub szpitalu.

Ale złośliwości złośliwościami, a wirus wirusem – nie on pierwszy, i nie ostatni. Ludzie już wcześniej umierali i umierać będą, także na planie, gdzie o wypadek nietrudno. Ale to nie znaczy, że mamy od razu zmieniać wszystkie reguły i żyć w świecie wiecznej sterylności oraz kontroli, bo jest to zwyczajnie niemożliwe. Nie dajmy się zwariować i, przede wszystkim, nie straćmy z oczu tego, co najważniejsze, a co świadczy o sensie naszego istnienia i o istocie człowieczeństwa, które wyrażane jest między innymi za pomocą kultury, w tym ważnych dla współczesnego społeczeństwa filmów.

Advertisement
Zamiast więc odstawiać podobne szopki i utrudniać twórcom pracę, proponuję uszczęśliwić filmowców na przykład testami na obecność wirusa, a potem, w trakcie produkcji, zwyczajnie ograniczać ich przemieszczanie się poza plan, który tym samym należałoby objąć nieco większą ochroną względem osób z zewnątrz oraz nadzorem medycznym. Czy to za proste? No chyba że koniecznie chcemy doprowadzić do tego:

Advertisement

KINO - potężne narzędzie, które pochłaniam, jem, żrę, delektuję się. Często skuszając się jeno tymi najulubieńszymi, których wszystkich wymienić nie sposób, a czasem dosłownie wszystkim. W kinie szukam przede wszystkim magii i "tego czegoś", co pozwala zapomnieć o sobie samym i szarej codzienności, a jednocześnie wyczula na pewne sprawy nas otaczające. Bo jeśli w kinie nie ma emocji, to nie ma w nim miejsca dla człowieka - zostaje półprodukt, który pożera się wraz z popcornem, a potem wydala równie gładko. Dlatego też najbardziej cenię twórców, którzy potrafią zawrzeć w swym dziele kawałek serca i pasji - takich, dla których robienie filmów to nie jest zwykły zawód, a niezwykła przygoda, która znosi wszelkie bariery, odkrywa kolejne lądy i poszerza horyzonty, dając upust wyobraźni.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *