Krótkie spięcie

Zarobek ważniejszy niż zdrowie i życie. Jak Vega i Niewolski GWIŻDŻĄ NA PANDEMIĘ w Polsce

Autor: Krzysztof Dylak
opublikowano

Polski rząd wprowadził epidemiczne restrykcje dotyczące powstrzymania rozprzestrzenienia się koronawirusa. Oznacza to znaczne ograniczenia w przemieszczaniu się obywateli, a co za tym idzie – spore utrudnienia w normalnym funkcjonowaniu. Dozwolone jest chodzenie do pracy, sklepu z żywnością i krótkie spacery bez bezpośrednich kontaktów z otoczeniem. Zakazane są spotkania w większym gronie. Filmowy świat również stosuje się do zasad, przynajmniej się stara. Trzy znane gwiazdy Hollywood przyznały się do zarażenia wirusem, a ich liczba może wzrosnąć.

Polska branża filmowa zaniechała produkcji filmów i organizowania castingów, zdjęcia na planach zostały przełożone na bliżej nieokreślony termin, aby zachować rozsądek i rozwagę w zaistniałej sytuacji kryzysowej. Są jednak wyjątki. Dwóch polskich reżyserów, Patryk Vega i Konrad Niewolski, za nic mają zalecenia i przestrogi. Nie zamierzają rezygnować ze swoich planów zawodowych i wyłamali się z zakazów i nakazów, które dotyczącą każdego z nas. Co prawda praca nie jest zabroniona, lecz zdrowy rozsądek tym bardziej. Skoro przez plan filmowy przewija się masa ludzi, którzy mają ze sobą bezpośrednią styczność, to ryzyko zarażenia wzrasta. Vega pracuje nad filmem o aferze podkarpackiej, a Niewolski tworzy drugą część dramatu więziennego Symetria, czyli Asymetrię. 

Na jego profilu na Facebooku można przeczytać opinie reżysera na temat problemu pandemii i stanu kryzysowego. Filmowiec dosyć buńczucznie i arogancko odpowiada na krytykę jego postawy wobec zagrożenia. Uważa, że naród uległ panice i manipulacji, stwierdził nawet, że może lepiej zarazić się teraz niż później, bo wirus i tak dotknie każdego z nas. Ponadto uznał, że filmowy światek związany z PISF, który odpuścił sobie na ten czas aktywność artystyczną w ramach kręcenia kolejnych produkcji, przerywając zdjęcia, jest obłudny i zazdrosny.

Fragmenty jego odpowiedzi na zarzuty :

„Bzdury i panika. miłego siedzenia w domu”. Zdjęcia trwają i będą trwać, przecież k…wa wrzuciłem fotki z planu„.

„Nie mam czasu na bzdurne gadki”

Zdjęcia trwają do połowy maja, więc jak chcesz nas pod…ć , to życzę powodzenia. Zazdrośni, k….wa, bezrobotni filmowcy”.

Reżyser rozpoczął pracę parę dni temu i ani myśli przejmować się uwagami pod jego adresem ze względu na jego decyzje kontynuowania zdjęć.

Jeśli chodzi o twórcę Pitbulla, on sam unika tłumaczeń, lecz aktorka, Katarzyna Warnke podobno broniła stanowiska reżysera przez telefon w rozmowie z dziennikarzem. Vega nie przerwał pracy nad filmem, co poskutkowało pojawieniem się policji na warszawskim Polu Mokotowskim, gdzie odbywa się realizacja zdjęć. Rzekomo reżyser bardzo dba o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa dla swojej ekipy, na miejscu jest lekarz, liczba osób nie przekracza normy, zaś przedmioty są cały czas poddawane dezynfekcji. Również na planie Niewolskiego pojawiły się służby policyjne. Reżyser w mediach społecznościowych zdaje relacje z planu nie unikając cynicznych frazesów. Gilda Reżyserów Polskich wystosowała oświadczenie skierowane do dwójki reżyserów o natychmiastowe przerwanie realizacji w obawie o zdrowie i życie ekipy.

Nie kręćmy filmów, gdy szaleje zaraza

W związku z informacjami o rozpoczęciu zdjęć do filmów Patryka Vegi i Konrada Niewolskiego, Gildia Reżyserów Polskich rekomenduje natychmiastowe przerwanie prac, które wymagają osobistych kontaktów członków ekip filmowych. Nie narażajmy naszych koleżanek i kolegów oraz służb medycznych! Z uwagi na pandemię koronawirusa polecamy telekonferencje i zawieszenie prac na planach filmowych!

Gildia Reżyserów Polskich, czyli związek zawodowy zrzeszający większość reżyserów fabularnych pracujących w Polsce, wyraża solidarność z wszystkimi grupami zawodowymi i społecznościami, które zostały dotknięte przez niedogodności obecnego kryzysu epidemicznego. Zbiorowy wysiłek, którego fundamentem jest ograniczenie bezpośrednich kontaktów międzyludzkich do momentu, aż krzywa zakażeń w Polsce zacznie znacząco spadać – może nam pomóc przejść przez obecny kryzys i zminimalizować jego negatywne skutki.

Jednocześnie Gildia Reżyserów Polskich informuje, że Patryk Vega i Konrad Niewolski nie są jej członkami.

Borys Szyc podzielił się swoim oburzeniem w sieci na temat bezmyślności Vegi i Niewolskiego oraz braku solidarności w kwestii zawodowej pauzy.

Nasuwają się pytania. Czy reżyserzy ustąpią? W końcu nie należą do Gildy Reżyserów Polskich, są niezależnymi twórcami. Czy to artystyczna nieodpowiedzialność, artystyczna głupota czy może uzasadniona przekora? Może jednak chodzi o to, o co chodzi zawsze: pieniądze. Zdaję sobie sprawę, że artyści nie są objęci takimi zabezpieczeniami w umowach jak inne branże, często są to umowy zleceniowe i o dzieło. Dotyczy to zwłaszcza statystów. Są niezbędni w każdym filmie, a jednocześnie najmniej docenieni. Bez pracy na planie są pozbawieni wynagrodzenia i finansowego koła ratunkowego. Czy jednak ten chwilowy stoper  nie jest bardziej bezpieczny? Czy zarobek na planie w aktualnej atmosferze niepokoju przeważa nad strachem przed epidemią? Czy zdrowie jest mniej istotne niż praca? To rozważania dające do myślenia nie tylko teraz.

Ostatnio dodane