Connect with us

Publicystyka filmowa

Książka a film #21 – SPRAWA KRAMERÓW

W SPRAWIE KRAMERÓW życie młodego małżeństwa zmienia się, gdy matka porzuca rodzinę, a ojciec staje przed wyzwaniem opieki nad synem.

Published

on

Książka a film #21 – SPRAWA KRAMERÓW

W roku 1977 ujrzała światło dzienne niewielka objętościowo powieść Avery’ego Cormana, nowojorskiego pisarza – Kramer kontra Kramer. Cieniutka książeczka, dwa lata później adaptowana na obsypany nagrodami film z Meryl Streep i Dustinem Hoffmanem w rolach głównych, zmieniła sposób myślenia o rozwodzie i nieuchronnych w związku z nim kwestiach opieki nad dzieckiem nie tylko w Stanach Zjednoczonych.

Advertisement

Opis fabuły

Joanna i Ted Kramer są młodym małżeństwem. Ted robi karierę, sprzedając powierzchnie reklamowe w prasie, Joanna pozostaje zaś w domu, zajmując się kilkuletnim synem pary – Billym. Pewnego dnia Joanna niespodziewanie odchodzi, wywracając życie męża i syna do góry nogami. Ted staje przed ogromnym wyzwaniem – musi z dnia na dzień połączyć pracę zawodową z wychowywaniem dziecka. Kiedy wreszcie mu się to udaje, na horyzoncie ponownie pojawia się jego była już żona, domagając się prawa do opieki nad synem, którego porzuciła…

Sprawa Kramerów (1979)

Robert Benton nie zamierza wdawać się w długie wstępy – sceną, która otwiera film, jest ta, w której Joanna odchodzi. Krótkie preludium w gabinecie szefa Teda, pokazujące typowo męski świat – pracę po godzinach, pogaduszki o kolegach z pracy, udawaną nerwowość przed powrotem do domu – od razu ustawia tego ostatniego we właściwej pozycji.

Advertisement

To typowy karierowicz, zaniedbujący na co dzień żonę, dziecko i dom, skoncentrowany wyłącznie na swojej pracy. Wraca do domu, gdzie zastaje śpiącego syna oraz żonę z walizką w ręku. Joanna (Meryl Streep) zawiadamia go, że odchodzi, i bierze torebkę do ręki. Początkowo Ted nie reaguje, potem uznaje jej oświadczenie za żart. Kiedy Joanna jest już na klatce schodowej, szarpie ją za rękę, wyrywa walizkę. Joanna, ze łzami w oczach, zostawia go z bagażem w ręku i wsiada do windy. Scenę zamyka zszokowana twarz Dustina Hoffmana – mężczyzny, który właśnie dowiedział się, że żona go nie kocha, że go opuszcza, i co najgorsze – że zostawia pod jego opieką syna.

Tak, jak bezkompromisowo rozpoczął opowiadanie historii Kramerów, tak prowadzi ją Benton dalej. W ciągu niemal dwóch godzin projekcji widz nie napotka dłużyzn, momentów refleksji, retrospekcji, jakichkolwiek prób wyjaśnienia tego, co się stało. Dla Bentona – i dla widza – sprawa jest jasna: wyrodna matka i żona porzuciła rodzinę. I oto popatrzcie, jak doskonale radzi sobie z tym ojciec, który został na placu boju. Perypetie Teda – utrata pracy, wypadek syna na placu zabaw, zaskakujący powrót Joanny i jej żądanie oddania Billy’ego – zamknięte zostają w hiperboli dwóch scen.

Advertisement

Początkowa to pierwszy wspólny samotny poranek ojca i syna. Ted nie wie, gdzie się co znajduje w mikroskopijnej kuchence, nie wie, co jego dziecko zwykle jada, nie wie, jak się to przyrządza. Jednym słowem – katastrofa. Końcowa to ta, w której idealnie zgrani mężczyźni – duży i mały – niemal automatycznie wykonują wszystkie potrzebne czynności. Pomiędzy tymi scenami jest ocean wydarzeń i emocji, ale są one zaznaczone hasłowo, łopatologicznie, albo pominięte. Dla Bentona wszystko w tej historii jest oczywiste.

Także zakończenie filmu nie daje żadnej głębi. Ted Kramer przegrywa walkę sądową o opiekę nad synem. Niezależnie od jego uczuć, wyrażonych z przejęciem na sali sądowej, niezależnie od tego, jak zmieniły się jego stosunki z Billym, matka pozostaje matką i sąd nie ma wątpliwości co do tego, gdzie chłopcu będzie najlepiej. I tutaj następuje rozdzierająca scena, w której Joanna wyjaśnia Tedowi, że nie jest w stanie, mimo wszystko, odebrać mu dziecka, do którego się tak bardzo przywiązał. Łzy, wzruszenie, kurtyna.

Advertisement

Kramer kontra Kramer (1977)

Powieść Cormana, jak już wspomniałam – objętościowo niewielka, jednak jest znacznie bogatsza w treść niż jej filmowy odpowiednik. Przede wszystkim poznajemy Joannę. Kilkustronicowy wstęp do właściwej historii przedstawia nam młodą, sfrustrowaną kobietę, której życie układa się zupełnie inaczej, niż to sobie wymarzyła. Nie czuje się dobrze w swojej roli, nie potrafi porozmawiać o swoich uczuciach z mężem, nie widzi dla siebie innego wyjścia, jak tylko to dramatyczne odcięcie się od wszystkiego, co ją przytłacza.

W tym od czteroletniego syna, który – jak uczy przykład milionów kobiet – powinien być dla niej źródłem największego szczęścia, wynagradzającym jej wszelkie życiowe rozczarowania. Niestety, nie jest. Poznajemy także Teda, który wbrew swojemu filmowemu wizerunkowi nie jest gościem we własnym domu, ale całkiem normalnym, przeciętnym pracującym ojcem, który choć nie poświęca synowi tyle czasu co jego matka (byłoby to przecież niemożliwe), bardzo go kocha. I kocha także Joannę, choć nie ma pojęcia o tym, jak bardzo ich oceny wspólnego życia się różnią. Tradycjonalista, nie przyjmuje do wiadomości tego, że jego żona, zamiast siedzieć z dzieckiem w domu, wolałaby pracować, realizować się w jakiś sposób, mieć za towarzystwo kogokolwiek innego poza kilkoma matkami z placu zabaw.

Advertisement

Kiedy Joanna odchodzi, Kramer zabiera się do rozwiązania problemu metodycznie. Spotyka się z prawnikiem, przeprowadza rozwód, wynajmuje gosposię, reorganizuje swoje życie zawodowe. Brak jest w powieści Cormana tej histerii, która towarzyszy filmowemu Tedowi – traci pracę nie dlatego, że zajmuje się synem, lecz dlatego, że firma plajtuje. Znajduje ją ponownie – i to nie raz – nie w ciągu jednego popołudnia, ale kilku tygodni wydeptywania dywanów w gabinetach HR-owców. Gosposia, przesympatyczna i oddana Polka, opiekuje się Billym z zaangażowaniem, pozwalającym Tedowi nie tylko na normalne funkcjonowanie w sferze zawodowej, ale i prywatnej.

Książka a film

Corman ukazuje sprawę Kramerów w szerokim kontekście. Przede wszystkim pojawia się przyczyna, której skutkiem jest odejście Joanny, nawet jeśli ona sama stosunkowo szybko znika z horyzontu. Świat Teda, nigdy zresztą niekoncentrujący się wyłącznie na pracy, jest bogaty – praca, dom, dziecko, znajomi. Znajomi, którzy mają własne, przed-, po- i w trakcie-rozwodowe historie. Kramerowie mają też oboje rodziców, w filmie zupełnie nieobecnych. Wizyty Teda u prawnika kreślą formalny charakter sytuacji – najpierw rozwód, potem sprawę o przyznanie opieki.

Advertisement

Także Joanna, choć fizycznie pojawia się tylko sporadycznie, jest obecna – pisze listy, podejmuje próbę spotkania się z Billym, powraca z nowym partnerem życiowym. Powieść Cormana jest pełna, to świetny obraz społeczeństwa i jednostki w obliczu kryzysu w związku.

Film Bentona, choć w kolorze, jest czarno-biały. Matka zostaje obarczona winą za swoje nieodpowiedzialne (w domyśle – bezpodstawne) zachowanie. Meryl Streep, tworząc kreację cichą jak na swoje możliwości i opierającą się głównie na łzach, nie walczy z tą wizją. Dustin Hoffman, w owym czasie już specjalista od ról co najmniej trudnych, tym razem bardziej polega na roli niż na własnych możliwościach. Postacie Kramerów w filmie Bentona to zaiste wygodny samograj, który w swoim twardym określeniu granic jest dla literackich pierwowzorów postaci obraźliwy.

Advertisement

Niezbyt też jest wymagający dla widza. Weźmy dla przykładu ostatnią scenę – kiedy Joanna informuje Teda, że Billy jednak zostanie przy nim. Filmowa Joanna wydaje się poruszona mową Teda na sali sądowej (tu rzeczywiście Hoffman dał popis), uznaje jego wyższość nad sobą jako rodzica odpowiedzialnego i kochającego, bredzi coś niepewnie o chmurkach na ścianach pokoju dziecięcego. Scena typowa dla łzawego kina familijnego, przeciętny przeżuwacz popcornu przyjmie ją na klatę bez cienia refleksji. W powieści rzecz ukazana jest zupełnie inaczej – całkowicie w oderwaniu od Teda, który w filmie jest postacią centralną, Joanna wyznaje, że ona sama nie jest gotowa do przejęcia opieki nad Billym.

Namówiona do tego przez partnera – kolejnego mężczyznę w powieści, który prezentuje tradycyjne pojęcie o roli kobiety w życiu – podjęła walkę o syna, dochodzi jednak do wniosku, że macierzyństwo na pełny etat nie jest jej życiowym celem. Prezentuje w ten sposób nowy model kobiety, która widzi siebie poprzez pryzmat własnej osoby, a nie rodziny, którą tworzy. To właśnie było nowatorskie i bulwersujące w powieści Cormana i to zostało całkowicie zagubione w filmie. Częścią Kramer kontra Kramer była historia kobiety, która kosztem wszystkiego walczy o siebie, Sprawa Kramerów to tak naprawdę opowieść o mężczyźnie postawionym w nietypowej sytuacji, który z problemów wychodzi zwycięsko.

Advertisement

Znajduje to potwierdzenie także w Nagrodach Akademii – oboje, Meryl Streep i Dustin Hoffman, zostali nagrodzeni za swoje kreacje. On jednak dostał statuetkę jako aktor pierwszoplanowy, ona jako aktorka roli drugiego planu.

Nie zawsze ekranizacja powieści jest od niej gorsza, uboższa. Bywa i tak, że z zalewu zbędnych słów i wątków dobry scenarzysta wyciągnie to, co potrzebne, aby uczynić historię jeszcze bardziej zajmującą, poruszającą, ciekawą. Niestety, nie jest to przypadek Sprawy Kramerów. Rozpatrywana jako osobne dzieło filmowe, ma swoją wartość, wyrażoną głównie w doborowej obsadzie – choć po latach wydaje się zbyt łzawa i zbyt uproszczona. Jednak dla tych, którzy mieli okazję zapoznać się z literackim pierwowzorem, ta ekranizacja będzie rozczarowaniem.

Advertisement

W filmie szuka różnych wrażeń, dlatego nie zamyka się na żaden gatunek. Uważa, że każdy film ma swojego odbiorcę i kiedy nie przemawia do niej, na pewno trafi w inne, bardziej skłonne ku niemu serce.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *