Connect with us

Publicystyka filmowa

ZMARTWYCHWSTANIE NA EKRANIE. Postaci, które pokazały śmierci środkowy palec

ZMARTWYCHWSTANIE NA EKRANIE ukazuje postaci, które zuchwale przeciwstawiły się śmierci, wracając do akcji w wielkim stylu.

Published

on

ZMARTWYCHWSTANIE NA EKRANIE. Postaci, które pokazały śmierci środkowy palec

Chrześcijanie obchodzą dziś święto zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Powrót zza grobu to powracający często motyw w filmach i serialach – zaledwie przedwczoraj redakcyjny kolega Szymon Skowroński poruszał w swoim felietonie wątek ożywiania popularnych bohaterów słynnych serii filmowych. Dziś przypatrzmy się przykładom takich właśnie powrotów. Które postaci pokonały śmierć? 

Advertisement

Uwaga na spoilery!

Jon Snow

W związku z powrotem Gry o tron na ekrany o Jonie Snow zapewne będziemy jeszcze sporo słyszeć przez kilka najbliższych tygodni. Po finale piątego sezonu można jednak było mieć wątpliwości, czy jeszcze w ogóle zobaczymy tę postać na ekranie – został bowiem brutalnie zabity przez innych członków Nocnej Straży.

Po tym, jak piąty sezon zakończył się ujęciem Jona leżącego w kałuży własnej krwi, widzowie musieli czekać rok, by dowiedzieć się, jak zostanie rozwiązany ten wątek. Dziś wiemy już, że Jon został przywrócony do życia za sprawą czarów Melisandre, mało tego – zdołał jeszcze własnoręcznie wykonać karę śmierci na swoich oprawcach (tego się zapewne nie spodziewali), a dziś jest właściwie kluczową postacią ostatniego sezonu. To się nazywa powrót z hukiem!

Advertisement

Gandalf Szary

Jedną z najlepszych scen Drużyny Pierścienia (a właściwie to całej trylogii Petera Jacksona) jest sekwencja w Morii, kipiąca niesamowitą atmosferą i imponująca sceną walki w grobowcu Balina. Wisienką na torcie jest przeprawa przez most Khazad-dûm i walka Gandalfa z potężnym Balrogiem, sługą Morgotha. Do historii przeszedł już wrzask „You shall not pass” w wykonaniu Iana McKellena, podobnie jak „Fly, you fools”, po którym następuje upadek czarodzieja i rozdzierający wrzask Froda. Rozpacz bohaterów oraz przejmująca muzyka sugerują widzom, że już na zawsze pożegnaliśmy Gandalfa, ten jednak wraca w kolejnym filmie, w dodatku jeszcze potężniejszy (i już Biały). Jak sam określił, po pokonaniu Balroga podróżował przez czas i przestrzeń, by narodzić się na nowo. Całe szczęście – bez niego cała historia mogłaby nie skończyć się tak dobrze.

Superman

Śmierć Supermana z ręki Doomsdaya na końcu Batman v Superman: Świt sprawiedliwości nikogo chyba nie poruszyła. W perspektywie była już Liga Sprawiedliwości i wiadomo było, że ten superbohater po prostu musi się w niej pojawić.

Rzeczywiście, przywrócenie Kal-Ela do życia to jeden z kluczowych wątków Ligi Sprawiedliwości, a scena zmartwychwstania i następująca po niej walka drużyny z nieokiełznanym i chwilowo złym Supermanem jest prawdopodobnie najciekawszym fragmentem filmu. Kala już chwilę później uspokaja Lois Lane, on zaś po powrocie do żywych ma jakby lepszy humor (właściwie trudno się dziwić) i niemal w pojedynkę pokonuje głównego antagonistę filmu, Steppenwolfa. Szkoda, że nie ma w tym wszystkim właściwie żadnego ciężaru emocjonalnego, a powrót Supermana to głównie przyczynek do kpin z jego usuniętych komputerowo wąsów.

Advertisement

Kenny

Absolutny rekordzista na tej liście – w South Park umierał bowiem 98 razy (a wliczając filmy pełnometrażowe i gry komputerowe – 126). Śmierć Kenny’ego przez pierwsze kilka sezonów była stałym gagiem wykorzystywanym właściwie w każdym odcinku i zawsze w ten sam sposób komentowanym przez pozostałych bohaterów („O mój Boże, zabili Kenny’ego!”).

Postać pojawiała się później w kolejnym epizodzie, bez wytłumaczenia samego powrotu. W pewnym punkcie serialu twórcy stwierdzili, że zabiją Kenny’ego na stałe i trwali w swoim postanowieniu przez rok emisji. Ostatecznie jednak odziany w pomarańczową kurtkę chłopak powrócił do miasteczka, dostał większą rolę, a jego umieranie przestało być regularne – od tamtej pory żart wykorzystywano jedynie sporadycznie.

Neo

Matrix

Głównemu bohaterowi Matrixa nie zajęło dużo czasu, by wrócić do żywych po śmierci. Znalazł na to zresztą idealny sposób, pokonując śmierć niemal jak postać z filmu Disneya – poprzez pocałunek i usłyszenie czegoś w rodzaju zaklęcia.

Do życia przywraca go Trinity, całując jego martwe usta i szepcąc mu do ucha, że zostało przepowiedziane, iż zakocha się w Wybrańcu. To wystarczy, by Neo nie tylko w ogóle odzyskał siły, lecz także stał się potężniejszy niż kiedykolwiek. Tymczasem biedny Gandalf musiał wcześniej nie wiadomo jak długo walczyć z Balrogiem…

Advertisement

Alex Murphy

Protagonista serii RoboCop, którego poznajemy jako policjanta w Detroit. Losy Murphy’ego toczą się tragicznie, zostaje bowiem boleśnie i brutalnie zabity przez członków gangu (najpierw odstrzeliwują mu dłoń, potem całą rękę, by wreszcie podziurawić go długą serią wystrzałów i dobić pociskiem w głowę – scena, która poprzez swoją brutalność na długo zostaje w pamięci).

To jednak nie koniec jego ziemskiego bytu. Części ciała, które udało się odratować, zostają wykorzystane do budowy tytułowego cyborga. Na początku RoboCop nie pamięta swojego ziemskiego życia, potem jednak wspomnienia wracają do jego świadomości, poczynając od samego morderstwa (i nic dziwnego). Na końcu pierwszego filmu RoboCop wie już, że nazywa się Murphy – jego zmartwychwstanie dokonało się ostatecznie.

Spock

Popularny bohater Star Treka zginął w drugim pełnometrażowym filmie o podtytule Gniew Khana, poświęcając się dla reszty załogi. Wcześniej zdołał przenieść na doktora McCoya swoją „katrę”, sumę wszystkich wspomnień i doświadczeń. Śmierć Spocka była spełnieniem prośby wcielającego się w niego Leonarda Nimoya, który chciał, by jego bohater odszedł w dramatyczny sposób.

Potem jednak zmienił zdanie i zapytał, czy można odwrócić tę sytuację. Kolejna część serii, W poszukiwaniu Spocka, skupia się na przywróceniu Wolkanina do życia, co może powieść się właśnie dzięki wcześniejszemu pozostawieniu przez niego „katry”. Reszta załogi Enterprise odnajduje żywe już ciało Spocka, który został wskrzeszony w formie dziecka. Szczęśliwie udaje się połączyć jego ciało i umysł, choć bohater dochodzi do siebie jeszcze w kolejnym filmie. Scena jego śmierci została odwrócona w drugim filmie nowej serii, W ciemność. Star Trek (ach, ten tytuł), gdzie poświęca się Kirk – też później ożywiony.

Advertisement

Selina Kyle

Mowa o interpretacji z Powrotu Batmana Tima Burtona. Selina zostaje wypchnięta przez okno przez swojego szefa, Maxa Schrecka i spada kilkanaście pięter. Ożywa dzięki kotom, które zebrały się wokół jej leżącego w śniegu ciała, i sama nabiera kocich umiejętności.

Po powrocie do domu zrywa ze swoim poprzednim… stylem (słowem: demoluje swoje mieszkanie) i przygotowuje kostium, w którym następnie przemierza ciemne zakamarki Gotham. Jedna z najlepszych postaci danych nam przez kino superbohaterskie, w dużej mierze dzięki absolutnie wspaniałej roli Michelle Pfeiffer. Piękne uzupełnienie rewelacyjnego filmu, będącego moją ulubioną ekranizacją komiksów o Batmanie. Szczęście, że zmartwychwstała!

Hector Barbossa

Główny antagonista pierwszej części serii, zabity na końcu przez Jacka Sparrowa. Sequel nie wskazywał na to, by Barbossa miał się jeszcze pojawić, szczególnie, że rolę głównego złego przejął Davy Jones. Pirat powrócił na scenę w ostatnich sekundach filmu, co było przyjemną niespodzianką, jako że stanowił mocny trzon obsady pierwszej części.

Barbossa został wskrzeszony przez Tię Dalmę, wraz ze wszystkimi wspomnieniami i dokładnie tym samym charakterem. To dobrze, bo w Na krańcu świata ponownie błyszczał, kipiąc charyzmą i będąc bohaterem kilku przezabawnych scen (ślub Willa i Elizabeth wygrywa na tym polu, ale to całościowo znakomity fragment). Gorzej wypadł już w kolejnych sequelach, co jest niejako smutnym dowodem tego, jak bardzo były zbędne.

Advertisement

Frank Bannister

Grany przez Michaela J. Foxa bohater Przerażaczy (1996) Petera Jacksona, który po śmierci żony nabywa umiejętność widzenia oraz komunikowania się z duchami. W przeciwieństwie do wielu innych bohaterów z tej listy Frank w trakcie filmu dwa razy trafia do zaświatów i za każdym razem wraca do świata żywych (za drugim udaje mu się nawet skontaktować z żoną, która mówi mu, że to jeszcze nie jego czas). Co ciekawe, film ten pierwotnie miał być wyreżyserowanym przez Roberta Zemeckisa spin-offem Opowieści z krypty, jednak twórca doszedł do wniosku, że pozostanie na stołku producenckim i powierzenie reżyserii Jacksonowi (wtedy naturalnie mniej znanemu niż po Władcy Pierścieni) będzie lepszym pomysłem.

Stąd też angaż Michaela J. Foxa – w końcu znał się z Zemeckisem z planu Powrotu do przyszłości.

Eric Draven

Główny bohater Kruka powstaje z grobu rok po tym, jak on i jego narzeczona padli ofiarą gangu, w przykrych okolicznościach, bo dzień przed swoim ślubem. Po zmartwychwstaniu Eric prowadzony jest przez władcę zmarłych – kruka – i staje się właściwie niepokonany, nie można go bowiem zabić ani zranić, a on sam potrafi czytać w myślach.

Jak powszechnie wiadomo, z realizacją Kruka wiąże się tragiczna sytuacja – grający rolę Erica Brandon Lee został przypadkiem zastrzelony podczas kręcenia jednej ze scen. Paskudna ironia, biorąc pod uwagę, że wcielał się w zmartwychwstałą, wszechmocną postać.

Advertisement

Ellen Ripley

To właściwie nie do końca zmartwychwstanie, bo oryginalna Ripley nie wróciła do życia po poświęceniu się w finale części trzeciej. W czwartej odsłonie serii, Obcym: Przebudzeniu, Sigourney Weaver wciela się w powstałego 200 lat później klona słynnej bohaterki. Niestety, decyzja o ponownym pojawieniu się Ripley na ekranie nie należy do udanych – inny charakter replikantki zaburza przyjemność oglądania filmu, szczególnie gdy pamięta się, jak kapitalnie napisaną i zagraną postacią była Ellen w częściach 1-3.

Poza tym takie pociągnięcie tego wątku psuje mocno końcówkę Obcego 3 i wspomniane poświęcenie Ripley, która wolała zginąć, niż pozwolić korporacji Weyland-Yutani przejąć obcego kiełkującego w jej brzuchu. Było to idealne zamknięcie smutnej historii tej kobiety i nie istniała potrzeba, by Weaver wracała znów do roli. Szkoda!

Znacie jeszcze inne postaci, które oszukały śmierć? Dajcie znać!

Advertisement

Elblążanin. Docenia zarówno kino nieme, jak i współczesne blockbustery oparte na komiksach. Kocha trylogię "Before" Richarda Linklatera. Syci się nostalgią, lubi fotografować. Prywatnie mąż i ojciec, który z niemałą przyjemnością wprowadza swojego syna w świat popkultury.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *