Connect with us

Recenzje

FRÉWAKA. Znakomity folk horror, którego nie znacie, a powinniście

Fréwaka to kino gatunkowe z drugim dnem. Nawet jeśli pominąć kontekst społeczno-kulturowy, pozostaje sprawnie nakręcony i niepokojący horror z gęstą atmosferą.

Published

on

FRÉWAKA. Znakomity folk horror, którego nie znacie, a powinniście

Fréwaka Aislinn Clarke z 2024 roku to bardzo satysfakcjonujący folk horror z drugim dnem.

Advertisement

W ostatnich latach folk horror przeżywa prawdziwy renesans. Gatunek, któremu początek dały między innymi filmy Pogromca czarownic (1968) Michaela Reevesa, Krew na szponach szatana (1971) Piersa Haggarda i Kult (1973) Robina Hardy’ego, a który w latach 80. praktycznie zniknął z ekranów na skutek popularności slasherów, wrócił do łask za sprawą Ariego Astera (Midsommar, 2019), Lee Havena Jonesa (Uczta, 2021), Marka Jenkina (Enys Men, 2022), Daniela Kokotajlo (Starve Acre, 2023) i Thordura Palssona (The Damned, 2024). Niedawno do tego grona dołączyła irlandzka twórczyni Aislinn Clarke ze swoją Fréwaką.

Close-up of a woman with shoulder-length brown hair and bangs, standing outdoors in a grassy landscape with two red shapes in the background.

Rok 1973, na wiejskim weselu pojawiają się złowieszcze postacie w słomianych maskach, a panna młoda znika w tajemniczych okolicznościach. Akcja przenosi się do współczesności. Po samobójstwie fanatycznie religijnej matki, młoda kobieta imieniem Siubhán zostaje zatrudniona w charakterze opiekunki starszej kobiety. Dziewczyna opuszcza Dublin i swoją ciężarną dziewczynę, aby udać się do położonego na irlandzkiej prowincji domu schorowanej Peig. Kobieta twierdzi, że piwnicę domostwa zamieszkują groźne nadprzyrodzone istoty. Siubhán zrazu jej nie wierzy, ale już wkrótce w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy.

Advertisement

Aislinn Clarke jest irlandzką scenarzystką i reżyserką filmową. Karierę zaczynała w teatrze Lyric w Belfaście, potem przerzuciła się na taśmę filmową: po krótkich metrażach The Lighthouse Keepers (2012), In the Darkroom (2013), Short Sharp Shocks (2015) i Childer (2016) nakręciła swój debiut pełnometrażowy, czyli entuzjastycznie przyjęty horror Diabelskie wrota (2018). Fréwaka to kolejny horror w dorobku Clarke, która od dziecka jest wielbicielką tego gatunku. Jak sama mówi, horrory potrafią dotrzeć do sedna traumy społecznej i problemów emocjonalnych, nie popadając przy tym w ponurość i nachalność.

Older woman wearing a white blouse, holding a walker in a dim hallway.”] ,

Ta wypowiedź stanowi klucz do zrozumienia Fréwaki. Pod warstwą horroru ludowego skrywa się opowieść o konsekwencjach dewocji, radzeniu sobie z urazami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, potężnej sile tkwiącej w zabobonach i tradycji (niekoniecznie pozytywnej), przede wszystkim zaś – skandalicznym wykorzystywaniu kobiet przez przedstawicieli irlandzkiego kościoła katolickiego (niesławne azyle sióstr magdalenek), co jest też tematem Diabelskich wrót. Raz jeszcze Clarke: Irlandzki katolicyzm zawsze miał w sobie ludowy, pogański akcent. (…) Jeśli kręcisz tu folk horror, katolicyzm jest jego częścią.

Advertisement

Fréwaka to kino gatunkowe z drugim dnem, na dodatek satysfakcjonujące. Nawet jeśli pominąć kontekst społeczno-kulturowy, pozostaje sprawnie nakręcony i niepokojący horror z gęstą atmosferą zagrożenia. To niemal klasyczny film grozy o nawiedzonym domu (który poniekąd sam jest jednym z bohaterów), przy czym do końca nie wiadomo, czy to wszystko dzieje się naprawdę, czy jest wytworem udręczonych umysłów Peig i Siubhán (świetne kreacje Bríd Ní Neachtain i Clare Monnelly uwiarygadniają obie interpretacje). Bardzo dobry film, który zapada głęboko w pamięć.

A street parade with performers wearing tall straw hats and red cloaks, led by a person in a beige shirt holding a folder.

Autor książek „Bóg w sprayu. Filozofia według Philipa K. Dicka” (2012) i „SoundLab. Rozmowy” (2017) oraz opowiadań zamieszczanych w magazynach literackich „Czas Kultury” i „Akcent”. Publikował m.in. na łamach „Gazety Wyborczej”, „Trans/wizji” i „Gazety Magnetofonowej” oraz na portalach Czaskultury.pl i Dwutygodnik.com.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *