search
REKLAMA
Zestawienie

UKRYTE DETALE na popularnych PLAKATACH FILMOWYCH

Widzieliście je setki razy, ale i tak was zaskoczą!

Przemysław Mudlaff

16 października 2021

REKLAMA

Miłośnicy kinematografii oraz polskiej szkoły plakatu doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że filmowy poster nie jest, a raczej nie powinien być wyłącznie narzędziem marketingowym mającym na celu wskazanie potencjalnemu odbiorcy tytułu produkcji i daty jej premiery. Dobrze zaprojektowany plakat filmowy potrafi przecież pobudzić wyobraźnię, zaciekawić, a nawet olśnić. W poniższym tekście nie znajdziecie jednak posterowych arcydzieł. To raczej plakaty, które w zmyślny i sprytny sposób puszczają oczko do potencjalnego widza reklamowanej produkcji. Sprawdźcie, czy zauważyliście ukryte detale na posterach, które najprawdopodobniej doskonale znacie, bo widzieliście je setki razy.

Gremliny rozrabiają (1984)

Mamy już środek października, a to oznacza, że do świąt Bożego Narodzenia pozostały zaledwie dwa miesiące i kilka dni. Dlaczego o tym piszę? A dlatego, że każda okazja i każdy dzień w roku dobre, aby wspomnieć o najfajniejszym świątecznym horrorze, czyli filmie Gremliny rozrabiają. Być może dziś plakat do kultowej produkcji Joego Dantego jest trochę zapomniany, ale z pewnością psychofani niegrzecznych mogwajów już widzą go przed oczami. Gwoli ścisłości, piszę tu o posterze amerykańskim, a nie rodzimej okładce pudełka DVD, w której to interesujący mnie detal został zakryty tytułem filmu. Ukrytym drobiazgiem na plakacie Gremliny rozrabiają jest to, co znajduje się na guziku do dżinsowych spodni osoby trzymającej pudełko, czyli napis „AMBLIN ENTERTAINMENT” oraz charakterystyczne logo stojącej za filmem Dantego niezależnej firmy produkcyjnej założonej m.in. przez Stevena Spielberga, przedstawiające sylwetkę E.T. jadącego w koszu na rowerze Elliotta. Wiecie może, gdzie mogę kupić takie spodnie, albo chociaż guzik?

Milczenie owiec (1991)

Za projekt oryginalnego plakatu do jednego z najlepszych thrillerów w historii kina, Milczenia owiec, odpowiedzialny był sam jego reżyser, Jonathan Demme. Poster filmu przedstawia agentkę FBI Clarice Starling (Jodie Foster), której usta zakrywa ćma. Owad ten ma na swoim tułowiu wizerunek ludzkiej czaszki. Na podstawie powyższego opisu można uznać, że Demme’owi po prostu udała się sztuka przedstawienia na plakacie znaczących elementów fabuły. Tymczasem przyglądając się posterowi Milczenia owiec nieco bliżej, zauważymy, że mówi on nam o samej produkcji zdecydowanie więcej. Ćma przedstawiona na plakacie to bowiem rzeczywisty, głównie europejski motyl nocy o wdzięcznej nazwie zmierzchnica trupia główka, który ze względu na fakt, ma na tułowiu wspomniany wzór, w wielu kulturach kojarzony był (i jest) z nadchodzącą śmiercią. Charakterystyczny wygląd zmierzchnicy inspirował i wciąż inspiruje wielu malarzy i fotografów. Najsłynniejszym przykładem tych natchnień jest jedno z najbardziej dziwacznych, ale jednocześnie czarujących zdjęć w historii fotografii, czyli praca In Voluptas Mors autorstwa Salvadora Dalego oraz Philippe’a Halsmana z 1951 roku. Fotos przedstawia siedem nagich kobiet, których ciała ułożono w kształt czaszki. Co interesujące, to właśnie kontrowersyjne zdjęcie Dalego i Halsmana znajduje się na grzebiecie ćmy z plakatu filmowego dzieła Demme’a, automatycznie przywołując na myśl siedem kobiecych ofiar Buffalo Billa (Ted Levine).

Mroczny rycerz (2008)

Kampania reklamowa Mrocznego rycerza Christophera Nolana w USA była niezwykle oryginalna i zorganizowana na szeroką skalę. Na dowód powyższego wystarczy przywołać chociażby jeżdżący po miastach Stanów Zjednoczonych Dentmobile lub znajdowane przez klientów sklepów z komiksami pobazgrane karty joker. Nic zatem dziwnego, że spece od marketingu na jednym z oficjalnych plakatów Mrocznego rycerza ukryli pewien detal. Chodzi o świetny poster przedstawiający Jokera (Heath Ledger) stojącego za czymś szklanym i zamglonym oraz malującego krwią napis „WHY SO SERIOUS?”. Nie w tym haśle powinniście szukać jednak ukrytego detalu. Znajduje się on bowiem na samym dole plakatu, pod tytułem filmu, informacją o premierze i adresem strony internetowej. Tak! To te czerwone, dziwaczne symbole. Gdy spojrzycie na nie (na każdy z osobna) pod odpowiednim kątem, ułożą się one w zdanie „A TASTE FOR THEATRICAL”, czyli słynny cytat z Jamesa Gordona (Gary Oldman) z filmu Batman – Początek (2005).

Przemysław Mudlaff

Przemysław Mudlaff

Od P do R do Z do E do M do O. Przemo, przyjaciele! Pasjonat kina wszelkiego gatunku i typu. Miłośnik jego rozgryzania i dekodowania. Ceni sobie w kinie prawdę oraz szczerość intencji jego twórców. Uwielbia zostać przez film emocjonalnie skopany, sponiewierany, ale też uszczęśliwiony i rozbawiony. Łowca filmowych ciekawostek, nawiązań i powiązań. Fan twórczości PTA, von Triera, Kieślowskiego, Lantimosa i Villeneuve'a. Najbardziej lubi rozmawiać o kinie przy piwku, a piwko musi być zimne i gęste, jak wiecie co.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA