Publicystyka filmowa
Kocha, lubi, morduje. PSYCHOPACI z ekranu NA RANDKĘ
W filmie KOCHA, LUBI, MORDUJE psychopaci stają się obiektami fascynacji, łącząc strach z pożądaniem w nieoczywisty sposób.
Granica między strachem a pożądaniem nie jest tak wyraźna, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, po chwili zastanowienia można wyliczyć całkiem sporo objawów fizycznych wspólnych dla tych uczuć: wyrzut adrenaliny powoduje przyspieszone bicie serca i lepsze ukrwienie mięśni, temperatura ciała się podnosi, oddech przyspiesza i pojawia się gęsia skórka. Natomiast badanie opublikowane na jesieni minionego roku przez magazyn „Evolutionary Psychological Science” wykazało, że mężczyźni, którzy osiągnęli najwyższe wyniki w skali psychopatycznej, byli zarazem oceniani przez kobiety (badanie wykonano w ujęciu heteroseksualnym) jako najbardziej atrakcyjni.
Według naukowców wynika to z faktu, że psychopaci wykazują liczne cechy świetnie sprawdzające się na randkach. Tell me something I don’t know… Zadbany i charyzmatyczny mężczyzna, który manipulację ma w małym palcu? Nie jestem przekonana, czy potrzeba było specjalnego badania, żeby to stwierdzić. Ciekawsza byłaby chyba próba porównania obszarów mózgu uaktywniających się podczas odczuwania strachu i pożądania. Czy się pokrywają, a jeżeli tak, to w jakim stopniu? Czy powszechna fascynacja psychopatami wynika z pomieszania sygnałów, które wysyła nam mózg, z błędnej interpretacji? Takie badanie byłoby arcyciekawe.
Przypadek filmowych czy serialowych interpretacji psychopatii jest szczególny, bo im postać jest bardziej niejednoznaczna, tym film lub serial jest ciekawszy – lepszy. Relatywizm moralny cechuje najlepsze produkcje. Stąd psychopaci z ekranu bywają nieodparcie uwodzicielscy, ich wewnętrzny potwór zostaje uromantyczniony niczym Bestia z baśni, a ponadto tym chętniej ulegamy fascynacji, że jesteśmy w bezpiecznych warunkach symulacji.
Sama ich uwielbiam. Na przykład Hannibal Lecter – potwór, ale jaki! Kto nie fantazjował o sprostaniu potyczce intelektualnej z tą najdostojniejszą z bestii? Abstrahując od tego, czy mój umysł widza myli komunikaty „uciekaj” i „bierz”, proponuję podobnym sobie zwyrolkom symulację romantyczną z wybranymi psychopatami ekranu.
Kolacja przy świecach. Hannibal Lecter aka Hannibal Kanibal
Hannibal, 54, 2 km stąd
Najpierw ty powiedz coś o sobie. Quid pro quo.
Hannibal wielbi wyrafinowane piękno i nieprzeciętną inteligencję, więc możesz czuć się wyróżniona jego zaproszeniem. Towarzysz nie dla wulgarnych imprezowiczek bez ogłady i stanowczo nie dla wegetarianek. Spełnienie marzeń o eleganckim dżentelmenie. Przyjedzie po ciebie drogim samochodem i wysiądzie, żeby otworzyć ci drzwi, albo taki po ciebie wyśle i upewni się, czy szofer zachował kurtuazję. Jeżeli nie, to szofera zapewne już nie zobaczysz i możesz się domyślać, co będzie w menu na kolejnej randce. Przejażdżkę do komnaty dziwów, którą jest jego kuchnia, umilą wam najlepsze wykonania muzyki klasycznej.
Przy gotowaniu nie pozwoli ci pomóc, ale posadzi przy stole z kieliszkiem znakomitego aperitifu, który dla ciebie wybierze. Czterodaniowa kolacja serwowana będzie popisem kulinarnego mistrzostwa, a przy deserze już będziesz zauroczona. Nie tylko jego statusem i dystyngowanym obejściem, ale też rozmową. Hannibal to erudyta, jakiego nigdy nie spotkałaś, imponuje inteligencją i wiedzą, jak również wnikliwością i intuicją. Będzie chciał wiedzieć o tobie wszystko, nawet rzeczy, o które nikt wcześniej nie pytał, bo nigdy nikomu nie przyszły do głowy. Miłe, prawda? Nareszcie ktoś, kto uważnie słucha. Nareszcie ktoś, kto o ciebie dba jak o damę. Tylko upewnij się, że jesteś damą, za którą się uważasz. Jeżeli nie zainteresujesz go na tyle, żeby zaprosił cię na drugą randkę, to możesz się domyślać, co będzie w menu na spotkaniu z inną.
Spacer w zoo. Francis Dolarhyde aka Zębowa Wróżka aka Czerwony Smok
Francis, 37, 17 km stąd
Video and chill?
To bardzo nieśmiały chłopiec. Pragnie czuć się dostrzeżony, ale nie chce być oglądany. Pragnie być zrozumiany, ale nie chce się tłumaczyć. Jeżeli charakteryzujesz się nadzwyczajną empatią i wrażliwością, które pozwolą ci go dostrzec i zrozumieć bez konieczności nadmiernego otwierania się z jego strony, to może cię do siebie dopuści. Największym zainteresowaniem darzy kobiety z niepełnosprawnością, ponieważ z automatu dają mu poczucie siły i dominacji, o które na co dzień walczy sam ze sobą. Ma drobną wadę wymowy – pozostałość po operacji podniebienia – przy każdym słowie przypominającą mu o dawnej deformacji, stąd może wydawać się mrukliwy.
Kompleks na punkcie swojej twarzy kompensuje autokreacją – ma obsesję na punkcie sprawności swojego ciała, a codzienne treningi i praktyki traktuje jako transformację. Nie chce pozostać nieśmiałym chłopcem, chce budzić respekt, niczym swój idol, pewien psychiatra. Chce czuć się potężny niczym bestia. Dlatego uważaj – gdy komentujesz jego wygląd, bądź pewna, że nie pozwolisz sobie na poufałe żarty, choćby serdeczne. Zawsze wypowiadaj się o nim z uznaniem. Zabierze cię do zoo i od razu pospieszy do klatek z największymi, najgroźniejszymi bestiami: tygrysami, lwami, panterami, niedźwiedziami. Jeżeli okażesz szczery entuzjazm i należyty podziw, możesz liczyć na jego względy.
Jeżeli okażesz oburzenie trzymaniem tych majestatycznych dzikich istot w zamknięciu, możesz liczyć na więcej, a przede wszystkim – opiekę. To może cię ocalić w krytycznym momencie, kiedy zacznie się między wami psuć. Jeżeli usłyszysz, że z kimś rozmawia, ale wiesz, że nie przez telefon, i jesteście w domu sami – zacznij się niepokoić. Mało prawdopodobne, że nie daruje ci życia, skoro jesteś dla niego na tyle wyjątkowa, żeby obdarzył cię przywilejem swojej wrażliwości. Jednak im dłuższej będziesz zwlekała, tym bardziej makabryczne będzie rozstanie.
Przygodny seks. Joker aka Jack Napier aka Arthur Fleck
Joker, 41, 5 km stąd
Opowiem ci o moich bliznach.
Jeżeli wracasz z imprezy lekko pod wpływem i wciąż mało ci wrażeń, to ten pan jest idealny na taką okazję. Najlepiej gdyby to było przypadkowe spotkanie, bo zrządzenie losu od razu wprawi go w odpowiedni nastrój, w przeciwieństwie do zaplanowanej sytuacji. Jest wrogiem wszelkiego porządku, w tym stateczności, więc nie będzie oczekiwał żadnych zobowiązań. Zanim zaprosi cię do swojego podejrzanego lokalu, w którym zamelinował się z podejrzanymi kumplami, zrobicie rundkę po okolicznych barach i wpadniecie w niejedne kłopoty. Nie odpuści, dopóki nie będziecie zmuszeni uciekać przed policją – dopiero wtedy uzna wieczór za udany.
Jeżeli zależy ci na zrobieniu wrażenia, to zaproponuj przystanek w jakimś eleganckim i drogim miejscu celem zrobienia kolejnej burdy, gdzie wasze skandaliczne zachowanie wywoła oburzenie u całej gromady snobów. Jeżeli jesteś nihilistką i znasz się na żartach, to niewykluczone, że kiedyś spontanicznie zaproponuje ci kolejne spotkanie, a raczej – znajdzie cię i porwie, zapraszając do jakiegoś wspólnego postępku kryminalnego. Przy czym uważaj, czy w pobliżu nie kręci się jego była, bo szał w oczach i dwa różnokolorowe kucyki mogą być ostatnim, co zobaczysz w życiu.
Wspólny prysznic. Norman Bates
Norman, 28, 1 km stąd
Będę cię traktował tak dobrze jak własną matkę.
Jesteś w trasie i zmatchowało cię z nim w bliskiej okolicy przydrożnego motelu? Szczęściara – to jego motel i są spore szanse, że będziecie go mieć tylko dla siebie. Norman jest uroczy i niezdarny zarazem, prawdopodobnie prawiczek. Więc jeżeli pociąga cię perspektywa bycia czyjąś pierwszą, a zarazem bardziej doświadczoną, jeżeli masz dominacyjne zapędy, to wypatruj neonu Bates Motel. Skłonność do dominowania może cię uratować, kiedy jego walnięta matka zacznie siać ferment. Niby nie rusza się z domu, w którym mieszkają razem tuż obok motelu, ale przez ich toksyczną relację i izolację Normana (Bates Motel jest na uboczu) chłopak zachowuje się, jakby cały czas była obok.
W żadnym wypadku nie pobłażaj jej obcesowym wrzaskom i nie lekceważ jej traktowania syna – dosadnie wyraź swoją krytykę, zajmij stanowcze stanowisko. Żeby wyprzeć jej zgubny wpływ, musisz wydawać się silniejsza. Może nawet warto by było przejść się pod dom Batesów i bezpośrednio zakomunikować jej swoje zdanie, byle przez drzwi – nie wchodź do środka. Ten dom to dla Normana delikatny grunt, niczym wnętrze jego własnej głowy i może się okazać, że przesadziłaś, a wtedy zachowa się jak zwierzę w potrzasku. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, będziecie mieć dla siebie 12 pokoi, a w nich 12 łazienek do dyspozycji.
Nie jest powiedziane, że się przełamie i rzeczony prysznic będzie „przed” lub „po”. Po prostu może mieć nieodpartą chęć wymyć cię do czysta, co w jego mniemaniu będzie romantyczne i miłe, a de facto stanowi o neurozach przysporzonych mu przez panią Bates. Jeżeli pójdziesz pod prysznic, a on będzie się ociągał – uciekaj. Jeżeli, mimo wszystko, zechce cię przedstawić matce – uciekaj.
Randka w ciemno. Zodiak
Zodiak, 25 km stąd
Mam dla ciebie zagadkę.
Na pewno miałaś już do czynienia z tym typem faceta, który od razu alarmuje twoją intuicję. Jest teatralnie pewny siebie, co nigdy nie wróży nic dobrego. Nie przepuści żadnej okazji, żeby nakarmić swoje ego, a z czasem całkiem odpuścić kamuflowanie szarżującej arogancji. To ten koleś, z którym wymienisz kilka wiadomości i może zgodzisz się na pierwszą randkę, ale nigdy na drugą, bo w najlepszym razie masz nazbyt silne przeczucie, że znów tylko zmarnujesz czas na słuchanie o jego sukcesach, być może urojonych. W najgorszym razie wyraźnie przeczuwasz zagrożenie. Jest z tych, którzy zaczynają obrażać, kiedy odmówisz spotkania lub urwiesz korespondencję – co jest wskazane szybciej niż później.
W żadnym wypadku nie gódź się na udział w żadnej grze czy zabawie, szczególnie jeśli masz zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. W przeciwnym razie zaczniesz dostawać wiadomości takie jak ta, co niesie niebezpieczeństwo uwikłania się w toksyczną i potencjalnie śmiertelną relację na długie lata.
Ciekawość jest silniejsza? Zatem rozszyfruj ten liścik miłosny – nazwijmy go Z34 – a rezultatem podziel się w komentarzach.
Mimowolnie nasuwa się niepokojący wniosek, że wyobrażenie psychopaty jako kandydata na randkę faktycznie pokrywa się z realnym przebiegiem niejednej relacji damsko-męskiej. Kiedyś w mojej rozmowie z kimś padło stwierdzenie, że bez względu na wszelkie wysiłki i starania wybór osoby, z którą planujemy spędzić życie, jest loterią – nie wiemy, co przyniesie los i jak przyszłość wpłynie na nasz związek. Czy łagodny romantyk zamieni się w sfrustrowanego chama? Czy my wejdziemy w rolę oprawcy emocjonalnego? Tak samo loterią jest, czy charyzmatyczny czaruś okaże się tylko arogantem, czy już psychopatą.
Kobiety, które wikłały się w związki z mordercami, niejednokrotnie bywały piętnowanie, a ich pobudki moralne podawane w wątpliwość. Czy wiedziały? Czy powinny wiedzieć? Czy mogły coś zrobić? Tymczasem mroczny sekret to w dalszym ciągu sekret, a pragnienie podtrzymania projekcji osoby, w której jesteśmy zakochane, pozostaje takie samo. Oczywiście nie mam tu na myśli świadomych partnerek w zbrodni czy „killer groupies”, wystających pod sądem podczas rozpraw i ślących do więzienia romantyczne listy. Natomiast reszta z nas może jedynie liczyć, że w prawdziwym życiu odróżni „uciekaj” od „bierz”.
Na koniec mały bonus do klubu: Jake Gyllenhaal jako psychopata w teledysku do Time to Dance grupy The Shoes.
