Connect with us

Publicystyka filmowa

Filmy SCIENCE FICTION, które powinieneś zobaczyć, zanim zagrasz w CYBERPUNK 2077

Odkryj FILMY SCIENCE FICTION, które wprowadzą Cię w świat CYBERPUNK 2077, zanim zanurzysz się w futurystycznej rzeczywistości Night City!

Published

on

Filmy SCIENCE FICTION, które powinieneś zobaczyć, zanim zagrasz w CYBERPUNK 2077

Wy też czekacie na Cyberpunk 2077? Już wkrótce, 10 grudnia, gracze całego świata doczekają się w końcu premiery najnowszej gry polskiego studia CD Projekt RED, tego samego, który lata wcześniej wypuścił trzeciego Wiedźmina. Gra jest adaptacją gry fabularnej Cyberpunk 2020 wydanej w 1990 roku. Przeniesiemy się w niej wspólnie do Night City, dystopijnej metropolii, gdzie władzę sprawują korporacje. Kierując swoim bohaterem, będziemy musieli nieustannie udoskonalać swoje ciało cyberwszczepami, by przetrwać w tym nowym, szalonym, niezwykle brutalnym świecie.

Advertisement

Sympatyków kina SF z pewnością ucieszy fakt, że w jednej z głównych ról zobaczymy Keanu Reevesa, aktora mocno kojarzącego się z kinem cyberpunkowym. Jestem jednak pewien, że nie będą to jedyne odniesienia do filmów zaprezentowane w grze studia CD Projekt RED. Oto krótka lista tytułów, bez których znajomości nie warto w ogóle podchodzić do Cyberpunk 2077.

Hakerzy

Film z 1995 roku to najlepsze preludium wydarzeń zaprezentowanych w grze. Zanim bowiem dojdzie do powszechnej komputeryzacji, cyfryzacji życia, zanim społeczeństwo funkcjonować będzie w całkowicie stechnicyzowanej kulturze, musi najpierw dojść do przełamania lodów między komputerem osobistym a człowiekiem. Najlepiej o tym rendez-vous opowiadają właśnie kultowi już Hakerzy – kino sensacyjne z domieszką SF, list miłosny do komputerowych nerdów. W nim grupka nastolatków, za sprawą sprawnych palców dłoni i intelektu matematyka, potrafi podłączyć się do sieci pomagając policji w schwytaniu groźnego przestępcy.

Advertisement

Choć jeszcze do niedawna to oni byli na cenzurowanym FBI za sprawą włamania się do komputerów Wall Street. Hakerzy to opowieść o ludziach, z którymi muszą liczyć się wielcy tego świata, jeśli nie chcą, by ściśle tajne dane ujrzały światło dzienne. To też dowód na to, że jeśli wasze dziecko zamiast na pianinie woli stukać na klawiaturze, to jeszcze nie znaczy, że nie wyrośnie na ludzi.

Akira

Dzieło z 1988 roku to obok Ghost in the Shell najważniejsze anime science fiction w historii kina. I tak jak w Cyberpunk 2077 znajdą się oczywiste nawiązania do obydwu tytułów, tak w przypadku Akiry to sprawa jest jeszcze bardziej dosadna. Jeden z motocykli głównego bohatera został zaprojektowany na wzór kultowego pojazdu Tetsuo.

Advertisement

Poza tym: gangi, dystopijna metropolia, kult młodości, pstrokate neony i niepokojący klimat to kolejne łączniki ze światem zaprezentowanym w słynnym anime. Jakby nie patrzeć, bohater filmu to chłopak, który doświadcza na sobie na tyle silnego ulepszenia, że jest w stanie dokonać czegoś, co dotychczas pozostawało poza granicami jego możliwości. Czy do tego właśnie prowadzi nas postęp technologiczny? Z wywiadów z projektantami gry da się zasłyszeć, że poszczególnych niuansów odsyłających do Akiry jest w grze sporo, a będą się one unaoczniać podczas tak rutynowych czynności, jak chociażby wchodzenie do baru. Powtórka Akiry przed chwyceniem w ręce pada wydaje się zatem obowiązkowa.

Łowca androidów

Nie da się zrobić gry lub filmu osadzonych w świecie cyberpunku, nie nawiązując do Łowcy androidów. Bazujące na Dickowskich odlotach dzieło Ridleya Scotta niejako zapowiedziało nadejście tego podgatunku, nim jeszcze stał się on popularny. Wystarczy jeden rzut oka na screenshoty z Cyberpunk 2077, by nie mieć wątpliwości co do inspiracji twórców. Świadczą o tym chociażby charakterystyczne pojazdy latające nad budynkami. Ale jak wiemy, Łowca androidów to nie tylko gadżety, ale również potężna dawka klimatu. To też definicja filmowej dystopi, czyli takiego miejsca w przyszłości, w którym wszelkie nadzieje co do kondycji ludzkiej i jej ducha definitywnie upadły. Niczym Rick Decard będziemy zatem przedzierać się przez szambo powszechnej dekadencji, co rusz podejrzliwym okiem spoglądając na innych i analizując poziom ich „syntetyczności”.

Advertisement

Johnny Mnemonic

Keanu Reeves Johnny Mnemonic

Stylistycznie i koncepcyjnie to chyba najbardziej oczywista inspiracja ze strony projektantów CD Projekt RED. Gdy pierwszy raz obejrzałem zwiastun Cyperpunk 2077, skojarzenie z filmem z 1995 roku pojawiło się w mojej głowie niemal automatycznie. Śmiem twierdzić, że gra może stanowić coś w rodzaju duchowej kontynuacji filmu z Keanu Reevesem w roli głównej. I z pewnością za sprawą zarówno tego występu, jak i roli w słynnym Matrixie Reeves tak dobrze wpasowuje się w świat gry Cyberpunk 2077 – dla wielu fanów SF aktor wciąż pozostaje bowiem twarzą bohatera przyszłości, zmagającego się z wciągającym wirem wirtualnej rzeczywistości.

Tym między innymi zajmuje się jego postać w Johnnym Mnemonicu, filmie o zepsutych korporacjach i zepsutych ludziach walczących z nimi wszczepionymi implantami pamięci. Ponoć prócz tak oczywistych nawiązań jak zakładane na oczy sieciowe gogle w grze ma też pojawić się kultowa, czerwona linka laserowa jako jedna z broni.

Advertisement

Test pilota Pirxa

Nie zapominajmy, że CD Projekt RED to polskie studio, więc i gra jest w dużej mierze rodzimym owocem. Tak się składa, że w polskiej kinematografii także znajdziemy przykład filmu, który ze stylistyką cyberpunku ma niemało wspólnego.

Mowa o powstałym w 1978 roku filmie na podstawie opowiadania Stanisława Lema. Film w reżyserii Marka Piestraka traktuje o kosmicznej wyprawie skierowanej na Saturna podszytej paranoją. Jeden z członków załogi jest bowiem androidem, a zadaniem dowódcy wyprawy, po wdrożeniu analizy behawioralnej, jest trafne wytypowanie „syntetyka”. Jestem przekonany, że niejednokrotnie podczas rozgrywki w Cyperpunk 2077 będziemy mieli do czynienia z podobną paranoją, nie wiedząc, czy jedna z napotkanych postaci, pod wpływem wdrożonych doładowań, jest jeszcze człowiekiem, czy już androidem. Poza tym przeglądając gameplay C2077, natrafiłem na scenę, w której bohater, używając sztucznych dłoni podczas otwierania drzwi, doprowadza do ich rozciągnięcia. Od razu przypomniało mi to słynną scenę z filmu Piestraka, w której android w podobny sposób uszkadza swoje dłonie.

Advertisement

Ulepszenie

Trudno powiedzieć, by twórcy Cyberpunk 2077 mogli w jakiś sposób czerpać z Ulepszenia. Prace nad grą zostały rozpoczęte na długo przed powstaniem filmu z 2018 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że idea przyświecająca filmowi Leigh Whanella w sposób dosłowny pokrywa się z tym, co chcą nam przekazać twórcy gry Cyberpunk 2077. W świecie przyszłości, świecie transhumanizmu, powszechne będą bowiem liczne ulepszenia, mające wynieść nasze ciało na zupełnie nowe poziomy percepcji. O tym w dużej mierze opowiada właśnie cyberpunk jako podgatunek SF.

Nieważne, że jesteś, jak w pamiętnym RoboCopie, martwym policjantem – technologia postawi cię na nogi, dając kuloodporną blachę. Nieważne, że szkoda ci pieniędzy na detektywów mogących wytropić zabójców twej żony – wystarczy wszczepienie odpowiedniego chipa dodającego nadludzkich sił i będziesz mógł dorwać tych gnojów samodzielnie.

Advertisement

Kulturoznawca, pasjonat kultury popularnej, w szczególności filmów, seriali, gier komputerowych i komiksów. Lubi odlatywać w nieznane, fantastyczne rejony, za sprawą fascynacji science fiction. Zawodowo jednak częściej spogląda w przeszłość, dzięki pracy jako specjalista od promocji w muzeum, badający tajemnice początków kinematografii. Jego ulubiony film to "Matrix", bo łączy dwie dziedziny bliskie jego sercu – religię i sztuki walki.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *