Connect with us

Publicystyka filmowa

Najlepsze filmy ANIME o APOKALIPSIE

Odkryj fascynujący świat APOKALIPSY w najlepszych filmach ANIME, gdzie japońska animacja łączy dramat z futurystyczną wizją!

Published

on

Najlepsze filmy ANIME o APOKALIPSIE

Animacja już dawno wyswobodziła się z ram bycia gatunkiem przeznaczonym wyłącznie dla dzieci. Szczególnie w Japonii, w której anime zyskuje poklask nie tylko wśród najmłodszych, ale i – a może przede wszystkim – wśród dojrzałej części publiczności. Japońska animacja zaś to nie tylko kultowe studio Ghibli. Wśród gatunków, w których Japończycy świetnie się odnajdują i które przelewają na swoje filmy, są science fiction, dystopia czy postapo, czego dowodem są znane serie anime, takie jak Ghost in the Shell, Cowboy Bebop czy wiele innych.

Advertisement

Nierzadko japońska fascynacja przyszłością, zniszczeniem oraz destrukcją ociera się o temat najbardziej ponury – apokalipsę. Choć poniższa lista dotyczy wyłącznie długometrażowych filmów animowanych, także i na tym polu można znaleźć kilka wyjątkowo ciekawych przykładów na to, jak twórcy z Kraju Kwitnącej Wiśni postrzegają koniec świata. Poniższe tytuły dobrałam zaś w taki sposób, aby prezentowały różne, nierzadko całkowicie odmienne proroctwa zagłady. 

Uwaga, w opisach czają się spoilery! 

Nausicaä z Doliny Wiatru

Nausicaä z Doliny Wiatru to nieformalnie pierwszy film japońskiego studia Ghibli. Opowiada historię tytułowej księżniczki, która próbuje utrzymać pokój w swojej krainie, a także równowagę między człowiekiem a naturą. Naturą, która powoli odradza się prawdopodobnie po poważnej katastrofie ekologicznej. Film Hayao Miyazakiego, podobnie jak inne jego późniejsze filmy, ma wymowę ekologiczną oraz pacyfistyczną.

Advertisement

Prezentuje zaś świat, który odradza się po destrukcyjnej i szkodliwej działalności człowieka. Akcja filmu rozgrywa się w świecie mocno wybiegającym w przyszłość. Pierwsze sekundy filmu ukazują widzowi pejzaż śmierci i zniszczenia, jakby coś zatruło tamtejszą przyrodę. Są to wydarzenia tak zwanej Epoki Ceramicznej, 1000 lat po upadku cywilizacji przemysłowej. Jak się okazuje, człowiekowi zagrażają niewinnie wyglądające, ale śmiercionośne zarodniki grzybów, których opary potrafią zabić w kilka minut. Człowiek bez maski skazany jest zatem na szybką i niespodziewaną śmierć. Największym zagrożeniem dla mieszkańców ziem jest tak zwany Trujący Las, który przed laty był powodem zniszczenia świata.

Kiedy człowiek rozpoczynał z nim walkę, ziemię zalewały hordy olbrzymich insektów zwanych omu. Trujący Las jednak wciąż się rozprzestrzenia, zatruwając kolejne wioski i krainy. Jak dowiadujemy się w trakcie filmu, las ten powstał na skutek działań człowieka, w celu pochłaniania wytwarzanych przez niego toksyn. Hayao Miyazaki funduje więc widzowi ponurą wizję, w którym to człowiek swoją zachłanną działalnością doprowadził do końca świata. Co więcej, ciekawa wydaje się być wizja świata 1000 lat po apokalipsie. Jest to świat, który nawiązuje w wielu miejscach do średniowiecza, między innymi w architekturze, ubiorze, wystroju wnętrz czy organizacji społeczeństwa, dzielącego się na krainy rządzone przez królów i księżniczki.

Advertisement

Niemniej bohaterowie nadal są w posiadaniu nowoczesnej broni bojowej, takiej jak samoloty bombardujące, czołgi czy pistolety. Flora i fauna także zadziwia obecne są całkowicie nowe gatunki zwierząt, jednak to roślinność odgrywa w filmie kluczową rolę. Natura, która jako jedyna może uchronić ludzkość od kolejnego kataklizmu, stając się równocześnie jej największym zagrożeniem.

The End of Evangelion

The End of Evangelion to film wieńczący animowany serial Neon Genesis Evangelion z lat 1995–1996. Ich fabuła rozgrywa się w 2015 roku, 15 lat po katastrofie zwanej Drugim Uderzeniem, rzekomo spowodowanej przez meteoryt, w wyniku której połowa populacji zmarła, a Ziemia wykrzywiła swą oś obrotu.

Advertisement

W takiej rzeczywistości przyszło żyć nastoletniemu Shinjiemu, który przybywa do Tokio-3, zmilitaryzowanego miasta zlokalizowanego na ostatnich niepodtopionych obszarach Japonii. Chłopiec ma stać się pilotem biomechanicznego mecha Evangelion EVA-01, który jest jedyną bronią w walce z Aniołami – tajemniczymi istotami atakującymi miasto. Po zakończeniu emisji serialu twórca serialu Hideaki Anno tonął pod napływem listów od fanów, w którym wiele wyrażało swoją krytykę względem zakończenia historii, a nawet przy użyciu gróźb domagało się, by zakończenie zmienić. W efekcie w 1997 roku powstał film pełnometrażowy The End of Evangelion, uważany za kanoniczne, właściwe zakończenie serii.

Mimo wszystko nie trzeba znać dokładnie fabuły serialu, aby obejrzeć film. Jego esencją jest malarskość i mroczna poetyckość ukazywanej w niej śmierci i zniszczenia. Powyższy opis mógł sugerować, że Neon Genesis Evangelion to typowy serial akcji zakotwiczony w science fiction. Tak oczywiście jest, ale serial ma również drugie dno, stronę symboliczną i bardziej fatalistyczną, nad którą w całości pochyla się pełnometrażowy film z 1997 roku. 

Advertisement

Po pokonaniu ostatniego z Aniołów tajna organizacja SEELE dąży do sfinalizowania Projektu Dopełnienia Ludzkości, które spowoduje przyśpieszoną ewolucję rodzaju ludzkiego. Wydarzenia jednak nieubłaganie zmierzają w kierunku Trzeciego Uderzenia, czyli katastrofy zagrażającej światu. Bohaterowie filmu, świadomi nadciągającej klęski, stopniowo popadają w szaleństwo. Hideaki Anno maluje w swoim filmie – o bardzo sugestywnym tytule – demoniczną, niepokojącą wizję końca świata, przesyconą symbolami zaczerpniętymi z religii chrześcijańskiej oraz odniesieniami do Biblii.

Ponadto, dopełnia ją psychodelicznymi obrazami przypominającymi narkotyczny zjazd. Anno na sam koniec serwuje widzom ponury obraz destrukcji obudowany depresyjnymi kwestiami bohaterów na temat nieuchronności śmierci, samotności i złudnej nadziei. Popularność serii, a także kontrowersyjność zakończenia sprawiły, że wokół filmu narosło wiele różnych interpretacji, które skupiają się na odszyfrowywaniu zawiłej symboliki. 

Advertisement

Boso przez Hiroszimę 

Boso przez Hiroszimę jest skrajnie drastycznym, naturalistycznym zapisem podróży młodego chłopca przez Hiroszimę zaraz po wybuchu bomby atomowej 6 sierpnia 1945 roku. Choć wydarzenie to było faktyczną katastrofą na ogromną skalę, nie było ono stricte apokalipsą. Chyba że wcielimy się w postać Gena Nakaoko, który z dnia na dzień staje się naocznym świadkiem końca swojego świata.

Perspektywa, z której oglądamy wydarzenia, jest zaś kluczowa. Sześcioletni chłopiec, główny bohater filmu, mimo toczącej się II wojny światowej wiedzie spokojne życie w rodzinnej Hiroszimie. Niespodziewanie zmuszony jest walczyć o przetrwanie w tonącym w zgliszczach mieście strawionym przez śmiercionośny wybuch. Anime w brutalny i dobitny sposób przedstawia tragiczne skutki tego wydarzenia. Prezentuje iście apokaliptyczną scenerię Hiroszimy, miejscami jakby żywcem wyjętą z horroru – roztapiające się w płomieniach ludzkie ciała, upiorne cienie spalonych ludzi przemierzające pokracznie ruiny japońskiego miasta.

Advertisement

W wielu momentach film przypomina bardziej historię o apokalipsie zombie niż dokumentalny zapis wydarzeń z 1945 roku. Co więcej, tragizm filmu podsyca fakt, iż historia opowiedziana jest z punktu widzenia niewinnego dziecka, nieświadomego ogromu tragedii, z jaką się mierzy. Boso przez Hiroszimę to film apokaliptyczny w pełnym tego słowa znaczeniu, mocno zapadający w pamięć, którego ponurej aury dopełnia wątek autobiograficzny. Film Moriego Masakiego oraz Mamoru Shinzakiego został nakręcony na podstawie mangi Barefoot Gen Keijiego Nakazawy, opartej na doświadczeniach ocalałego z Hiroszimy autora.  

Angel’s Egg

Film Mamoru Oshiiego z 1985 roku nie nosi wyraźnych znamion japońskiej animacji. Sam w sobie jest dosyć specyficzny. Skrajnie minimalistyczny, oszczędny w środkach obraz opowiada zwodniczo prostą historię obudowaną wieloma warstwami znaczeń, symboli i metafor. Film przenosi widza w mroczną, postapokaliptyczną scenerię. Jedyną mieszkanką opustoszałej jałowej gotyckiej krainy wydaje się być dziewczynka o siwych, postrzępionych włosach, która jakby przyzwyczajona do panującego wokół mroku opiekuje się ogromnym jajem. Jej kompanem w podróży o niejasnym celu jest nieznany przybysz, chłopak z twarzą wykutą z kamienia, dzierżący miecz w kształcie krzyża.

Advertisement

Animacja od początku do końca utrzymana jest w kasandrycznym, dystopijnym, enigmatycznym stylu. Choć prawie w ogóle nie ma w niej dialogów, w powietrzu wciąż unosi się ciężka, lovecraftowska aura nieznanego. Angel’s Egg na pierwszy rzut oka wydaje się być nudną, mało wciągającą historią. I faktycznie taka będzie, jeśli widz nie skusi się zajrzeć między wiersze i spróbować odszyfrować liczne symbole. Okazuje się zaś, że religia chrześcijańska, Biblia, a w szczególności przypowieść o arce Noego jest kluczem interpretacyjnym do filmu, który otwiera szereg nowych odczytań. Już sam życiorys reżysera rzuca ciekawe światło na film.

Otóż Mamoru Oshii przez lata studiował Biblię, dzieło w Japonii wciąż egzotyczne. Co jednak ciekawe, twórca przyznał, że prace nad filmem rozpoczął już po tym, jak opuściła go wiara. Angel’s Egg nie jest zatem dziełem stworzonym przez osobę głęboko wierzącą – należy odbierać go raczej jako próbę ostatecznego zmierzenia się z wiarą. Albo próbę zrozumienia świata bez Boga. Niewykluczone, że Angel’s Egg to nic innego jak wizualizacja kryzysu egzystencjalnego twórcy. Krzyk po utracie czegoś wyjątkowego, a jednocześnie pogodzenie się z faktem, że to coś nigdy nie istniało. 

Advertisement

anime angel's egg

Wracając jednak do sedna – świat przedstawiony w Angel’s Egg jest zaś światem postapokaliptycznym, a dokładniej mówiąc – światem, w którym biblijna gołębica z gałązką oliwną nigdy nie powróciła na arkę. Przypowieść o arce Noego jest tu niezwykle istotna, już sam chłopiec nawiązuje do niej, mówiąc o trwałości ludzkiej pamięci.

Opowiada o Noem, który na próżno wyczekiwał powrotu gołębicy, zapominając w końcu, na co faktycznie czekał. Ostateczne potwierdzenie tej interpretacji następuje w ostatnich sekundach filmu. Kamera oddala się, ujawniając kształt wyspy, na której żyją bohaterowie. Ta zaś łudząco przypomina odwróconą dnem do góry łódź pływającą na wodzie. Co to oznacza? Świat z Angel’s Egg jest światem, który nie odrodził się po wielkim potopie. Jest światem, który opuścił Bóg, zostawiając ludzi na pastwę złudnej nadziei. Film ten to niezwykle ponura wizja końca świata. Końca, które nadszedł, nim świat na dobre się zaczął. Bogactwo znaczeniowe upchane w tak skromnym dziele świadczyć może jedynie o geniuszu Japończyka Mamoru Oshiiego.

Advertisement

Akira

Tytuł, bez którego ta lista nie mogłaby się obejść. Akira jest nie tylko jednym z najbardziej kultowych anime, ale i uosobieniem japońskiego apokaliptycznego science fiction. Akcja filmu rozgrywa się w 2019 roku w nowej metropolii zwanej NeoTokio.

Stoi ona na gruzach zniszczonego 31 lat wcześniej Tokio, którego eksplozja zapoczątkowała wybuch III wojny światowej. Współcześnie miasto ogarnia chaos oraz przemoc. Na ulicach prawo ustanawiają gangi motocyklowe, dochodzi do częstych starć policji z antyrządowymi bojówkarzami, a religijni fanatycy czekają na powrót mesjasza zwanego Akirą. Dystopijne miasto skrywa pod swoją powierzchnią ogromne pokłady niepojętej mocy, w której nieliczni widzą nadzieję na odrodzenie. W tym czasie Tetsuo, członek jednego z gangów motocyklowych, ulega wypadkowi, który rozbudza w bohaterze tajemniczą siłę. Tetsuo trafia pod obserwację naukowców, a gdy ucieka, jego moc wzrasta do niewyobrażalnych rozmiarów.

Advertisement

Kierujący się gniewem oraz pychą chłopak staje się śmiertelnym niebezpieczeństwem dla mieszkańców NeoTokio. Próbując odnaleźć potężniejszego od niego Akirę, traci kontrolę nad mocą, którą dysponuje, stając się tykającą bombą zagrażającą miastu. Najbardziej wyrazistą częścią filmu jest finał, w którym japońska fascynacja destrukcją i zniszczeniem osiąga apogeum. Ciało owładniętego szaleństwem Tetsuo przemienia się w gigantyczną miazgę skołtunionych mięśni związanych sznurem granatowo-fioletowych żył, która uwalnia drzemiącego Akirę – siłę, która zniszczyła miasto przed laty. To doprowadza do eksplozji o mocy tak niepojętej, że prowadzi nie tylko do zniszczenia miasta, ale i do powstania nowego wszechświata. Akira to fascynujące widowisko, którego siła destrukcji poraża. 

Szopy w natarciu 

Zdaję sobie sprawę, że obecność tego tytułu na liście może wzbudzić zdziwienie. Szopy w natarciu Isao Takahaty, kolejny film studia Ghibli, jest animacją, którą bez obaw można puścić najmłodszemu widzowi. Historia o walecznych, dowcipnie nierozgarniętych szopach może wywołać szczery uśmiech na dziecięcej twarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że to dorosły widz wyciągnie z filmu Takahaty najwięcej przemyśleń. Przede wszystkim zauważy liczne odniesienia do bogatej kultury oraz wierzeń japońskich, odczyta wyraźny proekologiczny przekaz oraz zrozumie, jakie katastrofalne konsekwencje mogą nieść za sobą ludzka chciwość oraz zachłanność.

Advertisement

Szopy w natarciu opowiadają zaś o społeczności japońskich szopów, których istnieniu zagraża zakrojony na ogromną skalę projekt deweloperski na obrzeżach Tokio. Człowiek przejmuje ich naturalne siedliska, w wyniku czego tytułowe zwierzęta muszą stanąć w nierównej walce o przetrwanie i samostanowienie. Szopy łączą siły z innymi leśnymi plemionami, próbując za wszelką cenę i przy pomocy przeróżnych sztuczek sabotować budowę oraz wygnać człowieka z ich naturalnego środowiska. Na pierwszy plan wysuwa się krytyka ludzkiej zachłanności, a także przekaz o poszanowaniu przyrody oraz ich mieszkańców.

Film jest na tyle dowcipny oraz przyjazny, że ta nauka dotrze nawet do najmłodszych. Gdyby jednak spojrzeć na fabułę filmu z perspektywy tytułowych szopów, mielibyśmy do czynienia z historią mocno apokaliptyczną. Tytułowi bohaterowie zmagają się z tragedią, w obliczu której nie tylko tracą dom, ale i cierpi na tym ich populacja. Przygnębiające zakończenie również nie pozostawia złudzeń. Szopom nie udaje się zatrzymać spirali destruktywnej działalności człowieka, w efekcie czego ich naturalne siedlisko przestaje istnieć. Zwierzęta stanęły przed ponurym faktem dokonanym, a ich jedyną szansą na przetrwanie jest dostosowanie się do życia na podyktowanych przez ludzi warunkach.

Advertisement

Gdy szopy przystosowują się do życia w mieście i wśród ludzi, ucieczka do dzikiej natury wydaje się już tylko odległym i zamglonym wspomnieniem. Szopy w natarciu to niezwykle ponura historia naznaczona cierpieniem, której koniec wyznacza przymus pogodzenia się z niesprawiedliwą rzeczywistością. 

Advertisement
Advertisement
1 Comment

1 Comment

  1. Dawid Burdelak

    22 kwietnia, 2026 at 19:16

    Wbrew pozorom, świetnie się ogląda na ekranie monitora czy srebrnym kinowym apokalipsę. Twórcy japońskich anime doskonale to rozumieją i nie boją się używać tych samych środków przekazu, przeznaczając filmy nie dla dzieci i młodzieży, tylko niekiedy dla dorosłych. Przecież nigdy dziecku bym nie dał do obejrzenia „Księżniczki Mononoke”.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *