Aktorzy, którzy przeżyli TRAGEDIE

Jack Nicholson
Tragedia Jacka Nicholsona, o której piszę poniżej, ma nieco odmienny wymiar niż u pozostałych wymienionych w tym zestawieniu aktorek i aktorów. Było to jednak doświadczenie, które z pewnością załamałoby wielu ludzi. O co chodzi? Otóż w wieku 37 lat Nicholson dowiedział się, że osoby, które uważał za swoich rodziców, wcale nimi nie są. Matką Jacka była bowiem w rzeczywistości jego „siostra”. Jak to możliwe?
W 1936 roku June Nicholson zaszła w ciążę. Nie chciała jej jednak, ponieważ dziecko przeszkodziłoby jej w rozwinięciu kariery tancerki. Z pomocą przyszła jej matka – Ethel, która wraz z mężem postanowiła wychować dziecko córki jako swojego syna. Prawdę o prawdziwych rodzicach Nicholsona odkrył jeden z dziennikarzy magazynu „Time”, który przygotowywał się do napisania artykułu o gwieździe kina. To właśnie żurnalista przekazał Jackowi szokujące informacje o jego rodzinie. Ponieważ zarówno Ethel, jak i June zmarły wcześniej, jedyną osobą, która w 1974 mogła je potwierdzić, była „druga siostra” aktora, czyli w rzeczywistości jego ciocia. Lorraine potwierdziła rewelacje dziennikarza „Time’a”, wprowadzając Nicholsona w stan szoku. Odtwórca roli J. J. Gittesa nie pozwolił jednak, aby uzyskane informacje doprowadziły do traumy. Przyjął je z godnością i w swoim stylu wyznał, że wyjaśniałoby to kilka spraw z jego przeszłości. Tożsamości biologicznego ojca z kolei aktor nigdy nie miał zamiaru poznawać.
Charlize Theron
Alkoholizm to poważny problem nie tylko dla osoby, której bezpośrednio on dotyczy, ale również dla jej rodziny i przyjaciół. Wie coś na ten temat Charlize Theron, której ojciec borykał się uzależnieniem od alkoholu. Laureatka Oscara za rolę w filmie Monster (2003) wspomina w jednym z wywiadów, że jej dzieciństwo było naznaczone ciągłym strachem. Lęk wynikał z faktu, że życie z ojcem alkoholikiem jest zupełnie nieprzewidywalne. Były więc takie dni, kiedy było normalnie, i takie, kiedy ojciec Charlize postanawiał pić. Pewnego razu tata późniejszej gwiazdy kina wrócił do domu kompletnie pijany z bronią w rękach. 15-letnia Charlize wraz ze swoją matką zabarykadowały się w sypialni, obawiając się, że może wyrządzić im krzywdę. Po tym, jak alkoholik zażądał otwarcia pokoju i uzyskał odpowiedź odmowną, oddał trzy strzały w drzwi, cudem nie krzywdząc nikogo wewnątrz. Strzały ojca Charlize doprowadziły do reakcji jej matki, która w samoobronie zabiła napastnika.
Przez wiele lat Charlize wstydziła się przedstawionej historii. Rozmowy z ludźmi z podobnymi problemami przekonały ją jednak, że należy o tym traumatycznym wydarzeniu powiedzieć głośno i oddać należny matce hołd za jej niezwykłą odwagę.
Joaquin Phoenix
Chociaż Joaquin Phoenix dość szybko zaczął występować w produkcjach kinowych i telewizyjnych, to wielką karierę wróżono raczej jego bratu, Riverowi. Los miał jednak zupełnie inny plan wobec starszego z tych dwóch Phoenixów. 31 października 1993 roku River przedawkował narkotyki. Mimo interwencji późniejszego zdobywcy Oscara za tytułową rolę w filmie Joker (2019), który zrozpaczony natychmiast zadzwonił na telefon alarmowy, Rivera nie udało się odratować. Śmierć brata totalnie załamała Joaquina. 19-letni wówczas aktor postanowił wycofać się na kilkanaście miesięcy z publicznego i zawodowego życia. Trauma spowodowana utratą Rivera doprowadziła do tego, że Joaquin wpadł w szpony nałogu. Dużo imprezował, nadużywał alkoholu i brał narkotyki. W 2005 roku aktor zgłosił się na odwyk, dzięki czemu w życiu prywatnym wyszedł ostatecznie na prostą.
Keanu Reeves
Przedwczesna śmierć Rivera Phoenixa dotknęła mnóstwo ludzi. Jednym z nich był Keanu Reeves, który był przyjacielem starszego z Phoenixów. Utrata kumpla to jednak nie jedyna tragedia, jaką musiał przetrwać słynny aktor. Życie Reevesa nie było bowiem łatwe od samego jego początku. W wieku 3 lat rodzinę Keanu porzucił ojciec. Matka późniejszego odtwórcy roli Neo w Matriksie (1999) szukała pocieszenia w ramionach mężczyzn z różnych stron USA, co powodowało, że chłopak musiał co rusz się z nią przeprowadzać. Miało to niemały wpływ na edukację Keanu, któremu trudno było zaadaptować się do coraz to nowszych miejsc i warunków. Wreszcie Reeves porzucił szkołę i postanowił zostać aktorem. Za sprawą szczęśliwego zbiegu okoliczności otrzymał swoje pierwsze ekranowe szanse. Oczywiście wykorzystał je i do końca tysiąclecia stał się jednym z najpopularniejszych aktorów na świecie. Zawodowe sukcesy nie poszły jednak w przypadku Keanu w parze ze szczęściem w życiu prywatnym. W 1999 roku aktor i jego partnerka Jennifer Syme spodziewali się dziecka. Niestety 24 grudnia tego samego roku ich córka urodziła się martwa. Związek Keanu i Jennifer nie przetrwał tej tragedii. Para rozstała się, a 18 miesięcy później Reeves dowiedział się, że jego była dziewczyna zginęła w wypadku samochodowym. Chociaż aktor poprzysiągł sobie, że od tamtego momentu będzie unikał poważnych związków, to w 2019 roku na gali LACMA Art+Film pojawił się w towarzystwie Alexandry Grant. Miesiąc temu z kolei spekulowano w mediach, czy para zawarła potajemny ślub. Wygląda więc na to, że życie Keanu Reevesa wreszcie się ułożyło. Chyba nie ma na świecie osoby, która nie trzymałaby kciuków za jego pomyślność.