Connect with us

Publicystyka filmowa

AKTORZY i REŻYSERZY, którzy toczyli ze sobą WOJNY

W filmie AKTORZY i REŻYSERZY, którzy toczyli ze sobą WOJNY odkryj pasjonujące konflikty na planach filmowych, które przeszły do historii.

Published

on

AKTORZY i REŻYSERZY, którzy toczyli ze sobą WOJNY

Okres zdjęciowy przeciętnego pełnometrażowego, nieszczególnie wymagającego realizacyjnie filmu fabularnego oscyluje w Polsce w okolicach miesiąca. 30 dni zdjęciowych, po 12 godzin dziennie, z tymi samymi ludźmi, na ograniczonej przestrzeni, od rana do nocy, z dniem lub dwoma wolnymi w tygodniu – przeznaczanymi w większości na odsypianie nadgodzin. W przypadku standardowej produkcji hollywoodzkiej jest to najczęściej ponad trzy i pół razy więcej dni zdjęciowych, czyli trzy i pół razy więcej spędzonego razem czasu. Nic dziwnego, że każdemu czasem zdarzy się wdać w konflikt z którymś z licznych pozostałych członków ekipy filmowej.

Advertisement

Za głośnymi nazwiskami, oprócz seksualnych nadużyć ze strony bogatych i wpływowych ludzi, nierzadko kryją się też po prostu dwa silne, dominujące charaktery, których próby wzajemnej współpracy doprowadzają do wojny.

Björk vs. Lars von Trier 

Lars von Trier i Björk spotkali się w 2000 roku na planie filmu Tańcząc w ciemnościach, do którego piosenkarka początkowo miała tylko skomponować muzykę, ostatecznie dała się jednak namówić reżyserowi również do zagrania głównej postaci – Selmy. Jak się okazało, szybko pożałowała tej decyzji. Zarówno w okresie zdjęciowym, jak i w późniejszych latach dochodziło między nimi do licznych starć. Björk przyznała, że współpraca z von Trierem była dla niej prawdziwym koszmarem i że już nigdy więcej nie zdecyduje się z nim zrobić żadnego filmu. Zarzuciła reżyserowi bycie „emocjonalnym pornografem” oraz uprzedzenia w stosunku do kobiet w miejscu pracy.

Advertisement

Znana stała się historia o tym, jak na planie Tańcząc w ciemnościach Björk w ramach protestu podarła i zjadła koszulkę, którą miała mieć na sobie w danej scenie. Co więcej, w ostatnich latach, na fali ruchu #MeToo, artystka w serii postów na Facebooku ujawniła, że von Trier składał jej oferty seksualne. Ponoć miał jej grozić, że jeśli ich nie przyjmie, to przyjdzie do jej pokoju w środku nocy, by sam zdobyć to, czego pragnie. 

Reżyser utrzymuje, że nie doszło do żadnych nadużyć seksualnych z jego strony, ale otwarcie przyznaje, że z Björk nie przypadli sobie do gustu. Zarzuca jej, że współpraca z nią była niczym „współpraca z terrorystą”. Podobno artystce często zdarzało się nie pojawiać na planie bez uprzedzenia, przez co produkcja traciła dużo pieniędzy. Co więcej, nie chciała iść na żadne ustępstwa i ważniejsze dla niej niż efekt końcowy na ekranie było to, by postawić na swoim, przez co zdjęcia do Tańcząc w ciemnościach odbywały się w atmosferze ciągłego konfliktu, który ciągnie się do dziś.  

Advertisement

Edward Norton vs. Tony Kaye

Konflikt między Edwardem Nortonem a Tonym Kaye’em przy Więźniu nienawiści z 1998 roku rozpoczął się jeszcze przed przystąpieniem do okresu zdjęciowego. Reżyser od początku był przeciwny zatrudnieniu Nortona do głównej roli – byłego neonazisty wychodzącego z więzienia, Dereka Vinyarda – gdyż uważał, że nie jest wystarczająco dobrym aktorem; ostatecznie uległ namowom wytwórni New Line Cinema i zgodził się, by go obsadzić, argumentując jednak swoją decyzję tym, że i tak nie udało się znaleźć nikogo lepszego. Jak się okazało, nie bez powodu obawiał się współpracy z Nortonem, który podczas kręcenia zaczął przejmować coraz więcej kreatywnej kontroli nad projektem, co oczywiście nie było na rękę Kaye’owi jako reżyserowi. W wywiadach niejednokrotnie określał aktora mianem „narcystycznego dyletanta”. 

Po tym, gdy udało się przetrwać okres zdjęciowy, spór między mężczyznami przeniósł się na etap postprodukcji. Wersja filmu zmontowana przez Kaye’a nie została zaakceptowana ani przez wytwórnię New Line Cinema, ani przez Nortona. Reżyser odmówił jednak skorzystania z zaproponowanych przez nich sugestii poprawek. Uparcie walczył o ekranową historię według montażu swojego autorstwa. Ponoć któregoś razu tak się zdenerwował, że uderzył z całej siły pięścią w ścianę i połamał sobie dłoń. Groził również usunięciem swojego nazwiska z napisów końcowych. Gdy New Line Cinema wraz z Edwardem Nortonem pozostawali nieugięci i podjęto decyzję o odmówieniu reżyserowi wstępu do montażowni, ten pozwał projekt na 200 milionów dolarów – sprawę przegrał. Ostatecznie Więzień nienawiści został zmontowany przez Jerry’ego Greenberga we współpracy z Edwardem Nortonem, bez udziału reżysera w końcowym etapie postprodukcji.

Advertisement

Tippi Hedren vs. Alfred Hitchcock

Tippi Hedren nie jest jedyną kobietą, która doświadczyła brutalności i nadużyć ze strony reżysera uznawanego za mistrza suspensu, ale jej przypadek pozostaje tym, który zdobył najwięcej rozgłosu. Powszechnie znana jest historia z planu Ptaków z 1963 roku, gdzie w scenie, w której widzimy główną bohaterkę, Melanie Daniels (Hedren), atakowaną przez ptaki, aktorka doznała nie tylko szoku, ale również obrażeń fizycznych – została obrzucona żywymi zwierzętami, podczas gdy według umowy miały zostać użyte jedynie mechaniczne odpowiedniki.

W opublikowanych przez siebie wspomnieniach opowiada o tym, że sytuacja między nią a reżyserem stała się jeszcze bardziej napięta przy ich drugim, a zarazem ostatnim wspólnym projekcie – filmie Marnie z 1964 roku, gdy kilkukrotnie była przez niego napastowana seksualnie. Podobno po zakończonym dniu zdjęciowym miał w zwyczaju podążać za nią aż pod jej dom, a w studiu, w którym kręcili, zainstalował w swoim biurze drzwi prowadzące bezpośrednio do jej garderoby, by mógł ją odwiedzać, kiedy tylko zechce. Aktorka utrzymuje, że im bardziej się opierała, tym bardziej Hitchcock stawał się agresywny, a gdy definitywnie dała mu do zrozumienia, że odrzuca jego „zaloty”, usłyszała, że w takim razie ten zadba o to, by zniszczyć jej karierę.  

Advertisement

Hedren twierdzi, że to właśnie Hitchcock dzięki swoim szerokim wpływom w środowisku filmowym uniemożliwił jej zdobycie nominacji do Nagrody Akademii Filmowej, czyli Oscara. Co więcej, wspomina o tym, że reżyser był o nią tak zazdrosny, że gdy po Marnie odmówiła udziału w kolejnych jego projektach, nie pozwolił jej rozwiązać trwającego między nimi kontraktu, tylko wolał ją trzymać na nim przez kolejne dwa lata i płacić co tydzień za to, żeby nie robiła nic, niż żeby poszła zagrać do kogoś innego.

Megan Fox vs. Michael Bay 

Po zdobyciu popularności dzięki roli Mikaeli Banes w dwóch pierwszy częściach serii Transformers w reżyserii Michaela Baya Megan Fox postanowiła, że nadszedł czas, by ujawnić szczegóły dotyczące współpracy z reżyserem. Aktorka określiła go jako „koszmar do współpracy”, Napoleona i Hitlera w jednej osobie, prawdziwego tyrana na planie, a zarazem prywatnie „beznadziejnie niezręczną osobę z brakiem jakichkolwiek umiejętności społecznych”. Bay komentarze, które publicznie padły pod jego adresem, przyjął zaskakująco dobrze; pytany przez dziennikarzy o ustosunkowanie się do wypowiedzi Fox, odpowiadał, że nie ma się czym przejmować, bo tego typu zagrywki to część jej uroku.

Advertisement

Jednak producent serii, Steven Spielberg, podszedł do sprawy mniej entuzjastycznie i gdy aktorka nie zaprzestała negatywnych wypowiedzi w stosunku do reżysera, zdecydował się ją zwolnić. Mikaela Banes została w kolejnej części zastąpiona postacią Carly Spencer, w którą wcieliła się Rosie Huntington-Whiteley. 

Co ciekawe, członkowie ekipy współpracujący przy franczyzie w dużej mierze stanęli przeciwko Fox, a w obronie Baya. Wystosowali oni nawet list otwarty, w którym oskarżenia wystosowane wobec reżysera zostały określone jako zwykła próba zwrócenia na siebie uwagi. Wyszło również na jaw, że aktorka nie jest najlepszą osobą do współpracy – według doniesień większość czasu na planie spędzała na swoim telefonie komórkowym, często nie przejawiając wystarczającego skupienia podczas ujęć. Po latach Fox stwierdziła, że nie zamierza cofać słów, które wypowiedziała pod adresem Baya, ale uważa, że popełniła błąd, mówiąc o sprawie publicznie, zamiast próbować załatwić to prywatnie.

Advertisement

Wprawdzie w roli Mikaeli Banes już na ekran nie powróciła, ale w 2014 roku wystąpiła w Wojowniczych Żółwiach Ninja, których producentem był Bay, wobec czego można się domyślać, że topór wojenny między nimi najprawdopodobniej został zakopany.

Faye Dunaway vs. Roman Polański 

Jeszcze zanim Polański dopuścił się gwałtu na nieletniej Samanthcie Geimer w 1977 roku, przejawiał alarmujące zachowania wobec kobiet. Faye twierdzi, że na planie Chinatown z 1974 roku zachowywał się jak tyran i dyktator, niejednokrotnie ubliżając jej podczas zdjęć. Przyznała, że współpraca z nim była dla niej bardzo ciężkim i traumatycznym doświadczeniem i nie podjęłaby się jej po raz kolejny. Podobno któregoś razu na planie podszedł do niej i znienacka brutalnie wyrwał jej niesfornego włosa z głowy, argumentując swoje zachowanie tym, że odbijało się w nim światło.

Advertisement

Aktorka w tym momencie nie wytrzymała i zwyzywała reżysera, co doprowadziło do publicznej eskalacji wzajemnej niechęci wobec siebie. Polański zapytany przez dziennikarzy o incydent, odpowiedział, że to, co działo się na planie, nie ma znaczenia, skoro film wyszedł dobry.

W filmowych kręgach krąży również historia o tym, że reżyser, skupiony na procesie tworzenia, niejednokrotnie odmawiał Faye przerwy na skorzystanie z toalety, w związku z czym któregoś dnia ta załatwiła swoją potrzebę do kubka po kawie, a następnie przywołała go, by zbliżył się do samochodu grającego, w którym siedziała, odsunęła szybę, rzuciła w nim owym kubkiem i zasunęła ją z powrotem, z zadowoleniem patrząc na rozwścieczonego Polańskiego, który zaczął rzucać w jej stronę przekleństwa. Opowieść pierwotnie wyszła z ust obecnego przy całej sytuacji Johna A. Alonzo, czyli autora zdjęć do Chinatown, jednak sama aktorka zaprzeczyła, by takie zdarzenie miało kiedykolwiek miejsce.

Advertisement

Marlon Brando vs. Frank Oz

Na planie filmu Rozgrywka z 2001 roku, w którym Marlon Brando zagrał jedną z głównych postaci, Maxa, doszło do jego starcia z reżyserem, Frankiem Ozem. Podobno wszystko zaczęło się od tego, że Oz niechcący popchnął aktora. Następnie doszły spory w kwestii kreatywnej kontroli nad projektem (do której swoje trzy grosze dokładał również występujący w Rozgrywce, a wyżej już wspomniany – Edward Norton) i czara goryczy się przelała. Brando zaczął publicznie przezywać reżysera „Panną Piggy” – w nawiązaniu do jego wcześniejszych filmów z serii Muppety.

Zabraniał mu się filmować poniżej ramion, a aby mieć pewność, że do tego nie dojdzie, zaczął przychodzić na plan nagi od pasa w dół. Odmówił przyjmowania jakichkolwiek uwag ze strony reżysera, zgadzał się stosować tylko do tych, które padały z ust jego kolegów z planu – Edwarda Nortona oraz Roberta De Niro. Co więcej, z czasem odmówił nawet pojawiania się na planie, jeśli znajdował się na nim również Oz. Podobno któregoś razu De Niro musiał zostać specjalnie wezwany do reżyserowania Brando. Oz siedział wówczas w osobnym pomieszczeniu, obserwując całą sytuację na podglądzie, i tylko przekazywał przez swojego asystenta uwagi De Niro, by ten mógł podzielić się nimi z Brando.  

Advertisement

Mimo że plan zdjęciowy, patrząc na to, że niejednokrotnie nawet nie mógł postawić na nim stopy, musiał być dla Oza bardzo ciężkim czasem, po latach przyznał, że Brando „miał powody, by zachowywać się tak, jak się zachowywał. Chciałem konfrontacji. Powinienem być bardziej wyrozumiały i myślę, że to spowodowało rozdźwięk między nami. Jako reżyser musisz być jednocześnie wychowawcą – to była dla mnie cenna lekcja, której się nauczyłem”.

Léa Seydoux i Adèle Exarchopoulos vs. Abdellatif Kechiche 

Niedługo po premierze filmu Życie Adeli – Rozdział 1 i 2, która miała miejsce w 2013 roku na Festiwalu Filmowym w Cannes, wyszło na jaw, że za szeroko nagradzaną i oklaskiwaną produkcją stoi okres zdjęciowy oparty na kontrowersyjnych warunkach pracy. Adèle Exarchopoulos, wcielająca się w rolę tytułowej Adeli, oraz Léa Seydoux, odgrywająca jej dziewczynę Emmę, w wywiadzie dla „The Daily Beast” oskarżyły reżysera o to, że znęcał się nad nimi zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Scena seksu między ich bohaterkami kręcona była aż przez 10 dni, podczas których młode aktorki były upokarzane przez Kechiche’a.

Advertisement

Reżyser kontrowersyjnymi słowami oraz zachowaniami próbował przekraczać ich granice, by tchnąć w ich postaci jak najwięcej prawdziwego ducha. Zgodnie stwierdziły, że czuły się przez niego wykorzystane, potraktowane niczym prostytutki, a proces tworzenia owej sceny wspominają jako wielką traumę. Co więcej, w scenie, w której Emma rzuca się z pięściami na Adelę, reżyser wymógł, by bijatyka odbyła się naprawdę. Krzyczał na Seydoux, by ta uderzała coraz mocniej i mocniej, aż w końcu doszło do nieszczęśliwego wypadku – Exarchopoulos przewróciła się i upadła do tyłu na szklane drzwi. Podobno mimo tego, że aktorka porządnie się pokaleczyła i zaczęła krwawić, Kechiche zażądał dubla, w którym polecił Seydoux być jeszcze bardziej agresywną.  

Kechiche odpowiedział na zarzuty dziewcząt w liście otwartym, w którym słowa skierowane pod jego adresem określił jako oszczerstwa i oznajmił, że zamierza przenieść sprawę na drogę sądową. Seydoux (z jakiegoś powodu pomijając kwestię, że oskarżenia padły również ze strony Exarchopoulos) nazwał „aroganckim, rozpieszczonym dzieckiem” i wytknął jej brak profesjonalizmu na planie. Zarzucił jej również to, że z jakiegoś powodu drastycznie zmieniła swoją opinię o jego osobie dopiero po Festiwalu Filmowym w Cannes, na którym nie miała problemów, by pozować z nim do zdjęć na czerwonym dywanie.  

Advertisement

Ellen Burstyn vs. William Friedkin 

Rolę Chris MacNeil w Egzorcyście z 1973 roku Ellen Burstyn przypłaciła trwałym uszkodzeniem kręgosłupa. Jak się okazało, sceny, które powinny być odgrywane przez kaskaderów, pod naciskiem Williama Friedkina, któremu zależało na autentyczności filmu, były w rzeczywistości odgrywane osobiście przez aktorów. W scenie, w której opętana Regan MacNeil (Linda Blair) atakuje swoją matkę, ciało Burstyn, podpięte pod zabezpieczające ją uprzęże i przewody, miotane jest po całym pokoju niczym marionetka. Aktorka podczas kręcenia bardzo cierpiała, zwróciła więc uwagę Friedkinowi, by nie traktowano jej aż tak brutalnie, na co ten ponoć wzruszył ramionami i odrzekł: „No cóż, to musi wyglądać realistycznie”.

Po coraz to bardziej rozpaczliwych błaganiach z jej strony, a także kolejnych kłótniach w końcu zgodził się, by ciągnięto ją lżej; Burstyn jednak twierdzi, że jest przekonana, że zrobił to tylko po to, by dała mu spokój, i tak naprawdę za jej plecami odwołał polecenie, ponieważ przy kolejnych dublach odczuwała jeszcze większy ból niż wcześniej. Ostatecznie doszło do tego, że została pchnięta tak mocno, że trwale uszkodziła sobie kręgosłup. Co więcej, wypadek został nagrany – gdy zwijała się z bólu na podłodze, Friedkin zamiast krzyknąć „cięcie”, kazał operatorowi przybliżyć się do niej z kamerą.  

Advertisement

Burstyn po latach przyznała, że uważa go za genialnego reżysera i nie chce chować urazy, ale doznała trwałego uszczerbku na zdrowiu i do dziś zmaga się z chronicznym bólem pleców, więc siłą rzeczy współpraca z nim pozostawia z w niej niesmak. Friedkin podobno nigdy jej nie przeprosił, a dziennikarzom zaprzeczył, by aktorka doznała jakichkolwiek poważnych obrażeń na planie. 

Lily Tomlin i George Clooney vs. David O. Russell

Jeszcze na długo przed oskarżeniami o molestowanie oraz nadużycia seksualne, które wyszły na jaw na fali ruchu #MeToo, głośno było o problemach, jakie David O. Russell potrafi sprawiać we współpracy. Swego czasu furorę w sieci robił filmik pochodzący z planu Jak być sobą z 2004 roku, na którym członkowie ekipy filmowej uciekają w popłochu z pomieszczenia grającego, po tym jak Lily Tomlin zwraca uwagę reżyserowi, że nie powinien tak często przepisywać scen oraz dialogów na nowo, a ten wpada w istną furię: krzyczy, rzuca przekleństwami, wyzywa aktorkę od najgorszych, rzuca przedmiotami i wychodzi z planu, trzaskając drzwiami.

Advertisement

Mimo to w 2015 roku, w wywiadzie dla „The Hollywood Reporter”, Tomlin przyznała, że już dawno pogodziła się z Russellem i z chęcią podjęłaby się z nim ponownie współpracy. 

Nie jest to jednak jedyny znany wybuch złości reżysera na planie. Kilka lat wcześniej na planie Złota pustyni z 1999 roku wdał się w konflikt z George’em Clooneyem. Aktor wielokrotnie wstawiał się za pozostałymi członkami ekipy filmowej, w stosunku do których Russell nadużywał swojej władzy i pozycji. Podobno cały czas na wszystkich krzyczał, zdarzało mu się doprowadzać współpracowników do płaczu czy nawet kogoś uderzyć. Clooney niejednokrotnie zwracał mu uwagę na jego niewłaściwe zachowania, przez co podczas kręcenia pozostawali w napiętych stosunkach. Pewnego dnia, gdy zobaczył, że reżyser bez powodu wrzeszczy na swojego asystenta, podbiegł do niego i powiedział: „Mówiłem ci, s*****synu, że jeśli masz się kogoś czepiać, to czepiaj się mnie”, na co Russell odparł: „A może choć raz zająłbyś się pamiętaniem swoich p******onych kwestii?”, co doprowadziło do tego, że między rozwścieczonymi mężczyznami wywiązała się bójka.  

Advertisement

Brigitte Bardot vs. Henri-Georges Clouzot

Henri-Georges Clouzot nie bez powodu nazywany był „francuskim Hitchcockiem”. Z mistrzem suspensu łączy go nie tylko zamiłowanie do tworzenia kryminałów i thrillerów, lecz również kontrowersje związane z jego metodami pracy na planie. Głośno o nich zrobiło się już w 1947 roku, kiedy Suzy Delair, występująca w jego filmie Kto zabił?, przyznała w wywiadzie, że reżyserowi w trakcie zdjęć zdarzało się ją uderzyć. Nie dość jednak, że przejawiał agresywne zachowania wobec współpracowników, to nierzadko posługiwał się oszustwem wobec aktorów jako środkiem do osiągnięcia swojego celu.

W filmie Prawda z 1960 roku główna bohaterka, Dominique Marceau, w którą wcieliła się Brigitte Bardot, przedawkowuje leki nasenne. Henri-Georges Clouzot, chcąc wzmocnić autentyczność sceny, podał aktorce prawdziwe leki nasenne, mówiąc jej, że to tylko aspiryna. Miał nadzieję, że dzięki nim zacznie ona zasypiać oraz realistycznie ślinić się na ujęciu, jak się okazało jednak, nie tylko na tym się skończyło. Doszło do prawdziwego przedawkowania i Bardot wylądowała w szpitalu na płukaniu żołądka. 

Advertisement

Co więcej, aktorka wspomina, że reżyserowi niejednokrotnie zdarzyło się uderzyć ją w twarz oraz doprowadzić swoim zachowaniem do niekontrolowanych wybuchów płaczu. Twierdzi, że Clouzot był „bardzo negatywną postacią, wiecznie skłóconą z samym sobą oraz otaczającym go światem”. Znana w środowisku filmowym jest anegdota o tym, jak któregoś razu reżyser nakrzyczał na Bardot, oznajmiając, że w swoim filmie potrzebuje aktorki, a nie takiej amatorki jak ona, na co ta odparowała, że ona z kolei potrzebuje reżysera, a nie psychopaty.

Do zestawienia z pewnością należałoby dołączyć dwa szczególnie przykre przypadki, o których pisałam już jakiś czas temu w zestawieniu Filmy, które ZNISZCZYŁY ludziom życie, czyli sprawy Shelley Duvall vs. Stanley Kubrick oraz Maria Schneider vs. Bernardo Bertolucci, w których mamy do czynienia nie tyle z WOJNĄ, co z ATAKIEM. 

Advertisement

Shelley Duvall vs. Stanley Kubrick

Stanley Kubrick, oprócz tego, że uważany jest za jednego z najwybitniejszych reżyserów wszech czasów, pozostaje również znany jako jeden z trudniejszych filmowców do współpracy. Potwierdzić to może chociażby Shelley Duvall – aktorka przypłaciła rolę Wendy Torrance w Lśnieniu zaburzeniami psychicznymi, które ciągną się do dziś. 

Krążą pogłoski o tym, że Kubrick znęcał się psychicznie nad Duvall, wielokrotnie podnosząc na nią głos na planie czy obarczając winą za nieudane ujęcia, chcąc w ten sposób uczynić jej grę aktorską jak najbardziej wiarygodną. Wokół sceny, w której małżonek Wendy, Jack Torrance (Jack Nicholson), atakuje ją, wyrosła już prawdziwa legenda. Ponoć była ona powtarzana aż 127 razy, a reżyser nie uprzedzał Shelley o zmianach w choreografii, licząc na to, że uda się z niej wydobyć prawdziwe, a nie udawane przerażenie. Podobno włosy aktorki w trakcie zdjęć wypadały garściami, a między ujęciami notorycznie zdarzało jej się płakać. Koszmar, który przeżywała na planie, tak mocno rozstroił ją emocjonalnie, że po zakończeniu współpracy z Kubrickiem nie zdołała się pozbierać psychicznie. 

Advertisement

W 2016 roku wzięła udział w popularnym amerykańskim talk-show Dr. Phil, w którym na jaw wyszło, jak mimo upływu lat jej stan psychiczny ani trochę się nie poprawił. Co więcej, Shelley coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością. W wywiadzie przyznała m.in., że nie wierzy w śmierć zmarłego w 2014 roku Robina Williamsa, ponieważ zdarza jej się go widywać, oraz że prześladuje ją szeryf Nottingham, czyli fikcyjna postać z Robin Hooda. Teorię o tym, że to Kubrick jest winny temu, co stało się z aktorką, zdaje się potwierdzać fakt, że po emisji programu jego córka, Vivian Kubrick (obecna również na planie Lśnienia), postanowiła zebrać 100 tysięcy dolarów na leczenie Shelley – ta jednak kategorycznie odmawia kuracji, a umieszczona w szpitalu psychiatrycznym uciekła z niego po kilku dniach.

Maria Schneider vs. Bernardo Bertolucci

Jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii. Bardzo odważne sceny erotyczne między 45-letnim Paulem (Marlon Brando) a 20-letnią Jeanne (Maria Schneider) doprowadziły do zakazu jego dystrybucji w wielu państwach. Co więcej, reżyser Bernardo Bertolucci został skazany na cztery miesiące aresztu w zawieszeniu oraz pozbawiony praw obywatelskich we Włoszech na pięć lat.

Advertisement

Gdyby wybrać najbardziej szokującą scenę z Ostatniego tanga w Paryżu, to zdecydowanie należałoby wskazać tę, w której Brando gwałci 19-letnią wówczas Schneider, używając masła jako lubrykantu. Mimo że atak był zawarty w scenariuszu, a sama czynność seksualna miała być symulowana i można by uznać, że aktorka wiedziała, na co się godzi, po latach wyszło na jaw, że nie została uprzedzona o tym, że zostanie podczas niej użyte masło. Była to decyzja, którą Bertolucci podjął w porozumieniu z Brando już w trakcie zdjęć, i postanowił ją ukryć przed Marią, by osiągnąć w ten sposób jak najbardziej wiarygodny efekt upokorzenia młodej dziewczyny.  

Schneider przyznała, że łzy spływające po jej twarzy w tej scenie są jej autentycznymi łzami, ponieważ poczuła się w tym momencie naprawdę zgwałcona, zarówno przez Brando, jak i Bertolucciego. Podobno z premiery uciekła z krzykiem i już nigdy nie odezwała się do reżysera w związku z tym, jak wielką traumę nosiła w sobie po zdjęciach. Przez całe swoje późniejsze życie uciekała w alkohol i narkotyki, zmagała się z uzależnieniem i zaburzeniami psychicznymi, leczyła psychiatrycznie i próbowała popełnić samobójstwo. Zmarła na raka w 2011 roku, w wieku 58 lat. Przed śmiercią przyznała, że gdyby wiedziała, jak to się dla niej skończy, to nie zdecydowałaby się na angaż w Ostatnim tangu w Paryżu.

Advertisement

Jeśli chcielibyście dla zachowania równowagi po nagonce na wielbionych przez was reżyserów posłuchać dla odmiany więcej o problematycznych aktorach, to odsyłam was do mojego zestawienia Aktorzy, którzy FATALNIE traktowali kolegów z planu

Advertisement

Z urodzenia gdańszczanka, z miejsca zamieszkania - katowiczanka, paryżanka, a aktualnie warszawianka. Studentka Szkoły Filmowej im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego. Na planach zdjęciowych najlepiej odnajduje się w kostiumach, choć jej doświadczenie obejmuje również pion reżyserski oraz produkcyjny. Oprócz tworzenia filmów, bardzo lubi też o nich pisać. Wielka fanka Mechanicznej pomarańczy, Xaviera Dolana, Yorgosa Lanthimosa, Wesa Andersona, francuskiej Nowej Fali, true crime i horrorów. Kontakt: paulinazdebik@wp.pl.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *