Melodramat fantastyczny z lat 40-tych o miłości malarza i młodej dziewczyny. Wzór do naśladowania dla wszystkich romansów z podróżami w czasie w tle.
Zdecydowanie najlepszy film jaki widziałem na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy . Obraz, który wywołuje dreszcze na ciele, uzależnia i nie daje spokoju. Pochłania.
Abdellatif Kechiche, mistrz psychologicznego portretu, wciąż zaskakuje wyjątkowym stylem i złożonymi bohaterami w swoich filmach.
Tunezyjczyk stworzył film więcej niż dobry, ale wszelkie wzmianki o arcydziele wydają mi się być grubą przesadą.