Publicystyka filmowa
ŻENUJĄCE momenty podczas wywiadów z gwiazdami Hollywood
ŻENUJĄCE MOMENTY PODCZAS WYWIADÓW Z GWIAZDAMI HOLLYWOOD to zbiór niezręcznych sytuacji, które rozbawią każdego miłośnika telewizyjnych anegdot.
Wybierając się do programu talk show lub na zwykły wywiad, aktor czy aktorka mają zazwyczaj nadzieję, że wszystko pójdzie jak po maśle. Kilka łatwych pytań, kilka łatwych odpowiedzi, trochę śmiechu i do domu. Rzeczywistość potrafi jednak zaskakiwać, również negatywnie. W tym zestawieniu przyjrzymy się bliżej kilku wyjątkowo niezręcznym sytuacjom, które miały miejsce podczas wywiadów z aktorami bądź aktorkami.
Dakota Johnson u Ellen DeGeneres
Wyjątkowo głupia sytuacja, której zaistnienia Ellen DeGeneres sama jest sobie winna. Słynna prowadząca naskoczyła na Dakotę Johnson, skarżąc się, że nie została zaproszona na jej trzydzieste urodziny. Aktorka spokojnie wyjaśniła, że Ellen była na liście zaproszonych – powołała się nawet na opinię obecnego na sali producenta.
Zapędzona w kozi róg DeGeneres zaczęła się plątać, tłumacząc, dlaczego nie była obecna na przyjęciu. W końcu, ze sztucznym, przyklejonym do twarzy uśmiechem, wymamrotała: Jednak pamiętam, że byłam zaproszona. Dziękuję. Warto wspomnieć o tym, że to niejedyna sytuacja, w której Ellen próbowała przedstawić Dakotę Johnson w niezbyt komfortowym położeniu – podczas jednego z poprzednich programów prowadząca zasugerowała, że aktorka jest od niedawna w ciąży. Gwiazda Pięćdziesięciu twarzy Greya błyskawicznie zdementowała tę plotkę, odpowiadając (cytuję w oryginale ze względu na nieprzetłumaczalną na język polski grę słów): The only thing I’m pregnant with is a lot of really good ideas. W tym samym odcinku Ellen stwierdziła, że Johnson założyła za krótką spódniczkę i podała jej chusteczki higieniczne, aby aktorka zasłoniła nimi „nazbyt wyeksponowane” nogi…
Joaquin Phoenix u Davida Lettermana
https://www.youtube.com/watch?v=RRb_3hCa72Y&ab_channel=Menorenodutt
Najprawdopodobniej jeden z najsłynniejszych wywiadów w historii amerykańskiej telewizji. Joaquin Phoenix siedzi u Davida Lettermana tak, jak gdyby go tam nie było – odpowiada monosylabami, żuje gumę, ewentualnie kiwa głową, całkowicie nieobecny. A wszystko to w ciemnych okularach, garniturze i chaotycznej, nieprzyciętej brodzie. Oczywiście później okazało się, że wywiad był częścią swego rodzaju performance’u artystycznego związanego z filmem Joaquin Phoenix. Jestem, jaki jestem. Wówczas wydawało się jednak, że aktor rzeczywiście zdecydował się na porzucenie swojego fachu, całkowitą zmianę wizerunku i poważne zajęcie się hip-hopem. Podczas następnej wizyty w programie Lettermana Phoenix sprostował całą sytuację.
John Cusack – wywiad
Absolutny klasyk wśród niezręcznych wywiadów. Młoda reporterka rozpoczyna rozmowę z Johnem Cusackiem od wyznania, że omija właśnie zajęcia filmowe, na których analizowane jest American Beauty. Nie byłoby w tym niczego dziwnego ani niezręcznego, gdyby dziewczyna nie była święcie przekonana o tym, że jej rozmówca odgrywał główną rolę w filmie Sama Mendesa. Przez kilkanaście sekund reporterka niemalże próbuje przekonać Cusacka do tego, że wystąpił w American Beauty – nie udaje jej się jednak zakląć rzeczywistości. Doskonały antyporadnik w dziedzinie rozpoczynania wywiadów z gwiazdami filmowymi.
Jennifer Aniston u Davida Lettermana
Trudno mi w zasadzie wyjaśnić, co wydarzyło się podczas wizyty Jennifer Aniston w programie Davida Lettermana. Prowadzący po prostu przysunął się do aktorki, po czym wziął do ust jej włosy. Dlaczego? Co w tym zabawnego? Widać jak na dłoni, że dla Aniston było to wielkie, wyjątkowo niemiłe zaskoczenie. Sytuacja miała miejsce w 1998 roku, dzisiaj coś takiego wydaje się niewyobrażalne – i bardzo dobrze.
Na koniec trzy przypadki osób, które z niezręcznymi sytuacjami w trakcie wywiadów muszą mierzyć się nadzwyczaj często, przede wszystkim ze względu na swoją charakterystyczną aparycję – każdej z nich problem ten dotyka w nieco inny sposób.
Jonah Hill
Przypadek bodajże najtragiczniejszy. Ze względu na wygląd zewnętrzny Jonah Hill stale musi mierzyć się z niekomfortowymi pytaniami, dotyczącymi „nadwagi” i „nieatrakcyjności”, takimi jak: Czy bycie zabawnym zawsze musi iść w parze z byciem nieatrakcyjnym fizycznie? albo Czy nadal jesteś uważany za „hollywoodzkiego grubasa”?.
Etykieta „śmiesznego tłuściocha” przylgnęła do tego świetnego aktora (a od niedawna również reżysera), robiąc mu naprawdę wielką krzywdę, nie tylko wizerunkową, ale również psychiczną. Przez lata medialnych kpin i zaczepek (jak np. ta w programie Kimmela, gdy prowadzący stwierdził, że aktor pachnie „zaskakująco dobrze”) Hill nauczył się jednak samoakceptacji i dystansu względem własnej aparycji – dowodem niech będzie chociażby jego niedawna reakcja na artykuł w „Daily Mail”.
Scarlett Johansson
Przypadek w zasadzie zupełnie przeciwny względem sytuacji Hilla, choć niewiele mniej krępujący i niezręczny. Scarlett Johansson stosunkowo często jest przez swoich rozmówców seksualizowana – zadawane jej pytania obracają się przede wszystkim wokół atrakcyjności fizycznej, bycia „najseksowniejszym Avengerem”. Bank rozbił reporter, który na wizji zapytał o to, czy aktorka była w stanie nosić jakąkolwiek bieliznę pod swoim ciasnym, filmowym kostiumem. Gdy Johansson zasugerowała, że pytanie jest co najmniej niestosowne, mężczyzna wydawał się autentycznie zaskoczony – co to za świat, w którym nie można zapytać kobiety o rodzaj noszonych majtek?
Henry Cavill
Jeżeli Scarlett Johansson jest seksualizowana przez reporterów, to Henry’ego Cavilla spotyka to samo, ale ze strony reporterek. Pytania zadawane aktorowi ogniskują się w znacznej części wokół jego atrakcyjnego wyglądu. Doprowadza to do sytuacji, w których Cavill zmuszony jest do siedzenia i wysłuchiwania niezręcznych komplementów prawionych przez całkowicie obce osoby. Jego aktorskie umiejętności schodzą na drugi, a może nawet trzeci plan. Bodajże najlepszym przykładem jest tutaj sytuacja, w której prowadząca talk-show oraz zaproszona do studia wraz z Cavillem Amy Adams zaczęły w pewnym momencie rozpływać się nad urodą odtwórcy Supermana.
Brytyjczyk siedział obok i uśmiechał się, nie za bardzo wiedząc, jak zareagować. Przypadek jak u cioci na imieninach, gdy niewidziana od lat krewniaczka zaczyna rozprawiać o tym, jaki to przystojny z nas kawaler – czy jest już jakaś dziewczyna na oku?, kiedy ślub? Jedyne, o czym się wówczas myśli, to jak najszybsza ewakuacja. Wierzę w to, że Cavill również marzył o ucieczce.
