search
REKLAMA
Zestawienie

Thriller, western, fantasy… NAJLEPSZE filmy gatunkowe, które zdobyły OSCARA w głównej kategorii

Krzysztof Nowak

25 kwietnia 2021

REKLAMA

W ostatnich latach utarło się określenie „film skrojony pod Oscary”. Najczęściej oznacza to produkcję dramatyczną – często biografię – poruszającą istotny społecznie lub politycznie temat, zawierającą kilka scen efektownych uzewnętrznień emocjonalnych bohaterów i mającą pewien potencjał dydaktyczny, nawet jeśli nasycony sentymentalizmem. W tym zestawieniu stanowczo będziemy takich obrazów unikać – uderzymy za to w inną szufladkę, a mianowicie kina gatunkowego. Kina, niezależnie od tego, czy mówimy o komedii, horrorze czy thrillerze, również rządzonego pewnymi schematami oraz powtarzającymi się motywami, ale starającego się za każdym razem pokazać je w nieco inny sposób. I wszystkie przedstawione poniżej filmy pomimo wpisywania się w reguły wybranego gatunku ostatecznie zgarnęły najbardziej prestiżową filmową statuetkę. Jest to tym bardziej imponujące, że Akademia zazwyczaj stroni od tych „mniej dramatycznych” produkcji, a jej awersja do horrorów czy SF jest nam powszechnie znana. Na całe szczęście w tych przypadkach zwyciężyły czyste filmowe doznania!

Rocky

Do dzisiaj jeden z najbardziej niespodziewanych sukcesów kasowych i artystycznych w historii Hollywood. Film na podstawie scenariusza autorstwa debiutanta, któremu zależało na tym projekcie tak bardzo, że zgodził się na warunki wytwórni dopiero, gdy ta pozwoliła mu zagrać główną rolę. I był to strzał w dziesiątkę – dzisiaj Sylvester Stallone jest niezwykle rozpoznawalną aktorską twarzą. Jak się zaś szybko okazało, prosta historia o skromnie żyjącym bokserze amatorze, któremu trafia się okazja na spełnienie życiowego marzenia, spodobała się widowni do tego stopnia, że nie tylko zarobiła ogromne ilości pieniędzy, ale i ostatecznie została nagrodzona aż trzema Oscarami – za film, reżyserię i montaż.

Bez przebaczenia

Kolejne zaskoczenie, choć trochę innego rodzaju. Już wtedy bowiem Clint Eastwood był legendą kina i jego nazwisko znał każdy zainteresowany tego typu rozrywką. Zaskakujące jest zaś to, że w czasach, gdy umierający gatunek westernu jedzie na oparach swojej dawnej popularności, najważniejsza filmowa nagroda trafiła właśnie do jego reprezentanta. Będąc cynicznym, można by szukać innych przyczyn – nostalgicznych motywów, swego rodzaju rozliczania się z gatunkowymi schematami, korzystania z ikonicznych wizerunków aktorów – jednak sam wolę dużo prostszą odpowiedź: to po prostu bardzo dobry film! A według wielu – ostatni prawdziwy western.

Milczenie owiec

Kultowe dzieło Jonathana Demme’a zapisało się w popkulturze do takiego stopnia, że dziś niemal każdy thriller prędzej czy później jest z nim porównywany. Milczenie owiec stało się kamieniem milowym kina grozy i trudno się temu dziwić. To mistrzowsko napisana, wyreżyserowana i zagrana produkcja pełna kodujących się w głowie scen czy niejednoznaczności. Charakterystyczna, korzystająca z modelu mentor–uczeń relacja Clarice Sterling i doktora Lectera pozostaje punktem odniesienia dla innych filmowców czy badaczy, którzy wciąż odnajdują w niej nowe elementy. I co najważniejsze – film jako widowisko wcale tak bardzo się nie zestarzał, a oglądany w odpowiednich warunkach wywołuje ciarki na skórze.

Władca Pierścieni: Powrót króla

Mimo że wielu uznaje Powrót króla za najgorszą część serii, jest on jednocześnie jedyną, która otrzymała Oscara za najlepszy film. Sam mam inne zdanie na ten temat – nie wyobrażam sobie lepszego zakończenia dla całej trylogii. To idealne podsumowanie losów przedstawionej grupy bohaterów. Nawet jeśli cierpi na syndrom kilku finałów, to wynika to jedynie z nagromadzenia postaci i konieczności zamknięcia wątku każdej z nich, a związane z nimi długie fragmenty stanowią odpowiednie pole do wyciszenia się po monumentalnej bitwie o Śródziemie. Dość powiedzieć, że kilkanaście lat czekałem na to, by inny film wywołał we mnie podobne emocje jak scena ostatecznego starcia z wojskami Saurona. Dla fana fantasy – niezapomniane doświadczenie.

Krzysztof Nowak

Krzysztof Nowak

Kocha kino azjatyckie, szczególnie koreańskie, ale filmami zainteresował się dzięki amerykańskim blockbusterom i ma dla nich specjalne miejsce w swoim sercu. Wierzy, że kicz to najtrudniejsze reżyserskie narzędzie, więc ceni sobie pracę każdego, kto potrafi się nim posługiwać.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA