search
REKLAMA
Ranking

Ranking wszystkich filmów z ZENDAYĄ

Zendaya obchodzi 26 urodziny.

Filip Pęziński

1 września 2022

REKLAMA

Dzisiaj świętujemy urodziny jednej z najbardziej popularnych i cenionych aktorek młodego pokolenia. Zendaya, bo o niej oczywiście mowa, wciąż kojarzona jest głównie ze światem seriali: najpierw poprzez karierę na Disney Channel, aktualnie dzięki doskonałej Euforii. Nie oznacza to, że nie może pochwalić się dorobkiem również filmowym. W produkcji pełnometrażowej zadebiutowała w 2012 roku, równe dziesięć lat temu!

 

Poniższy tekst stanowi subiektywny ranking wszystkich pełnometrażowych, aktorskich filmów z udziałem Zendayi.

Miejsce 8. „Nie-przyjaciele”

Wspomniany wcześniej debiut to Nie-przyjaciele, telewizyjna produkcja wprost z Disney Channel. To film o strukturze niemal tarantinowskiej, bo przedstawiającej trzy niezależne od siebie, ale z przenikającymi między nimi postaciami, historie o tym, jak przyjaciele stają się wrogami. Jedną z głównych bohaterek jednej z opowieści gra – obok Belli Thorne – właśnie Zendaya. Niestety film jest niemiłosiernie wręcz nieudany. Infantylność historii, sztywność dialogów i odrzucające postaci sprawiają, że trudno czerpać z Nie-przyjaciół jakąkolwiek radość.

Jak wypada Zendaya? Widzieliście kiedyś filmik, w którym aktorka sama naśmiewa się ze swojego zachowania przed kamerą w czasach dzieciństwa? Możecie zobaczyć TUTAJ. Da wam to obraz kreacji nastoletniej Zendayi w Nie-przyjaciołach.

Miejsce 7. „Zaplikowani”

Dwa lata po Nie-przyjaciołach na ekranach Disney Channel zobaczyć można było Zaplikowanych. Historię Zoey Stevens (Zendaya), młodej dziewczyny, która na skutek dość pretekstowego wypadku staje się właścicielką aplikacji telefonicznej do kontrolowania samców. Jeśli brzmi to dziwnie, to dobrze, bo dziwny jest też sam film. Trudno powiedzieć, co w głowach mieli twórcy, którzy postanowili zmiksować ten niepokojący motyw kontroli nad wolą innych osób z młodzieżową komedią licealną. Efekt jest kuriozalny. Czasem śmiesznie kuriozalny. Czasem też niestety żałośnie.

Jak wypada Zendaya? Dobrze! Nie ma tu już mowy o pokracznej kreacji rodem z jej wczesnych prób pracy przed kamerą, a za to przebija się naturalność i charyzma charakterystyczna dla dalszych ról.

Miejsce 6. Król rozrywki

Król rozrywki to wielkoekranowy debiut Zendayi, ale przede wszystkim historia amerykańskiego artysty, P.T. Barnuma (Hugh Jackman), założyciela słynnego cyrku. Film zebrał mieszane recenzje i mi akurat blisko do tych negatywnych. Król rozrywki nie porywa jako musical, nie sprawdza się też jako biografia tytułowej postaci. Mam też nieodparte wrażenie, że chcąc być pochwałą inności, niezamierzenie z niej kpi.

Jak wypada Zendaya? To rola typowo drugoplanowa, ale muszę przyznać, że wątek miłosny postaci jej i Zaca Efrona uznałbym za największy plus produkcji. Zendaya nie tylko wypadła przekonująco aktorsko, ale też mogła wykorzystać swoje inne talenty: taniec i śpiew.

Miejsce 5. „Spider-Man: Homecoming”

Kolejny reboot słynnej marki. Z jednej strony bardzo mocno wrócono do korzeni komiksów Stana Lee i Steve’a Ditko – uczyniono Petera zagubionym, dopiero uczącym się życia nastolatkiem z paczką ciekawych znajomych i niewinnym obiektem miłosnych fascynacji. Z drugiej – wszystko dopasowano do problemów i sytuacji współczesnych nastolatków, żyjących w zdywersyfikowanym, pełnym social mediów społeczeństwie. W ten sposób powstała lekka komedia o dorastaniu połączona ze sprawnym (chociaż nieco kulającym pod kątem scen akcji) widowiskiem superbohaterskim.

Jak wypada Zendaya? W pierwszej części serii Zendaya ma dość ograniczoną rolę, która sprowadza się do specyficznego, bo pełnego sarkazmu comic reliefu. Wyciska z niej jednak wszystko, co możliwe, i po seansie to właśnie MJ w jej wykonaniu zaczynała moją listę plusów filmu Jona Wattsa.

Miejsce 4. „Spider-Man: Daleko od domu”

Reżyser Jon Watts gwałtownie zabrał postać Spider-Mana z bezpiecznych rejonów znanych z poprzednich aktorskich filmów o tej postaci i stworzył świetny, świeży i wciąż zaskakujący widza film. Spider-Man: Daleko od domu to doskonale połączenie kina akcji (ogromna poprawa względem poprzedniej części!) i komedii młodzieżowej. A przy tym idealny epilog Avengers: Końca gry i dowód, ze Kinowe Uniwersum Marvela może nas po tym filmie wciąż cieszyć.

Jak wypada Zendaya? Kapitalnie. Tym razem jej rola jest bardzo rozbudowana, a wątek miłosny Petera i MJ to prawdziwe serce produkcji. Zendaya doskonale radzi sobie jako nastolatka dopiero ucząca się okazywać uczucia. Naprawdę ujmująca kreacja.

Miejsce 3. „Spider-Man: Bez drogi do domu”

Spider-Man: Bez drogi do domu to absolutny triumf i całkowite spełnienie nadziei pokładanych w nim przez fanów. Oczywiście, chłodnym okiem można dostrzec w nim pewne problemy, ale to po prostu nie jest film do oglądania chłodnym okiem. To tytuł stworzony z miłości do niemal dwudziestoletniej marki filmowej i przeznaczony dla czujących tę miłość. Ja kocham Spider-Mana. Tego z komiksu, tego z małego ekranu, tego z wielkiego ekranu. Pokochałem też Spider-Mana: Bez drogi do domu.

Jak wypada Zendaya? Nie jest łatwo w blockbusterze o taki piękny pokaz emocji, który prezentuje aktorka we wzruszającym i gorzkim finale trzeciego Spider-Mana. Kolejny przykład, że dla Zendayi nie ma ról chałturniczych.

Miejsce 2. „Diuna”

Denis Villeneuve z jednej strony z szacunkiem i wiernością obchodzi się z oryginałem, doskonale oddając przy tym specyficzny klimat powieści, a z drugiej tworzy zapierający dech w piersiach blockbuster. Z rewelacyjną obsadą, znakomitą stroną wizualną i perfekcyjną ścieżką dźwiękową autorstwa Hansa Zimmera. Jedna z najważniejszych narracji popkulturowych XX wieku, jakim bez wątpienia jest Diuna Franka Herberta, przeniesiona na ekran jako ogromne hollywoodzkie widowisko najwyższej próby.

Jak wypada Zendaya? Złośliwi mówią, że rola Zendayi w Diunie wygląda, jakby reklamowała perfumy. Coś w tym rzeczywiście jest, bo głównie widzimy tu ją szepczącą do głównego bohatera w jego snach. Jest tam olśniewająco piękna, prześwietlona pustynnym słońcem, a często cały kadr wypełnia jej twarz. Nie zmienia to faktu, że to kolejna udana rola, a prawdziwe skrzydła w tym uniwersum aktorka ma rozwinąć w sequelu, co wyraźnie zaznaczył sam reżyser.

Miejsce 1. „Malcolm i Marie”

Do powstania filmu doszło całkowicie przypadkowo. Reżyser Sam Levinson miał w zeszłym roku zacząć pracę nad drugim sezonem głośnej Euforii, kiedy niespodziewanie pandemia koronawirusa uniemożliwiła ekipie wejście na plan. Wtedy Levinson postanowił napisać kameralną historię o miłości i nakręcić ją w pełnym reżimie sanitarnym. Tym razem głównym motywem swojej produkcji czyni swoistą wiwisekcję damsko-męskiej relacji. Bardzo angażującą i do bólu prawdziwą. Tak samo zaskakująco, jak trafnie i zabawnie uderza również w Hollywood i świat krytyki filmowej. Jako reżyser zachwyca plastycznością swojej wizji. Tworzy niezwykle stylowy film, który cieszy przede wszystkim przepięknymi czarno-białymi zdjęciami i bardzo pomysłową pracą kamery. W centrum stawia niezwykły aktorski duet w postaci Johna Davida Washingtona i Zendayi.

Jak wypada Zendaya? Zendaya po wybitnej roli w Euforii nie musi już udowadniać swoich aktorskich zdolności, ale w Malcolmie i Marie pokazuje, że jest istnym kameleonem, a jej ekspresja, wrażliwość i wyczucie zaskoczą nas jeszcze niejeden raz. Znakomita kreacja w znakomitym filmie.

Filip Pęziński

Filip Pęziński

Wychowany na "Batmanie" Burtona, "RoboCopie" Verhoevena i "Komando" Lestera. Miłośnik filmów superbohaterskich, Gwiezdnych wojen i twórczości sióstr Wachowskich. Najlepszy film, jaki widział w życiu, to "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj".

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA