Publicystyka filmowa
JAPOŃSKIE FILMY ANIMOWANE DLA DOROSŁYCH, które trzeba poznać
JAPOŃSKIE FILMY ANIMOWANE DLA DOROSŁYCH to fascynująca podróż przez sztukę animacji, odsłaniająca złożoność japońskiej wrażliwości i estetyki.
O tym, że filmy animowane są skierowane nie tylko do młodych widzów, przekonywałam już w odrębnym rankingu. Tym razem posłużę się produkcjami z Kraju Kwitnącej Wiśni. Japończycy umiłowali sobie sztukę animacji, kreując swój własny, oryginalny styl, zróżnicowaną formę twórczości swobodnie łączącą sztukę graficzną, kinematografię oraz inne formy wymyślnych i indywidualnych technik. Ponadto anime oferuje wgląd w podświadomość japońskiego społeczeństwa.
Czy to katastroficzne science fiction oraz dramaty, na które przelewano piętno drugiej wojny światowej. Charakterystyczną dla Japończyków wrażliwość, subtelną estetykę, lub dawne japońskie wierzenia, które zasilają filmy studia Ghibli.
Perfect Blue (1997)
Wybitny, oniryczny thriller psychologiczny Satoshiego Kona, reżysera anime oraz akrobaty balansującego w swych filmach na granicy jawy i snu. Perfect Blue powiada historię piosenkarki, Mimy Kirigoe, która porzuca status uwielbianej gwiazdy J-pop na rzecz kariery aktorskiej. Decyzja ta tworzy tragiczną reakcję łańcuchową w życiu bohaterki, serię tajemniczych zdarzeń, która skutkuje utratą rozeznania w wewnętrznym konflikcie osobowości. Genialne anime, które trzyma w napięciu i sprawia, że wszystkie zmysły szaleją. Jest transem, w którym obrazy ze świata realnego przeplatają się swobodnie z wytworami ludzkiego umysłu.
Strategia wyrysowania granicy między rzeczywistością a szaleństwem jest zamglona w iście Lynchowski sposób. Zresztą sam Perfect Blue był inspiracją do nakręcenia Mulholland Drive Davida Lyncha.
Grobowiec świetlików (1988)
Jedno z najbardziej znanych i docenianych przez dorosłych dzieł studia Ghibli. Scenariusz do klasycznej japońskiej animacji Grobowiec świetlików stworzył Isao Takahata w oparciu o opowiadanie Akiyukiego Nosaki, bazujące na wspomnieniach autora z czasów drugiej wojny światowej. Arcydzieło gatunku opowiada historię osieroconego rodzeństwa, które stara się przetrwać wojnę wszelkimi sposobami. Otoczeni obojętnością oraz kataklizmami wojennymi otulają się jedynie ciepłem małych świetlików. Dopracowany rysunek i animacja dokładnie odtwarzają świat przedstawiony, wiernie oddają emocje. Wzruszająca i pouczająca opowieść o osobistych tragediach, trosce i miłości, skontrastowana z ponurym scenariuszem smutku i spustoszenia, jest jednym z najlepszych filmów antywojennych w historii.
Zrywa się wiatr (2013)
Hayao Miyazaki obrał w tym przypadku inną drogę. W swoim ostatnim filmie porzucił magiczne stworzenia, leśne demony i duchy, by opowiedzieć historię Jiro Horikoshiego, inżyniera, który zasłynął z projektowania japońskich myśliwców podczas drugiej wojny światowej, w tym słynnego Mitsubishi A6M Zero.
Jedna z najbardziej poważnych, ale wciąż pięknych dzięki wyjątkowej estetyce studia Ghibli, produkcji tego reżysera. Animacja skupia się na postaci Horikoshiego, jego pracy nad maszynami w zakładach Mitsubishi, życiu prywatnym i małżeństwie. Maluje także obraz Japonii pierwszej połowy XX wieku oraz subtelnie ukazuje zaplecze oraz nastroje nadchodzącej wojny. Przede wszystkim jednak jest to historia o miłości do latania, niezwykłej pasji do samolotów jak do dzieł sztuki. Wzruszający film o ciekawej, nietuzinkowej historii. Zrywa się wiatr! Spróbujmy żyć.
Akira (1988)
Niekwestionowana klasyka kina science fiction. Jeśli chodzi o ten gatunek, Japończycy ze swoimi animacjami dumne przodują. Kroczą zdecydowanie dalej niż klasyczne opowieści, tworząc światy na ogromną skalę, miażdżące i osłupiające. Tak jest również w przypadku Akiry Katsuhiro Ôtomo, ekspresjonistycznej mieszkanki wybuchowej. Rok 2019, Neo-Tokio, 30 lat od zakończenia trzeciej wojny światowej. Dystopijny świat brudu i degradacji skrywa w podziemnych laboratoriach niepojętą moc, w której nieliczni widzą nadzieję na odrodzenie. Wtem młody członek gangu motocyklowego zyskuje siłę, nad którą nie potrafi zapanować. Japońska fascynacja destrukcją osiąga tu apogeum, uosabiając szczyt apokaliptycznego science fiction. Akira to fascynujące piekło zniszczenia, brutalne oraz moralizatorskie.
Cat Soup (2001)
Na pozór dwa małe, słodkie kotki, które chętnie puściłoby się dziecku na dobranoc. W rzeczywistości jednak to wybitny, surrealistyczny film eksperymentalny w reżyserii Tatsuo Satō, zainspirowany mangą artysty Nekojiru. 30-minutowa animacja podąża śladami małego Nyatty, który wyrusza do krainy zmarłych, starając się ocalić duszę siostry. Metafizyczna odyseja antropomorficznych kotów obfituje w niezwykłe zjawiska, podróże po pustkowiach niby żywcem wyjętych z płótna Salvadora Dalego, spotkań ze stwórcą oraz śmiercią. Przyjemna, uproszczona animacja oraz miękka kreska rysunku sprawiają, że film obfity w znaczenia nie jest ciężki od nadmiaru zdobień. Piękne i subtelne anime, które pozostawia arenę do własnych rozmyślań oraz interpretacji.
Paprika (2006)
Kolejny świetny film Satoshiego Kona, którego podświadoma i niebezpieczna siła snów jest ulubionym tematem poruszanym w jego dziełach. Paprika, w porównaniu do Perfect Blue, tonie o jeden poziom głębiej w ludzkiej podświadomości, do świata niekończących się marzeń sennych. Niedaleka przyszłość. Tytułowa Paprika jest alter ego doktor Atsuko Chiby. Dzięki maszynie DC mini stoi na straży stabilności krainy snów, która niebezpiecznie wkracza w świat realny. Surrealistyczna animacja zainspirowała znacząco Christophera Nolana, który w swoim oscarowym dziele Incepcja bezpośrednio odnosi się do japońskiej Papriki w kilku charakterystycznych scenach. Dzięki swojej zawiłej fabule oraz ekstrawaganckiej stylistyce spektakl senny Satoshiego Kona lepiej odbiera się zmysłowo niż logicznie.
Ziemia kiedyś nam obiecana (2004)
Prędzej czy później każdy z nas uroni łzę przez Makoto Shinkai, reżysera tworzącego sadystycznie smutne i przygnębiające animacje. Ziemia kiedyś nam obiecana również wpisuje się w ten kanon. W alternatywnej powojennej Japonii kraj dzieli tajemnicza wieża Ezo, sięgająca chmur. Trójka przyjaciół obiecuje sobie, że pewnego dnia polecą własnym samolotem zbadać intrygujący obiekt. Jest to historia zakorzeniona we własnym gruncie, poetycka refleksja na temat samotności. Z niezwykłą swobodą i elegancją film łączy emocje i wrażliwość z tematyką fantastyczno-naukową, budując na jej podwalinach dramat.
Animacja zaś jest przejrzysta i jasna. Dobierając barwy i odcienie, wizualnie oddaje nostalgię opowieści. Zadziwia również technicznie, gdyż reżyser wykorzystuje prototypowe techniki w kinematografii, w tym ciągle zmieniające się kąty widzenia kamery, które zwiększają dialog.
Księżniczka Mononoke (1997)
Choć Studio Ghibli tworzy filmy, których nie powstydziłabym się puścić mojemu dziecku do śniadania, ja sama, będąc względnie dorosłą dwudziestolatką, nadal oglądam je, śmiejąc się i wzruszając. Tak było przy Moim sąsiedzie Totoro, Narzeczonej dla kota, jest również przy Księżniczce Mononoke, lecz z pewnym wyjątkiem. Wojownik Ashitaka wyrusza na poszukiwania legendarnego boga zwierząt. Wkrótce staje w środku konfliktu pomiędzy cywilizacją i mitycznymi siłami natury, które zagrożone przez człowieka wypowiedziały mu wojnę. Po stronie dzikiej natury stoi wychowana przez białą wilczycę księżniczka Mononoke.
Film nie ma wyraźnie nakreślonego happy endu, nie ma także zdecydowanego osądu moralnego. Dzieło stawia dojrzałego widza samemu sobie, nie dając mu jednoznacznych odpowiedzi. Hayao Miyazaki tworzy tym razem piękną, uniwersalną baśń, przemycając w niej jednak poważne zagadnienia dotyczące humanizmu, ekologii i pacyfizmu.
Neon Genesis Evangelion: The End of Evangelion (1997)
The End of Evangelion jest zwieńczeniem serii Neon Genesis Evangelion, jej alternatywnym, choć dla wielu fanów (łącznie ze mną), jedynym słusznym zakończeniem. Choć film jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z serialu, jego prawdziwą istotą jest malarskość ukazywanej śmierci i zniszczenia, apokalipsy, którą rysuje nam Hideaki Anno. To niezwykle mroczna i demoniczna wizja końca świata. Po pokonaniu ostatniego z Aniołów tajna organizacja SEELE dąży do zakończenia Projektu Dopełnienia Ludzkości, które spowoduje przyśpieszoną ewolucję rodzaju ludzkiego.
Wydarzenia jednak nieubłaganie zmierzają w kierunku Trzeciego Uderzenia, katastrofy która przekształci dusze ludzkości w jedną świadomość. Dzieło Anno niesie ze sobą wiele niejasnych znaczeń i treści, tworzy własną, ponurą filozofię oraz mitologię. Mimo wszystko ciągnie się za nim ciężki smród geniuszu.
Boso przez Hiroszimę 1 (1983)
Niezwykle brutalny, naturalistyczny obraz Mori Masaki oraz Mamoru Shinzaki. Film oparty na mandze Keiji Nakazawy pod tym samym tytułem, Hadashi no Gen, kroczy śladami młodego Gena oraz jego rodziny, którzy przebywają w Hiroszimie 6 sierpnia 1945 roku. Animacja skupia się na dokładnym i dobitnym przedstawieniu tragicznych skutków wybuchu bomby atomowej.
Ukazuje zgliszcza miasta, płonące żywcem ciała, zmasakrowanych ludzi kroczących w ciemnościach niczym zombie oraz głównych bohaterów walczących desperacko o przetrwanie. Przerażające obrazy, niczym wyjęte z horroru, przeplatają się z humorem i dziecięcym gaworzeniem chłopców, którzy nie pojmują ogromu tragedii, jaka ich spotkała. Angażująca produkcja żongluje emocjami widza na wszelkie sposoby.
Mind Game (2004)
Niekonwencjonalna animacja jest wizytówką Studia 4°C, z którego wywodzi się Mind Game Masaakiego Yuasa. Twórca wykorzystuje w filmie szereg odmiennych stylów wizualnych, nakładając nań kreację tak dziką i zwariowaną, że wydaje się atakować widza, wyprowadzać go z równowagi. Film śledzi losy Nishiego, jego podróż do nieba i z powrotem, obserwując przy okazji jedno z najciekawszych wizerunków boga, z jakim zdarzyło mi się zetknąć. Yuasa topi widza w barwnym kalejdoskopie logiki i symboliki. Przygody Nishiego oraz jego ukochanej Myon ciągną się po starciu z japońską mafią jak sen, a warstwy psychodelicznych obrazków zwijają fabułę w kokon, tworząc istną grę umysłu. Komedia o ciekawej fabule oraz niespotykanie barwnej szacie wizualnej.
korekta: Kornelia Farynowska


