Publicystyka filmowa
Ekranowe POCAŁUNKI, które przysporzyły PRAWDZIWYCH problemów aktorom
Ekranowe POCAŁUNKI mogą przysporzyć problemów aktorom. Jennifer Lawrence zaskakuje nietypowym podejściem do intymnych scen w „Igrzyskach śmierci”.
Od dobrego aktora na planie filmowym oczekuje się profesjonalizmu zawsze i wszędzie, niezależnie od tego, co przychodzi mu zagrać w danej scenie. Jak się jednak okazuje, wiele znanych hollywoodzkich nazwisk miało poważny problem z tym, by pocałować kolegów czy koleżanki z planu. Za niejednokrotnie kultowymi pocałunkami, które na ekranie wydają się szalenie namiętne, potrafią kryć się wzajemna niechęć aktorów wobec siebie, uprzedzenia, stres, poczucie winy czy różnego rodzaju realizacyjne wyzwania.
Jennifer Lawrence i Josh Hutcherson oraz Liam Hemsworth, seria Igrzyska śmierci (2012–2015)
Według doniesień z Hollywood za niekwestionowaną królową fatalnych pocałunków na planie należy uznać Jennifer Lawrence, która znana jest z tego, że podczas scen zbliżeń uwielbia wycinać kawały swoim ekranowym partnerom. Na planie serii Igrzysk śmierci tuż przed scenami, w których jej bohaterka, Katniss Everdeen, całowała się z Peetą (Hutcherson), Lawrence zwykła zjadać czosnek czy cebulę, by w ten sposób zażartować z kolegi i utrudnić mu wykonanie zadania. Podobno niejednokrotnie wręcz chwaliła się mu tuż przed ujęciem, że zjadła coś obrzydliwego i nie umyła zębów. Liam Hemsworth, wcielający się w serii w postać Gale’a, potwierdza doniesienia Hutchersona, a oprócz czosnku czy cebuli wspomina również o tuńczyku.
Alyson Hannigan i Jason Segel, Jak poznałem waszą matkę (2005–2014)
Mimo że Lily Aldrin (Hannigan) i Marshall Eriksen (Segel) są wręcz czołową parą zakochanych w sitcomie Jak poznałem waszą matkę, okazuje się, że sceny pocałunków ich bohaterów były dla nich dość problematyczne. Hannigan bardzo przeszkadzało, że Segel palił papierosy – do tego stopnia, że odmówiła całowania się z nim, dopóki ten nie zerwie z nałogiem. Podobno nawet doszło między nimi do zakładu, według którego za każdego wypalonego papierosa Jason miał płacić Alyson 10 dolarów. Pod koniec jednego dnia zdjęciowego był jej winny aż 200 dolarów! Ostatecznie, ku uciesze aktorki, udało mu się zerwać z nałogiem, dzięki czemu możemy oglądać na ekranie liczne, romantyczne pocałunki ich bohaterów.
Kirsten Dunst i Tobey Maguire, Spider-Man (2002)
Jak się okazuje, kultowa scena pocałunku Spider-Mana (Maguire) z Mary Jane Watson (Dunst) była bardzo problematyczna w realizacji. Maguire przyznał, że wisząc przez dłuższy czas do góry nogami, z twarzą raz po raz polewaną deszczem, powoli zaczynał tracić oddech, więc gdy całował się z Dunst, to próbował „ukraść” trochę powietrza z jej ust. Efektownie wyglądające na ekranie zbliżenie w rzeczywistości nie było dla żadnego z aktorów ani trochę przyjemne – Maguire wspomina nawet, że przypominało to bardziej resuscytację metodą usta-usta niż pocałunek.
Rachel McAdams i Ryan Gosling, Pamiętnik (2004)
Dacie wiarę, że szaleńczo zakochani na ekranie Allie (McAdams) i Noah (Gosling) z kultowego Pamiętnika w rzeczywistości w trakcie powstawania filmu darzyli się głęboką niechęcią? Nick Cassavetes, reżyser, twierdzi, że aktorzy na planie nieustannie na siebie krzyczeli, a Gosling z początku próbował nawet pozbyć się McAdams z projektu pod pretekstem tego, że nie ma między nimi zupełnie żadnej chemii i nie jest on w stanie dobrze grać w takich warunkach. Jak wiadomo, nie zdecydowano się na to, więc w przypadku scen zbliżeń między bohaterami bywało nieprzyjemnie. Co ciekawe, wychodzi w tym przypadku na to, że kto się czubi, ten się lubi, ponieważ dwa lata po zakończeniu zdjęć aktorzy zostali parą w prawdziwym życiu.
Lindsay Lohan i Charlie Sheen, Straszny film 5 (2013)
Charlie Sheen znany jest z imprezowego stylu życia, bycia wielkim kobieciarzem oraz ze swoich nieodpowiednich zachowań na planach filmowych, aczkolwiek nie ma co ukrywać, że Lindsay Lohan również święta nie jest. Może być więc zaskoczeniem dla niektórych, że aktorka, wcielając się w postać samej siebie w piątej części Strasznego filmu, miała problem z tym, by pocałować kolegę z planu, podobno z obawy przed tym, że mogłaby się od niego czymś zarazić.
Jak się okazuje, udało jej wynegocjować, by nie musiała tego robić – pocałunek, który widzimy na ekranie między ich bohaterami, to zbliżenie między Sheenem a dublerką Lohan.
Sean Young i Harrison Ford, Łowca androidów (1982)
Sean Young to kolejna aktorka, o której już miałam okazję wspomnieć jako o bardzo problematycznej we współpracy, co potwierdził sam Harrison Ford po planie Łowcy androidów. Aktorzy od początku za sobą nie przepadali, twórcy filmu wspominają, że w trakcie zdjęć kłócili się między sobą do tego stopnia, że niejednokrotnie musieli interweniować i ich rozdzielać, z obawy przed tym, by nie doszło do rękoczynów. W związku z tym nic dziwnego, że romantyczne sceny między Rachael (Young) a Rickiem Deckardem (Ford) stanowiły dla nich nie lada wyzwanie. Podobno w trakcie ich ekranowego pocałunku w powietrzu czuć było napięcie. Co więcej, Young między dublami nieustannie narzekała na zarost Forda, który drażnił jej delikatną cerę.
Heath Ledger i Jake Gyllenhaal, Tajemnica Brokeback Mountain (2005)
Ennis Del Mar (Ledger) i Jack Twist (Gyllenhaal) to młodzi mężczyźni, których połączyła wielka miłość, trwająca mimo przeciwności losu przez wiele lat. W przeciwieństwie do odgrywanych przez siebie bohaterów zarówno Ledger, jak i Gyllenhaal w rzeczywistości są heteroseksualni. Co więcej, Heath w trakcie zdjęć zaczął spotykać się ze swoją ekranową żoną – Michelle Williams, więc sytuacja z czasem stała się dla mężczyzn jeszcze bardziej niezręczna. Wspominają, że nie mieli ze sobą żadnej chemii, a kiedy w końcu doszło do pocałunku między nimi, był on tak niepłynny i instrumentalny, że o mało nie połamali sobie wzajemnie nosów.
Emma Watson i Rupert Grint, Harry Potter i Insygnia śmierci: Część II (2011)
Scena z ostatniej części Harry’ego Pottera, w której w końcu doczekujemy się pocałunku między Hermioną (Watson) a Ronem (Grint) jest jedną z najbardziej kultowych wśród fanów serii. Jak się jednak okazuje, aktorzy podczas jej kręcenia wcale nie podzielali przyszłego entuzjazmu publiczności. Zarówno Watson, jak i Grint przyznali, że ze względu na to, że znają się od dziewiątego roku życia i praktycznie razem dorastali, są dla siebie jak rodzeństwo, więc pocałunek odgrywanych przez nich bohaterów był dla nich czymś niewłaściwym, a wręcz kazirodczym. Przez brak chemii między nimi scena musiała być wielokrotnie powtarzana, co tym bardziej pogłębiło dyskomfort aktorów, którzy podobno do dziś mają problem z oglądaniem ich filmowego pocałunku.
Jennifer Lawrence i Chris Pratt, Pasażerowie (2016)
Siłą rzeczy należy jeszcze raz wspomnieć o Jennifer Lawrence, tym razem jednak o pocałunku, który to dla niej, a nie dla jej filmowego partnera stanowił wyzwanie. W Pasażerach Aurora Lane (Lawrence) nawiązuje romans z Jimem Prestonem, w którego rolę wciela się Chris Pratt, prywatnie ówczesny mąż Anny Faris, czyli bliskiej przyjaciółki aktorki. Lawrence przyznała, że czuła się z tym faktem bardzo niekomfortowo i za każdym razem, gdy musiała pocałować Pratta, zmagała się z wyrzutami sumienia. Podobno scena seksu, do której dochodzi między odgrywanymi przez nich bohaterami, tak przeraziła Lawrence, że postanowiła się upić przed i ostatecznie niewiele pamięta z jej kręcenia.
Reese Witherspoon i Robert Pattinson, Woda dla słoni (2011)
Mimo że w 2011 roku Robert Pattinson był już po sukcesie Zmierzchu, w związku z czym uważano go za jednego z najbardziej pożądanych młodych aktorów, Witherspoon wcale nie była chętna, by go pocałować. W tym wypadku nie było to związane z prywatną niechęcią wobec kolegi z planu. Podczas kręcenia sceny, w której Marlena Rosenbluth (Witherspoon) i Jacob Jankowski (Pattinson) się całują, aktor był chory. Jak przyznała Reese w jednym z wywiadów, przechodził przez „najbardziej paskudne, nieprzyjemne przeziębienie”, przez co nie miała najmniejszej ochoty się do niego zbliżać, a co dopiero stykać ustami w namiętnym pocałunku.
