search
REKLAMA
Zestawienie

5 NAJGORSZYCH filmów oryginalnych NETFLIXA z 2019 roku

Przemysław Mudlaff

31 grudnia 2019

REKLAMA

Według amerykańskiego magazynu Variety platforma streamingowa Netflix wydała w 2019 roku około 400 oryginalnych produkcji. W analizie uwzględniono dokumenty, animacje dla dorosłych, stand-upy i inne programy. Co ważniejsze, wraz ze zwiększeniem liczby produkcji własnych wzrosła także ich jakość. Wskazuje na to prawie trzykrotnie więcej nominacji do Złotych Globów względem ubiegłego roku. Niestety Netflixowi wciąż przy okazji zdarzają się filmowe wpadki. Nierzadko są to naprawdę złe produkcje, których nic nie jest w stanie wytłumaczyć. Oto pięć najgorszych oryginalnych filmów Netflixa z 2019 roku.

Polar

Jonas Åkerlund ewidentnie chciał być cool i jego intencje są czytelne od samego początku filmu Polar. Reżyser pragnie bowiem oszołomić widza dynamiką akcji, wymyślnymi scenami przemocy i czarnym humorem. Niestety dynamika zamienia się tu w zwykłą nadpobudliwość, wbijanie gwoździ w jądra nie jest efektownym sposobem zadawania bólu, a zabijanie nieprzyzwoicie otyłego człowieka serią z kilku karabinów lub przypadkowe odstrzelenie psa wcale nie są śmieszne. Obrazowi szwedzkiego twórcy brakuje jakiegokolwiek uroku, a w to, że film ten świadomie bawi się schematami kina akcji, trzeba uwierzyć. Ponadto wydaje się, że Polar ze wszystkimi swoimi agresywnymi, krwawymi strzelaninami i wulgarnymi laseczkami z obfitym, sztucznym biustem celuje w widzów, którzy przechodzą właśnie okres burzy hormonów (z całym szacunkiem do wszystkich młodych ludzi, którzy zauważyli, że ten obraz wcale nie jest cool), a problematyczne to o tyle, że film przeznaczony jest dla osób powyżej 18. roku życia. Na dodatek „dzieło” Åkerlunda trwa prawie dwie godziny, a historię tu przedstawioną można by z powodzeniem skrócić do nieco ponad jednej godziny. Oczywiście tym samym nie moglibyśmy oglądać, jak główny bohater przedziera się przez tłumy padających jak muchy „kitowców”, ale być może wtedy z dna zupy, w której skład wchodzą hektolitry krwi i członki ludzkich ciał, nie trzeba by było wyławiać ciekawszych składników w postaci aktorstwa Mikkelsena i Hudgens.

Ostre siatkarki

Ostre siatkarki to ten rodzaj kina, który emituje się na niektórych festiwalach filmowych bardzo późnym wieczorem, żeby widzowie mogli się zupełnie rozluźnić i po prostu dobrze bawić po całodniowych, poważnych seansach. Tworzenie tego typu kina nie jest jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać i jak wydaje się Olivierowi Afonso. Wszystko jednak wskazywało na to, że kto jak kto, ale Afonso, czyli uzdolniony dyrektor artystyczny i choreograf, znany z pracy przy takich obrazach jak Mięso (2016) czy Motyl i skafander (2007), powinien sobie bez większych problemów z tym poradzić. Tymczasem horror komediowy, na którego reżyserię się porwał, ani nie straszy, ani nie śmieszy. Ktoś powie, że od produkcji pod tytułem Ostre siatkarki nie powinienem oczekiwać niczego więcej niż niewybrednych żartów, hektolitrów krwi oraz odrobiny miękkiej pornografii i być może miałby rację, gdyby film Afonso nie był przy tym zupełnie pozbawiony smaku, jak również jakiejkolwiek golizny. Jeśli Ostre siatkarki miały być pastiszem, to jest to rzecz za mało inteligentna. Jeśli film miał traktować o sile kobiet, to dlaczego Afonso nie uwypukla choć trochę bardziej ich historii, tylko przedstawia je stereotypowo? Jeśli produkcja miała przede wszystkim szokować i bawić widza obrazami gore, to dlaczego CGI wygląda tak tandetnie i mało efektownie (poza scenami odstrzelenia ręki i dziury w brzuchu)? Jeśli natomiast dzięki scenom gore dzieło to miało być zabawne, to… no dobra, może dla Francuzów, odbiorcy po trzecim browarku lub widowni gustującej w kloacznym humorze jest.

Przemysław Mudlaff

Przemysław Mudlaff

Od P do R do Z do E do M do O. Przemo, przyjaciele! Pasjonat kina wszelkiego gatunku i typu. Miłośnik jego rozgryzania i dekodowania. Ceni sobie w kinie prawdę oraz szczerość intencji jego twórców. Uwielbia zostać przez film emocjonalnie skopany, sponiewierany, ale też uszczęśliwiony i rozbawiony. Łowca filmowych ciekawostek, nawiązań i powiązań. Fan twórczości PTA, von Triera, Kieślowskiego, Lantimosa i Villeneuve'a. Najbardziej lubi rozmawiać o kinie przy piwku, a piwko musi być zimne i gęste, jak wiecie co.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA