Publicystyka filmowa
10 NAJGORSZYCH odcinków serialu PRZYJACIELE
Odkryj, które odcinki PRZYJACIÓŁ uznawane są za najsłabsze w historii. Zaskakujące momenty i humor w zestawieniu TOP 10 NAJGORSZYCH ODCINKÓW!
Tak jak każdy z nas ma swoje wady, tak samo każdemu serialowi, nawet tak genialnemu i ponadczasowemu jak Przyjaciele, zdarzają się słabsze odcinki. Przez 10 lat powstawania sitcomu siłą rzeczy musiało uzbierać się kilka takich, które z jakiegoś powodu nie spodobały się publiczności tak bardzo, jak inne. Mimo to wybranie TOP 10 NAJGORSZYCH ODCINKÓW PRZYJACIÓŁ stanowi nie lada wyzwanie, dlatego w swojej propozycji zestawienia przyglądam się nie tylko fabularnej warstwie, ale również potencjalnym przyczynom mniej entuzjastycznego niż zwykle odbioru odcinków, które przeglądarka pokazuje pod hasłem najniżej ocenianych przez widzów.
Sezon 1, odcinek 20: Ten ze złym ortodontą
Opis odcinka:
„Zły ortodonta” to oczywiście Barry, były narzeczony Rachel, któremu ta uciekła sprzed ślubnego ołtarza. Jak się okazuje, Barry – mimo że aktualnie jest zaręczony z Mindy, czyli najlepszą przyjaciółką swojej niedoszłej żony – nadal kocha Rachel i postanawia odnowić z nią kontakt. Spotkanie byłych kochanków kończy się namiętnym seksem w gabinecie dentystycznym Barry’ego. Chandler z kolei niepokoi się tym, że kobieta, z którą się umówił, nie odpowiada na jego telefony. Nie chce jednak wyjść na zbyt zdesperowanego, wobec czego udaje, że wcale mu na niej nie zależy. Gdy wpadają na siebie w kawiarni okazuje się, że to wina Chandlera, który źle zapisał jej numer, a ona w rzeczywistości jest jak najbardziej chętna na kontynuację ich znajomości.
Powoduje to jednak spadek zainteresowania ze strony Chandlera, który uznaje, że to ona jest zbyt zdesperowana, i w takich okolicznościach wcale nie jest pewien, czy ma ochotę umówić się z nią na kolejną randkę. W międzyczasie ktoś o imieniu Sidney Marks obserwuje przyjaciół przez teleskop z mieszkania „brzydkiego nagiego faceta”, który mieszka naprzeciwko. Joey decyduje się na konfrontację z tajemniczym podglądaczem i okazuje się, że jest to kobieta, której wdzięki szybko tłumią jego gniew. Mindy dzwoni do Rachel i prosi ją, by ta została jej druhną, a zarazem wspomina, że podejrzewa, iż Barry ją zdradza. Rachel zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia i postanawia przyznać się Mindy do tego, co się między nimi wydarzyło.
Jednocześnie na jaw wychodzi, że będąc zaręczonym z Rachel, Barry zdradzał ją z Mindy. Przyjaciółki postanawiają skonfrontować się z mężczyzną, przybywają do jego gabinetu z zamiarem zerwania. Ten zaczyna się bronić tym, że tak naprawdę kocha je obydwie, ale Mindy bardziej i prosi ją o wybaczenie, a ta, mimo protestów Rachel, przyznaje, że mimo wszystko nadal chce go poślubić. Rachel decyduje się nie ingerować w ich decyzję, a zarazem uświadamia sobie, że dobrze zrobiła, porzucając Barry’ego. W zaistniałej sytuacji znajduje ostateczne potwierdzenie tego, że nie byłaby z nim szczęśliwa.
Co tu poszło nie tak?
Wydaje mi się, że wytłumaczenie, dlaczego odcinek nie spodobał się publiczności, jest tu wyjątkowo jasne i klarowne: chyba nikt nigdy nie przepadał za Barrym i fakt, że nawet na chwilę powraca on do życia Rachel, dla wielu widzów może być dość frustrujący. Jednocześnie pojawia się problem braku asertywności z jej strony, skutkujący niemoralnym zachowaniem, gdy tak chętnie decyduje się spędzić namiętną noc ze swoim byłym, wiedząc przecież, iż jest on zaręczony z jej przyjaciółką. Poważne przewinienie, jakim jest zdrada partnera, zostaje obrócone w tym odcinku w żart, co z pewnością może personalnie dotykać wielu widzów, którym zdarzyło się doświadczyć czegoś podobnego we własnym życiu.
Do tego dochodzi wątek przedmiotowego traktowania kobiet ze strony Chandlera oraz Joeya, który z pewnością nie przypadł do gustu dużej części damskiej publiczności.
Sezon 1, odcinek 21: Ten z fałszywą Monicą
Opis odcinka:
Monica zostaje okradziona ze swojej karty płatniczej. Gdy do domu zaczynają przychodzić nowe rachunki, uświadamia sobie, że złodziejka na jej koszt robi wszystko to, co ona zawsze chciała zrobić, m.in. uczęszcza na lekcje stepowania. Wraz z Phoebe oraz Rachel wybierają się do szkoły tańca, by ją poznać – okazuje się ona bardzo sympatyczną osobą, z którą dziewczyny szybko się zaprzyjaźniają i zaczynają spędzać coraz więcej czasu. Ross z kolei zmaga się z tym, że Marcel, jego kapucynka, osiągnął dojrzałość płciową, co przekłada się na jego niespokojne, a wręcz agresywne zachowania, a Joey, za namową Estelle, swojej agentki, próbuje wymyślić dla siebie odpowiedni pseudonim sceniczny.
Wkrótce „fałszywa” Monica zostaje aresztowana, a „prawdziwa” Monica postanawia odwiedzić ją w więzieniu – tam przyznaje się do swojej tożsamości (wcześniej dla niepoznaki przedstawiła się nowej koleżance jako Monana) i dochodzi do wniosku, że od dzisiejszego dnia postara się żyć w taki sposób, by rzeczywiście robić wszystko to, na co ma ochotę, aby potem nie żałować, że ktoś inny zrealizował za nią jej plany oraz marzenia. Chandler dla żartu proponuje Joeyowi, by ten przedstawił się na najbliższym castingu jako „Józef Stalin”. Ross ostatecznie podejmuje trudną decyzję, by oddać Marcela do zoo.
Co tu poszło nie tak?
Brzmi jak odcinek pełen zabawnych zwrotów akcji, na dodatek z motywującym do działania morałem – dlaczego wobec tego w porównaniu z innymi jest tak słabo oceniany przez publiczność? Bardzo możliwe, że chodzi o niezdrowe przedstawienie bliskiej relacji między „ofiarą” a „oprawcą” oraz fakt, że przedstawianie tej drugiej postaci jako sympatycznej dziewczyny, z którą warto się zaprzyjaźnić, stanowi pretekst do wymazania w naszej pamięci niemoralnego czynu, którego dokonała. Dobrze, że ostatecznie trafia do więzienia, ale zanim to się stanie, sugeruje się widzowi, że właściwie to powinien ją polubić.
Żarty z sowieckiego zbrodniarza komunistycznego nawet w sitcomie zdają się nie na miejscu, a to, że Ross musiał oddać Marcela, stanowi koniec odcinka z dość smutnym wydźwiękiem, co również mogło nie spodobać się publiczności nastawionej przede wszystkim na rozrywkę.
Sezon 3, odcinek 14: Ten z byłą partnerką Phoebe
Opis odcinka:
Niespodziewanie w Central Perk pojawia się Leslie, była partnerka muzyczna Phoebe. Jak się okazuje, Leslie ostatecznie zdecydowała się porzucić współpracę z Phoebe na rzecz pisania utworów do reklam, w związku z czym rozstały się w niezgodzie. Chandler zaczyna spotykać się z Ginger, byłą dziewczyną Joeya, na co ten reaguje niespodziewanie źle, przyznając się później przyjaciołom, że ich znajomość nie zakończyła się zbyt dobrze, jako że ten przez przypadek wyrzucił jej drewnianą nogę do kominka. Ross cieszy się na wieść, że Mark odchodzi z pracy, myśląc, że w końcu będzie mógł przestać być zazdrosny o Rachel, ale jak się okazuje, znajomi nadal widują się poza pracą.
Nie chcąc pozwolić, by Mark poszedł z Rachel na seminarium modowe, Ross decyduje się osobiście jej tam towarzyszyć, lecz ostatecznie jest na nim tak znudzony, że zasypia. W międzyczasie Phoebe postanawia dać starej przyjaciółce kolejną szansę, odnawiają więc swoją współpracę, występując wspólnie w Central Perk. Nie trwa to jednak długo, ponieważ wkrótce Leslie okazuje się nadal niegodna jej zaufania – sprzedaje utwór Smelly Cat do reklamy, co sprawia, że Phoebe decyduje się ponownie zerwać z nią zarówno kontakt, jak i współpracę. Chandler jest gotów zaakceptować drewnianą nogę Ginger, jednak ta zrywa z nim, gdy odkrywa jego trzeci sutek.
Co tu poszło nie tak?
Myślę, że podstawowy problem tego odcinka polega na tym, że Phoebe jest z natury dobrą osobą, a nikt nie lubi patrzeć, gdy dobrym ludziom dzieje się krzywda ze strony tych „złych”. Jest to więc dla nas, widzów, przykre doświadczenie, by oglądać to, jak zostaje ona bezceremonialnie wykorzystana przez kogoś, kogo uznawała za swoją przyjaciółkę. Wątek chorobliwej zazdrości Rossa i brak zaufania do własnej dziewczyny z jego strony również nie jest niczym, co przedstawiałoby pozytywne wzorce zachowania partnerów w związku. Do tego dochodzi kwestia wyśmiewania się z ludzkiej niepełnosprawności, co z pewnością trudno uznać za stosowne.
Sezon 4, odcinek 21: Ten z zaproszeniami
Opis odcinka:
Ross i Emily rozpoczynają rozsyłanie zaproszeń na swój ślub. Emily jest zdziwiona, gdy dowiaduje się, że Ross planuje zaprosić Rachel. Nie zabrania mu tego, jednak zasiewa w nim ziarno niepewności odnośnie do tego, czy na pewno jest to rzecz, którą chce zrobić. Ross zaczyna rozpamiętywać ich burzliwą relację, to, jak długo był zakochany w Rachel, zanim odważył się wykonać jakikolwiek krok, oraz to, jak pomylił się w interpretacji słynnych słów: „Może powinniśmy zrobić sobie przerwę”. Ostatecznie jednak uznaje, że Rachel, mimo zerwania, pozostaje mu na tyle bliską osobą, że nie wyobraża sobie nie zaprosić jej na swój ślub, w związku z czym wysyła zaproszenie.
Gdy Rachel je odbiera, tym razem to ona wraca myślami do ich relacji, przypominając sobie o ich wszystkich wspólnych wzlotach i upadkach. Po dłuższym zastanowieniu dochodzi do wniosku, że zbyt bolesne będzie dla niej uczestniczenie w ślubie Rossa z inną kobietą, a co z tym idzie, wnioskuje, że tak naprawdę nie przestała go kochać. Postanawia nie lecieć do Londynu, tylko zostać w Nowym Jorku, jako pretekst wykorzystując fakt, że Phoebe jest w trzecim trymestrze ciąży i warto byłoby, gdyby choć jedno z przyjaciół zostało na miejscu, aby się nią opiekować.
Co tu poszło nie tak?
Według IMDb jest to najniżej oceniany odcinek Przyjaciół ze wszystkich, które powstały – średnia jego ocen wynosi zaledwie 7,2/10 (co, swoją drogą, jest przecież nadal bardzo wysoką oceną). Zgaduję, że bierze się to z tego, iż jest to jeden z najsmutniejszych odcinków w historii serialu. Większość jego czasu wypełniają retrospekcje relacji Rossa i Rachel, które, biorąc pod uwagę to, że przedstawiane są w sytuacji, kiedy ten wkrótce ma ożenić się z inną kobietą, ogląda się z wielkim rozżaleniem. Zdecydowana większość widzów im kibicowała, przez co wyjątkowo bolesna staje się konfrontacja rozpadu ich związku i smutku Rachel ze szczęściem, które Ross zdaje się odnajdywać w kimś innym niż w niej.
Sezon 5, odcinek 18: Ten, w którym Rachel pali
Opis odcinka:
Monica i Phoebe postanawiają zorganizować imprezę dla Rachel na miesiąc przed jej urodzinami, by ta miała prawdziwą niespodziankę. Joey spotyka się z Benem na castingu do reklamy – ze względu na to, że starają się kolejno o rolę ojca i syna, a między nimi brakuje fizycznego podobieństwa, tylko jedno z nich ma szansę zagrać. Rachel rozpoczyna pracę w Ralphie Laurenie. Okazuje się, że jej nowi współpracownicy są palaczami, w związku z czym wiele ważnych kwestii w firmie ustala się na przerwie na papierosa, przez co czuje się ona wykluczona. Pod wpływem presji otoczenia również decyduje się zacząć palić, robi to jednak tylko po to, by przypodobać się swoim nowym znajomym, a w szczególności Kim, szefowej.
Gdy ta zdaje sobie z tego sprawę, informuje Rachel, że nie chce jej pociągnąć za sobą w nałóg, w związku z czym jeśli jeszcze raz złapie ją z papierosem w ręku, to będzie zwolniona. Jednocześnie proponuje innej, palącej pracownicy biznesowy wyjazd do Paryża. Tymczasem ani Joey, ani Ben nie dostają roli, a przyjęcie urodzinowe dla Rachel okazuje się wielką niespodzianką, szczególnie gdy uświadamia sobie ona, że Chandler ma urodziny przed nią, a przyjaciele nie wyprawili mu żadnej imprezy.
Co tu poszło nie tak?
W odcinku poruszany jest problem wykluczenia społecznego, które odczuwa Rachel w nowej pracy. Jest to niewątpliwie ważna i realna kwestia, z którą wielu widzów może się utożsamić, jednak to, w jaki sposób zostaje ona przedstawiona, pozostaje dyskusyjne – Rachel zamiast wykazać się asertywnością, ulega presji społecznej, decyduje się zapalić papierosa, nie stanowiąc w ten sposób dobrego przykładu dla widza, zapewne wręcz powodując u niektórych poczucie rozczarowania czy niechęci wobec jej postaci. Do słabego odbioru odcinka może przyczyniać się również wątek rywalizacji Joeya z Benem, który z samego założenia wydaje się nakreślony nierównym rozłożeniem szans – jak to tak, dorosły konkurujący z małym dzieckiem? Co więcej, fakt, że nikt nie pamiętał o urodzinach Chandlera, stanowi rysę na relacji przyjaciół, którą zapewne większość z nas chciałaby postrzegać jako przyjaźń idealną.
Sezon 6, odcinek 20: Ten z Mac i CHEESE
Opis odcinka:
Joey stara się o główną rolę w telewizyjnym serialu science fiction pt. Mac i CHEESE, który opowiada o nietypowym duecie zwalczającym przestępczość składającym się z detektywa o imieniu Mac oraz robota o kryptonimie C.H.E.E.S.E. (skrót od: Computerized Humanoid Electronically Enhanced Secret Enforcer, w polskiej wersji językowej: Cybernetyczny Humanoid z Elektronowo-Enzymatycznym Systemem Energetycznym). Przechodzi pierwszy etap castingu, ale gdy dostaje telefon o kolejnym przesłuchaniu, nie ma go w domu, więc Chandler, który akurat przebywa w jego mieszkaniu, odbiera i obiecuje przekazać informację Joeyowi.
Kiedy jednak zaczyna ją pisać na tablicy Magna-Doodle, Monica wchodzi do pomieszczenia i rozprasza go, przez co ten zapomina ją dokończyć. Wkrótce Joey otrzymuje telefon, że ze względu na to, iż nie pojawił się na kolejnym etapie przesłuchania, ktoś inny otrzymał rolę Maca. Gdy dowiaduje się, że to wina Chandlera, jest wściekły. Następnego dnia Chandler postanawia odwiedzić Joeya i w ramach przeprosin podarować mu pizzę. Pech chce, że kolejny raz trafia na moment, w którym przychodzi mu odebrać telefon przyjaciela. Okazuje się, że aktor, którego wybrano do roli Maca, został zaatakowany przez psa, wobec czego Joey dostaje jeszcze jedną szansę – tym razem Chandlerowi udaje się zapisać informację poprawnie, widząc jednak, że Joey nie wraca do domu, zaczyna się obawiać, że ponownie przegapi casting.
Gdy Joey w końcu zjawia się z powrotem w mieszkaniu, zdaje się zły na Chandlera, szybko jednak przyznaje się, że zobaczył wiadomość, udał się na przesłuchanie i dostał główną rolę, wobec czego Chandler zaczyna się złościć na Joeya, że ten próbował go oszukać. Dwójka przyjaciół nie potrafi się jednak długo na siebie złościć, wraz z końcem odcinka godzą się i padają sobie w objęcia.
Co tu poszło nie tak?
Ten z Mac i CHEESE to odcinek znajdujący się na przedostatnim miejscu w rankingu najgorzej ocenianych na IMDb. Myślę, że jedną z przyczyn może być fakt, że jego głównym wątkiem jest kryzys przyjaźni między Chandlerem a Joeyem – przykro patrzeć na to, jak ich relacja zostaje podważona przez jeden głupi błąd spowodowany nie złośliwością, lecz zwyczajną ludzką nieuwagą. Z drugiej strony odcinek w dużej mierze składa się z retrospekcji, które pojawiają się, gdy przyjaciele życzą Joeyowi powodzenia przed przesłuchaniem (retrospekcja jego aktorskich popisów), gdy Joey oraz Chandler zaczynają się kłócić o to, który z nich częściej bywa „złym” przyjacielem (retrospekcja ich wspólnych kłótni), czy na koniec odcinka, gdy pogodzeni przyjaciele padają sobie w objęcia (retrospekcja sytuacji, w których się przytulali), a zajmowanie czasu ekranowego retrospekcjami to coś, co zdecydowanie nie stanowi ulubionego zabiegu wśród wielu widzów.
Sezon 7 odcinek 19: Ten z kuzynką Rossa i Moniki
Opis odcinka:
Joey stara się o rolę, która wymaga od niego odegrania nagich scen. Problem polega na tym, że jest obrzezany, a postać, w którą chciałby się wcielić – nie. Monica pomaga mu w stworzeniu fałszywego napletka: eksperymentują z różnymi materiałami, ostatecznie ich wybór pada na mięso oraz plastelinę. Rachel i Phoebe starają się zorganizować wieczór panieński Moniki, o którym zapomniały, wobec czego wszystko dzieje się na ostatnią chwilę. W międzyczasie Rossa i Monicę odwiedza ich kuzynka – Cassie. Okazuje się ona niezwykle atrakcyjną młodą dziewczyną, więc zazdrosna o Chandlera Monica decyduje się przenieść gościnię ze swojego domu do mieszkania Rossa.
Gdy oglądają we dwójkę film, Ross odnosi błędne wrażenie, że Cassie jest nim zainteresowana w kontekście seksualnym, co skutkuje tym, że nachyla się do niej, by ją pocałować. Dziewczyna jednak wyrywa się Rossowi i z oburzeniem opuszcza jego dom. Wytłumaczeniem Rossa w zaistniałej sytuacji staje się fakt, że dawno nie uprawiał seksu. Ostatecznie Cassie przenosi się do Phoebe, której również ciężko jest się oprzeć jej wdziękom. Rachel i Phoebe w ferworze przygotowań zapominają o tym, by zaprosić Monicę na jej własny wieczór panieński, więc gdy ta w końcu dociera na miejsce, okazuje się, że wszyscy goście zdążyli już opuścić imprezę. Tymczasem na castingu fałszywy napletek Joeya odpada w trakcie jego występu, co skutkuje zszokowaniem reżysera i grubą kreską przekreśla jego szansę na zdobycie roli.
Co tu poszło nie tak?
Jest to odcinek, z którym wiele rzeczy jest nie tak, i wydaje mi się, że nawet największym fanom Przyjaciół nietrudno to zauważyć. Obracanie kazirodztwa w żart – serio? To jeden z tych tematów, z których niezależnie od poczucia humoru po prostu nie wypada się naśmiewać, mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, że jest to co najmniej niewłaściwe. Co więcej, usprawiedliwienie Rossa próby pocałowania swojej kuzynki faktem, że dawno nie uprawiał seksu – co to jest w ogóle za argument? Nie jest to zabawne, a wręcz żałosne. Do tego dochodzą Rachel i Phoebe, które zapominają o wieczorze panieńskim swojej najlepszej przyjaciółki, co jest kolejnym momentem w serialu, w którym obraz przyjaźni kreowanej na idealną zostaje podważony. Na koniec oczywiście wątek fałszywego napletka Joeya, który dla wielu widzów mógł okazać się zbyt kontrowersyjny czy niesmaczny jak na Przyjaciół.
Sezon 9, odcinek 1: Ten, w którym nie było oświadczyn
Opis odcinka:
Szybkie przypomnienie: w ostatnim odcinku ósmego sezonu, na kilka godzin przed porodem Emmy, przez przypadkowy zbieg okoliczności Rachel uznaje, że Joey jej się oświadczył i odpowiada mu „tak”, w związku z czym na początku dziewiątego sezonu Joey stoi przed poważnym dylematem odnośnie do tego, jak wyprowadzić Rachel z błędu, jednocześnie nie sprawiając jej przykrości i dbając o to, by Ross się nie dowiedział. W międzyczasie Monica pyta Rachel, czy naprawdę chce wyjść za mąż za Joeya, i wówczas ta przyznaje, że nie, a zgodziła się tylko dlatego, że bała się wychowywać dziecko sama.
Monica i Chandler uznają, że poród Rachel to doskonała okazja, by postarać się o własne dziecko. Zaczynają uprawiać seks w szpitalnym pomieszczeniu gospodarczym, gdzie zostają przyłapani przez Jacka, ojca Moniki. Phoebe, widząc pierścionek babci Rossa na palcu Rachel, jest przekonana, że Ross jej się oświadczył. Próbuje mu pogratulować i w ten sposób ten dowiaduje się o tym, że Rachel zgodziła się poślubić Joeya, co z wiadomych względów jest dla niego wielkim ciosem. Dochodzi do kłótni między Rossem i Joeyem, a Rachel zdaje sobie sprawę z tego, że tak naprawdę nie było żadnych oświadczyn. Uświadamia sobie, że popełniła błąd, przyjmując pierścionek od Joeya. Gdy Ross pyta, dlaczego powiedziała „tak”, ta nie wie, co odpowiedzieć – odcinek kończy się cliffhangerem.
Co tu poszło nie tak?
Ten, w którym nie było oświadczyn to jedna wielka komedia omyłek. Poziom absurdalności sytuacji z pewnością przytłoczył niejednego widza, nic więc dziwnego, że odcinek nie jest zbyt wysoko oceniany. Co więcej, jest to kolejny raz, kiedy Rachel i Ross są tak blisko tego, by ponownie się zejść, lecz coś staje im na drodze do wspólnego szczęścia. Impulsywne zachowanie Rachel, gdy ta przyjmuje „oświadczyny” Joeya tylko dlatego, że boi się wychowywać dziecko sama, trudno odczytać inaczej niż jako desperację, która wydaje się tym bardziej smutna, gdy przypomnimy sobie, że przecież w ósmym sezonie Joey wyznał Rachel miłość, lecz został przez nią odrzucony. Do tego cliffhanger kończący odcinek… A co innego jest jednym z najbardziej irytującym widza zabiegów fabularnych, jeśli nie cliffhangery?
Sezon 9, odcinek 4: Ten z rekinami
Opis odcinka:
Monica postanawia zrobić niespodziankę Chandlerowi i przyjeżdża do Tulsy. Wparowuje do jego pokoju akurat w momencie, kiedy ten ogląda film pornograficzny – speszony, szybko przełącza kanał na pierwszy lepszy, na którym leci akurat film o rekinach. Monica błędnie zakłada, że rekiny to ukryty fetysz Chandlera, jest skonsternowana, ale jako kochająca żona postanawia sprostać wyzwaniu. Joey zaczyna umawiać się z Hayley, którą spotkał w kawiarni. Gdy ta zaprasza go do domu, uświadamia sobie, że już wcześniej w nim był, wobec czego zaczyna podejrzewać, że dziewczyna już pojawiła się w jego życiu, ale o niej zapomniał.
Phoebe spotyka się z Mikiem, z którym bardzo dobrze jej się układa. Niestety, Ross nieumyślnie burzy szczęście przyjaciółki, wypominając jej fakt, że nigdy nie była w poważnym związku. Co gorsza, robi to tuż przed jej randką z chłopakiem, co skutkuje tym, że Phoebe idzie na nią zapłakana. Ross ma wyrzuty sumienia, w związku z czym postanawia skonfrontować się z Mikiem, by wyjaśnić mu sytuację, co kończy się tym, że tworzy Phoebe fikcyjny, sześcioletni związek z mężczyzną o imieniu Vikram. W międzyczasie Chandler wraca do domu z Tulsy, na miejscu czeka go jednak niespodzianka. Monica, która błędnie założyła, że Chandlera podniecają rekiny, puszcza w tle film przyrodniczy i jest gotowa uprawiać seks z mężem na jego tle.
Chandler początkowo zszokowany, szybko wyjaśnia sytuację, a Monica oddycha z ulgą. Phoebe, nie chcąc kłamać przed Mikiem, przyznaje się do tego, że Vikram został wymyślony przez Rossa i tak naprawdę nigdy nie była w poważnym związku, co jak się okazuje, nie stanowi dla jej lubego żadnego problemu. Z kolei Joey dowiaduje się, że umawiał się z Poppy, współlokatorką Hayley, która skutecznie ją do niego zniechęca.
Co tu poszło nie tak?
Chyba każdy zgodzi się, że Ten z rekinami zdecydowanie nie prezentuje prawidłowych wzorców zachowań w związku: Monica, zamiast porozmawiać z Chandlerem, dopowiada sobie sama całą historię, a Phoebe stara się udawać przed Mikiem kogoś, kim tak naprawdę nie jest. Prowadzi to do serii nieporozumień w obydwu relacjach. Przyjaciółkom niewątpliwie nie można odmówić dobrych intencji. Monica chce być kochającą i akceptującą żoną, nie zamierza odrzucać Chandlera przez jego potencjalne specyficzne fetysze, jest gotowa się z nimi skonfrontować – nie robi tego jednak w dobry sposób, zamiast porozmawiać z mężem, zaskakuje go gotowością do uprawiania seksu przy filmie o rekinach, co skutkuje bardzo niezręczną sytuacją.
Phoebe obawia się odrzucenia, pod wpływem Rossa okłamuje więc Mike’a, zamiast próbować budować związek na szczerości. Całe szczęście na koniec odcinka obydwie pary się reflektują, wyznają sobie prawdę i jak dobrze wiemy, żyją długo i szczęśliwie.
Sezon 10, odcinek 17 i 18: Ten ostatni, część 1 i 2
Opis odcinka:
Odcinek, w którym zmuszeni jesteśmy rozstać się z naszymi ulubionymi przyjaciółmi.
Co tu poszło nie tak?
Odcinek, w którym zmuszeni jesteśmy rozstać się z naszymi ulubionymi przyjaciółmi. Czy muszę to jeszcze jakoś inaczej argumentować?
