Connect with us

Publicystyka filmowa

NAJCIEKAWSI AKTORZY KINA NOIR. W cieniu Bogarta

NAJCIEKAWSI AKTORZY KINA NOIR to intrygująca podróż przez męskie portrety w cieniu Bogarta, ich charyzma i talent zaskakują!

Published

on

NAJCIEKAWSI AKTORZY KINA NOIR. W cieniu Bogarta

Kino noir przywodzi na myśl reżyserskie oraz aktorskie dokonania Orsona Wellesa czy pełnokrwiste (często czarne) charaktery wykreowane przez Edwarda G. Robinsona. Synonimem tej części świata filmowego stał się jednak Humphrey Bogart – jeden z niewielu aktorów mających własną epokę. W jego cieniu znajduje się szereg innych ówczesnych, uzdolnionych artystycznie osób.

Advertisement

Z jednej strony to aktorzy, którzy wystąpili w wielu znakomitych filmach noir, z drugiej przy charyzmie Bogarta oraz częstotliwości, z jaką laureat Oscara podejmował kolejne role, nie mieli prawa stać się porównywalnymi do niego ikonami tamtych czasów. Przyjrzyjmy się wybranym męskim portretom.

Burt Lancaster

Advertisement

Szczególną sławę zyskał w latach 50., zaś w 60. poszerzył swoje emploi, podejmując międzynarodową współpracę na planie Luchino Viscontiego. Równie ważnym okresem w jego karierze jest druga połowa lat 40., gdy wystąpił w serii filmów noir. Sam debiut zasługuje na szczególne uznanie. Lancaster wcielił się w postać Szweda w Zabójcach (1946) i u boku zjawiskowej Avy Gardner stworzył kreację odważnego i niestroniącego przed kontaktem ze światem przestępczym mechanika. Do występowania u boku wielkich żeńskich gwiazd miał niemałe szczęście, czego dowodzą następne utwory spod znaku czarnego kryminału.

Partnerował Barbarze Stanwyck (Przepraszam, pomyłka – 1948), Lizabeth Scott (Samotny spacer – 1948) czy dwukrotnie Yvonne De Carlo (Brutalna siła – 1947, a także W pułapce miłości – 1949). Kolejni reżyserzy korzystali z szeregu atutów fizycznych Lancastera i obsadzali go w rolach wysportowanych, silnych mężczyzn, którzy z powodzeniem zmagali się z licznymi przeciwnościami. Amerykański aktor bardzo często wcielał się w bohaterów graniczących pomiędzy byciem pozytywnym a negatywnym charakterem. Jego postaci cechowała mroczna przeszłość, o czym scenarzyści dowodzili, na przykład wprowadzając motyw powrotu z więzienia.

Advertisement

Joseph Cotten

Odtwórca ról w niemalże wszystkich gatunkach filmowych. Dlatego z pewnością nie brakuje sympatyków jego kreacji w westernie, komedii, sci-fi czy melodramacie, ale to właśnie szeregiem występów w kinie noir Cotten ugruntował swoją pozycję w świecie Hollywood. Był bliskim przyjacielem Orsona Wellesa, i to z tym jakże rewolucyjnym artystą dane mu było niejednokrotnie współpracować (począwszy od Obywatela Kane’a – 1947). Pierwszym istotnym utworem z gatunku noir w karierze amerykańskiego aktora był jednak Cień wątpliwości (1943), gdy Alfred Hitchcock obsadził go w roli domniemanego seryjnego, ściganego przez detektywów mordercy.

Advertisement

Jeszcze w tym samym roku Cotten zagrał w mniej udanej Podróży do krainy strachu, która, podobnie jak dzieło mistrza napięcia, łączy w sobie cechy czarnego kryminału z dramatem oraz thrillerem. Po tym filmie aktor na kilka lat oddał się projektom o innym charakterze (m.in. grając w świetnym thrillerze psychologicznym Gasnący płomień – 1944), aż wreszcie w 1949 roku w wielkim stylu powrócił do świata noir. Co prawda o Za lasem mówi się zdecydowanie rzadziej, a jak już, to przede wszystkim ze względu na Bette Davis, która przyćmiła Cottena, grając niezwykle kontrowersyjną w swoim działaniu protagonistkę, lecz w tamtym czasie o amerykańskim aktorze i tak było bardzo głośno z powodu kreacji pisarza kryminałów w Trzecim człowieku. Niniejszy film noir ze znakomicie zawiązaną kryminalną intrygą wyreżyserował Carol Reed, a oprócz Cottena wystąpił jeszcze Orson Welles. W 1958 roku amerykański aktor pojawił się na dalszym planie w Dotyku zła, co można potraktować jako symboliczne zwieńczenie jego bliskiej relacji z Wellesem, który nie tylko wyreżyserował przytoczony film, lecz także odpowiedzialny był za kreację protagonisty.

Fred MacMurray

Advertisement

Przez większość kariery grywał pozytywnych, sympatycznych protagonistów, ale za jego najlepsze zawodowe wybory należy uznać wcielenie się w bohaterów o zdecydowanie mroczniejszej naturze. Pomimo że MacMurray zagrał zaledwie w trzech filmach z gatunku noir, to zdążył stworzyć na tyle wyraziste postaci, iż nie mogło go zabraknąć w niniejszym zestawieniu. Za najbardziej reprezentatywną dla aktora kreację należy uznać tę z Podwójnego ubezpieczenia (1944). Jako sprzedawca polis ubezpieczeniowych aktor ze stanu Illinois jest nie tylko głównym charakterem całej historii, lecz także jej opowiadaczem.

Niejedną cechą filmu noir, choć nie jest w nim w zupełności, ma Poza podejrzeniem (1943), gdzie MacMurray wspólnie z Joan Crawford grają parę małżeńską przyjmującą (nie do końca zgodnie z własną wolą) rolę szpiegów. To utwór zaskakująco mało popularny, wręcz nieznany, ale niepozbawiony do niego dostępu, zatem w tym momencie nie omieszkam wyrazić swojej rekomendacji. MacMurray do kina noir powrócił w połowie lat 50., gdy podjął się wiodącej roli w Fałszywym kroku (1954). Oczywiście to już zamierzchły okres tego gatunku, który sukcesywnie zmierzał ku końcowi, ale amerykański aktor (u boku Kim Novak) udowodnił, że od czasu Podwójnego ubezpieczenia nie zatracił umiejętności i powtórnie odnalazł się w charakterystycznym, przesączonym światłocieniem filmowym świecie.

Advertisement

John Garfield

Tragicznie zmarły w wieku zaledwie 39 lat aktor nie zdążył w pełni rozwinąć skrzydeł, ale pozostawił po sobie kilka ról, które bez wątpienia warto przytoczyć. W kinie noir występował przede wszystkim w drugiej połowie lat 40., za wyjątkiem utworu We mgle (1941), w którym pojawił się wraz z Idą Lupino. W roku 1946 zagrał w dwóch przedstawicielach czarnego kryminału. To rola w Nikt nie żyje wiecznie oraz przypuszczalnie najbardziej reprezentatywna dla Garfielda kreacja w filmie Listonosz zawsze dzwoni dwa razy. Adaptacja powieści Jamesa Caina w reżyserii Taya Garnetta jest zdecydowanie mroczniejsza od późniejszej autorstwa Boba Rafelsona.

Advertisement

W następnym roku Garfield zagrał w dramacie sportowym z domieszką czarnego kryminału Ostatnia runda. Za wcielenie się w Charleya Davisa otrzymał swoją drugą w karierze nominację do Oscara. Za stosunkowo znany tytuł, także w naszym kraju z racji sporadycznej obecności w telewizyjnej ramówce, należy uznać Siłę zła (1948). W samym filmie brakuje kilku stałych elementów świata noir: na przykład nie pojawia się klasyczna femme fatale, większość mężczyzn nie nosi kapelusza, zaś protagonista nie tak często pali papierosa, jak mógłby to sugerować jeden z kilku filmowych plakatów. Niemniej pod względem scenograficznym oraz wszelkich zabiegów technicznych dzieło Abrahama Polonsky’ego umiejętnie wpisuje się w omawiany nurt.

Ostatnim tytułem, do którego należy nawiązać, jest Mieć i nie mieć (1950). Pomimo obecności na krześle reżyserskim zasłużonej osobistości, jaką jest Michael Curtiz, wersja z Garfieldem w roli głównej jest zdecydowanie mniej znana od wcześniejszej adaptacji dzieła Ernesta Hemingwaya z udziałem Humphreya Bogarta oraz Lauren Bacall. Dla Garfielda natomiast był to jeden z dwóch ostatnich występów, jakich się doczekał przed przedwczesną śmiercią.

Advertisement

Kirk Douglas

Obchodzący niedawno 101 urodziny aktor kojarzony jest głównie z postaciami, które zagrał w latach 50. czy 60. Występowanie w produkcjach spod znaku kina noir jest jednak równie ważnym okresem w jego wieloletniej karierze. Po zakończeniu wojny, w okresie której odbywał służbę wojskową, pierwszą wielką rolę zagrał w czarnym filmie Dziwna miłość Marthy Ivers (1946) i przez kolejne lata był silnie związany z tym gatunkiem. Pojawił się na drugim planie w Człowieku z przeszłością (1947), zaś dwa lata później stworzył świetną kreację w dramacie sportowym nacechowanym noir Champion (słuszne skojarzenie z Ostatnią rundą z Garfieldem), za którą otrzymał nominację do Oscara.

Advertisement

W międzyczasie wystąpił u boku Lizabeth Scott i Burta Lancastera we wspominamy już w niniejszym artykule Samotnym spacerze. Na początku lat 50. Douglas sprawdzał się w rolach cynicznych bohaterów: interesownego reportera w Asie w potrzasku (1951) oraz szalonego policjanta w Opowieściach o detektywie (1951). Druga z kreacji zadecydowała o nominowaniu amerykańskiego aktora do Złotego Globu.

Dennis O’Keefe

Advertisement

Bardzo długo pracował na własne nazwisko i ponad dekadę mu zajęło ewoluowanie z pozycji aktora epizodycznego bądź znajdującego się na drugim planie do odtwarzającego główną rolę. W tym okresie podpatrywać mógł największych (zabawnych braci Marx czy wspaniale tańczący duet Ginger&Fred), ale to właśnie czarnemu kryminałowi poświęcił zasadniczą część swojej kariery. O O’Keefie mówi się bardzo niewiele, trudno znaleźć na jego temat bardziej rozbudowane wypowiedzi, a przecież w latach 1941–1950 zagrał w dziesięciu filmach noir (od Mr. District Attorney do Woman on the Run), a dodatkowo w następnym dziesięcioleciu występował w innych odmianach kryminału.

Można wobec tego stwierdzić, że idealnie wpisał się w ramy czasowe świetności noir. Średnio z jedną rolą na rok. Być może o nikłej popularności amerykańskiego aktora świadczy jakość tychże filmów. Co prawda dane mi było obejrzeć tylko Raw Deal (1948), ale być może słusznym jest wnioskować, że pozostałe także nie oferują wartości dodatniej poza zgrabnym spełnieniem standardowych reguł świata noir. Na Raw Deal nie zamierzam jednak stawiać ostatecznej tezy.

Advertisement

James Mason

To przykład aktora, który z racji swojej narodowości wystąpił w brytyjskim przedstawicielu gatunku noir. James Mason bowiem to odtwórca roli Johnny’ego McQueena ze słynnego dzieła Carola Reeda Niepotrzebni mogą odejść (1947). Myślę, że niewiele jest filmów noir, które z jednej strony spełniałyby jego wszelkie prawidła, z drugiej miały tak silną wymowę społeczno-polityczną. Pod tym względem utwór Reeda wyróżnia się w sposób szczególny. Mason zachwycił swoją rolą, ale nie mniej przekonujący okazał się już na amerykańskim gruncie filmowym. Pomimo że Niebezpieczna decyzja (1949) jest dziełem dość nieudanym, bardzo chaotycznym i momentami trudnym do potraktowania jako reprezentanta czarnego kryminału (nadmiar akcji rozgrywanej za dnia przy nawet nieskrytym za chmurami słońcu i rażąca dominacja wątków melodramatycznych), to aktor z Huddersfield wdziera się w pamięć. Gra czarny charakter, który szantażuje mającą niejedno za uszami protagonistkę, lecz Mason czyni to wyjątkowo, bardzo powściągliwie, bez nadmiernej ekspresji, na czym wiele zyskuje.

Advertisement

Sterling Hayden

Już w swoim pierwszym udziale w kinie noir stworzył pamiętną rolę Dixa Handleya w kultowej Asfaltowej dżungli (1950). Wyróżniały go nie tylko przekonujące środki wyrazu, lecz także blond włosy, którymi Hayden odbiegł od brunatności większości ówczesnych amantów. Po kreacji w utworze Johna Hustona amerykański aktor udowodnił, że sprawdza się nie tylko jako odtwórca negatywnych postaci. Na ekranie reprezentował również służby porządkowe (jako policjant w Nagim alibi oraz szeryf w Nagle – obydwa 1954). Bezsprzecznie jego najsłynniejszym występem jest jednak ten z Zabójstwa (1956).

Advertisement

Pomimo że to jeden ze słabszych filmów Stanleya Kubricka, zwłaszcza na poziomie scenariuszowym, Hayden ponownie z powodzeniem przywdział maskę złoczyńcy, stojącego na czele grupy z planem wykonania skoku na niemałe pieniądze.

James Cagney

Advertisement

Na ekranie zawsze tętnił życiem, imponował energicznością i żywotnością. Teksty sypał z szybkością karabinu maszynowego. Na początku lat 30. przyczynił się do nagłego wzrostu popularności filmów gangsterskich. Doświadczenie z tego gatunku wykorzystał w późniejszych dziełach noir, gdy zaczęto jednoznacznie utożsamiać go ze światem przestępczym. Zapracował na uznanie przede wszystkim w Białym żarze (1949), w ekspresyjnej roli psychopaty Cody’ego Jarretta. Warto jednak wskazać kilka innych kreacji Cagneya.

Za rolę w Aniołach o brudnych twarzach (1938) dostał nominację do Oscara i był to jeden z pierwszych amerykańskich filmów, w którym akcent z klasycznej opowieści gangsterskiej został zdecydowanie przesunięty w stronę dopiero co kształtującego się za oceanem stylu noir. Za podobny utwór uznać można Burzliwe lata dwudzieste (1939), w których Cagney ponownie wystąpił na pierwszym planie. Przywołany już Biały żar nie był dziełem, w którym nowojorski aktor osiągnął swoje artystyczne apogeum dla sztuki czarnego kryminału. W 1950 roku, gdy noir powoli zmierzało ku końcowi, wcielił się w postać Ralpha Cottera – niesłusznie zapomniana i pomijana kreacja z filmu Pożegnaj się z jutrem.

Advertisement

korekta: Kornelia Farynowska

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *