search
REKLAMA
Szybka piątka

Seriale, które POWINNY dostać KOLEJNY SEZON

REDAKCJA

28 kwietnia 2021

REKLAMA

Niektóre seriale zakończyły się przedwcześnie i/lub w złym stylu. Dziś zapraszamy do zapoznania się z zestawieniem tytułów, które naszym zdaniem powinny dostać kolejny sezon. Dajcie znać, czy znacie się z naszymi wyborami. 

Filip Pęziński

  1. Glina – najlepszy serial w historii Polski nie doczekał się trzeciego sezonu, który na papierze zaistniał (w końcu drugi ma otwarte zakończenie!), ale nigdy przez TVP nie został zamówiony do realizacji. Teraz oczywiście scenariusz musiałby zostać tak dopasowany, aby opisywał wydarzenia rozgrywające się lata po tych z drugiego sezonu, ale wierzę, że dla Gliny jest jeszcze miejsce w polskiej telewizji. Może niekoniecznie tej Jacka Kurskiego, ale wiatr zmian czasem pojawia się niespodziewanie…
  2. Californication – chociaż poziom serialu szybko podupadł, to niemal do samego końca pozostałem fanem przygód Hanka Moody’ego. Prawie, bo ostatni sezon był kompletną porażką. Moim zdaniem ci bohaterowie zasłużyli na lepszy finał i chętnie taki bym obejrzał. Może nieco dojrzalszy, bardziej gorzki i mierzący formułę serialu ze światem po #MeToo. W końcu Dexter dostaje nowe zamknięcie, więc kto wie.
  3. To nie jest ok – uroczo dziwaczna i intrygująca teen drama z elementami nadprzyrodzonymi została anulowana, zanim na dobre się rozkręciła. Dosłownie żaden wątek nie znalazł swojego rozwiązania. Zarówno widzowie, jak i Sophia Lillis zasługują na więcej.
  4. Sense8 – serial autorstwa sióstr Wachowskich to materiał nie na dwa, ale nawet osiem sezonów. Brutalnie anulowany powrócił w chwale na dwugodzinny odcinek specjalny, który dość zgrabnie, ale jednak pospiesznie dokończył wszystkie wątki. Super, że dzięki akcji fanów udało się go zrealizować, ale niedosyt pozostał.
  5. Everything Sucks – absolutnie ujmujący serial młodzieżowy dzięki fajnym bohaterom, ciekawie podejmowanej tematyce dojrzewania i nostalgicznej otoczce lat 90. na krótko stał się moim ulubionym feel-good contentem. Niestety. Nie doczekał się nawet drugiego sezonu. Wciąż jest czas na naprawdę tego błędu. W obliczu pandemii jeszcze bardziej potrzebujemy takich pozytywnych treści!

Odys Korczyński

  1. Czarna Żmija – ród Czarnych Żmij przyzwyczaił widzów do gorzkiego, cynicznego i dowcipnego zarazem komentowania wydarzeń historycznych, oczywiście tych związanych z Wielką Brytanią, ale często wykraczających poza granice Wysp. Serial zakończył się na I wojnie światowej, a pozostała przecież II wojna. Od tej bym zaczął kręcić sequel.
  2. Alf – chciałbym się wreszcie dowiedzieć, co się stało z Alfem. Przecież finał czwartego sezonu został przygotowany specjalnie pod piąty sezon. Przypomnę tylko, że w ostatnim odcinku czwartej serii Alf nareszcie odebrał sygnał od swoich pobratymców, ale transmisję przechwyciły służby specjalne. Kosmitę złapano.
  3. Belfer – pierwszy sezon był naprawdę rewelacyjny. Mądrze rozpisana na odcinki historia trzymała w napięciu do finału. W drugim było już nieco gorzej, ale nadal wystarczająco ciekawie, żeby mieć ochotę na trzecią odsłonę.
  4. Partnerzy – ten kolejny sezon byłby czymś w rodzaju reaktywacji po latach tego jednego z najlepszych seriali komediowo-sensacyjnych, jakie nakręcono w historii telewizji. Z jednej strony można by więc nową wersję Partnerów traktować jako sequel, a z drugiej jako remake. W rolach głównych widziałbym Armiego Hammera i Henry’ego Cavilla. A upodobaniami tego pierwszego nie powinniśmy się przejmować. Można by je nawet wykorzystać do stworzenia unikalnej osobowości bohatera serialu.
  5. Cudotwórcy: Wieki ciemne – “zawsze i wszędzie, nawet dużą”, jak brzmiało motto sprzątacza gówna, niejakiego Edwarda Shitshovelera, ojca rodziny, która pełniła w królestwie ultraważną rolę, może nawet ważniejszą niż sam król. Byłoby ciekawie, gdyby ród Shitshovelerów przetrwał średniowiecze i dotarł np. do renesansu. Czekam niecierpliwie.

REKLAMA