Artykuł

FORREST GUMP. Wszystkie smaczki ze słynnego filmu z Tomem Hanksem!

Autor: Filip Jalowski
opublikowano

Na ławce otoczonej wiekowymi drzewami siedzi człowiek. Dorosły i zadbany, a jednocześnie niezdarny i nieporadny. Jego ruchy, mimika i sposób mówienia determinują jego odmienność. Jako obserwatorzy szybko klasyfikujemy go jako człowieka niepełnosprawnego umysłowo. W dzisiejszych czasach z całą pewnością padłby ofiarą złośliwych spojrzeń i drwiących uśmiechów.

W Ameryce lat osiemdziesiątych zostaje dopuszczony do głosu, dostaje szansę na opowiedzenie swojej historii. Ilustruje ją „skarbami” wyjmowanymi z wysłużonej skórzanej walizki leżącej u jego boku. Forrest Gump nieświadomie opowiada nam jednak coś więcej aniżeli bajkę o spełnieniu stereotypowego „amerykańskiego snu”, obok niej w sposób niezwykle subtelny i aluzyjny przekazuje nam historię kraju, w którym udało mu się ów sen ziścić. Oddzielenie filmowej fikcji od historycznej rzeczywistości nie jest rzeczą prostą, skutkuje to tym, iż na Forresta patrzy się częstokroć jedynie poprzez pryzmat głównego bohatera. Otoczywszy się jednak stertą książek, które od dawien dawna czekają na swoje pięć minut, leżąc i obrastając w kurz na jednej z waszych półek, z całą pewnością odkryjecie fenomen i kunszt, jakim popisał się Zemeckis tworząc podstawy dzieła już dziś kultowego. Jeśli uznacie zaś, iż wcześniej wspominane książki powinny na te wymarzone pięć minut zaczekać odrobinę dłużej, po prostu doczytajcie tę stronę do końca.

Pierwsza wzmianka na temat historii Stanów Zjednoczonych pojawia się już po pięciu minutach projekcji filmu. Dowiadujemy się, iż Forrest nie zyskał swojego imienia przypadkowo. Matka nazwała go na cześć bohatera wojny secesyjnej Nathana Bedforda Forresta. W nieco naiwny sposób dowiadujemy się, że jego imiennik był swojego czasu zarazem jednym z najwybitniejszych generałów wojny secesyjnej i założycielem Ku Klux Klanu – organizacji o charakterze rasistowskim. Dodatkowo Gump opisuje nam wygląd członka owego tajnego stowarzyszenia. Nathan Bedford Forrest jest oczywiście postacią prawdziwą. Zasłynął jako jeden z najwybitniejszych generałów wojsk konfederackich w czasie wojny secesyjnej toczonej w Ameryce w latach 1861 – 1865. Jego geniusz przejawiał się wspaniałym wykorzystaniem taktyki tzw. wojny podjazdowej. Faktem jest również to, że Forrest był jednym z założycieli rasistowskiej organizacji nękającej ludzi kolorowych, wyznawców judaizmu oraz katolików, wspomnianego wyżej – Ku Klux Klanu.

Forrest Gump znajduje się w centrum wydarzeń mających miejsce 11 czerwca 1963 na uniwersytecie w Alabamie. Jest świadkiem protestu gubernatora George’a Wallace’a, mającego na celu uniemożliwienie uczęszczania do szkoły dwóm czarnoskórym Amerykanom. Dowiadujemy się również, że byli nimi Vivian Malone (jest to kobieta, której Forrest podaje podniesioną z ziemi książkę) i James Hood. Dodatkowo wspomniany zostaje fakt, iż George Wallace w trakcie symbolicznej blokady drzwi uniwersytetu prowadzi rozmowy z przedstawicielami rządu. Co najważniejsze, pod koniec tej sceny spiker telewizyjny wspomina, że wydarzenie to kończy rasową segregację na uniwersytecie w Alabamie. Zemeckis i tym razem przedstawia nam kluczowe dla swojego kraju wydarzenie, wplatając w jego przebieg głównego bohatera swojego filmu. Ustąpienie gubernatora Wallace’a było swoistym początkiem końca bezwzględnej rasowej segregacji w USA. Vivian Malone, uparcie dążąc do wyznaczonego sobie celu, została zaś pierwszą Afroamerykanką, która ukończyła studia państwowe i złamała stereotyp, przyjmujący osobę o kolorze skóry innym niż biały jako słabo wykształconą, a wręcz zacofaną i edukacji niegodną.

„Jakiś czas później, bez żadnej przyczyny ktoś zastrzelił tego miłego młodego prezydenta, kiedy jechał swoim samochodem.” – Słowa, które wypowiada Forrest, okraszone są kadrami przedstawiającymi przejazd Kennedyego poprzez jedną z amerykańskich ulic, jak się później okazuje – był to w życiu Kennedy’ego przejazd ostatni. Z przejęciem i współczuciem płynącym ze szczerego serca, charakterystycznym dla głównego bohatera, opisuje dzień 22 listopada 1963 roku będący ostatnim dniem życia ówczesnego prezydenta USA i zarazem pierwszym dniem jednej z największych zagadek w historii kraju, w którym swą prezydenturę sprawował.Forrest jako członek uniwersyteckiej reprezentacji futbolowej wyrusza na spotkanie z prezydentem USA Johnem Fitzgeraldem Kennedym. Na spotkaniu w Białym Domu wypija 15 butelek Dr Peppera, skutkiem czego, na pytanie Kennedyego „Jak się czujesz”, odpowiada – „muszę się odlać”. W rzeczywistości spotkanie to nie miało miejsca. Reżyser wplótł je prawdopodobnie w fabułę w celu przekazania nam faktu, iż ówczesnym prezydentem USA był John Fitzgerald Kennedy, jeden z najbardziej cenionych polityków w historii Stanów.

„Kilka lat po jego zabójstwie (Johna Kennedy’ego), zabito również jego brata, tyle że w kuchni jakiegoś hotelu.” – W tym krótkim zdaniu wypowiedzianym przez Gumpa bezpośrednio po refleksji na temat śmierci J.F.K mieszczą się podstawowe informacje na temat udanego zamachu na brata zabitego prezydenta. Roberta Francisa Kennedy’ego, sześćdziesiątego piątego ministra sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, postrzelono w głowę w dzień po jego zwycięstwie w stanowej turze wyborów prezydenckich w Kalifornii, tj. 5 czerwca 1968 roku. Zamach miał miejsce w wąskim, zatłoczonym kuchennym korytarzu hotelu Ambassador w Los Angeles. Zamachowcem był 24-letni Palestyńczyk Sirhan Sirhan, za swój czyn skazany na dożywocie. R. F. Kennedy zmarł w Good Samaritan Hospital w dzień po zamachu.

Po ukończeniu studiów na uniwersytecie w Alabamie Forrest wstępuje w szeregi armii amerykańskiej. Przechodzi szybkie przeszkolenie i zostaje wysłany na front wojny wietnamskiej. Odznacza się tam niesamowitą odwagą, ratując niemalże cały swój pluton przed śmiercią w azjatyckiej dżungli. Poznaje tam również dwóch przyjaciół: Benjamina Buforda Blue, czyli Bubbę (symbol Afroamerykanów, których ze względu na brak jakiegokolwiek wykształcenia niemalże „hurtem” wysyłano na pewną śmierć w chaszczach wietnamskiej puszczy) i porucznika Dana Taylora. Daty wylotu Forresta na front Wietnamski można się jedynie domyślać. Zważywszy na to, iż skończył uniwersytet po 5 latach, a najpóźniej w roku 1963 spotkał się z Johnem Fitzgeraldem Kennedym, szacuję moment ukończenia studiów na rok mniej więcej 1966. Następnie przeszedł trwające kilka miesięcy przeszkolenie, wnioskować więc można, iż Forrest znalazł się w Wietnamie około roku 1967/1968. Reżyser lądowaniem Gumpa w wietnamskiej dżungli uzmysławia nam również nieprofesjonalizm amerykańskich żołnierzy. Widzimy ich w trakcie grillowania i gry w karty – scena pozornie niewinna i śmieszna, po głębszym przemyśleniu nabiera iście groteskowego charakteru. Ustami opóźnionego Gumpa Zemeckis uzmysławia nam największą tragedię związaną z toczoną w latach 1959 – 1975 II wojną indochińską – „nie znam się na rzeczy, ale w tej wojnie walczył chyba cały kwiat młodej Ameryki”. Te słowa o Wietnamie mówią wszystko.

Po powrocie z Wietnamu Forrest zostaje odznaczony przez prezydenta Lyndona Bainesa Johnsona najwyższym odznaczeniem militarnym w USA, tzw. medalem honorowym. Podobnie do wspomnianej wcześniej wizyty Forresta u prezydenta Kennedy’ego, tak i to wydarzenie nie ma swojego historycznego odpowiednika. Prezydent Johnson nigdy nie wręczył medali czterem weteranom wojny wietnamskiej w formie opisanej w filmie. Przypuszczalnie scena ta ma na celu, analogicznie do tej z J. F. Kennedym, zaprezentowanie kolejnego prezydenta USA. Warto dodać, iż owo wydarzenie musiało mieć miejsce przed 1969, ponieważ jest to rok, w którym Johnson zakończył swoją kadencję. Przedstawienie kolejnej amerykańskiej głowy państwa możemy więc odhaczyć jako zaliczone.

Odznaczony medalem honorowym, Forrest wyrusza na obchód stolicy USA – Waszyngtonu. Po chwili jego spacer zostaje przerwany przez grupę anarchistów, którzy decydują się na zaprowadzenie go na scenę rozstawioną pomiędzy „Washington Monument” a „Abraham Lincon Memorial Building” – jednym słowem scenę umiejscowioną w samym sercu amerykańskiej stolicy. Przemawia jako weteran wojny wietnamskiej do tysięcy ludzi zgromadzonych w ramach protestu pacyfistycznego. Na scenie spotyka, jak opisuje: „faceta, który zamiast koszuli ma na sobie flagę Ameryki i używa mnóstwo przekleństw na „p”. W trakcie przemowy Forrest dostrzega ponownie swoją wielką miłość – Jenny.

Publiczne protesty amerykańskiej młodzieży były w okresie konfliktu wietnamskiego rzeczą niezwykle częstą. Wiec w Waszyngtonie jest wydarzeniem fikcyjnym, fikcyjne nie są jednak postacie biorące w nim udział. „Facet ubrany we flagę Ameryki” jest bowiem legendą Stanów Zjednoczonych. Abbie Hoffman, bo o niego tu chodzi, był współzałożycielem YIP (Youth International Party), czyli Międzynarodowej Partii Młodych. Jej członków potocznie nazywano „yippies”, była to odmiana hipisów. Abbie zasłynął również z organizowania manifestacji promujących pokój oraz anarchię. Jego wybitne zdolności psychologiczne pozwoliły mu wpłynąć na tysiące młodych ludzi. W roku 1973 został skazany na karę więzienia za handel kokainą. Zmarł w 1989 w wieku 52 lat. Po dziś dzień uważany jest za symbol młodzieńczego buntu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych oraz przykład radykalnego aktywisty, który swoim charyzmatycznym charakterem potrafił zjednać sobie miliony.

Jenny, po niespodziewanym spotkaniu z Forrestem, postanawia przedstawić go swoim nowym przyjaciołom. Zabiera go do siedziby SDS (Students for a Democratic Society), czyli Studenckiego Ruchu na rzecz Demokracji. Okazuje się, iż chłopak Jenny jest jego przewodniczącym. W siedzibie, Forrest spotyka również przedstawiciela Black Panthers (Czarnych Panter). Zarówno SDS jak i Czarne Pantery były organizacjami działającymi około lat siedemdziesiątych. Pierwsza z nich skupiała głównie białych studentów o poglądach socjalistycznych i pacyfistycznych. Czarne Pantery, powstałe w roku 1966, były natomiast organizacją skupiającą w swoich szeregach Afroamerykanów chcących walczyć o swoje prawa i racje. SDS i Czarne Pantery były zagorzałymi przeciwnikami eskalacji konfliktu w Wietnamie, co Zemeckis wyraźnie próbuje nam uzmysłowić poprzez silne wyeksponowanie ich związku z antywojennym wiecem.

Szczęśliwe chwile spędzone u boku Jenny ulatują niezwykle szybko, po ponownym rozstaniu Forrest dostaje się do reprezentacji USA w ping ponga, ale o tym za chwilę. W trakcie jego treningu widzimy bowiem telewizor, w którym przeprowadzana jest relacja z lądowania Neila Armstronga na Księżycu. Słyszymy również legendarne słowa wypowiedziane przez astronautę: „Jeden mały krok dla człowieka, a olbrzymi skok dla ludzkości”. Nie trzeba wspominać, iż zarówno to wydarzenie, jak i cytat Armstronga są autentyczne. Dodam jedynie, że lądowanie Apollo 11 na Księżycu miało miejsce 20 lipca 1969 roku.

Ostatnio dodane