search
REKLAMA
Zestawienie

Kto mógłby zagrać w POLSKIEJ wersji serialu ŚWIAT WEDŁUG BUNDYCH

Odys Korczyński

15 kwietnia 2021

REKLAMA
Przestańmy na chwilę myśleć o Świecie według Kiepskich. Wyobraźmy sobie, że nie został nakręcony, a na polskim rynku sitcomów wciąż brakuje odpowiednika Bundych. Czasy są również inne, bo mamy XXI wiek, więc trzeba zachęcić do tego typu rozrywki inne pokolenie widzów. Niemniej wzorce lub antywzorce zaprezentowane w rodzince dowodzonej przez Ala z pewnością zawsze będą wzbudzać gwałtowne dyskusje, zwłaszcza w dzisiejszej rzeczywistości, w której panuje dużo większa dbałość o tzw. poprawność polityczną w kwestiach społecznych.

Śmiać się należy ze wszystkiego. Nie ma czegoś takiego jak tabu. Istnieje ono jedynie w głowach ludzi, którzy nie umieją opanować własnego strachu przed tym, co im jeszcze nieznane, radykalnie inne niż otoczenie, w którym żyją. Tę politykę realizował Świat według Bundych, przez co niejednokrotnie wywoływał kontrowersje, zwłaszcza w amerykańskim społeczeństwie. Bo kim są członkowie rodziny Bundych, jak nie przeciętnymi Amerykanami? A kim mogliby być w Polsce – przeciętnymi Polakami. Rodzinę Kiepskich raczej do przeciętnych Polaków nie należy zaliczać. Byłoby to zbyt obraźliwe, a poza tym zaprezentowałoby nasze społeczeństwo w dość ponurych barwach. A może wręcz odwrotnie, nie należy sobie wyobrażać, że Świat według Kiepskich nie został nakręcony? Może czas na coś zupełnie nowego, nową obsadę, nowy scenariusz, nową kanapę i inną markę piwa w rodzimej satyrze na naszą Rzeczpospolitą? Czekam na wasze propozycje, kto mógłby zająć się reżyserią i scenariuszem naszych Bundych, którzy nie będą kolejnymi Kiepskimi.

Al Bundy – Maciej Maleńczuk

Jest w Maleńczuku jakaś taka ironia wobec całego świata, którą charakteryzował się Al Bundy. Nawet gdy się go słucha, mówi on od niechcenia, z taką samą pobłażliwością jak Ed O’Neill. Poza tym można by wykorzystać jego umiejętności muzyczne, żeby wzbogacić stylistykę serialu o jakieś dosadnie satyryczne piosenki. Oczywiście Maleńczuk ma tendencje do gwiazdorzenia, więc należałoby go kontrolować, ale dobry scenarzysta lub zespół scenarzystów z pewnością umiałby tego dokonać. Żeby była jasność, Maleńczuk nie jest wybitnym aktorem, lecz ma cechy abnegata tak dopracowane przez swoje pełne doświadczeń życie, że idealnie pasuje do skonfliktowanej, nieco patologicznej i jaskrawej w okazywaniu emocji rodziny Bundych.

Peggy Bundy – Sonia Bohosiewicz

Dla barwnego Maleńczuka należało dobrać odpowiednio wyrazistą partnerkę. Peggy Bundy była piękną kobietą, chociaż wręcz przestylizowaną jak na przełom lat 80. i 90. – celowo zresztą. Sonia Bohosiewicz podobnie jak Katey Sagal jest piękną kobietą, a przy tym niesamowicie zadziorną osobowością. Potrafi odegrać cynizm, głupotę, ból istnienia, jak również agresję. Nie boi się ról deklasujących ją jako kobietę, a niestety kreacja Peggy Bundy taka niekiedy bywała.

Bud Bundy – Dawid Kwiatkowski

Niektóre komercyjne telewizje wciąż trąbią, że Dawid Kwiatkowski jest kultowym i niesamowicie znanym piosenkarzem, ale jakoś w tzw. moim Internecie nigdzie nie mogę natknąć się na jego autorskie projekty. Jeśli samo mówienie ma być kampanią promocyjną czegoś, co nie jest łatwo dostępne w masowych mediach, to z pewnością przydałaby się Dawidowi Kwiatkowskiemu jakaś kultowa rola np. w serialu typu sitcom. I teraz pytanie: na ile Kwiatkowski miałby dystans do siebie, żeby zagrać tak niekiedy obsceniczną postać jak Bud Bundy, miniaturkę ojca, która w wielu kwestiach przejawiała skłonność do większej ohydy niż sama głowa rodu?

Kelly Bundy – Oliwia Bieniuk

Słodka idiotka, rzec by można, ale nie z tych, co doprowadzają do szału swoją naiwnością. Raczej talent skryty w wyjątkowo gęstej mgle, potrzebujący jedynie odpowiedniego nauczyciela, żeby zdjąć z siebie to jarzmo rodzinnej głupoty. Oczywiście nie piszę o Oliwii Bieniuk, lecz o Kelly Bundy. Oliwia mogłaby w tej roli pokazać, że stać ją na coś więcej niż wystylizowane zdjęcia na Instagramie. Potrzebne jest jej to, żeby spora grupa odbiorców w końcu nie zaczęła jej traktować jak Al Bundy swoją córkę Kelly.

Marcy D’Arcy – Izabela Dąbrowska

W Uchu prezesa udowodniła, że potrafi nie tylko dobrze grać, bawić widza, ale i stać się nieodłącznym elementem tak abstrakcyjnej rzeczywistości jak ta stworzona przez duet Górski–Cieślak. Kto wie, czy od postaci wspierających głównych bohaterów, czyli Bundych, nie wymaga się niekiedy nawet większej wyrazistości, żeby aura głównego wątku ich nie przyćmiła. I tutaj musiałby pomóc Izabeli Dąbrowskiej jej mąż, a nawet mężowie, którzy przecież mogliby się pojawiać w fabule jednocześnie. Byłoby zabawniej.

Jefferson D’Arcy – Mikołaj Roznerski

Jefferson był drugim mężem Marcy, młodszym, nieco bawidamkowatym karierowiczem i pięknym chłopcem. Ożenił się ze starszą Marcy dla pieniędzy i ten styl ich relacji można by utrzymać. Mało tego – nieco pogłębić. Mikołaj Roznerski to niewątpliwie przystojniak, który mógłby swoją urodę zamienić w wartość samą w sobie, a relację z Izabelą Dąbrowską w dobry życiowy interes, z biegiem czasu przynoszący jednak nieoczekiwane straty.

Steve Rhoades – Rafał Rutkowski

Czy wiecznie niedowartościowany Steve lepiej pasował do Marcy? Być może gdyby ona okazała mu więcej zrozumienia albo gdyby on ogarnął się ze swoimi zawodowymi kompleksami. Al Bundy najwidoczniej miał na niego zgubny wpływ. Już widzę te miny strojone przez Rafała Rutkowskiego, gdy na ekranie pojawiają się Marcy z Jeffersonem. Potencjalny konflikt z drugim mężem Marcy i wciąż nieprzemijająca sympatia do Ala mogłyby wprowadzić do serialu nieco odświeżającego humoru, który odwróciłby uwagę widza od kanapy i siedzącego na niej Ala.

Odys Korczyński

Odys Korczyński

Filozof, antyteista, zwolennik teorii ćwiczeń Petera Sloterdijka, neomarksizmu w wydaniu Slavoja Žižka, operator DTP, fotograf, retuszer i redaktor związany z małopolskim rynkiem wydawniczym oraz reklamowym. Od lat pasjonuje się grami komputerowymi, w szczególności produkcjami RPG, filmem, medycyną, religioznawstwem, psychoanalizą, sztuczną inteligencją, fizyką, bioetyką, a także mediami audiowizualnymi. Opowiadanie o filmie uznaje za środek i pretekst do mówienia o kulturze człowieka w ogóle, której kinematografia jest jednym z wielu odprysków. Mieszka w Krakowie.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA