Connect with us

Publicystyka filmowa

ZACZĘLI STO LAT TEMU. Debiuty z 1917 roku

Odkryj magiczny świat filmu sprzed stulecia w ZACZĘLI STO LAT TEMU. Debiuty z 1917 roku ukazują początki legendarnych artystów.

Published

on

ZACZĘLI STO LAT TEMU. Debiuty z 1917 roku

Sto lat temu nie było jeszcze dźwięku w filmie, gali Oscarów, a wiele dzieł kręcono w specjalnie wybudowanych studiach. Sto lat temu również swoje pierwsze kroki w branży filmowej stawiali reżyserzy i aktorzy, którzy z czasem stali się rozpoznawalni na całym świecie. Przyjrzyjmy się debiutom uznanych dzisiaj artystów, dla których przygoda z filmem rozpoczęła się w roku 1917.

Advertisement

John Ford uznawany jest za jednego z największych mistrzów kina westernu. Zanim po raz pierwszy stanął za kamerą, doświadczenie z planu filmowego czerpał jako statysta, ewentualnie odtwórca ról epizodycznych. Pojawił się m.in. podczas kręcenia legendarnych Narodzin narodu (1915) autorstwa D. W. Griffitha. W 1917 roku stworzył swoje premierowe dzieło o tytule The Tornado. Nie powinien dziwić fakt, iż jest to utwór krótkometrażowy. Ford nie tylko nakręcił ten film (wówczas posługiwał się nazwiskiem Jack Ford), lecz również w nim wystąpił. Niestety, debiutanckie dokonanie tego zasłużonego reżysera uznawane jest za dzieło stracone.

Warto jednak odnotować, że pod względem gatunkowym The Tornado jest westernem, wobec tego zamiłowanie do przygód na Dzikim Zachodzie John Ford wykazywał już od początku swojej jakże bogatej kariery.

Advertisement

Vittorio De Sica to czołowa postać włoskiego neorealizmu. To pod jego skrzydłami jedną z najlepszych ról w swojej karierze zagrała Sophia Loren (Matka i córka – 1960), a statusem dzieł kultowych mogą się pochwalić Złodzieje rowerów (1948), Cud w Mediolanie (1951) czy Umberto D. (1952). Reżyserskie sukcesy De Siki zepchnęły na dalszy plan jego dokonania aktorskie, których lista jest stosunkowo długa.

Włoski artysta z powodzeniem występował najpierw na deskach teatru, a następnie przed kamerą. Jego debiut filmowy przypadł na czas kręcenia Il processo Clemenceau (1917). De Sica wystąpił na drugim planie i jest to jeden z nielicznych powodów, dla których warto sięgnąć po ten utwór. Reżyser Alfredo De Antoni znacznie częściej pokazał plansze z nadmierną ilością tekstu (miejscami pojawia się nawet dziesięć wersów) niż swoich bohaterów. De Sice udaje się jednak przykuć uwagę widza. W opowiadanym melodramacie jest dostojnie ubranym, szarmanckim dżentelmenem i bez wątpienia wizerunkowo odbiega od postaci, jakie później sam wykreuje na ekranie jako utalentowany twórca.

Advertisement

Teraz o kolejnym reżyserze, ale jednocześnie pierwszym aktorze. Buster Keaton przez lata umiejętnie łączył te dwie funkcje, czego nie unikał od początku swojej twórczości. Na planie Roscoe Arbuckle’a (notabene reżysera grającego we własnych filmach) wystąpił najpierw wyłącznie jako aktor, wcielając się w postać Bustera z filmu The Butcher Boy (1917). Jeszcze w tym samym roku Arbuckle zaproponował Keatonowi wspólne wyreżyserowanie następnego utworu. W ten sposób słynny komik nie tylko zagrał jedną z głównych ról w The Rough House, lecz po raz pierwszy stanął za kamerą, stając się współautorem dzieła.

Pierwsze reżysersko-aktorskie doświadczenia Keatona wiążą się z gatunkiem, z którym został on na zawsze utożsamiony. The Butcher Boy, jak również The Rough House, to krótkometrażowe komedie, w których jedną z podstawowych zalet jest silne skontrastowanie głównych bohaterów: postaci Roscoe Arbuckle’a skrajnie różnią się od tych Keatona pod względem warunków fizycznych, potencjału intelektualnego, zachowania, co prowadzi do wielu komicznych momentów. Co ciekawe, zwłaszcza dla fanów Charliego Chaplina, w The Rough House po raz pierwszy pojawia się „table ballet”. Naturalnie motyw ten został przez Brytyjczyka rozwinięty w Gorączce złota (1925), ale za jego pomysłodawców należałoby uznać Keatona i Arbuckle’a.

Advertisement

Najsłynniejszy wampir w dziejach kina? Myślę, że wielu wskazałoby rolę Draculi w wykonaniu Béli Lugosiego (urodzonego jako Béla Ferenc Dezső Blaskó). Węgierski artysta zaczynał od wystąpień na scenie teatralnej, przynależąc m.in. do zespołu budapesztańskiego Teatru Narodowego, ale jeszcze przed emigracją do Stanów Zjednoczonych Ameryki, poprzedzoną pobytem w Niemczech, zdążył zebrać doświadczenie jako aktor filmowy. Lugosi wystąpił w dwunastu węgierskich dziełach, zaczynając od Az Ezredes (1917). Przyszły Dracula zagrał pod okiem Michaela Curtiza, a co warte podkreślenia, w węgierskich projektach Lugosi odtwarzał role jako Arisztid Olt. Dopiero po emigracji przyjął nazwisko, które zapisało się na kartach historii sztuki filmowej.

Któż nie znałby przygód Flipa i Flapa? Sto lat temu na ekranie po raz pierwszy zagościł wieloletni partner Olivera Hardy’ego – Stan Laurel. Dla brytyjskiego aktora, podobnie jak w przypadku Johna Forda oraz Bustera Keatona, pierwszy szczebel filmowej drabiny dotyczył gatunku, któremu poświęcił następne lata długiej, owocnej twórczości. Nuts in May (1917) to półgodzinna komedia, w której protagoniście granemu przez Laurela wydaje się, iż jest Napoleonem Bonaparte. Myślę, że ten króciutki zarys fabuły pobudza naszą wyobraźnię i tym większa szkoda, że niemożliwym jest zobaczenie debiutanckiego popisu przyszłego Flipa. Ocalało zaledwie kilkadziesiąt sekund utworu.

Advertisement

W niniejszym artykule nie może zabraknąć kobiecego akcentu. W roku 1917 przygodę z filmem rozpoczęła Loretta Young. Kariera zmarłej w roku 2000 aktorki nie trwała zbyt długo, albowiem na początku lat 50. zdecydowała się ją zakończyć. Mimo wszystko Young udało się wiele osiągnąć. Zdobyła Oscara za rolę w Córce farmera (1947), wcześniej grywając m.in. u boku Orsona Wellesa, Jean Harlow czy Edwarda G. Robinsona. Przede wszystkim była jednak ekranową partnerką Clarka Gable’a, Gary’ego Coopera oraz Cary’ego Granta. Filmowy debiut nastąpił bardzo szybko. Young miała zaledwie trzy lata (jak widać: nazwisko zobowiązuje), gdy wystąpiła w The Primrose Ring. Przyszła gwiazda nie pojawiła się na liście obsady, a po samym dziele Roberta Z. Leonarda pozostały jedynie plakaty. Film zaginął, lecz w przypadku debiutu Young należy mówić o symbolicznym wystąpieniu aniżeli faktycznej premierowej roli, za którą powinniśmy uznać rolę Irmy w The Squall (1929).

Powyższy artykuł to prędzej kompilacja ciekawostek niż zajmująca analiza konkretnego tematu. Mimo wszystko zawsze ciekawie jest przyjrzeć się debiutom danych artystów i poznać ich okoliczności. Zwłaszcza w przypadku Forda, Keatona oraz Laurela widoczne jest ich szczególne powiązanie z danym gatunkiem; De Sica nie poświęcił mniej czasu na aktorstwo niż reżyserię; Béla Lugosi debiutował na planie filmowym u Michaela Curtiza, zaś Loretta Young stała się aktorką niewiele później po opuszczeniu kołyski.

Advertisement
Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *