Connect with us

Publicystyka filmowa

POSTACI HISTORYCZNE, o których POWINIEN powstać FILM

POSTACI HISTORYCZNE, o których POWINIEN powstać FILM, to zestawienie fascynujących życiorysów, które zasługują na ekranizację w wielkim stylu.

Published

on

POSTACI HISTORYCZNE, o których POWINIEN powstać FILM

Filmowe biografie postaci historycznych cieszą się ogromną popularnością wśród kinowej publiczności. Nic więc dziwnego, że co roku otrzymujemy kilka opowieści o życiu ludzi uwikłanych w historię. Przepis na sukces tzw. biopica jest przecież dość prosty. Wystarczy znaleźć interesującą osobę z przeszłości, przeanalizować, czy jej żywot albo jego fragment nadają się na film, wybrać popularnego aktora lub aktorkę, która choć w minimalnym stopniu jest podobna do postaci historycznej i właściwie gotowe. Czy jednak w natłoku biopiców pozostały jeszcze jakieś postaci, których filmowcy nie wzięli na warsztat?

Advertisement

Oczywiście, że tak. Inaczej przecież nie mogłoby powstać to zestawienie. Zdaje się, że karty historii to niewyczerpane źródło oryginalnych inspiracji. Mnóstwo tam zarówno znanych, jak też mniej rozpoznawalnych nazwisk. Poniżej znajdziecie interesujące postaci, którym według mojej wiedzy nie poświęcono jeszcze filmów fabularnych, a których życie oraz działalność na to zasługują. Postaci wybrane zostały tak, aby biografię każdej z nich wpisać w konkretny gatunek lub podgatunek filmowy.

Gatunek: dramat obyczajowy, postać: Antoni Cierplikowski

Historia to nie tylko spektakularne bitwy, złożone intrygi i żywoty znanych władców, lecz również fascynujące opowieści o zwykłych z pozoru ludziach, których działalność zmieniła świat na zawsze. To właśnie mikrohistoria, czyli postmodernistyczny kierunek badań w historiografii szczególnie zainteresowany człowiekiem i jego życiem codziennym, stanowiący w mojej opinii najlepsze źródło dla filmowych biografii.

Advertisement

Jedną z postaci historycznych, których osiągnięcia z całą pewnością zasługują na film fabularny, jest pochodzący z Sieradza fryzjer Antoni Cierplikowski. Zły przykład? Wcale nie, zwłaszcza gdy przyjrzymy się biografii niedocenianego Antoine’a, doskonale wpisującej się w popularny i często stosowany w biopicach motyw od zera do milionera. Wystarczy odrobina kolorowej płukanki oraz kilka psiknięć lakieru dla wzmocnienia efektu i o Antonim Cierplikowskim można zrealizować fascynujący film. Zresztą, sami sprawdźcie.

Koniec XIX wieku. Sieradz, miejscowość położona w granicach zaboru rosyjskiego. Młody chłopak imieniem Antoni jest silnie związany ze swoją matką, która zauważa, że syna odznacza niespotykana wrażliwość. Pragnąc dla Antoniego jak najlepiej, wysyła go do krewnych z Łodzi, którzy posiadają tam mały zakład fryzjerski. Właściciel salonu, Paweł Lewandowski, nadużywa alkoholu, w związku z czym Antoni często musi zastępować go na stanowisku fryzjera. Już niedługo do młodego ucznia ustawia się kolejka kobiet zafascynowanych jego niezwykłym talentem. Siedemnastoletni mężczyzna czuje jednak, że w światku fryzjerstwa może osiągnąć więcej, aniżeli zatrudnić się wkrótce u przegranego i niewypłacalnego wujka.

Advertisement

W 1901 roku z pięcioma frankami w kieszeni wyrusza więc do Paryża, stolicy mody i szyku. Początki są trudne. Aby się utrzymać, Antoni zajmuje się treskami i perukami. W tym czasie poznaje też przyszłą żonę Marie. Kocha ją, ale nie zdoła ukryć swojej homoseksualnej orientacji. Marie zdaje sobie z tego sprawę, ale postanawia pozostać przy mężu i wspierać go w pogoni za marzeniami. Mijają lata. Jest rok 1905, fryzjer strzyże Francuzki „na telefon”. W życie pary wdziera się rutyna. Wreszcie jednak następuje przełom.

Pewnego dnia roku 1912 Cierplikowski udaje się z wizytą domową do aktorki Ève Levallière. Antoni próbuje na niej swojego nowatorskiego pomysłu, czyli tzw. fryzury na chłopczycę. Eve jest oczarowana, wszyscy inni też. Wkrótce telefon państwa Cierplikowskich nie przestaje dzwonić, a klientki zostawiają coraz więcej pieniędzy. Wystarczy, aby otworzyć salon z prawdziwego zdarzenia, i to na jednej z najmodniejszych ulic Paryża. Zakład fryzjerski Antoniego to miejsce nadzwyczajne jak na tamte czasy. Oferuje mycie, masaże, strzyżenie, czesanie i tylko kobiety wiedzą co jeszcze. Mają tam nawet pierwszą elektryczną suszarkę do włosów.

Advertisement

Skromny Antoni z Sieradza przekształca się w wielkiego Antoine de Paris. Powstają kolejne zakłady, już nie tylko we Francji, ale także w Stanach Zjednoczonych, gdzie państwo Cierplikowscy ukryją się przed II wojną światową. U Antoine’a fryzury stylizują koronowane głowy, sławne aktorki, tancerki i piosenkarki. Wystarczy wspomnieć Marlenę Dietrich, Gretę Garbo, Bette Davis czy Josephine Baker.

Po powrocie do powojennego Paryża trudno jest jednak królowi fryzjerów nadążyć za światowymi trendami. Trwonił w związku z tym mnóstwo pieniędzy. Już zresztą wcześniej lekką ręką wydawał majątek na ekscentryczne zachcianki, takie jak stroje z minionych epok, w których przechadzał się po Paryżu, czy kryształowa trumna służąca mu za łóżko. Rozrzutność Antoine’a stała się przyczyną rozwodu małżeństwa Cierplikowskich. Majątek został podzielony po połowie. Antoine postanowił wrócić do rodzinnego Sieradza, gdzie kupił dom. Nikt za żelazną kurtyną nie słyszał jednak o słynnym fryzjerze, który skromnie i w samotności dożył 91 lat, a jego fryzjerskie imperium upadło.

Advertisement

Gatunek: horror, postać: Rudolf Weigl

Nadszedł czas na diametralną zmianę klimatu. Przejdźmy teraz od króla fryzjerstwa do… człowieka, który karmił wszy. Nie uważacie, że to całkiem zgrabne i płynne przejście? Pamiętacie słynny epizod filmu Andrzeja Żuławskiego Trzecia część nocy (1971), w którym główny bohater, aby utrzymać nową rodzinę podejmuje się pracy karmiciela wszy? Jeśli wspomniany wątek zdaje się wam częścią onirycznej konwencji debiutu Żuławskiego i uważacie, że tak dziwne zajęcie nie mogło w rzeczywistości istnieć, to jesteście w błędzie.

Pierwsza połowa XX wieku to jak powszechnie wiadomo okres niezwykle burzliwy w dziejach świata. Poza działaniami zbrojnymi, a także w związku z nimi, ludzkość dziesiątkowała epidemia tyfusu plamistego, który przenoszony był przez ludzkie wszy. Jedynym remedium na tę straszliwą chorobę okazała się szczepionka, którą jako pierwszy w świecie wynalazł Polak z wyboru Rudolf Weigl. Żeby wyprodukować szczepionkę, potrzebne były jednak zakażone wszy. Konieczna była więc ich hodowla laboratoryjna. Do jelita wszy mikronarzędziami wprowadzano zarazki tyfusu. Następnie należało nakarmić je ludzką krwią.

Advertisement

W tym celu za pomocą gumowej taśmy na udach najpierw naukowców, a następnie ochotników instalowano od 7 do 11 specjalnych klatek wypełnionych owadami, które przez około 45 minut ssały krew. Po tym zabiegu pod mikroskopem z opitych krwią wszy wydobywano jelita, które następnie rozcierano i zalewano fenolem. Już samo wynalezienie szczepionki, a także proces jej wytwarzania zasługują na osobny film. Wszystko to warto byłoby jednak wplątać dodatkowo w trudne czasy II wojny światowej.

Weigl był bowiem przeciwnikiem wszelkich dyktatur. Wydaje się, że widział siebie przede wszystkim jako człowieka, który posiadł moc ratowania milionów ludzi, a przy okazji pomógł w walce z wrogiem ojczyzny. Zatrudniając karmicieli wszy w swoim Instytucie we Lwowie, dostarczał im licznych przywilejów, które ułatwiały działalność konspiracyjną wobec okupanta. Nadwyżki szczepionki Instytut przekazywał ponadto partyzantom oraz do gett, w których warunki szczególnie sprzyjały rozwojowi choroby. Rudolf Weigl to jedna z najbarwniejszych i najciekawszych postaci pierwszej połowy XX wieku. Uważam, że jego działalność stanowi idealną bazę dla nietypowego spojrzenia na II wojnę światową, z opitymi ludzką krwią owadami w tle.

Advertisement

Gatunek: dramat science fiction, postać: Sally Ride

Chociaż spektakularna podróż na Księżyc z filmu Pierwszy człowiek (2018) w reżyserii Damiena Chazelle’a została praktycznie pominięta przez Akademię Filmową w walce o tegorocznych złotych rycerzy, wydaje mi się, że powrót w kosmos z Sally Ride rozbiłby oscarowy bank. Sally Ride była bowiem pierwszą amerykańską kobietą w przestrzeni kosmicznej.

Dokonała tego w 1983 roku, czyli jeszcze w czasach, w których uznawano kobiety za płeć słabą i niezdolną do podejmowania ogromnego wysiłku. Świadczą o tym pytania dziennikarzy, których bardziej od powodzenia misji wahadłowca Challenger interesowały kwestie tego, jak Sally poradzi sobie w kosmosie, gdy zacznie miesiączkować lub jak będzie się tam malować. Aby zostać częścią załogi Challengera, Sally Ride pokonała tysiące kandydatów płci męskiej. Wcześniej uzyskała doktorat z fizyki na Uniwersytecie Stanforda. Po kosmicznych wojażach objęła stanowisko asystentki dyrektora naczelnego NASA i doprowadziła do opracowania słynnego „Raportu Ride”.

Advertisement

Poza działalnością ściśle związaną z nauką na uwagę zasługuje także tajemnicze życie prywatne Sally. Właściwie dopiero po śmierci kosmonautki w 2012 roku na jaw wyszedł jej ponaddwudziestoletni partnerski związek z przyjaciółką Tam. Ride całe swoje życie ukrywała swój homoseksualizm, ponieważ najprawdopodobniej obawiała się, że jej orientacja seksualna zaprzepaściłaby możliwości rozwoju. Biografię Sally Ride dobrze byłoby zestawić z życiorysem Walentyny Tierieszkowej, pierwszej kobiety w kosmosie.

Gatunek: melodramat, postać: Zofia von Chotek

Przyszedł czas na romans w jednej z najpiękniejszych europejskich stolic. Mezalians to jednak nie byle jaki, ponieważ dotyczy arcyksięcia oraz hrabianki, a i miasto nie należy do szczególnie wyeksploatowanych na kinowym ekranie, bo akcja rozgrywa się w Wiedniu. Zofia nie miała prawa poślubić Franciszka Ferdynanda, chyba że udzielono by zgody na związek morganatyczny. Niestety Franciszek Józef nie miał zamiaru ułatwiać sprawy zakochanej parze, w związku z czym Zofię spotykało mnóstwo przykrości, które miały ją od bratanka cesarza skutecznie odstraszyć.

Advertisement

Hrabiankę nazywano awanturnicą, oskarżano o manipulację i zarzucano jej, że przez łoże pragnie przekonać Franciszka Ferdynanda do uczynienia jej cesarzową. Trudna sytuacja zaprowadziła bratanka cesarza do myśli samobójczych.

Wreszcie miłość zwyciężyła. Ślub mógł jednak odbyć się pod warunkiem, że ani żona, ani dzieci nie będą rościć praw do austro-węgierskiego tronu. Ceremonia pozbawiona jakiegokolwiek splendoru odbyła się w deszczową niedzielę 1 lipca 1900 roku. Nawet ten szczególny dla młodej pary dzień stał się okazją do ich poniżenia. Udziału w zaślubinach odmówił Franciszek Józef, który tego dnia wyjechał z kochanką z Wiednia i poinstruował wcześniej marszałka dworu, aby ten pod pretekstem śmierci dalekiej krewnej księżniczki Józefiny ogłosił żałobę narodową, która ma zakończyć się po ceremonii Franciszka Ferdynanda i Zofii.

Advertisement

Zawarcie związku małżeńskiego nie zakończyło problemów Zofii, której nie pozwolono nawet zajmować miejsca przy swoim mężu w oficjalnym orszaku. Mimo późniejszej możliwości przebywania na dworze wiedeńskim Zofia wolała wybierać się z mężem w oficjalne podróże. Podczas jednej z nich 28 czerwca 1914 roku w Sarajewie Franciszek Ferdynand i Zofia von Chotek stali się ofiarami zamachu, który stanowił bezpośrednią przyczynę wybuchu I wojny światowej.

Advertisement

Od P do R do Z do E do M do O. Przemo, przyjaciele! Pasjonat kina wszelkiego gatunku i typu. Miłośnik jego rozgryzania i dekodowania. Ceni sobie w kinie prawdę oraz szczerość intencji jego twórców. Uwielbia zostać przez film emocjonalnie skopany, sponiewierany, ale też uszczęśliwiony i rozbawiony. Łowca filmowych ciekawostek, nawiązań i powiązań. Fan twórczości PTA, von Triera, Kieślowskiego, Lantimosa i Villeneuve'a. Najbardziej lubi rozmawiać o kinie przy piwku, a piwko musi być zimne i gęste, jak wiecie co.

Advertisement
Kliknij, żeby skomentować

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *