NAJSTRASZNIEJSZE seriale telewizyjne, o których NIE MIAŁEŚ POJĘCIA

American Gothic (1995–96)
Ten serial ma praktycznie wszystko, co sprawia, że jest genialny i jednocześnie bardzo niepokojący. Dobro kontra zło, duchy, czary, bełkoczący posłowie, mroczny humor, seksowna femme fatale i oczywiście szeryf Lucas Buck, który był złym do szpiku kości antagonistą. Jeśli myśleliście, że mordercy nie robią na was wrażenia, to nie widzieliście dokonań szeryfa. Aż włos się jeży. Całość jest przerażająca, poruszająca i zabawna. Twórca serialu wiedział, kiedy zostanie on skasowany, dlatego z dużą pieczołowitością zaplanował z wyprzedzeniem każdy odcinek. Jeśli lubicie się bać, to jest to produkcja dla was. A trzeba nadmienić, że producentem wykonawczym był nie kto inny jak sam Sam Raimi.
Po tamtej stronie (1963–1965, 1995–2002)
Podobne wpisy
Chociaż Strefa mroku Rod Serlinga jest ogólnie uważana za bardziej intelektualną rozrywkę, to właśnie serial Po tamtej stronie miał coś, co mogło ucieszyć każdego fana horroru: potwory. Podczas gdy rzadko pojawiały się one w Strefie mroku, w tym przypadku uzgodniono, że w każdej opowieści znajdą się fantastyczne stworzenia. Niektóre odcinki próbowały zlekceważyć tę receptę na sukces, ale w większości można było znaleźć potwory i kosmitów, stworzonych dzięki „uprzejmości” efektów specjalnych i działów makijażu. Ten element spowodował, że niektórzy uważali serial za tandetny i dziecinny, ale były one na tyle przerażające, szczególnie za dzieciaka, że dziedzictwo tej produkcji trwa w najlepsze.
Hemlock Grove (2013–2015)
Jak tylko dowiedziałam się, że za serialem stoi Eli Roth, najbardziej porąbany człowiek wśród filmowców, wiedziałam, że Hemlock Grove będzie czymś dziwnym, strasznym i ciężkostrawnym. Są tu obecne wszystkie archetypy kina grozy, od wampirów zamieszkujących rezydencje, przez wilkołaki, aż do ogromnych potworów Frankensteina oraz złych korporacji przeprowadzających dziwne eksperymenty biomedyczne na mieszkańcach miasta. Jest przerażający staruszek, który mamrocze złowieszcze bzdury, i mała dziewczynka, której ciekawość wpędza ją w kłopoty. I na wszelki wypadek jest dziewica, która tajemniczo zaszła w ciążę po wizycie anioła. To klasyczny serial grozy – krwawy i niepokojący. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wygląda Famke Jansen umazana we krwi, to ten serial daje wam możliwość to sprawdzić.
Nawiedzony dom na wzgórzu (2018)
To popularniejszy serial, warto go jednak polecić tym, którzy nie mieli okazji się z nim zapoznać. Jeżeli kochacie oryginalny film, czyli Nawiedzony dom, a produkcję Nawiedzony z 1999 roku z Liamem Neesonem uważacie za totalne nieporozumienie, ten serial jest właśnie dla was. To też jeden ze straszniejszych seriali, jakie widziałam w życiu. Moje zaufanie do reżysera tej produkcji, Mike’a Flanagana, który wcześniej nakręcił między innymi Oculus i Ouija: Narodziny zła, było ogromne. Szczególnie że doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, iż to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, bowiem zna gatunek jak mało kto. I nie zawiodłam się. Nie wydaje mi się, bym ani wcześniej, ani później widziała coś podobnego. To niesamowite połączenie inteligentnego dramatu rodzinnego z jednymi z najbardziej przerażających zdjęć, które widziałam od bardzo, bardzo dawna. Serial można opisać jako połączenie To my z horrorowym uniwersum Jamesa Wana. Opowieści o duchach są z natury zakorzenione w emocjach, które wszyscy odczuwamy; powstały jako sposób na radzenie sobie ze smutkiem i wyjaśnienie koszmarów często z nim związanych. Flanagan i jego zespół doskonale rozumieją, jak bolesne wspomnienia i głęboka studnia żalu mogą prowadzić do nieprzespanych nocy. Przerażenie nigdy nie jest tutaj tanim chwytem.
A czy wy dodalibyście coś do listy?