Publicystyka filmowa
NAJLEPSZE AKTORSKIE DEBIUTY w historii
Odkryj, jakie debiuty aktorskie w historii zmieniły oblicze kina! Wśród nich NAJLEPSZE AKTORSKIE DEBIUTY, które zachwycają do dziś.
Aktorzy często marzą o nim od dziecka, snując fantazje o wielkiej karierze i uznaniu – debiut na wielkim ekranie to ogromne wyzwanie, któremu nie każdemu udaje się sprostać. Jest jednak w historii kina wiele przypadków aktorskich debiutów, które zachwyciły świat, otwierając utalentowanej jednostce drzwi do pięknej kariery. Oto 10 wybitnych debiutów aktorskich, których po prostu nie wypada nie znać!
WAŻNE! W poniższym zestawieniu znajdują się wyłącznie debiuty kinowe w pierwszo- lub ewentualnie drugoplanowych rolach – niektóre osoby z poniższej listy miały wcześniej w dorobku role epizodyczne w kinie lub nieco większe w telewizji, ale to w wymienionych poniżej filmach dokonały pełnoprawnego debiutu aktorskiego.
Natalie Portman – Leon zawodowiec (1994)
O tym aktorskim debiucie napisali już wszyscy i wszystko, ale jest na tyle fenomenalny, że nie sposób nie rozpocząć tego zestawienia właśnie od kreacji małej i rezolutnej Matyldy. Choć wielu dziecięcych aktorów nie potrafiło kontynuować passy sukcesów po osiągnięciu dorosłości, Portman doskonale wykorzystała doświadczenie zdobyte na planie filmu Luca Bessona i nie wypadła z hollywoodzkiego obiegu ani na chwilę. Dziś może pochwalić się Oscarem, dwoma Złotymi Globami i nagrodą BAFTA, ale jej prawdziwym zwycięstwem jest to, że jej debiut jest wspominany równie dobrze, co jej niedawno nagradzane role.
Sharlto Copley – Dystrykt 9 (2009)
Swoją błyskotliwą karierę zawdzięcza Neillowi Blomkampowi – co do tego nie ma wątpliwości. Nie tylko wystąpił u niego w dwóch krótkich metrażach, Yellow i Alive in Joburg z lat 2005-2006, ale też zaliczył brawurowy debiut na wielkim ekranie. Dystrykt 9 do dziś uważa się za najlepszy film Blomkampa, a duża w tym zasługa szalonego Copleya, który imponuje nieokrzesaną charyzmą.
Jest z niej zresztą znany do dziś, nie tylko z kolejnych filmów swojego ziomka z Johannesburga (
Orson Welles – Obywatel Kane (1941)
Biorąc pod uwagę, że wielu krytyków filmowych wciąż uważa Obywatela Kane’a za największe dzieło filmowe w dziejach, wydaje się wręcz niemożliwe, by był to zarówno reżyserski, jak i aktorski debiut Orsona Wellesa. A jednak – choć legendarny filmowiec swoje pierwsze próby za i przed kamerą podejmował już w wieku chłopięcym, dopiero historia Charlesa Fostera Kane’a stała się jego kinowym debiutem. Welles zagrał tu rolę prawdziwie wielkiego formatu – i to w każdym możliwym znaczeniu.
Julie Andrews – Mary Poppins (1964)
Tytułowa rola Julie Andrews w Mary Poppins znajduje się na chlubnej liście aktorskich debiutów kinowych nagrodzonych Oscarem. Wieść niesie, że brytyjska aktorka z początku odrzuciła rolę, gdyż nie chciała kręcić swojego pierwszego filmu kinowego, będąc w ciąży, ale wówczas stało się coś, co dziś wydaje się niemożliwe – Disney postanowił poczekać. Włodarze animacyjno-familijnego giganta do tego stopnia byli przekonani do Andrews, że wstrzymali się z produkcją Mary Poppins.
Opłaciło się – film zdobył w sumie 5 Oscarów, otwierając przeuroczej aktorce drogę do kolejnych wielkich ról, m.in. w
Tomasz Kot – Skazany na bluesa (2005)
Trudno uwierzyć, że jeden z najpopularniejszych i najbardziej cenionych dziś polskich aktorów debiutował na wielkim ekranie zaledwie 14 lat temu. Owszem, miał już pewne doświadczenia w pracy z kamerą, gdyż występował m.in. w serialu Camera Cafe, ale to rola Ryszarda Riedla była dla niego pierwszym prawdziwym aktorskim sprawdzianem. Trzeba mieć niezwykłą odwagę, pewność siebie i talent, by przyjąć wyzwanie wykreowania tak kultowej dla polskiej alternatywy postaci. I Tomasz Kot najwyraźniej miał to wszystko, bo poradził sobie z tą rolą wspaniale, czego dowodem nagroda za debiut aktorski na festiwalu w Gdyni.
Kate Winslet – Niebiańskie istoty (1994)
Brytyjka, która światową popularność zdobyła rolą w Titanicu, już od swych pierwszych ról zachwycała talentem. Niebiańskie istoty to jej kinowy debiut i dowód na absolutną, uzyskaną niezwykle wcześnie aktorską dojrzałość. Razem z partnerującą jej Melanie Lynskey stworzyła kreację pełną młodzieńczej werwy i buntu, ale też niezwykle zmysłową i przemawiającą do wyobraźni. Na wczesnym etapie kariery Winslet często grywała młode kobiety poszukujące własnej tożsamości i podążające za pragnieniami, ale w Niebiańskich istotach ta strona jej aktorskiej natury objawiła się najpełniej.
Alan Rickman – Szklana pułapka (1988)
Zanim wcielił się w jednego z najbardziej charakterystycznych bad guyów kina gatunkowego, śp. Alan Rickman miał już na koncie kilka telewizyjnych produkcji. Żadna jednak nie mogła równać się z pracą na planie hollywoodzkiego blockbustera, dlatego to właśnie Szklana pułapka była pierwszym międzynarodowym sprawdzianem aktorskim człowieka, który lata później zasłynął kreacją Severusa Snape’a. Jego Hans Gruber to antagonista niemal doskonały, stanowiący wzór dla wszystkich innych złoczyńców kina akcji. Debiutować w Hollywood w wieku 42 lat jako Brytyjczyk grający Niemca? Tego Alan Rickman chyba nie mógł sobie wywróżyć.
Krystyna Janda – Człowiek z marmuru (1976)
Brawura, buta, bezczelność – trzy rzeczowniki na B, które doskonale opisują debiutancką kreację aktorską Krystyny Jandy. Co prawda wcześniej przewinęła się przez plan jednego z odcinków Czarnych chmur i zagrała w telewizyjnej adaptacji Trzech sióstr, ale jedna z najsłynniejszych polskich aktorek właśnie w filmie Andrzeja Wajdy na dobre rozpoczęła swoją karierę. I to jak rozpoczęła! Rola nieustępliwej, energicznej, zdeterminowanej Agnieszki, dyplomantki szkoły filmowej, nawet dziś robi kolosalne wrażenie i wymieniana jest wśród najwspanialszych dokonań polskiego aktorstwa w ogóle. Nic dziwnego, że tak rozpoczęta kariera znaczona była już tylko sukcesami.
Eddie Murphy – 48 godzin (1982)
Jeden z najbardziej rozchwytywanych hollywoodzkich komików lat 80. i 90. debiutował u boku Nicka Noltego w 48 godzinach, grając złotoustego przestępcę, który staje się kluczem do rozwiązania pewnego śledztwa. Choć do roli przymierzani byli Gregory Hines, Richard Pryor i… Denzel Washington, dziś trudno wyobrazić sobie jakiegokolwiek innego aktora w roli Reggiego Hammonda. Murphy zachwycił wszystkich ogromną charyzmą i swoim słynnym, charakterystycznym śmiechem, a film Waltera Hilla stał się prawdziwym klasykiem ery VHS i protoplastą wielu późniejszych komedii sensacyjnych spod znaku buddy movie.
Emily Watson – Przełamując fale (1996)
Trzeba przyznać, że Lars von Trier miał swego czasu talent do aktorek-debiutantek: najpierw w przejmującej roli po raz pierwszy pokazała się na ekranie Emily Watson, a kilka lat później błyskotliwą kreację w Tańcząc w ciemnościach stworzyła u Duńczyka Björk. Obie miały niełatwe zadania do wykonania, ale wydaje się, że większy ciężar na swych debiutanckich barkach nosiła 29-letnia wówczas Watson, wcielając się w postać dziecięco niewinnej, ale ciężko doświadczonej przez życie i potępionej przez wszystkich Bess. Jej historia rozdziera serce, a Watson w swej niezwykle dojrzałej roli dowodzi, że godność to najwyższa cnota.
Inne warte wspomnienia debiuty filmowe:
Edward Norton – Lęk pierwotny (1996)
Anna Paquin – Fortepian (1993) (Oscar)
Jason Schwartzman – Rushmore (1998)
Björk – Tańcząc w ciemnościach (2000)
Tatum O’Neal – Papierowy księżyc (1973) (Oscar)
Jamie Lee Curtis – Halloween (1978)
Eva Marie Saint – Na nabrzeżach (1954) (Oscar)
