search
REKLAMA
Zestawienie

Najbardziej frapujące PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI w znanych filmach

Rafał Donica

25 listopada 2019

REKLAMA

Różne naciągane, niedorzeczne i nierealistyczne rzeczy widziałem w filmach, ale zawsze można było je jakoś przełknąć, zawieszając niewiarę na najwyższym kołku lub przymykając oko tak, że już prawie nic nie było widać. Istnieje jednak pewna grupa faktów filmowych naciągniętych bardziej niż osoby inwestujące w bitcoina. Faktów niewyjaśnionych, przemilczanych, zatuszowanych cięciem montażowym, pozostawiających widza z irytującym znakiem zapytania malującym się na czole. Faktów, dla których twórcy nie znaleźli żadnego logicznego wytłumaczenia, a które w fabule znaleźć się musiały, by popchnąć akcję do przodu, nie rezygnując z obranego w scenariuszu kierunku rozwoju wydarzeń. Scenarzyści i reżyserzy woleli udawać, że nie było sprawy, oglądajcie dalej film i nie drążcie tematu. Po prostu to i to się zdarzyło, może za sprawą cudu, a może deus ex machiny…

Mission: Impossible (1996), reż. Brian De Palma

Zastanawialiście się kiedyś, co też działo się w tunelu z helikopterem pilotowanym przez Jeana Reno w momencie, gdy mijały się dwa pociągi TGV i nie zostawało tam już miejsca nawet na miętowy opłatek? Pokazano jedynie, jak Jeanem Reno miota po kabinie i tyle. Na czas mijanki dwóch TGV wirniki helikoptera po prostu się zatrzymały lub przestały istnieć, a Jean Reno leciał chyba w samej kabinie, tak jak to właśnie pokazano, bo innego logicznego tłumaczenia (jakby to było logiczne) nie znajduję.

Złodziej (1981), reż. Michael Mann

W filmie Michaela Manna znajduje się sekwencja włamania przez dach, a następnie przez szyb windy do pomieszczenia, gdzie znajduje się wielki sejf. Reżyser w żaden sposób nie wyjaśnia, w jaki sposób na dachu znalazł się ciężki sprzęt potrzebny do wykonania zadania. Jak i kiedy, nie wzbudzając zainteresowania personelu budynku czy ochrony, wniesiono na dach butle z gazem, palniki do cięcia, szlifierki i długi na kilka metrów pręt? Montażowym cięciem pomija się też sposób dostarczenia sprzętu z dachu do miejsca docelowego (czyli kilka pięter w dół szybem windy) przez prowizoryczną dziurę w dachu. A tak w ogóle to jak w środku nocy na dachu strzeżonego budynku znaleźli się trzej złodzieje wykonujący ten cały włam?

Poszukiwacze zaginionej Arki (1981), reż. Steven Spielberg

Indiana Jones wspina się na pokład okrętu podwodnego, rozgląda się nerwowo po mostku i… Tu następuje cięcie montażowe i przebitka na załogę okrętu sprowadzającą okręt pod wodę. Milczeniem pomija się kwestię, czy Jones dostał się jakoś do środka okrętu (jeśli tak, nie miałby się gdzie ukryć w tak ciasnej przestrzeni), czy pokonał trasę uczepiony w jakiś sposób okrętu. Spielberg pokazał zatem kłopotliwą podróż Jonesa jako czerwoną kreskę płynącą po mapie. Cóż, albo Jones nabrał przed zanurzeniem dużo powietrza do płuc, albo faktycznie zmienił się na czas podróży w tę kreskę na mapie. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej prozaiczna: otóż w oryginalnym scenariuszu znajdują się sceny, w których Indiana przywiązuje się batem do peryskopu i tak (ledwie ciepły, za to bardzo mokry) dociera do celu, przy założeniu oczywiście, że okręt podwodny ma przepłynąć całą trasę na głębokości peryskopowej, woda ma temperaturę pokojową i w ogóle okoliczności są sprzyjające, jak na wczasach all-inclusive. Co więcej, scena ta została nawet sfilmowana na bliskich planach (patrz zdjęcie powyżej), ale ostatecznie do filmu nie trafiła, albowiem Spielberg i Lucas sami uznali, że to byłoby lekkie przegięcie. Aczkolwiek podczas pracy nad niniejszym tekstem odpaliłem Poszukiwaczy i przez ułamek sekundy, gdy na tle mapy okręt wchodzi do portu, bez trudu dostrzec można… sylwetkę człowieka uczepioną peryskopu! A więc jednak, Indiana pokonał trasę przynajmniej kilkuset mil (sądząc po długości czerwonej kreski na mapie) uczepiony peryskopu, zanurzony w wodzie! A cały Internet kręcił bekę z ucieczki Indy’ego w lodówce przed bombą atomową…

No dobra, Indiana Indianą, ale powiedzcie mi, którędy do wnętrza okrętu podwodnego wepchnięto Arkę? Okręty podwodne mają jakąś załadunkową klapę bagażnika, jak kombi?

Prawdziwe kłamstwa (1994), reż. James Cameron

Pamiętacie, jak Harry Tasker uwolnił się z kajdanek z rękoma za plecami, rzucając do przesłuchującego go Samira tekstem: „Pamiętasz moje kajdanki? Otworzyłem je!” No, scena kozak, ale film nie wyjaśniał (poza tym, że Tasker to superagent), w jaki sposób Arnold uwolnił się z kajdanek. I w tym przypadku akurat wyjaśnienie istnieje, a dokładniej rzecz biorąc, znajduje się w napisanej na podstawie scenariusza książce wydanej w Polsce w roku premiery Prawdziwych kłamstw (naprawdę taka książka istniała, choć w Internecie nie ma dziś po niej nawet śladu). Harry Tasker miał po prostu kluczyk do kajdanek ukryty w zegarku (widocznym w filmie na jego lewym nadgarstku). Co więcej, książka wyjaśniała też genezę nietypowego granatu z zawleczką w postaci pierścionka, który zdobi oficjalny plakat filmu Camerona. Juno Skinner, zostawiając małżeństwo Taskerów na pewną śmierć, wkładała między nogi Jamie Lee Curtis odbezpieczony granat, który Harry po uwolnieniu się z kajdanek zabezpieczał właśnie pierścionkiem małżonki. Jamie Lee Curtis z granatem między nogami widniała nawet na jednym ze zdjęć umieszczonych na polskim wydaniu VHS Prawdziwych kłamstw. Scena nie trafiła do finalnej wersji filmu, gdyż pozostawiony w charakterze zawleczki pierścionek nie mógłby tym samym wziąć udziału w późniejszej scenie, gdy Helen Tasker policzkowała Juno Skinner, rozcinając jej twarz brylantem z tegoż właśnie pierścionka.

Rafał Donica

Rafał Donica

Od chwili obejrzenia "Łowcy androidów” pasjonat kina (uwielbia "Akirę”, "Drive”, "Ucieczkę z Nowego Jorku", "Północ, północny zachód", i niedocenioną "Nienawistną ósemkę”). Wielbiciel Szekspira, Lema i literatury rosyjskiej (Bułhakow, Tołstoj i Dostojewski ponad wszystko). Ukończył studia w Wyższej Szkole Dziennikarstwa im. Melchiora Wańkowicza w Warszawie na kierunku realizacji filmowo-telewizyjnej. Autor książki "Frankenstein 100 lat w kinie". Założyciel, i w latach 1999 – 2012 redaktor naczelny portalu FILM.ORG.PL. Współpracownik miesięczników CINEMA oraz FILM, publikował w Newsweek Polska, CKM i kwartalniku LŚNIENIE. Od 2016 roku zawodowo zajmuje się fotografią reportażową.

zobacz inne artykuły >>>

REKLAMA